Jump to content
Dogomania

pani_stanislawa

Members
  • Posts

    311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pani_stanislawa

  1. zbieramy kase. Na koncie jest juz 280 zl!!!
  2. noo w boxie ,gdzie virusy niemalze obijaja sie o siebie trudno, zeby taka psinka miala sznase na byt. To byl drobny piesek, ktory przybyl z domowych pieleszy, i niestety nie zdazyl sie uodpornic na te cholerne virusy;/. K**** a ktos moglby miec z niej mega pocieche, bylam wiecej niz pewna,ze domek znajdzie sie b. szybko. niestety....
  3. Sunia jest w domu, za TM. nie zdazylismy... dowiedzialam sie doslownie 10 min temu.
  4. Prezent od mikołajowej rodziny Toli (Figi) :) [img]http://img292.imageshack.us/img292/4731/figatolaku3.jpg[/img]
  5. Witam. Wpłynely kolejne piniązki na wozeczek od DIF(30zl) i Pani Ewy od Klusi (50zl). Na chwile obecna dysponujemy kwota 280 zl :) najlepszego zycze:)
  6. Dokladnie domku szuka juz tylko Karolcia, pregowana suczka.Pozostale domki maja, a Majeczka sie nie doczekała.
  7. a tak na marginesie to Warszawiacy lecą na nasze pieknosci, w szczegolności ;)
  8. Od dzis Majeczka miała byc w DT u koleżanki, w niedziele planowalam ją zabrac ze soba do Wrocławia na swieta, a Majka wybrala sie za TM.... fak! Choroba rozlożyla ja doslownie w 2 dni.... [*] [*] [*] [*] [img]http://img517.imageshack.us/img517/2937/majkaab0.jpg[/img]
  9. sprawa pilna, na dniach sunie trafia do boxu :( [img]http://img212.imageshack.us/img212/5904/obraz544ng2.jpg[/img]
  10. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=44396"]majqa[/URL] Nawet przez chwile nie pomyslalam ,zeby JoSi pociagac do ewentulanej odpowiedzialnosci. Chodzilo mi bardziej o to, ze gdyby jednak syn cos takeigo zrobil, a jakis ludek mocno uparl sie ,to nieczego winna JoSi moglaby miec nieprzyjemnosci chociazby słowne... Skoro czlowiek daje serducho i robi wszystko zeby psine uratowac od smierc , to ja chyle czola i jestem dozgonnie wdzieczna .Tlumacze sie bo nie chce byc zle zrozumiana, i bron boze nie chcialabym zeby JoSi poczuła sie urażona! A teraz odnosnie Ciągutki... Tak cos czułam ze w Arce potwierdza diagnoze z SGGW. Jak sie okazalo moja znajoma od wrzesnia na SGGW pracuje, skonsultowalam z nia diagnoze wydana przez dr.Degórską. Odnalazla mała w kartotece i ogolnie rzecz biorąc zapytała mnie , czego od niej oczekuje?, tlumaczac ze dr.Degórska jest autorytetem w tej dziedzinie i jej diagnoza jest absolutnie trafiona i niepodważalna.Sunia moze funkcjonowac normlanie, ale tylko majac wlasnego czlowieka i wozeczek. :( [COLOR=Red]Mamy 200 zl na wózeczek, wujek gallegro obiecal udostepnic swoje zaskorniaki jesli na wozeczek bedzie faktura. Mysle ze nie ma co zwlekac, nalezy czym predzej autko zamowic! [B] JoSi jak odpalisz kompa, prosze zmierz malenka, wtedy okaze sie czy jest sens robic przerobki ,czy zamowic nówke sztuke nieśmiganą :)[/B] [/COLOR]
  11. [quote name='pixie'] jesli mozesz skontaktuj sie z JoSi i Pania Stanislawa, obydwie powinny wiedziec o pogrozkach[/quote] Nie , nie.... ja wiem tyle co i wy, czyli tyle co zacytowala Sabina02. Z tym ,ze syn JoSi powinien wiedziec ze sunia jest na DT i jakby nie patrzec nie ma takich przywilejow jak w DS.Takiej decyzji sam nie moze podjac. Bo mogloby sie tak skonczyc, ze to JoSi mialaby nieprzyjemności(bo jak sie domyslam umowa DT jest napisana wlansie na nia).... Ktos wczesniej napisal ,ze u JoSi nienajlepiej ze zdrowiem. Moze on sie poprostu martwi ,ze mama poswieca duzo czasu psu a o siebie nie dba... Jeśli zaś o to mu chodizlo, to uwazam ze w nieco inny sposob mogl nam to przekazac,a nie szntazem i pogrożkami. Mysle ze nie ma co przebąkiwac , tylko poczekac na info od JoSi , moze poprostu ktos sie podszywa pod jej syna, tylko po to zbey zaburzyc to o co ona i my walczymy. Rozni ludzie , moze komus sie poprostu nudzi.
  12. [quote name='Sabina02'][B][COLOR=red]Nie wiem co jest grane!!![/COLOR][/B] JoSi zabrala sunie, bo ja wkleilam jej watek do innego watka (wlasciwie do wielu innych watkow) i tam ja znalazla. Przed chwila dostalam PM od jej syna [B]wasiwa [/B]o tej tresci: "Sabina02, masz zdecydowanie rację - sparalizowana sunia ZOSTANIE UŚPIONA - OSOBIŚCIE JĄ ZANIOSĘ DO WETERYNARZA, jeżeli nie zniknie z domu mojej matki. przykro mi że doprowadzasz do takich sytuacji, widac Twój egoizm pod rytułem "jaka [B]JA[/B] jestem dobra dla zwierzątek" przyćmił twój rozsądek. SZYBKO [jak najszybciej} przemyśl to co napisałem - bo ja w tym momencie nie żartuje. Jutro jestem u mojej mamy. W. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/statusicon/user_offline.gif[/IMG] " Co robic?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!! :placz::placz::placz:[/quote] nie sadze, zeby jego slowa wpłyneły na decyzje JoSi. JEST DOROSLA I PODEJMUJE PEWNE DECYZJE SAMA, A ON POWINIEN UGRYZC SIE W JEZYK I NIE MIESZAC.
  13. [quote name='majqa']Czemu tu taka cisza informacyjna? Co u suni? :shake:[/quote] [quote name='majqa'][B] JoSi pisała, że ma problemy z kompem, znam ten ból. [/B][/quote] chyba wlasnie dlatego. trzeba sie uzbroić w cierpliwość, moze wieczorkiem cos bedzie wiadomo.
  14. dzieki za ogloszenia! :) skoro sie nieodezwal, znaczy ze mu nie zalezalo. Jakby sunia miala trafic do nieodpowiedzialnego goscia, to lepiej zeby jeszcze chwile sie przemeczyla i trafila do docelowego dobredo domu:)
  15. zdjecie z nowego domku , małego szakala Toli vel Figi :) Ze swoim ulubionym ciapem ;). Jej nowy pan napisal ,ze z owym kapciem zasypia, majac sobie za nic przygotowanie poslanie ;) [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8004/figasl4.jpg[/IMG] Natomiast z Koralgolcia nienajlepiej, od paru dni walczy z choroba :(.Mimo iz byla zaszczepiona ,organizm nie zdazyl sie uodpornic, poczatki parvo... sunia dwa razy dziennie dostaje kroplowki i antybiotyki. Z tego miejsca pragne podziekowac jej nowej opiekunce, ktora robi wszystko zeby malenstwu pomoc. Nie potrafie zrozuemiec dlaczego tak sie dzieje, psina trafia do swietnego domku i zamiast zyc sobie dlugo i szczesliwe musi zmagac sie z choroba ;/. Tutaj problemem miala byc domniemana socjalizacja z kotami (koty malenkiej sie boja;)), a nie parvo!
  16. [quote name='jayo']Zglosily sie chetne domy, ale za to pojawil sie nastepny problem... Klara ma wyciek z nosa... dzis padla sugestia nosowki.. Ale nie wierze - jutro podjade z nimi do naszej wetki.. :shake: :shake:[/quote] noszz, coż to za fatum nad tymi sierotkami krązy:/.... Czekamy na info!
  17. Juz dane sa na pierwszej stronie.
  18. majqa Od samego poczatku zbieram kase na wózek. Dane sa juz kilkakrotnie potwierdzane w wątku. Ktoś po drodze lekko chyba zwątpil i dopytywal JoSi czy Ciągutka jest u niej,a na wózek zbieram ja (to tez potwierdzilm). Jakby to mialo jakies istotne znaczenie, kto to robi. Pieniadze nie zgina. Podobnie wam jak i mi zalezy, zeby mala miala sprzet.Tymbardziej ze dośc emocjonalnie z Ciagutka zżyłam sie w schronisku. Wiec bez krzyku,ja tez nie siedze 24/7 przed kompem ;)
  19. Konto jak najbardziuej dalej aktualne, mamy w tym monecie 150 zl. Wózeczek kosztuje ok 450 zl (za momencik umieszcze wszelkie dane na pierwszej stronie ,zgodnie ze wskazówkami). [B]Monia70 napisala ze taki wózeczek posiada, podała wymiary i czekamy, az JoSi wymieży Ciągutke.Bardzo możliwe ze bedzie mozliwosc przerobki, a wtedy koszt znacznie obniżyłby sie. [/B]
  20. i znowu!!! nie dadza o sobie zapomniec!
  21. podnosze, pilnie tymczas PROSIMY! :)
  22. [quote name='JoSi']Pani Stanisławo, dziękuję za radę, wycieranie suczki idzie świetnie. Mam pytanie: czy przy każdym dotknięciu sromu podczas mycia suczka prostowała tylne łapki? Na jutro jest samochód do Arki. Dzisiaj seans bioenergo był na 4 ręce bo akurat przyszedł znajomy, podobno b.dobry, następny w środę.[/quote] JoSi dokladnie tak bylo, jak ja smarowalysmy to malutka prostowala łapki. Mówia ze nie ma czucia, a ja tam wiem ze czucie ma! przeciez jakby nie miala, to by nożki trzymała na bakier... JoSi daj buziaka mojej ksieżniczce :*
  23. [quote name='JoSi']J Przy mnie uniosła już 4-ry razy zad do góry jednak nie staje na łapkach, stopy się zawijają. Nie chce leżeć na plecach co utrudnia mycie oliwą i smarowanie maścią.[/quote] Przy nas dokladnie tak samo unosila zad,łapkami szurajac po ziemi - pisalam o tym wczesniej. Dlatego tez bylysmy pewne z moja kolezanka ,ze diagnoza bedzie pomyslna. Jak smarowalysmy suni odlezyny mascia, to zeby sobie ulatiwc sprawe,a jej zeby bylo w miare wygodnie- kladlysmy ja wzdłoż ud na pleckach, jedna reka sie ja trzymalo, a druga manewrowalo zeby wszystko dobrze nasmarowac. Bo jednak polozyc ja na pelcach hmm tak sama sobie, to nie daje rezultatu, sunia sie wierzga i podnosi :].Moze z czasem , jak wyczuje ze to dla jej dobra, nie bedzie protestowac :) [B][COLOR=Red]WPLYNELO KOLEJNE 30 zl od Soni 666 - dziekujemy :)[/COLOR][/B]
×
×
  • Create New...