-
Posts
353 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by reksio50
-
Skoro to psisko jest ze schroniska, to poproś zeby schronisko tym się zajęło i może wyjaśniło sytuację, umowa adopcyjna mówi jasno że pies nie może być luzem puszczany! Może też być sytuacja że psinka to stary uciekinier i po prostu uciekł, żeby kobietek poszukać ;) Daj znać jak sprawa psinki i co udało się wyjasnić
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [COLOR=black]Cztery pierwsze cyfry to numer, pod którym jest w urzędzie miasta/gminy zarejestrowany pies, to, co jest po ukośniku to rok, w którym opłacony był podatek za niego. Wystarczy zadzwonić i dopytać gdzie to można dokładnie sprawdzić, przy opłacaniu właściciel oczywiście podaje adres. Więc sądzę, że znalezienie właściciela, nie będzie żadnym problemem. Drugie moje przemyślenie jest takie, ze psisko wcale się nie zgubiło, tylko jakiś mało inteligentny właściciel wypuszcza je na cały dzień z domu, piesio na pewno na noc wraca do domu. Teraz pewnie właściciel zastanawia się, co jest z piesiem, który długo był wypuszczany, zawsze wracał a teraz go nie ma! Niestety ta praktyka jest dosyć powszechna. [/COLOR] [COLOR=black]Sądzę, ze ten numerek na obroży to też nie od tak sobie i właściciel piesia nie po to pisał go na obroży, żeby ktoś musiał plakaty rozklejać! Ale dlatego żeby piesia można było łatwo zidentyfikować![/COLOR] [COLOR=black]I zamiast rozklejać ogłoszenia, lepiej iść do urzędu i spytać o adres. [/COLOR] [COLOR=black]Adresu nie muszą ci podać, wtedy wystarczy udać sie do straży miejskiej. [/COLOR] [COLOR=black]Wystarczy raz opłacić podatek za psa, a sprawa będzie jasna, przy opłacaniu osoba pobierająca wpłatę i wydająca numerek zawsze informuje, co i jak![/COLOR]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kolejne wieści od Tofcia :)[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Tofik zachowuje się już jakby całe życie spędził w domu i wychodził na smyczy. Jest baaaaaaardzo grzeczny, teraz z pełną odpowiedzialnością, można z nim iść na spacer po mieście. Pięknie chodzi, nie ma tendencji do naciągania smyczy, słucha się, wystarczy powiedzieć „chodź Tofiś”, a jego już nic nie interesuje poza osoba z którą idzie. Mężczyźni już nie są problemem, Piotrek jest jego i koniec, a co do innych facetów, jeszcze podchodzi do nich z rezerwa, ale bez strachu. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na przywitanie pięknie merda ogonkiem. Z wyciem sobie jakoś poradziliśmy, dziś spaliśmy do 9, a Tofik z nami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tofcio nie lubi spać na niczym co jest miękkie, niby się położy, pokręci, ale i tak w końcu zejdzie, żeby ułożyć się na podłodze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No i co bardzo istotne, Tofik nie ma problemów z jedzeniem, a dokładnie chodzi o to, że mimo tego jak się wychowywał i miał problemy z codziennym najedzeniem się, nie rzuca się na jedzenie, nie ma chęci ugryźć gdy np. trzeba mu zabrać coś co znalazł na dworze, oddaje, można mu to po prostu z japki wyjąć. Koty mogą bez problemów podejść do miski gdy on je, nawet wyciągają mu kęsy i już tak bardzo nie czuć mu kosteczek tak więc sukcesywnie nabiera tłuszczyku :). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wieczorkiem wrzucę nowe zdjęcia. [/SIZE][/FONT]
-
Wiecie ja z doświadczenia wiem, że lepiej żeby się czepiali serducha, niż nie! Mój Maniuń jeszcze by żył gdy wet w odpowiednim czasie osłuchał go i na badania skierował! Maniek w wieku 11lat zmarł z powodu wody w płucach którą wywołała poważna wada serca! No i trzymam mocno kciuki za Bajo, u nas swoje miejsce znalazł Tofik z wątku: [url]http://www2.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68502[/url] Ale jestem pewna że i Bajo będzie miał mnóstwo szczęścia :) Pozdrowienia Kinga
-
Tofik u siebie i Tofik z Sońcią i Zdzichem [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fe4cf7fba0b722e9"][IMG]http://images11.fotosik.pl/66/fe4cf7fba0b722e9m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=da10ba6d79a4494f"][IMG]http://images12.fotosik.pl/61/da10ba6d79a4494fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f519c31e74721d66"][IMG]http://images21.fotosik.pl/358/f519c31e74721d66m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1996c65990544e24"][IMG]http://images12.fotosik.pl/61/1996c65990544e24m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0bedbe4b3f278d6c"][IMG]http://images22.fotosik.pl/133/0bedbe4b3f278d6cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5891a92fe850ca4d"][IMG]http://images21.fotosik.pl/358/5891a92fe850ca4dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7ce81016ab929313"][IMG]http://images11.fotosik.pl/66/7ce81016ab929313m.jpg[/IMG][/URL]
-
Wczoraj jeszcze Tofcio był na smyczy a koty łaziły przy nim luzem. Dziś już się odważyliśmy i cała trójka chodzi luzem. Oczywiście wszyscy pod baczną kontrolą, A teraz tak się cała trójka zmęczyła tym wszystkim, że właśnie zasnęła :D Tofina nie wykazuje jakichkolwiek oznak agresji, płacze tylko do kocinów, ale jak się go zawoła to biegnie jak szalony i już nawet koty nie są tak interesujące, jak osoba która woła :) Zdjęcia wrzucę, wieczorem bo wszystkie akumulatorki odmówiły posłuszeństwa!.
-
[quote name='Ania-tygrysiczka']Będziemy podbijać cenę ;) Tanio Tofka nie oddamy :evil_lol:[/quote] Uuuuuu takiej ceny nie ma ile on jest warty :) Toż to osobistość bezcenna :evil_lol:
-
Tofek jest po pierwszej poważnej kociej próbie którą zaliczył bardzo dobrze. Sonia nasza kocica właściwie nie reaguje na Tofka nie licząc tego że raz na jakiś czas podchodziła do niego żeby się połasić. Troszkę inaczej sytuacja ma się ze Zdzisławem on nie jest do końca zadowolony z tego że w domu pojawił się ktoś większy od niego ale jeszcze trochę i wszystko będzie super. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu o dorosłym kocie i szczeniaczku pod jednym dachem "Większość kotów jest dość tolerancyjna, ale nawet najspokojniejszy podgryzany i ścigany przez małego terrorystę kot użyje swojej broni z opłakanym często skutkiem dla szczeniaka". Jako że nasz Zdzich był wychowany przez Marianka obrona wygląda tak że tofek dostaje od niego klapsa w twarz łapką ( oczywiście pazurki schowane Zdzisław jest na tyle cywilizowany) co u Tofka powoduje nagły odskok :lol: i zdziwienie. Dalszy ciąg relacji jutro. Jeszcze dwie sprawy. Aniu czekamy na umowę adopcyjną Tomku możesz już zakończyć aukcje na allegro ew. mogę Tofka po prostu zalicytować i wygrać.:BIG:
-
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Tofik ma swój własny prywatny wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70661[/url] Razem trzymamy kciuki za Amika on też znajdzie kochający dom. -
Kontynuując wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68502[/URL] Tofik już coraz bardziej nam ufa już nie boi się smyczy tak bardzo ja na początku coraz chętniej wychodzi na spacery. Już nie trzeba go tak często holować ma jeszcze od czasu do czasu jakiś zwisik ale szybko rusza dalej. Dziś był na pierwszej wizycie u weterynarza gdzie został zaszczepiony na choroby wirusowe za dwa tygodnie będzie szczepienie na wściekliznę. Tofek już nie kuli ogonka pod siebie jest pewniejszy chce się bawić a rano naprawdę pięknie i donośnie śpiewa (budzi wszystkich). Na dokładkę kilka fotek Tofka ze spacerku [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=94b31e307ba40981"][IMG]http://images12.fotosik.pl/58/94b31e307ba40981m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=81029e98fcecc0c9"][IMG]http://images12.fotosik.pl/58/81029e98fcecc0c9m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5665d715d96006d7"][IMG]http://images12.fotosik.pl/58/5665d715d96006d7m.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94b31e307ba40981.html[/IMG]
-
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Chyba czas założyć Tofinie własny watek :) No to już ostatnia relacja z życia Tofcia tutaj! Tofina czuje się jak u siebie w domu, ma problemy z wychodzeniem z domu, ale za to wraca sam i jeszcze pierwszy biegnie. Wczoraj wieczorem Tofik zaliczył dwa spacery każdy ponad godzinę. Smycz przestaje być wrogiem a chodzenie na niej już nie jest traumą. Chociaż jeszcze momentami musimy go holować, nie opiera się mocno i jak czuje że smycz ma się naprężyć to podchodzi i znów staje. Ale postępy są ogromne. Nocny spacer odbył się od 11 do 12 Tofina w końcu się wysikał na spokojnie z nogą w górze(martwiliśmy się o to bo po mimo długich spacerów nie chciał nic zrobić). Dziś z rana już około 5 był na dworze, 30minut spaceru z Piotrkiem zaliczył bez większych problemów, choć Tofcio strasznie boi się mężczyzn, a jak jakiś chłopak przejdzie nawet w sporej odległości od niego psiko zaczyna sie strasznie trząść, na razie jedynym facetem jakiego jako tako sie już nie boi jest Piotrek. Ale za to zrobił mi pobudkę o 6rano, jak tylko Piotrek zniknął z pola widzenie Tofcio postanowił popłakać. Wydzierał się dobre 10minut, w końcu zeszłam, a ten żwawy i chętny do zabaw. Najgorzej działa na niego moment gdy za oknem usłyszy szczekanie psa, wtedy już płacze ze wszystkich sił. Teraz chodzi po mieszkaniu lub leży mi gdzieś koło nóg, jak tylko zaczynam go głaskać wystawia swoją wielką klatę i leży zadowolony. Dodatkowo zauważyliśmy, że jest bardzo posłuszny, wystarczy powiedzieć "nie wolno" i pomachać palcem a Toś przestaje broić, a ma już takie zapędy, oj ma... Koty nadal odseparowane, co jakiś czas przynoszone są na rękach i pokazywane, Tosiek reaguje na nie jak na odbicie w lustrze, czyli merda całym ciałem i strasznie płacze... Na koniec zdjęcia kiepskie bo z tel, a w dodatku w rozmiarze mini bo zapomniałam zmienić rozdzielczości, ale liczę że choć trochę widać: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=26acbc69b741b0d7"][IMG]http://images12.fotosik.pl/57/26acbc69b741b0d7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3108fda718317ab9"][IMG]http://images12.fotosik.pl/57/3108fda718317ab9m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0a262080cb68852b"][IMG]http://images12.fotosik.pl/57/0a262080cb68852bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f7fd6cc1690df105"][IMG]http://images22.fotosik.pl/128/f7fd6cc1690df105m.jpg[/IMG][/URL] -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
To ja może jeszcze dodam jak to dokładnie z kotami jest :) Koty jeszcze nie biegają wolno po mieszkaniu wciąż jest jakaś tam separacja lub ostre pilnowanie dwóch stron. Tofik jak zobaczy kota zaczyna strasznie merdać ogonem, a potem intensywnie go obserwuje i piszczy do niego. Nie mamy pojęcia czy ma ochotę na przekąskę czy może daje znać do zabawy . Kot Sonie już podeszła do Tofcia gdy ten był na smyczy, delikatnie obwąchała i dała sobie spokój. Za to Zizik jako koto-pies jeszcze nie wie co ma robić, chce podejść ale jak tylko Tofik zaczyna głośniej piszczeć ten się puszy i wygląda jak lew ;) Robimy maleńkie kroczki, bez pośpiechu bo nie chcemy by któremukolwiek coś się stało! Tofik zaliczył spacer na polanie przy parku, pierwsze 15minut staliśmy we troje. Potem powoli ruszyliśmy, Piotrek jest tym złym co trzyma smycz, a ja zachęcam żeby Tofina w końcu ruszyła z miejsca. Jest trudno, ale widać postępy i to jak na praktycznie pierwszy dzień u nas są one ogromne. -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Widać, że Tofik jest po ciężkich przejściach, ale jest młody i w zadziwiającym tempie się uczy. Nie przejawia żadnej agresji, z kotami już się zaznajomił; lubi jak się go głaszcze i jak się go czesze. Na pewno potrzebuje czasu, uwagi i miłości, ale już teraz widać po nim, że wie, iż nikt z nas nie chce mu zrobić krzywdy. Z oknami dał sobie spokój, zaczyna się czuć pewniej, co nas bardzo cieszy. Zaadoptował kocyk i wie, że to jego łóżeczko. Zaprzyjaźnił się z naszą mamą i daje odczuć, że obdarza ją zaufaniem. Jutro idziemy z nim do weterynarza i najprawdopodobniej zaszczepimy go przeciw wściekliźnie. Z jego postępów cieszymy się tym bardziej, że chcieliśmy dać dom pieskowi, który potrzebuje pomocy. Możliwe, że to pewna forma egoizmu i samodowartościowania się, ale bardzo nas cieszy, że w tak krótkim czasie zdobyliśmy odrobinę jego zaufania. -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dziś już jest ze smyczą dużo lepiej, powoli się przekonuje że smycz jest OK dziś rano na spacerze jedyne co robił na smyczy to dostawał zawieszenia, nie rzucał się nie chciał ugryźć, a i schody sam pokonał w obie strony. Drugie okazanie kocia Zdzicha zakończyło się strasznym merdaniem ogona, przechodzącego na merdanie całym ciałem ;) Wiec pewnie około południa zrobimy pierwsze bliższe zapoznanie, bo Tofek teraz zasną. A na koniec kilka fotek :) Akcja poszukiwania okna: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=da35dc39283585d8"][IMG]http://images12.fotosik.pl/53/da35dc39283585d8m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5e94fc98058a02bd"][IMG]http://images22.fotosik.pl/125/5e94fc98058a02bdm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5ae7c7d6a7c88e1d"][IMG]http://images12.fotosik.pl/53/5ae7c7d6a7c88e1dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f3b875090326f276"][IMG]http://images12.fotosik.pl/53/f3b875090326f276m.jpg[/IMG][/URL] Tofuś przed chwilą, tylko oko podniósł do zdjęcia(kocyk nadal omija i sypia na podłodze): [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fa093b1318dde9c5"][IMG]http://images11.fotosik.pl/62/fa093b1318dde9c5m.jpg[/IMG][/URL] -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Do pierwszej próby radził bym wybrać kota chodzącego szybko, a nawet biegającego :evil_lol:. Dobrym sposobem może być zakotwiczenie obu obiektów do punktów stałych, odpowiednoi od siebie oddalonych ;). Tofiś to piękny psiak!!![/quote] Zakotwiczenie to dobry pomysł, ale wiadomo Tofuś ma mały problem z zakotwiczaniem go gdziekolwiek ;) Zobaczymy co będzie po dzisiejszym nocnym spacerze i jutrzejszym rannym. Na razie Tofik udaje że nie widzi kota Zdzicha, a Zizik doskonale widzi nowego kumpla do zabaw i przytulania się i nawet wyrywa się dzielnie żeby podbiec i obejrzeć nowego członka rodziny. Choć i tak będzie można coś więcej napisać dopiero po przyzwyczajeniu się Tofika do nowej sytuacji i nowego domu. Jak do tej pory jest to najgrzeczniejszy pies na świecie poza ekscesami z oknami śpi lub elegancko żebrze o jedzenie :evil_lol: A co do okien to chłopak chce po prostu wyglądać, choć teraz dał sobie spokój, bo okna w dachu mniej kuszą gdy jest ciemno za nimi ;) No ba pewnie że piękny i jaki kochany! -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Cieszę się, że podróż minęła spokojnie. Nie będę odkrywczy jeśli stwierdzę, że na wszystkie wspomniane "dolegliwości" najlepszym lekarstwem jest czas i... cierpliwość. Wspomniałaś o oknach. Czy chodzi o to, że Tofik usiłuje sięgnąć łapkami do parapetu? A może widzi przestrzeń przez drzwi balkonowe? W końcu to jego dotychczasowy świat... Jeśli chodzi o smycz, wcale się nie dziwię jego reakcji. Prawdopodobnie nigdy w życiu jej nie widział, a jeśli nawet, to w charakterze narzędzia do wymierzania kary... Odnośnie wspomnianych problemów możesz się poradzić behawiorysty. Na forum jest specjalny dział "Wychowanie", gdzie można skorzystać z doświadczeń innych dogomaniaków.[/quote] Czas zawsze jest najlepszym lekarstwem, drugi spacer z samym Piotrkiem może nie był sukcesem, ale Tofik powoli się przekonuje że da się na smyczy chodzić i że to w sumie nie boli :) Ale oczywiście wejście do domu było na rękach. Kocio Zdzich został okazany, na razie był tylko na rękach, ale jakoś emocji w sobie na wzajem nie wzbudzili, zobaczymy jutro jak Tofiś zareaguje na kota wolno chodzącego(jeszcze nie wiemy jak dokonamy tego żeby się chłopaki widzieli ale nie mogli zjeść na wzajem ;) ) -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Tofik zwany przez nas Teofilem lub Tośkiem :) Podróż do domu: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d5cff4c109cb7b63"][IMG]http://images21.fotosik.pl/354/d5cff4c109cb7b63m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9c7804a8e026d58e"][IMG]http://images22.fotosik.pl/124/9c7804a8e026d58em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=41b0d25ae845bf58"][IMG]http://images12.fotosik.pl/53/41b0d25ae845bf58m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9859df6fd384c718"][IMG]http://images12.fotosik.pl/53/9859df6fd384c718m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f68cf19fddb42bfe"][IMG]http://images21.fotosik.pl/354/f68cf19fddb42bfem.jpg[/IMG][/URL] Już w domu, nowe własne szeleczki jeszcze na Tofiku :) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=21d5ffa7a84a3b1e"][IMG]http://images22.fotosik.pl/124/21d5ffa7a84a3b1em.jpg[/IMG][/URL] -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ania jest cudowną osobą i Jej miłość do psów i wszelkich zwierzątek jest przeogromna to widać i czuć :) Na razie krótka relacja i bez foto. Jest ciężko(choć nikt nie twierdził że będzie łatwo). Słonko teraz zasnęło. Podróż zniósł bez problemowo, on to mógłby bez przerwy jeździć samochodem, bał się przez pierwsze 15minut, potem tylne siedzenie i ja byliśmy jego :) Leżał, cały czas się przytulał ze wszystkich sił chciał być jak najbliżej mnie, gdy się odwracałam czułam tylko jego mokry nos na reku, na szyi, nawet na policzku. Ogólnie podróż była baaaaaardzo udana. Potem szybki zakup szeleczek, zakładanie szeleczek i chodzenie w nich nie przeszkadza mu zupełnie. Gorzej jest ze smyczą. Tofikuś panicznie boi się smyczy- zawiesza się(czyli staje i ani w jedna ani w drugą) lub zaczyna szaleć na niej, wyrywa się, warczy, rzuca się, a osoba trzymająca drugi koniec jest największym wrogiem. Jeżeli ktoś ma jakieś sugestie co do delikatnego i łagodnego przyzwyczajenie Tofika do smyczy, to bardzo proszę pisać. Więc wejście na 4piętro pokonał oczywiście na rękach :) W domu jeszcze spotkania z kocikami nie zaliczył, koty na razie zamknięte w drugiej części mieszkania, ale boje się bardzo co będzie przy pierwszym podejściu. Na początek zwiedził mieszkanie, potem dostał szaleństwa na punkcie okien :) latał, skakał, piszczał. W końcu znalazł miskę, ryż z kurczakiem zrobił na nim wrażenie i zjadł(przez kilka dni będzie dostawał małe porcje, kilka razy dziennie), jedzenie oczywiście zostało zapite wodą. I znów zaczęła się faza na okna, ale to chyba dla jego ciałka było za dużo. Wszedł w kont dużego pokoju i zasnął, śpi od około 30 minut i nic go nie budzi. Więc na razie chyba tyle z najnowszych Tofikowych wieści. Chłopak śpi jakby kilka godzin samochodem jechał ;) Foto z samochodu(trochę kiepskie bo telefonem robione będzie później), a i fotki z mieszkania w nowych szeleczkach też będą :) -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Aniu bardzo dziękujemy za SMSa(menż oczywiście nie wytrzymał i będąc w pracy przesłał go i do mnie). Niech się Tofik przyzwyczai do nas a już na pewno nigdy nie będzie się bał :) Wierzymy w to bardzo mocno i mimo ogromnego stresu już się nie możemy doczekać! -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']>reksio50, naprawdę bardzo sie cieszę, że ofiarujecie Tofikowi to co najcenniejsze, czyli serducho... Wiem jak Ani bardzo zależało na znalezieniu domku dla tego psiura... Każdy dogomaniak przeżywa chwile zwątpienia... czasem, wobec ogromu nieszczęść, ma poczucie bezsilności... Jednak taka chwila jak ta, pozwala nam "naładować akumulatory". A jeśli chodzi o chłopa... hmm... potęgą jest i basta! :eviltong:[/quote] Oj Wy męskie potęgi, potęgi, jeden poród w życiu i wasza potęga zmniejszyłaby się do rozmiarów mikro :eviltong: Ja u nas w mieście codziennie przeżywam chwile zwątpienia... A już zupełnie mi ręce opadły po tym jak dwójka dzieciaków przyniosła kotka jeszcze z granatowymi oczami na amfiteatr, mówiąc bezczelnie że kotek nie jadł cały dzień. Ale tym sposobem staliśmy się włascicielami najwspanialszego kota Zdzisława(choć początkowo była to Zuzia :lol:). Więc chyba raczej trzeba być twardym i wierzyć ze wszystkich sił, że każdy bidul znajdzie swoje miejsce, no i co najważniejsze nie poddawać się!! -
Połamany Marianek (Ostrów Maz.) Znalazł wspaniały dom u Izuni86.
reksio50 replied to lika's topic in Już w nowym domu
Google lub książka telefoniczna rozwiąże problem numeru. Co do chorego piesia mam doświadczenie fakt moje słonko miało wadę serca, ale każda zmiana pogody była odczuwalna. Co do jedzenia, ja osobiście nie polecam innego niż wieczorem gotowany kurczak z ryżem i marchewką(bez skóry i kości) a rano garstka royal canin(fakt nie jest to tanie, ale naprawdę lepsze niż inne jedzenie dla piesiów), royal produkuje mnóstwo różnych rodzajów jedzenia, dla wieku, stanu zdrowia piesiów i kotów. No i stanowczo odradzam wszelkie jedzenie tzw.marketowe(pedigree, chapi itp.) , raz na jakiś czas można ale absolutnie nie codziennie. Trzeba pamiętać, że jedzenie to ma mnóstwo soli która żadnemu zwierzakowi nie służy! Chyba z ogólnie dostępnych jeszcze do zniesienia jest Purina. Tylko trzeba pamiętać, że z piesiami i ich bólem jest troszkę inaczej, piesie na mały ból nie zwracają uwagi lub go przesypiają, przy większym dają bardzo delikatne oznaki ja po 11latach z moim słonkiem nauczyłam się patrzeć na oczy, bo często po nich widać że coś jest nie tak. Co do podnoszenia łapki to musi go boleć nieco bardziej, więc naprawdę spróbuj się skontaktować z weterynarzem, lepiej być bardziej wyczulonym niż coś przegapić! Dodam tylko że to jest tylko moje zdanie i nie jestem weterynarzem, choć muszę przyznać że to moja pasja! -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']W takim razie nie trzeba było chłopu podawać hasła :eviltong:. Rozumiem, że przedostatni wpis jest jego autorstwa ;). Osobiście, w ramach męskiej solidarności, popieram jego pomysł :lol:.[/quote] Chłop w przypływie rozpaczy i pustki jaką wywołała śmierć naszego kochania sam założył konto więc to ja hasło wyłudziłam ;) Tak wpis z literówkami to stanowczo jego, bo klawiatura w pracy niedomaga. A co do męskiej solidarności to najgorsza rzecz na świecie, chłopy zawsze solidarni są w dziwnych momentach :cool3:(choć rzadko, ale i ja jestem z wami i cieszę się że faceci krócej się w niektórych sprawach zastanawiają) -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Tak naprawdę to nie narzekam a się cieszę :) A co do rozmowy to słyszałam, słyszałam i oczywiście potem 1000razy zapytałam no i jak z naszym Tofikiem :cool1: A my czekamy niecierpliwie do soboty na spotkanie. Piotrek zapomniał dodać że będziemy pewnie około 11-12(lub wcześniej planujemy najpóźniej o 12 być już w Radomiu), choć i tak jeszcze zadzwonimy, bo znając nasze zdolności 16razy się gdzieś zgubimy, mimo pełnego zaopatrzenia w mapę :lol: I tak jak już Piotrek mówił, a ja pisałam w wątku poszukiwawczym podstawowe środki ostrożności są czyli: -tabletka na uspokojenie jakby Tofik jednak miał jakieś problemy w podróży, choć to jest ostateczność -tabletka na pierwsze odrobaczenie -jego własna obróżka ze smyczką -i wizyta u weterynarza wstępnie umówiona na poniedziałek(niedziela to stanowczo za wcześnie i tak maluszek będzie miał za dużo wrażeń jak na jedno takie drobniutkie ciałko) Pozdrowienia Kinga -
Połamany Marianek (Ostrów Maz.) Znalazł wspaniały dom u Izuni86.
reksio50 replied to lika's topic in Już w nowym domu
Maniuś jest przesłodki i szkoda żeby go coś bolało, a rady przez internet w sprawie tak delikatnej jak zdrowie malucha, chyba nie mają sensu, ja proponuje jedyne najlepsze rozwiązanie skonsultować się z lekarzem Maniusia i powiedzieć mu o problemie. Wychodzę z założenia że na oko i z opisu nie da się pomóc! Ewentualnie poczekać jeden dzień, Maniuś pewnie jeszcze długo będzie odczuwał zmiany pogody. Można też pokusić się o leki wzmacniające kości, no i odpowiednie witaminy, ja proponuje z własnego doświadczenia z piesiem kupić tran dla kotów i psów OMEGAN, świetnie wpływa na zdrowie psiaków. Choć tak jak pisałam uważam że konsultacje(nawet przez telefon) w przypadku Maniusia będą najodpowiedniejsze. Trzymam mocno kciuki za zdrowie tego słodziaka! Pozdrowienia Kinga -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
reksio50 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dać chłopu komputer w pracy i pół godziny a decyzje sam podejmie ;) Więc jutro zapewne zadzwonimy do 14, bo dziś sądzę, że 11 to już za późno(u nas w domu chłop wszystko przez telefon załatwia ja wolę rozmawiać na żywo :). Pozdrowienia Kinga PS Mimo wszystko troszkę się boję o moje koty i o te 165km z małym nieufnym bąblem w samochodzie, no ale cóż zobaczymy jak to będzie.