-
Posts
10377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NightQueen
-
a ile ma? Moja suka dość szybko dorosła psychicznie, i szybko wyrobiłyśmy sobie zaufanie, myślę że tak 5,6 miesięcy to już było pełne zaufanie takie jak jest teraz, chociaż od początku najbardziej lubiła przebywać ze mną i piszczała jak wychodziłam z domu (czego nie robiła za innymi domownikami) itd. do tego wykonuje i potrafi dużo poleceń ale robi to i sprawia jej to przyjemność tylko przy mnie, jak prosi ją moja siostra żeby jej dała łapę to albo po prostu głuchnie, albo robi to z takim bólem jakby ją mieli bić kijem, robi taką minę tak zwaną "Męczennice narodu" :evil_lol:
-
u mnie nie tylko w tych sprawach tak jest :) Moli się mnie "pyta" czy może wskoczyć do rzeki, czy może się wytarzać w błocie, czy może wejść do łóżka (pyta a wie że może bo śpi w nim codziennie :P) pyta czy może zjeść jak ktoś inny jej coś daje, dosłownie pyta o wszystko ;) , to mnei bawi bo nigdy jej nie zabraniałam takich rzeczy a mimo to pyta
-
ja nie wiem dlaczego ale moja suka oprócz tego że wita ludzi w zależności od humoru, to wita tylko tych których ma ochotę witać (wybiera sobie poszczególne osobniki warte zainteresowania :P) to do tego jeszcze patrzy na mnie czy może (ona mi ufa w 100% i jestem dla niej wszystkim, polega na mnie i wie że ją obronię) dlatego tak jakby pytała się czy może się przywitać czy nie ;) czasami pozwalam (ale tylko znajomym) żeby jej radoche sprawić :evil_lol: Czy wasze psy też wam tak ufają? To w sumie mój pierwszy psiak który mnie dosłownie traktuje jak bóstwo i to nie efekt szkolenia, po prostu od szczeniaka miałam z nią doskonały kontakt, zero agresji, zero krzyku i tak zostało. Ona jest zależna ode mnie i bardzo często zanim coś zrobi sama patrzy na mnie i oczekuje kierunkowskazu :) Jak to jest z waszymi psami ?
-
mi się często zdarza ostatnio krzyczeć na ludzi bęcwałów :angryy: Bo albo chcieliby mi psa na rączki ciągle brać albo inni właściciele psów mi moją sunie swoimi psami straszą :mad:
-
[quote name='anmi0']Świetne! Nie ty wymyśliłaś?[/quote] nie :evil_lol: nie jestem aż tak zdolna ;) ja tylko przerobiłam sobie zdjęcie i tekst wstawiłam [quote name='BBeta']Dzień dobry :loveu: Czepiają się szczegółów :shake: :diabloti:[/quote] Dobry no ja nie wiem, przyjdą raz za czas i jeszcze się czepiają wszystkiego :diabloti: [quote name='Tinka:)']ja lubię się czepiać :evil_lol:[/quote] ty się nie czepiaj lepiej :eviltong: pamiętaj że jak będziesz nie dobra dla mnie to nie będę na ciebie głosować :diabloti:
-
Moli zależy,czasami jak ma dobry humor to idzie do każdego, a czasami ucieka bo sie boi jak chce ją ktoś pogłaskać :roll: Wtedy jak ma zły humor to nie pozwalam jej głaskać, jak chce się ktoś zbliżyć to go zlewam i odchodzę, a ktoś zostaje w półzgięciu z tyłu i się robi czerwony :diabloti::diabloti:
-
W sumie się nie spotkałam jeszcze z tym żeby ktoś się bał Moli lub kazał ją zabrać :) wszyscy chcą ja pogłaskać i nie przejdzie nikt bez komentarza typu "ale słodka","ale śliczna" itd... :evil_lol: no ale kaganiec chciałam miec dla świętego spokoju, trudno się mówi, piesa będzie szczęśliwsza :diabloti:
-
ja mam problem z szerokością paska na pysku, ona ma krotki pysk (na zdjęciach to tylko włosiska same) i wszystkie paski wchodzą jej na oczy, a skrócić się raczej nie da :roll: tzn ja nie potrafię a nie mam nikogo kto by to mógł to zrobić
-
