-
Posts
10377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NightQueen
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
NightQueen replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[QUOTE]raz że mamy pogodę non stop jak w Londynie , dwa jadąc na skuterze nie da się palić papierosa[/QUOTE] ostatnio w Londynie pogoda lepsza niż u nas :diabloti: dwa- pewnie opanowałabyś sztukę jazdy skuterem trzymając jedną ręką kierownice :evil_lol: -
Wycieńczony DOBERMAN - MA DOM !!! NIEAKTUALNE
NightQueen replied to NightQueen's topic in Już w nowym domu
Poszukamy hotelu, a możesz coś napisać więcej o tej organizacji? -
ja miałam w gim i lic zabronione korzystanie z internetu w ciągu tygodnia, tylko w weekend mogłam :roll: bo niby się nie uczyłam :razz:
-
[quote name='Tinka:)']nie ja tylko rodzice:roll: ale mam gg w komórce : P tylko kartę sim gdzieś posiałam... :roll:[/quote] uuu a co to karę masz? czy coś :roll: ja rzadko na gg siedzę, wolo dogo :evil_lol: [quote name='Anka_ZG']no sliczny usmiechnięty psi pycholek:) A apopropo twojej choroby, mam nadzieje ze nie powroci!!Zdrowka zycze!!;)[/quote] też mam taką nadzieję ;)
-
to nie jest duże miasto. Psy bardzo szybko znajdują domy ;), więc ciągle dochodzą nowe psy. Problem bezdomności jest, ale miasto chyba jeszcze nie uskuteczniło działalności hycla, straż miejska też nie przejmuje się bezdomnymi psiakami.
-
[quote name='chester07'][URL]http://images24.fotosik.pl/206/5ed359b697a56e13med.jpg[/URL] :D:loveu: czego ona tam szuka? żaby ? :evil_lol:[/quote] zgadłaś :evil_lol: znalazła żabę wielkości dłoni, to ropucha właściwie była ;) nie daleko są stawy więc takie potwory to częsty widok w ogródku :p
-
Szarik: nieco większa kuleczka.
NightQueen replied to Szarik's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn85/sabotazystka/BB/DSC_19.jpg[/URL] a kto to idzie z Szarikiem? :diabloti: -
no jak ty mi to możesz zrobić, ja nie mogę nie gadać z tobą :eviltong:
-
[CENTER][B]Macie żebyście nie mówiły że tylko gadamy tu :evil_lol: zadowolony pies:loveu: [IMG]http://images31.fotosik.pl/238/b7d7d04685c093a5med.jpg[/IMG] seria aktywna [IMG]http://images34.fotosik.pl/238/459017f362201982med.jpg[/IMG] czi się [IMG]http://images24.fotosik.pl/206/5ed359b697a56e13med.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/206/02388e6133374e14med.jpg[/IMG] biegneee [IMG]http://images29.fotosik.pl/206/b4f108cf93d484cfmed.jpg[/IMG] [/B][/CENTER]
-
dzięki :) myślałam że to w sklepach dla zwierząt a nie w sklepie WOPRu będzie :evil_lol:
-
Eee myślę że rodzice jakby tylko była taka szansa i taka organizacja (pewnie jest bo takich w Pl mnóstwo ;)) to by pojechali, mimo wszystko naprawdę warto :) kontakt z innymi dzieciakami które też są chore ale sto razy gorzej niż ty i żyją pełnią życia to naprawdę coś, podziwiam ich i rodziców. W sumie to bym jeszcze nawet mogła jeździć z nimi ale bym musiała sama, bo nikomu wolne nie pasuje :) Na wycieczki brałam nawet swojego Lackiego :evil_lol: bo szefowa (super babka) specjalnie szukała miejsca żeby Patrycja mogła z psem jechać :eviltong: gumisie? :evil_lol: My nierozłączne jesteśmy, jeden dzień bez gadania to dzień stracony :eviltong:
-
fajny pomysł z tym kapokiem. Moje suczydło kocha pływać, czasami muszę ja na smyczy do wody wpuszczać bo ja prąd ciągnie bo to małe, lekkie :evil_lol: Ile płaciłaś za kapok?
-
[quote name='Tinka:)']joł:cool1::evil_lol: z rodzicami jeździłaś? : O hie hiieee, pracuj pracuj:cool3: a ja przeziębiona:placz:[/quote] tak z rodzicami i z siostrą :) bo należałam do takiej organizacji w mojej miejscowości która pomaga chorym dzieciom. Ona organizuje sanatoria rodzinne, wycieczki, zajęcia itp. Więc oni szukali miejsce i wynajmowali hotele (nie byle jakie, bo bardzo ładne zawsze) i tam jechaliśmy razem z grupą znajomych którzy do tej organizacji należeli. Ja w porównaniu do innych dzieciaków to naprawdę byłam zdrowa, tam sa dzieci z zespołem downa, dzieci bez rąk, upośledzone, ale wszystkie tak kochane i cudowne że nadal się z nimi spotykam ;) [quote name='Skibka']Zdjęcia Moli ogląda się z uśmiechem na twarzy..:cool3: Ona jest po prostu śliczna, według mnie powinna powstać taka rasa od razu bym sobie taką zakupiła.. :roll: Czekamy na kolejne fotki rajdowca :multi:[/quote] też tak sądzę :evil_lol: powinni utworzyć nową rasę ;) miałabym 1 niepowtarzalny egzemplarz :evil_lol: [quote name='Anka_ZG']Hej:) wrocilam i nadrobilam zaległosci;) Ale u was to gaduły jak zwykle więcej gadania niż zdjęć;) Apropo, współczuje takich przgód ze zdrowiem, ale najwazniejsze ze juz wszystko jest ok!! [URL]http://images27.fotosik.pl/205/2f4b05920cb83601med.jpg[/URL] a te zdjęcie podoba mi się najbardziej:) Swietna minkę Moli tu zrobiła:)[/quote] ello no my jak zawsze nagadały :diabloti: bo my się tak z Tinką kochamy że nie możemy przestać pisać :diabloti::evil_lol: Jest ok ale nie wykluczone że nie wróci, bo ta choroba to jak alkoholizm, leczysz się a po kilku latach może wrócić, zawsze będziesz chorym :roll:
-
Wycieńczony DOBERMAN - MA DOM !!! NIEAKTUALNE
NightQueen replied to NightQueen's topic in Już w nowym domu
nie ma u nas w okolicy żadnych hotelów :-( ie mam pojęcia gdzie byłby najbliższy. To by była fajna sytuacja bo psiak uczył by się żyć z ludźmi Poszukam najbliższego hotelu, możecie też poszukać hotelu w okolicy Oświęcimia -
bry :) ja do sanatorium jeździłam co roku do hmm 15 roku życia :roll: aczkolwiek to było jak wczasy z rodzicami, z tym że miałam jakieś tam zabiegi idem sem do pracy :placz: nie chce mi się
-
schronisko w Oświęcimiu jest bardzo małe, tam mieści się może max 15 psów i wtedy jest przeciążone już, także psom jest poświęcone więcej czasu niż w takich dużych schroniskach :) chociaż był przepadek zagryzienia, :-(
-
[quote name='Tinka:)']oh, dzięki :evil_lol::evil_lol: szukaj, może znajdziesz:razz: ja- zabijam sama siebie:evil_lol:[/quote] znalazłam, ale tam nic sie nie dzieje :evil_lol: bo mnie nie ma :eviltong: nie zabijaj sie bo nie będę miała z kim gadać :diabloti: ide już spać bye bye :errrr:
-
noo poszło nam po medycynie :evil_lol: hmm z kośćmi i kręgosłupem to nie zabawa, konsultuj się z kilkoma lekarzami bo każdy gada co innego :roll: Co do duszności t doskonale rozumie, w kościele nie mogłam nigdy wysiedzieć bo przy tym jak ksiądz to kadzidło wyciąga i dymi ja dostawałam duszności i był koniec mszy dla mnie. Po za tym musiałam siedzieć a starszym tępym babą :angryy: nie szło wytłumaczyć ze jak nie będę siedzieć to mogę im kipnąć z powodu braku tlenu na rękach. Tinka koniecznie rób os z tym jak najszybciej. Będę trzymać kciuki bo choroba to straszne cholerstwo które może się męczyć latami :angryy: a tym czasem ide spać bo jutro znów na 8 do pracy :roll:
-
będę będę kibicować :multi: hmm aż ide z ciekawości poszukać wątku o miss :evil_lol: Co ty człeku wyprawiasz tam ?:eviltong:
-
alergia wziewna też była, kurzu w domu nie mogło być, 5 wentylatorów i filtrów wietrzyło i nawilżało powietrze 24h na dobę, na okrągło coś szło. Miałam osłabioną odporność więc jak ktoś kichną jak kończyłam jak ty z zapaleniem płuc, z tym że u mnie zapalenie to od razu szpital, bo duszności były tak silne że nie oddychałam, tylko z maską na twarzy dałam rade, podawanie mi tlenu to dla mnie normalna czynność jak ubieranie sie. Nie mogłam biegać bo wiadomo czym sie to kończyło,nie biegałam, zawsze zwolniona z wf byłam, no ale jako kilkulatek, wytłumacz dziecku żeby nie biegało bo nie może a inne dzieci mogą. Naprawdę wespół czuję rodzicom. Co do kręgosłupa ja co prawda problemów nie miałam, kiedy skoczyły się problemy ze mną zaczęło się z moją siostrą. Wyrok-skolioza. Operacja była przeprowadzana na tychmiast inaczej by siadła na wózku inwalidzkim :roll: wszczepiali jej implanty żeby prostowały kręgosłup, później druga operacja, musieli jej to wyjąć. Teraz jest ok i ze mną i z nią, mam za co być wdzięczna rodzicom, bo nie jeden by 2 chorych dzieci nie wytrzymał. Ale jest dobrze i niech tak zostanie. Ja sobie odbijam wszystko co straciłam przez te 16lat :) My się wyleczyłyśmy, no ale nigdy do końca nie ma pewności że nie wróci, trzeba trzymać kciuki ;) mam nadzieje że u ciebie też będzie dobrze. W szpitalu byłaś raz :) ja wakacje szpitalne to mogę zliczać w dziesiątkach :) i to nie w jednym bo często mnie przewozili bo nie wiedzieli co z takim duszącym sie dzieckiem zrobić :) Lekarze stwierdzili co to jest?
-
a tam strasznie ;) coś ty taka powiązana :evil_lol:
-
rozedmę też miałam, ale to było już po tym jak zgniło, do tego nabawiłam się astmy :) Miałam być szczepiona przeciw jakieś chorobę, poszłam z mama do ośrodka a byłam przeziębiona, normalnie sie nie powinno chorych osób szczepić a jakaś tępa lekarka zaszczepiła mnie (jak to wyszło na jaw zwolniła sie z pracy :roll:) no i sie zaczęło wszystko po tym. Do 17 lat moje życie wyglądało tak- duszności, karetka na sygnale , szpital, leki, leki, duszność, karetka, leki,... i tak na okrągło, nie mogłam biegać bo duszność, nie mogłam chodzi po słońcu bo duszność, nie mogłam płakać bo duszność. No i jeszcze alergie na wszystko, sierść psów, kotów, pióra, pomidory, masy, truskawki i inne jedzenie, na drzewa, skoszoną trawą, nie mogłam nigdzie chodzić sama bo ciągle zagorzenie ze dostane duszności a wtedy nie mogłam oddychać i kilkanaście razy otarłam sie o śmierć :roll: Szpital był moim drugim domem, lekarze i pielęgniarki były wujami i ciociami, i tak całe życie, wciąż na lekach hormonalnych po których tyłam :angryy: Samo życie, ja tylko się dziwię że moi rodzice nie wykończyli się przy mnie bo było ciężko, czasami w ciągu jednego dnia jechałam w karetce 2 razy do szpitala. No ale lata badań, leczenia i przeszło, duszności nie mam, mogę biegać i nic mi nie jest :multi: leków nie biorę :multi: jest dobrze, bardzo dobrze, no i rodzice mają spokój. ;)
-
ja to pozostanę tylko biernym bodygardem przy telewizorze :evil_lol: a jak tam konkurs miss dla ludzi? zgubiłam link do niego, podaj mi
-
normalnie robi się to dorosłym ludziom palącym po 20 lat lub więcej, a mi sie to stało jak miała 2 latka. Nie wiadomo dlaczego, byłam chyba 1 takim przypadkiem :evil_lol: możliwe że lekarze zapierniczyli :roll:
-
ciesz się bo robi postępy :) jeszcze zostanie wybitnym pływakiem zobaczysz ;) idem na bodygarda :diabloti: