Jump to content
Dogomania

kasia14

Members
  • Posts

    5226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia14

  1. Na razie zbieramy tylko deklaracje, jak uzbiera się odpowiednia kwota wtedy dopiero będzie można wpłacać. I trzeba poszukać odpowiedniego hotelu
  2. Bumiś był wczoraj na spacerze. Jak on się cieszył....
  3. Roza puki jest miejsce została przeniesiona do 'kociarni'. Jest to dość duże pomieszczenie wewnątrz budynku, ma tam legowisko, jest sama, bez innych psów, w miarę możliwości ciszę i spokój. Dostaje leki. W jej wypadku też nie sądzę, żeby potrzebny był jej neurolog, dobry wet i dobre leczenie a będzie ok. Przyniesie ono efekty właściwie tylko w ds albo dt. Więc najpilniejsza rzecz to ogłoszenia, teksty są już gotowe, zdjęcia też, bardzo prosimy o pomoc w reklamowaniu suni. Przydałoby się allegro wyróżnione, gdyby ktoś mógł się dołożyć byłoby fajnie. Znalezienie bezpłatnego tymczasu chyba graniczy z cudem. Mogłaby jechać do hotelu, ale nie mamy pieniędzy, poza tym w hotelu to też nie jest tak do końca to, czego potrzebuje sunia, czyli spokoju i własnego człowieka ale to napewno lepsze niż schron. Czyli : ogłoszenia, ogłoszenia i dodatkowo szukanie jej tymczasu ewent. deklaracji na hotel.
  4. dziękuje, niestety mój nauczyciel od polskiego się z Tobą nie zgadza :( ;) Może dlatego, że w to wkładam dużo serca i łatwo mi przychodzi pisanie o psich nieszczęściach bo poznałam je w schronisku już dość dobrze, a jak mam pisać o Dziadach albo czymś takim to mi się odechciewa....
  5. Również napisałam tekst dla suni, dostała imię Roza, więc ma dwa, można wybierać jak kto woli :) Życie Rozy zaczęło się stosunkowo dobrze. Urodziła się w jednej z hodowli owczarków niemieckich, otrzymała rodowód, życie szczenięce upływało jej na sielance. Za duże pieniądze zakupili ją ludzie, którzy od zawsze marzyli o TAKIM psie. Z czasem okazało się, że Roza ma padaczkę. Mimo to była dopuszczana i w męczarniach urodziła 2 mioty. Jednak kto chciałby chorego psa lub jego dzieci? Jako pies nienadający się do rozrodu i nie przynoszący zysków została oddana do innego domu. Niestety zapomniano powiadomić nowych opiekunów o przypadłości suczki i gdy choroba dała o sobie znać Roza została przekazana dalej. Tam również nie zagrzała miejsca zbyt długo... I tak niespełna 2 letnia Roza po trzeciej zmianie właściciela trafiła do schroniska dla zwierząt. Czy ma szansę na dom? Roza straciła wolę walki, nie rozumie, czemu nikt jej nie chce. Stres jaki przechodzi pod wpływem zmiany otoczenia i braku miłości potęguje jej chorobę. Z padaczką da się żyć. Roza przyjmuje leki, które pomogą zminimalizować liczbę ataków. Potrzebuje spokoju, stabilności i zrozumienia które połączone z odpowiednim leczeniem przyniosą dobry skutek jednak choroby tej nie da się w 100% wyleczyć. Poza tym jest psem w pełni sprawnym, łagodnym, towarzyskim. Pięknie chodzi na smyczy, ma nieprzeciętną urodę nawet jak na owczarka niemieckiego. Schronisko samo w sobie jest wyrokiem dla psa. Dla Rozy to podwójna tragedia i błędne koło, ponieważ choroba utrudnia jej szansę na adopcję a schronisko i stres szansę na wyleczenie. Czy ktoś odważy się pokochać Rozę?
  6. Trzeba im koniecznie coś znaleźć, ale budę też można by zawieść, dla suni by była przynajmniej jak na razie (chyba, że ona w domu mieszka?)
  7. Oj Weshl Weshl:shake: Z Doty taka fajna osoba a Ty tak się zachowujesz. Dorota a jak tam, zamieszał u Ciebie drugi tymczasowicz(chociaż Weshlowi ciężko będzie znaleźć dom przy jego problemach)?
  8. Lila nie była jeszcze sterylizowana, tylko Zuzia, Lilę będę umawiała dopiero, ale chciałam poczekać do marca, bo najpierw mówię, niech się zaaklimatyzuje, w wakacje mnie prawie nie było, potem robaki ją prześladowały,a teraz zimno i mniej ruchu ma. Jakby było trzeba to oczywiście ją ciachniemy teraz, ale wolałabym na wiosnę. W sierpniu ważyła 9-10kg. Tak, dziadkowie to niestety ten typ - ''ale ona tak patrzy''....!(******), już im mówiłam, że będzie przez nich chorować i umrze, nie trafia. Jak do muru. Zawsze tak paśli te zwierzęta.... :(
  9. [quote name='piechcia15']mam wspaniałych kandydatów na dt/ds:D Kasi dom:evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] czuję się wyróżniona i wywołana do tablicy:evil_lol:Niestety mam już jednego kota na stanie:( A, słuchajcie, Lila się tak roztyła, dawno jej nie widziałam bo mało jestem w domu i się z nią mijam ciągle, czy to możliwe, żeby w miesiąc przytyła na tyle, żeby to się tak w oczy rzucało? Normalnie jutro idę zabrać dziadkom karmę i sama będę jej rano zanosić jedną miskę i koniec żarcia. Ale chyba i tak ją zabiorę weta na jakąś wizytę kontrolną...
  10. Moja sunia miała dopiero co sterylkę, miała pić dopiero wieczorem (a miała na9.30) a nie jeść przez cały dzień, dopiero na drugi po południu ale normalnie już wszystko. Ale generalnie mimo że jest strasznie wrażliwa na ból i dzien po zabiegu nie miała się najlepiej, bardzo szybko doszła do siebie Musicie jutro pytać. Jak dobry wet to będzie dobrze. Trzymam kciuki za Dosię i Ewanko nie stresuj się, naprawdę!
  11. Cieszę się, że Putin bezpieczny już. Mam nadzieje, że teraz pojedzie raz dwa do ds.
  12. Ja z odstrzałem mam tylko takie doświadczenie, że pies, po odstrzale nie usypia oczywiście od razu tylko biegnie przerażony przed siebie na oślep, czyli trzeba by to zrobić daleko od szosy no i biec za nim, jechać rowerem, cokolwiek bo jak padnie w jakiś wysokich krzakach to będzie problem, żeby go znaleźć. Przynajmniej tak panowie ze SM zabierali jakieś 4 lata temu ode mnie z ulicy 2 psy, jeden dał się złapać, drugi był dziki i nie podchodził na bliżej niż 5m. więc do niego strzelili. Uciekł kawał drogi zanim ''padł''.
  13. rozesłałam do znajomych z tych okolic. Gdybyście jechały go szukać, mogę pomóc. Jeżeli nie ma jeszcze plakatów mogę zrobić.
  14. [quote name='piechcia15']uzupełniłam 1 post ile ta karma kosztowała??bo na dzień dzisiejszy będzie baaardzo krucho z kasą:( bo dziś wrócił nasz pitbull z adopcji i jutro miał zostać uśpiony dlatego na cito znalazłam mu hotel za który będę musiała słono zabulić:([/QUOTE] Który....?
  15. Soema dziękujemy :)
  16. Obiecałam wam kiedyś, że pokaże wam film z odwiedzin mojej rodziny u mnie w sierpniu z westem, którego adoptowali od nas jak miał kilka miesięcy Rokim w roli główniej. Najpierw nie miałam jak, potem zapomniałam. Dziś rzeczywistość brutalnie mi o tym przypomniała. Roki miał wspaniałe zycie, codzienne spacery, dużo miłości, był świetnie wychowany, znał wiele komend, wpatrzony w swojego pana jak w obrazek az ciężko było mi w to uwierzyć. Kochał życie, rodzinę i lenistwo. Piszę w czasie przeszłym, bo Rokiego już nie ma, odszedł dziś. Przez głupotę, niewiedzę, nieuwagę, nie wiem dokładnie. Roki jadł kość drobiową (sick!), która utknęła mu w przełyku. Mimo szybkiej interwencji wet nie zdążył mu juz pomóc. Mam w sobie dużo żalu do nich i smutku, ale wiem, że strasznie go kochali i bardzo przeżyli to co sie stało, był ich przyjacielem, wszędzie z nimi jeździł, wujka zmobilizował do wychodzenia z domu po operacji. Płaczą po jego stracie, zreszta nie tylko oni ale także wnuczka. Mogę jedynie przeprosić was w ich imieniu i swoim również.... Rokuś [*] miał dopiero półtora roku. To filmik z 20 sierpnia :( [URL="http://www.youtube.com/watch?v=IzKkPSdSHsM"][video=youtube;IzKkPSdSHsM]http://www.youtube.com/watch?v=IzKkPSdSHsM[/video][/URL]
  17. Nie zawsze mam czas na przeglądanie wątku, brakowało tu tez konkretów do niedawna co, gdzie, kiedy i za ile. Zresztą, zobaczymy co odpisze Soema i jakie zdanie ma piechcia, nasza bankowa ;) Czy ktoś chciałby pomóc w bazarku dla Dosi lub/i na sterylki?
  18. Obraczus ale po co się denerwujesz? Napisałam przecież, że i tak powinnyśmy zrobić jakiś bazarek na sterylki. Jeśli go nie będzie, sama przy najbliższej wpłacie wpłacę więcej. Ja również jestem deklarowiczem, czemu Dosia miałaby nie otrzymać pełnego zwrotu? Nie jest to jakaś wygórowana cena, mogłaby być niższa, ale nie raz są i dużo droższe. Napisałam już do Soemy. Jeżeli się nie zgodzi, dołożymy z naszego pabianickiego funduszu ta nadwyżkę, której zabraknie. Chciałam tylko zaznaczyć, że Dosia nie ma pełnej kwoty na miesiąc zapewnionej z deklaracji ani karmy, więc wszystko dokłada piechcia z pabianickiej skarpety i chociażby dlatego można zapytać jeśli to możliwe o pełny zwrot, bo jak pieniądze nam się skończą to będzie problem, bo nikt tutaj więcej Dosi nie dołoży....
  19. [quote name='obraczus87']Suka zgloszona przeze mnie bedzie w koncu ciachana. Termin 09.11. Miejsce - [URL]http://chiron.home.pl/stary/index.html[/URL][/QUOTE] Dosia jest zapisana na zabieg do dr Formańskiego, dn. 9.11.2010 na godz. 9.00. Tylko koszt zabiegu będzie jednak większy niż początkowo był podany. Sterylka wyniesie ok. 250zł. Czy mimo to możemy liczyć na pokrycie całej kwoty? Zobowiązujemy się do wystawienia w najbliższym czasie bazarku na sterylki lub jakiejś dodatkowej wpłaty na konto sterylkowe.... Jeżeli nie, to prosimy o dołożenie 200zł tak jak było mówione na początku.
  20. Niekoniecznie do 200zł. Jako, że jesteśmy stałymi deklarowiczami z obarczus nam przysługuje zwrot 100%! Tylko, że początkowo była mowa o tym, że 200zł będzie kosztował zabieg i o taką kwotę poproszono. Zaraz zapytam, czy dostaniemy więcej ale według regulaminu sterylek nie powinno być problemów. A, i Ewanko pamiętaj że faktura nawet jak zakładasz pieniądze to musi być na całą kwotę i na dane Stowarzyszenia (podane są stronę w tył przez Ciebie zresztą ;) )
  21. Czyli powinno to wyglądać tak: Ewanka płaci za strylkę Dosi i bierze fakturę za zabieg. Fakturę wysyła razem z kartką w środku, że sterylizacja jest zgłoszona przez Obraczus87 i zabieg był już zapłacony, na kartce musi być też napisane na jaki numer konta ma być wysłany zwrot pieniędzy przez skarbonkę sterylkową.Otrzymujemy 100%zwrotu jako że Obraczus87 (ja również) jesteśmy stałymi wpłacającymi. Ewanka dostaje zwrot pieniędzy na podane przez siebie konto. Koniec procedury :) A, jako, że otrzymujemy 100% zwrotu fajnie by było zrobić jakiś bazarek na skarbonkę sterylkowa, bo jest coraz mniej pieniędzy u nich a suk pełno, albo jednorazowo wpłacić chociaż parę groszy na ich konto w ramach podziękowania.... tak myślę.
  22. Na spacer wyszły tylko Mery, Makao, Klif, Diana, Ruda, Amur, bokserka ze szpitalika, mini piesek z łazienki, mam jego zdjęcia, wstawię później no i ta nieszczęsna trójka która nam się pogryzła czyli : 2932, 2927, i trzeciego pana numerka nie znam, czarny puchaty, nowy. Wszystkie 3 zdrowo jeb*****. Staruszek najsympatyczniejszy. O Mobila pytałam Agnieszkę. Ja o nim pamiętałam, jeszcze jakoś niedawno byłam przy jego boksie i zwróciłam uwagę, że ma się kiepsko, ale co z tego?:(
  23. Jak Modliszko noga? Teraz obie kontuzjowane. Piechcia, wstaw jeśli masz zdjęcia tego małego szkraba co wygląda jak mini benek. I pewnie wiesz, że Mobila już nie ma....:( A ja cały czas miałam go na allegro.... z tytułem, patrz sercem, a zobaczysz.... Jakie to wszystko jest beznadziejne.:( [*' [CENTER][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9311/1008970b.jpg[/IMG][/CENTER]
  24. Będzie dobrze ;) Moja sunia wrażliwiec, 4kg. była właśnie sterylizowana w piątek tydzień temu. Wszystko ok, biega, skacze już dawno zapomniała o zabiegu, najgorszy był dzień zabiegu bo ona jest straszny nerwus i przeżywała jak wróciła do domu, że ją zastawiłam. We wtorek idziemy na zdjęcie szwów ;) Trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...