Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Nic się nie stało;) Zabiegana nasza Mysza tylko. Bruno nic nie spsocił, a jak dziś rano rozmawiałyśmy przez telefon - lizał Myszę po rękach ;)
  2. Zdjęcie pyska może być jak najbardziej ;) Dzizas...ta moja słabość do owczarków.....piękny jest co tu dużo gadać.
  3. Dziewczyny, jest problem. Właśnie odezwał się do mnie Syciu. Jeśli śnieg nie przestanie padać on jutro nie będzie jechał do Poznania....... Wtedy Narzeczona przyjedzie do niego pociągiem. Jeśli wyszłaby taka opcja, może zgodzi się zabrać Migotkę w niedzielę pociągiem. Dopiero jutro koło 13 będę znała szczegóły. Wszystko zależy od pogody.
  4. Chyba tak zrobię - choć to wymagałoby przejścia przez Rosoła;) Może i leki tak działają. Ada na początku mówiła mi, że te zmiany świadczą o tym, że on jest alergikiem i o jego słabej odporności bo to coś związane z immunologią. Ale wtedy było za wcześnie żeby robić z tym cokolwiek. No zobaczymy. A nuż do rana mu przejdzie ;)
  5. [quote name='Kostek']a Marlej korzysta z prysznica?;)[/QUOTE] No nie :) Ale ze mnie korzysta:) Ja go bezczelnie obłapiam, przytulam, ściskam, macam - koszmar jednym słowem ;)
  6. Mam wrażenie, że ani nie swędzi, ani nie boli. Nie drapie, nie gryzie, nie interesuje się. Daje się dotykać, masować - nie protestuje. Dwa dni temu zdejmowałam mu szwy po kastracji i tak nie było, dlatego dziś zwróciło tak moją uwagę.
  7. Vario tak bardzo kochał śnieg...............
  8. On tam nie liże, zupełnie się nie interesuje tym miejscem. Mhmm, płynów chyba żadnych nie zmieniłam. Zmieniłam swój żel pod prysznic tylko.
  9. A na tych zdjęciach to widać, że zaczerwienione? czy widać, że panikuję;)
  10. Znamy Tribiotic;) Fakt, dobry jest. Zadzwonię jutro do mojej wetki i zobaczymy co powie. Było lepiej, jest gorzej - dlatego o tym wspominam
  11. [quote name='majqa']Gusiu, nie jestem w stanie teraz pomóc. Bardzo przepraszam. Pomijając kłopoty, o których nie chcę pisać, nie mam swojego kompa. Korzystam z mężowskiego i to bardziej niż z doskoku, co dodatkowo wiąże mi ręce.[/QUOTE] Jasne, rozumiem, mam nadzieję, że szybko będzie lepiej.
  12. Może jednak się uda: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7434/dsc01423c.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1953/dsc01425sx.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/3089/dsc01432g.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/4303/dsc01426o.jpg[/IMG] Panikuję?
  13. ......................jeszcze nie na bank, jeszcze się wstrzymuję, ale nie wiem czy nie czeka nas wizyta u weta :shake: Pamiętacie te zaczerwienienia na połączeniach śluzówek ze skórą? Zaogniły się. Dość znacznie. To kwestia słabej odporności Marleja. A może też pogody? A może jakaś alergia? Nie wiem... I jego odbyt mi się nie podoba......Czy to nie zbyt obsceniczne wstawiać zdjęcia odbytu?;) Acha, nic nie wstawię...coś się stało z image shack i teraz nie wiem jak...
  14. [quote name='margolcia69']:diabloti: Gusia, ja też mam brata (też Piotra) :diabloti:[/QUOTE] W zasadzie to chyba tylko Twój brat :evil_lol:, bo ja cały czas twierdzę, że to niemożliwe abyśmy on i ja byli spokrewnieni genetycznie :evil_lol: Piotr był. Lubię jak przychodzi bo mi się wtedy w głowie układa i mam plan na najbliższ czas;) I na początek (choć Piotr powiedział to na koniec ;) ) pochwalę Marleja. Piotr powiedział, że już dawno nie widział psa, który po takiej traumie, przy tak obniżonym nastroju, z takimi stanami lękowymi robił by tak szybko postępy. A nasza Łajza robi :razz: Nastrój ma zdecydowanie lepszy, wygląda zdecydowanie lepiej, a dziś to nawet w Piotra obecności udal się do miski :crazyeye: i coś tam skubnął. Potem na Piotra nawarczał (zły Marlej, niedobry Marlej :mad:), ale go poćwiczyliśmy i mu przeszło. Ale wiecie co...dla niego nawet takie rzeczy jak ulożenie ręki przy karmieniu przez obcych ma znaczenie....Jak mu się daje na wyciągniętej dłoni, wnętrzem dłoni do góry to za cholerę nie weźmie. Jak się poda wywijając dłoń (nie wiem jak to opisać...) to bierze... Dobrze, teraz w każdym badź razie, skoro samoloty mamy już za sobą, bierzemy się za odczulanie na obcych facetów (jacyś chętni? :diabloti:) i na linkę i na linkę przy łapkach. Próbujemy go też rozklikać. Nie będzie to proste bo dźwięk klikera póki co nie kojarzy się dobrze znaczy ucieczka w panice do pokoju nr 2, ale jak już wspominałam uparta jestem ;) Musimu teraz uważać podójnie przy podawaniu oxazepamu - bo działa antylękowo, ale chęć osiągnięcia eufroii jest taka sama. Co oznacza tak naprawdę, że może zaatakować skutecznie faceta w domu bo się będzie mniej bał to zrobić. I już moja w tym głowa, żeby mu się nie udało. Piotr twierdzi też, że Marlej przytył. Ja też często tak twierdzę, niestety do czasu aż go nie zważę :shake: Ale w sobotę znowu pójdziemy na wagę. Może Świąteczny Cud cechce się objawić jakby szerzej ;) Żeby nie żyć też złudzeniami zapytałam czy to bedzie tak, że jak go odczulimy na facetów to on nawet ja zmieni miejsce to nie będzie agresywnie na nich reagował. Piotr odpowiedzi jednoznaczej powiedział, że mi nie da. Bo to mniej więcej jak z narkomanem - zaleczony nie bierze, ale nigdy nie ma 100% pewności, że przy odpowiednich warunkach, klimacie, skojarzeniach - nie weźmie. Piękny zestaw mam w domu jak widać - dresiarz i narkoman ;) Następna wizyta 11 stycznia (oszczędna jestem więc terminy nieco dłuższe;) a tak na serio to mam nad czym pracować) A na koniec zostawiam absolutną perełkę. Dzisiaj Marlej coś jakby się ze mną bawił!!:multi: Trwało chwilę, ale nie dało się tego z niczym pomylić. Piotr świadkiem :razz: Leżał na dywanie, ja siedziałam obok i go zaczepiałam, tarmosiłam - a on zaczął merdać ogonkiem, pacać mnie łapkami i dwa razy złapał zębami za rękaw :grins::grins::grins::grins::grins: Ale, żeby nie było za różowo to.........
  15. Ja to bym powiedziała, że głodzone śmiertelnie nawet :diabloti:
  16. [quote name='Ania+Milva i Ulver']"Lubi takie przypadki" fajnie to zabrzmiało:evil_lol: Czy są gdzies aktualne fotki suń?[/QUOTE] W pierwszym poście - ale na ile są aktualne..nie wiem
  17. [quote name='***kas']podziękowania kierować w stronę Soemy(tak, tak, tej złej niedobrej baby, co to się tylko czepia:diabloti:), bo to w rozmowie z nią wyklarowała się taka opcja. ;)[/QUOTE] Że Soema boską jest to ja już wiem od dawien dawna ;) Dzięki Ciotki w każdym bądź razie
  18. ***kas - piękna deklaracja, nie wiem czy się coś wcześniej znajdzie, więc miejsce u siebie trzymaj:) A kasa na karmę i weta zawsze się jakoś znajdzie...
  19. Soema, jak możesz i masz możliwość zadzwoń do Murki - a nuż...
  20. O ile pies byłby u Pani Aliny w domu, w Jaktorowie - może jechać;) Z tym, że to takie bardzo okolice Wawy - ode mnie ponad 65 km np;)
  21. Jest nas parę osób z Warszawy ;) Sądzę, że zawsze ktoś by podjechał. Nie wiem czy Obraczus nie trzyma, coś mi się tak we łbie kołacze. Idę pytać;)
  22. Natalijo, spokojnie, nie sądzę, żeby im zaszkodziła. Ci, którzy są - to będą bez względu na wszystko. Ale Ci, którzy się zastanawiają - mają prawo wiedzieć na czym stoją. I mi osobiście też chodzi o to, żeby później nie było pretensji do Ciebie.. [B]A czy wie ktoś ile kosztowałaby doba u Jamora za JEDNĄ sukę?[/B] Czy osoba, która z nim negocjowała cenę (przepraszam, nie pamiętam nicku) mogłaby dopytać o taką opcję?
  23. Super plakat!! A bardzo daleko to znaczy gdzie?:) Może od Ciebie daleko, ale ktoś zaufany może mieszka w tamtych okolicach?
  24. Agucha, ustawa o ochronie danych osobowych...edytuj post i wykasuj nazwisko Pani Wandy ;) A co do wydania psów....byle komu by nie wydała, ale dlaczego ma nie wydać osobie, która chwilę wcześniej psy do niej przywiozła....?
×
×
  • Create New...