Gosia zrobi z niego "salonowca".Osoba,która zechce go wziąć będzie miała ułatwione zadanie.Jedynie rany psychiczne nie zagoją się tak szybko.Moim zdaniem to idealny pies dla kogoś kto stracił swojego przyjaciela.Świadomość,że można dać dobry,ciepły dom takiemu biedakowi bardzo pomaga ukoić żal.Wiem to z własnego doświadczenia.