rozmiar 1 jest na nią za duży :roll: Mierzyłam dużo rozmiarów w różnych rodzajach kagańców (filozoficzne, nylonowe, metalowe, skórzane, ...) żaden, powtarzam ŻADEN nie pasuje :shake: ona ma nieproporcjonalną głowe :razz: ale w sumie się cieszę bo ona w ogóle nie jest agresywna, kaganiec jest zbędny (w życiu nie zawarkła nawet, ani na człowieka ani na zwierzaka) kaganiec chciałam do autobusu żeby się przyczepiali że jeździ bez ale skoro nie moge dopasować bo nie ma rozmiaru, a bez sensu kupować za duży że Moli by z niego pysk wyciągnęła, to nie kupie w ogóle, jak się będą jej czepiać to im każe iść do zoologicznego i poszukać jak nie wierzą, albo niech mi zrobią na zamówienie :diabloti:
-
ja chciałam kupić kaganiec do autobusu, no ale po odwiedzeniu 8 sklepów zoologicznych doszło wreszcie do mnie ze na mojego kurdupelka nie ma rozmiaru i nie da sie dopasować żadnego innego :evil_lol:
-
czcionki się nie dało zmniejszyć o było by nieczytelne, a słów nie ucinałam bo chciałam żeby było w oryginalnej wersji ;)
-
wiem ale nie dało się ominąć :-(
-
[quote name='Tinka:)']w końcu to było tylko 10 min : P[/quote] biedne kleszcze :evil_lol: Posty się poprzewracały :/ [B] MAM COŚ DLA WAS [URL=http://img356.imageshack.us/my.php?image=przyjacikamoliud4.jpg][IMG]http://img356.imageshack.us/img356/138/przyjacikamoliud4.th.jpg[/IMG][/URL] [/B]
-
ja się w ogóle dziwie że te kleszcze się takiego wariata przyczepiły :evil_lol: widocznie nie zostały poinformowane że po łąkach biega szalony pies w łaty :diabloti:
-
hehe to pewnie przez te chemikalia w rzecze :diabloti:
-
Moli to mały automacik :evil_lol: słucha poleceń i robi wszystko co jej sie każe (no co ja jej każe, bo olewa to co mówi moja siostra czy tata :diabloti:) jak była mała to bardzo chętnie współpracowała, za smakołyk a przede wszystkim dla mojego zadowolenia zrobiła wszystko i dalej robi :loveu: No i jest doskonałym przykładem że małe psy są inteligentne i dorównują dużym psom, ba nawet je przewyższają sprytem :evil_lol:
-
ja często jeżdżę z dziewczyna nad rzekę zeby popływała, po drodze zahaczam o pola albo las i nic jej nie ma, ja juz prawie pod górami mieszkam :evil_lol::evil_lol: to może przez to, pozamarzały im dupska :diabloti:
-
hmm no ale chyba nie zbyt dobrze skutkuje ta obroża skoro miał 5 krwiopijców :crazyeye: Ja Moli kropie tylko 2 razy i jej starcza, nic nie łapie, ale u mnie w okolicy pewnie mniej kleszczy jest niż u ciebie
-
te krople co my mamy zabijają kleszcze jak się wbiją :) Obroży nie używam w ogóle bo jakoś mi się wydają nie zbyt efektywne, ja tymi kroplami 2 psa zakrapiam i jest dobrze,w żadnego się nic nie wbiło jak był zakropiony a oba zaliczają: pola, lasy, parki, okolice rzek, itd..
-
moje gówienko nie szczeka dużo, szczeka jak robi ktoś hałas na klatce (wtedy ja też szczekam :diabloti:), ujada w zabawie no i jak jej każe dać głos, ale moje kochane zwierzątko ma mechanizm błyskawiczny :evil_lol: na "dość" zamyka japę :diabloti:
-
ooo biedactwo :-( Moli miała raz w życiu kleszcza, jak była niezakropiona, a później już do tej pory (tfu tfu żeby nie wygadać) nie miała Nie zakrapiałaś go jeszcze?
-
A ja mam wtyki w BORze :evil_lol::evil_lol:
-
przede mną nic cię nie obroni :diabloti:
-
no z tymi wędrówkami to raczej nie do końca jak twoja, :evil_lol: Moli nie lubi długich spacerów bo się nudzi i wymyśla kretyńskie zabawy po drodze (turlanie kamyka, jedzenie trawy, wskakiwanie na wszystko co sie da) a później dyszy bo jest zmęczona wiec ja staje ona odpocznie, chce isc na spacer dalej a jej znów odwala i tak w kolko, ciągle muszę przystawać bo taka umęczona jest ze jej jęzor sie ciągnie 2 m za nia :evil_lol:
-
Ale oberwiesz zaraz :angryy::angryy: :mad::mad::mad: Zaraz ci poślę mój rachunek od psychoanalityka i będziesz płacić :eviltong: