Jump to content
Dogomania

NightQueen

Members
  • Posts

    10377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NightQueen

  1. heh to fajny zestaw masz w domu :evil_lol: Scoob w sumie wygląda na takiego cwaniaka :eviltong: nie sprzedałaś tych szelek?
  2. ale mało śniegu macie :eviltong: [URL]http://i42.tinypic.com/34hc4rn.jpg[/URL] Hebe chyba jakaś bardziej walnięta niż Scoob jest :evil_lol:
  3. [URL]http://images25.fotosik.pl/311/7b589ee719b2db70.jpg[/URL] cos ty tam pokazywała tej bidnej suni :evil_lol: P.S co to masz za spodnie? (zgaduje że to ty na zdjęciu jesteś:evil_lol:) Jej nie przymarzają łapy?
  4. Sarah witamy po raz pierwszy ;) Eee to normalne, ja nie mam dnia bez wiochy, dzień bez wiochy dzień stracony :cool3: :evil_lol: Ale na stoku to już pobiłam samą siebie :eviltong: Później jak szłam to wszyscy się dziwnie do mnie uśmiechali :icon_roc: ciekawe dlaczego? :evil_lol: dlatego muszę kupić nowy kombinezon, żeby mnie nie rozpoznali jak następnym razem przyjadę :evilbat: zwłaszcza ten instruktor który mnie na nartach uczył jeździć, bo się chłopak załamie jak mnie znów zobaczy :question: ale w sumie się nie dziwie, skoro mu tyle razy między nogi wjechałam, a wiadomo że tam u faceta miejsce cenne :evil_lol: biedny później jeździł już 3 m przede mną :megagrin: Właśnie przyszła koleżanka z którą tam była, nie rusza się tak samo jak ja, wszystko ją boli, HA czyli nie tylko ja mam zakwasy :diabloti:
  5. Mnie się nie powinno w ogóle z domu wpuszczać bo na każdym kroku stanowię zagrożenie dla otoczenia :evil_lol: Ale wiecie co, jak już się gdzieś wybieracie to doinformujcie się jak trzeba się ubrać :evil_lol: ja oczywiście się nie doinformowałam. Jako że moja szafa z obuwiem, składa się głównie z obcasów, a tylko 2 pary zimowych mam na płaskim, to oczywiście ja mądra wybrałam tą gorszą parę, tzn. mniej nadającą się :evil_lol: no bo kto mądry jedzie w góry na narty, gdzie wiadomo że na stoku kupa śniegu jest, ubiera butki lakierowane, z płaską podeszwą, całkowicie bez wypukleń? kto? no oczywiście że ja :evil_lol: Dojechaliśmy, wysiadam z samochodu, jest ok bo śnieg nie ubity, idziemy pod stokiem do wypożyczalni, ja jeb na jakąś siatkę ochronną (już wiem po co ją tam dali :evil_lol:) jakoś uszłam i wypożyczyłam narty to później chodziłam w butach narciarskich które nie ślizgają :loveu: ale jak stwierdziłam że narciarzem nie zostanę to poszłam oddać sprzęt, ubrałam znów swoje trzewiki :eviltong: i poszłam coś zjeść przed wypożyczeniem snowboardu. Okazało się że jakiś "inteligent" postawił wszystkie butki z jedzeniem na górce :mad: no więc co próbowałam wejść, to zjeżdżałam na dół :evil_lol: na kolanach żeby było śmieszniej. Ludzie się napierdzielali ze mnie, zamiast mi pomóż, więc postanowiłam że jednak nie będę jadła :eviltong: ale przyszedł kolega i mi pomógł wejść (szkoda że nie wcześniej zanim się nie stałam pośmiewiskiem :mad:) weszłam do takiej restauracyjki i jak na złość wszystko z mięsem :shake: no to kupiłam tylko coś do picia i wychodzę, no i znów problem bo ślisko, stoję wołam ich żeby przyszli po mnie, a te durnie stoją i się napierniczają z moich butków zamiast mi pomóż :modla: w końcu już pan co sprzedawał nie wytrzymał ze śmiechu i do mnie z hasłem "takie butki to na Marszałkowską a nie w góry" :roflt::roflt: no to moja duma ucierpiała :stormy-sad:, więc zaprałam się i poszłam, jakoś się nie wywalając, ale z tej górki pod sklepami to już zjechałam na tyłku żeby się nie sturlac :sweetCyb: i się udało, zjechałam i poszłam szybo wypożycczyc buty i deskę wiec problemu później nie było :evil_lol: gops współczuje :evil_lol: jak chciało ci się nadrabiać tyle, jak tu o samych bzdurach piszemy :eviltong:
  6. [B]Mam co nie co na zbyciu :cool3: pisać na PW to poślę zdjęcia :evil_lol:[/B]
  7. [quote name='deer_1987']Jak tak patrze na Twoje fotki to sie zastanawiam ile masz lat - zdradzisz? ;)[/quote] a ile obstawiasz? :evil_lol:
  8. [quote name='marta23t']szczekają i wyją i szukają:crazyeye: to jest ta zabawka: [FONT=sans-serif]Dumbbell Stereo - hantel z wypustkami 16 cm[/FONT] [FONT=sans-serif][B]9,00 PLN[/B][/FONT] [URL="http://javascript%3Cb%3E%3C/b%3E:powieksz%28%27admin/pokaz_zdjecie.php?plik=../kategorie/Zabawki/dumbell.jpg_%27,582,396%29"][IMG]http://www.twojzwierzak.pl/kategorie/Zabawki/dumbell.jpg__miniatura_medium[/IMG][/URL][B]Producent:[/B] Karlie [SIZE=2]Zabawka wykonana z vinylu, długość 16 cm. Posiada dwie piszczałki - po jednej w każdym końcu hantelka. [/SIZE][/quote] mam taką, co prawda jest uszkodzona i dziurawa :diabloti: ale sucz ją lubi więc jej nie wywalam
  9. [quote] Ale miałaś fajną przygodę :loveu: Ja na nartach nigdy nie jeździłam, na desce też nie - tylko raz na łyżwach ale i tu zaliczałam ciągle gleby w tym jedną na plecy :evil_lol: Daj jakies nowe zdjęcia Moli bo to aż wstyd [/quote]na łyżwach jeżdżę bez glebowo :evil_lol: potrafię jeździć ale narty to była masakra, ciągle instruktorowi wjeżdżałam między nogi :diabloti: biedny chłopak dostał nerwicy przy mnie :evil_lol: ale i tak mi taniej za lekcje skasował :evil_lol: a deseczka superrr, znacznie proście niż narty no i wielki plus bo w nikogo nie wjechałam :evil_lol: [quote]Fajnie miałaś, trzeba wykorzystywać każdą okazję bo potem już Ci się nie będzie chciało, a czas tak szybko ucieka :shake:[/quote]wiem że czasu ucieka bo już się staro czuje... gdzie te czasy gdzie miałam 18 lat :placz: Nie chciało mi się jechać ale zostałam wyciągnięta siłą, nie żałuje, następnym razem też jadę :cool3: [quote]Small świetna historia, super,ze Ci się spodobała deska, brawo odwagi i zaparcia, ale dawno się tak nie uśmiałam, popłakałam sie normalnie ze śmiechu, super!:multi::ev il_lol: [/quote]zaparcie? z nart po godzinie zrezygnowałam :eviltong: deskę męczyłam to fakt :evil_lol: Ty się nie śmiej bo dziś jest jeszcze gorzej niż wczoraj, boli mnie wszystko, już nie jestem w stanie określić co dokładnie Zapomniałam wam napisać jeszcze jak nas ludzie zbesztali :evil_lol: Na stoku jest więcej narciarzy i ogólnie oni nie lubią snowboardzistów, bo jak się na desce jedzie to spycha się śnieg i robią się takie górki, a to przeszkadza jak się jedzie na nartach :diabloti: więc ogólnie narciarze jak widzą deskę to są już podminowani, a że ja wszystkich doprowadzam do szału, to też tak musiało być na stoku :evil_lol: ja na stok nie wjeżdżałam orczykiem, tzn na nartach tak, z deską dopiętą do jednego buta nie, bo jak na pierwszy raz to za dużo :eviltong: więc jak zjechałam na dół to łapałam deskę i pod górkę biegłam, no to wiadomo że jak już dobiegłam to byłam padnięta, wielką sztuką dla mnie jest przypięcie butów do deski bo trzeba trafić w dziurki takimi bolcami, a że ja mam problemy z trafianiem :evil_lol: to jest trudno, no więc zanim założyłam buta to byłam padnięta, więc postanowiłam odpocząć na środku stoku :diabloti: walnełam się na śnieg i leże, leże, leże, zmęczona jestem dalej ale nudzi mi się to pomyślałam że zadzwonie do siostry :evil_lol: chwyciłam tel. i gadam, gadam, gadam, widze narciarze coś tam drą ryja,ale ja zajęta gadaniem to wie słysze o co im chodzi :diabloti: w końcu po 15 min, przestałam gadac, spakowalam tel do kieszenie, patrze a tu jakaś baba gapi się na mnie :mad: myśle sobie o co jej kurna chodzi? :niewiem: patrze na nią a ona w końcu "pogadała sobie pani?" ja zaskoczona "noo tak" :evil_lol: a ona do mnie "to może pani w końcu wstac i zjechac bo ludzie na góże od 15 min czekaja bo pani tamuje im drogę" :roflt: wtałam i pojechałam w końcu :evil_lol: [quote]Chętnie bym sobie popatrzył jak się glebasz:diabloti:[/quote]nie wątpie, to była bardzooo ciekawy widok :evil_lol: [quote] Bo deseczka jest najcudowniejsza na świecie:loveu:[/quote]nooo :loveu:
  10. [quote name='deer_1987']Az trudno uwierzyc ze tak zjasniala - patrzac na pierwsza strone ;)[/quote] zawsze jak odrasta to robi się ciemniejsza :evil_lol: jak ją golę to znów taka jaśniutka, wydaje się jakby czystsza była :eviltong:
  11. O rany, jestem kompletnie wykończona :roll: Wczoraj zadzwoniła koleżanka czy jadę na narty, stwierdziłam że nie jadę bo po co jak jeździć nie potrafię, nart nigdy na nogach nie miałam, ale ona się uparła więc dla świętego spokoju powiedziałam że jadę. Zrobił się problem bo ja nie miałam kombinezonu, więc o 22 leciałam do innej koleżanki żeby pożyczyć sprzęt, całe szczęście miała ;) Dziś o 9 rano pojechaliśmy do Wisły :loveu: Dojechaliśmy, wypożyczyłam narty i instruktora :evil_lol: taki młody koleś :cool3: no i pojechałam, tragedia, tym się jeździć nie da, nigdy więcej tego na nogach nie chce :eviltong: zaliczyłam trzy gleby, fajnie było dopóki on mnie trzymał a później... :roll: Szybko zrezygnowałam i później siedziałam na ławeczce pod wyciągiem, przyszła koleżanka i kolega z którymi jechałam i powiedzieli że oni idą po deski snowboardowe i że się będą uczyć, ja cała obolała po nartach, powiedziałam nie dziękuje :evil_lol: ale kurcze, przyszedł taki fajny instruktor :cool3: im tak fajnie szło, więc w końcu poszłam do wypożyczalni po deskę :evil_lol: znów był problem bo jak to cos do butów przymocować, oczywiście na siedząco, dupa na ziemi i mocowanko, ok. założyłam, trzymało się :eviltong: i wstaje, jeszcze nie wstałam a już spadłam na 4 litery :roll: i tak kilka razy, dopiero mi powiedzieli że jak wstaje to murze pięty przyciskać, tak żeby deska bokiem stała i będzie ok, no to według zaleceń wstaję, patrzę o kurcze ja stoję :multi::multi: dobra stoję, ale co dalej :niewiem: stoję, stoję, przecież nie będę tak do wieczora, pomyślałam sobie skoro dociśnięte pięty działają jak hamulec to dociśnięte palce muszą działać na odwrót, no to dobra, stanęłam na palcach, a deska mi ze stoku w dół jedzie :crazyeye: równowagi złapać nie mogłam i jeb w śnieg na dupsko (to co już takie potłuczone było :placz:). Kilka razy próbowałam i coraz lepiej mi szło, łapie już równowagę i zjeżdżam na desce w dół :multi: ale mówię wam cuuuuudoooo :loveu::loveu::loveu::loveu: pomimo siniaków na tyłku, pogruchotanych nadgarstków (na których ciągle się podnosiłam), mimo bólu kolan, mimo przeziębienia :evil_lol: było super, za tydzień chyba znów pojadę, ale biorę deske od razu, narty są głupie, deska normalnie miodzio :loveu::loveu: Teraz tylko muszę sprawdzić sobie ładny kombinezon, bo póki co na nową deskę mnie nie stać, więc wypożyczam, ale kombinezon koniecznie, może jakiś różowy :loveu: muszę się porozglądać za czymś fajnym, ale muszę też zrobić wyprzedasz rogza żebym miała za co jeździć :evil_lol: idę spac już chyba, bo siedzieć na krześle nie mogę bo mój tyłek poobijany, pisze z trudnością bo nadgarstki potłuczone, trzęsę się cała bo jestem przemarznięta, wiec już idę pod kołderkę lepiej :evil_lol: ale jestem normalnie zakochana :loveu::loveu:
  12. hehe :evil_lol: dziś jestem zbyt obolała żeby robić zdjęcia i sprawdzając co mam na zbyciu (za dużo razu klapałam na 4 litery z deską snowboardową) ale jutro o ile dojdę do siebie :evil_lol: to porobię ;)
  13. [quote name='Rinuś'][I][B]Tak offowo... [COLOR=Red]Small [/COLOR]kto to jest [URL="http://nasza-klasa.pl/profile/20902218"]Andrzej Koszałka (i gitara.....xD)[/URL] ? :eviltong::eviltong::eviltong:[/B][/I][/quote] Pw :cool3: Chyba sprzedam cześć kolekcji rogza :diabloti: bo dziś odkryłam nową pasję snowboard :loveu::loveu: i muszę sprawić sobie ładny kombinezon, także możecie się spodziewać wyprzedaży w rozmiarze M rogza :evil_lol:
  14. [quote name='Rinuś'][I][B]Jak na szyi?to nie jest szyja :p a luźne nie są bo jak jeszcze troszkę mu przyciaśnię to wtedy są za ciasne bo widać jak mu się wbija i zagina sierść...[/B][/I][/quote] no właśnie mi się wydaje że one powinny być bardziej na szyi, a nie wisieć tak :roll: nie wiem bo muscatów nie miałam, ale jak dla mnie to jakoś dziwnie się układają Brutus nie wychodzi z nich? moja by od razu łapy poprzekładała przez nie
  15. [quote name='puzzle']Moli nierasowa ale to wkoncu terier:diabloti:[/quote] no przecież :evil_lol: wandal mały :mad: ciekawe po kim to ma? :diabloti::eviltong: [QUOTE]Moja Sara ostatnio zabiła zabawke ktora dlaniej zrobiłam [/QUOTE] ja daje sobie rękę, głowę i nogę odciąć że zabawki które ja bym zrobiła nie wytrzymałyby nawet 5 min :diabloti:
  16. [URL]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200807/42320/207083/00000002.JPG[/URL] czemu one tak dziwnie na szyi wiszą? wszystkie muscaty takie są?
  17. Ooo widzę że już dodałaś zdjęcia ;) Chodzisz z dwoma flexi i zwykłą smyczą :crazyeye: podziwiam cię normalnie :evil_lol: Czyżby mała przywłaszczyła sobie spanko innego domownika :evil_lol:
  18. [QUOTE]zadne o matko :-D Wiadomo ze jak sie psu samemu zabawke zostawi to po niej :cool3: - z wlasnego doswiadczenia :diabloti:[/QUOTE] byłam w ubikacji, a przecież nie będę brała ze sobą wszystkich zabawek :evil_lol:
  19. a jaki masz aparat? Mi też wychodził niebieski śnieg więc zwiększyłam ISO i śnieg wybielił się :evil_lol:
  20. [quote name='WŁADCZYNI']o matko...:lol:[/quote] Moli potrafi :evil_lol: Wchodzę do pokoju, bo byłam w łazience, a tam te wnętrzności, wszędzie materiał, patrze na gryzak a tam odgryzione równiutko (jakby było no nożyczkami odcięte), cały bok, wzdłuż gryzaka, ten dłuższy bok :roll: I tyle z żywotu gryzaka :diabloti::evil_lol:
  21. pochwaliłam się wam że suka zjadła gryzak z dingo (taki sam jak z juty) :diabloti:
  22. [quote name='Cheritka']Ubranko mam z samego ortalionu, czyli takiej właśnie derki bez podszycia, i tak jak pobiegają to się filcują :shake: w zimę, dlatego używam go tylko w wyjątkowych sytuacjach i raczej na deszcz nie na śnieg. A jeśli bedą mi kulału to wtedy założe im buciki (z takiej grubszej dermy) i wtedy nie bedą się robiły kulki nie bedą marzły, na szczęście nie musiałam tej zimy jeszcze ich ubierać, ale przyznaje się, że na długie spacery nie chodzimy jak jest duży mróz :roll:[/quote] Ja nie mam butów dla małej :roll: ale myślałam żeby je sprawić, bo młoda lubi bardzo śnieg, a przez taką temperaturę nie może długo biegać, właściwie w ogóle nie biega, bo jak się zdąży załatwić to już przymarznie i ucieka do domku :razz: dobija mnie taka pogoda :shake: fajnie wyglądają kudłacze na śniegu :)
  23. [QUOTE]Pati ja bym to nazwał inaczej:roll::evilbat:[/QUOTE] jak? :diabloti:
  24. sporo jak na takiego małego psiaka :evil_lol: A czerwony by ci się nie przydał? :diabloti::evil_lol: żartuje, już nie męcze :eviltong:
  25. Ja wczoraj wycięłam nożyczkami włosy pomiędzy poduszkami, maszynką się boje golić, ale szczerze to wiele to nie pomogło, fakt kulki się nie robią ale szybciej marzną jej łapy i po 5 min zaczyna kuleć i zmieniać nogi od zimna, więc żałuje że wycięłam włosy :roll: [QUOTE][B]Smallpati[/B] z pewnością sierść Moli nie ma co porównywać z sierścią pudla, która juz od samych obróżek czy szelek, obojętnie jakich zaczyna sie filcować. widziałaś kiedyś u Cheritki na fotkach żeby Cheri albo Diamond mieli obróżki? A co dopiero od kombinezonu aż strach pomyśleć :evil_lol: To nie to co moja Lana bezpapierowa, niewystawowa, my to możemy sobie pofolgować i obróżki zamawiać i kubraczki itp. :evil_lol: [/QUOTE] zacznijmy od tego że nie porównuje pudla do Moli, po za tym nie wiesz jaką siersc ma Moli, może mieć podatną na filcowanie się (na szczęście nie ma) Ale może warto spróbować z ubrankami z samego ortalionu, może nie będzie się u pudli tak filcować siersc jak od innych materiałów. A co ma rasowość do dbania o sierść? jakby mojej się siersc filcowała od np. rogza czy ubranek to bym sobie go odpuściła, mimo że wielbiam go, dobro psa ważniejsze Jakie masz ubranko to przeciwdeszczowe dla nich? całe zabudowane czy derki czy co?
×
×
  • Create New...