-
Posts
251 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alter Idem
-
[quote name='Atik']10 maj Płock - klubowa rottweilerów, klubowa spanieli - tak jest w wykazie.[/quote] W takim razie, blad jest w wykazie ( ze tak zrymuje :p )
-
[quote name='Atik'][B]Alter Idem[/B], ten wykaz dostał nasz Oddział w poniedziałek z ZG, nowy, poprawiony więc klubówka spanieli jest na pewno. [/quote] A czy napewno na 10 maja jest wpisana klubowa rottweilerow a nie RETRIEVEROW ? :loveu:
-
Cos mi sie nadal w tym kalendarzu nie zgadza - nie wiem, czy 10.05.08 w Plocku jest klubowka spanieli, ale napewno jest tam w tym dniu KLUBOWA RETRIEVEROW
-
[quote name='azzura']Zawsze jesteś taka złośliwa???Miewasz jakieś kompleksy???Wiesz,pierwszy raz w życiu wzięłam udział w forum a mam prawie 30 lat.I dzięki Twojej "uprzejmości" wiem,że był to ostatni raz.Od ponad 20!!!! lat mieszkam w towarzystwie psów i pierwszy raz spotkałam się u mojego psiaka z agresją dlatego mnie to zaniepokoiło i skłoniło do zastanowienia czy może gdzieś popełniłam błąd...Wiem już gdzie-pisząc tutaj.Tak,trener podał kilka pomysłów,ale ciekawa byłam jakie pomysły mieliby internauci.Myślałam,że po to jest forum.Trudno,pomyliłam się.Jeżeli wszyscy tutaj są tak życzliwi jak Ty to oznacza,że forum jest miejscem gdzie piszą niedojrzali emocjonalnie smarkacze.Dziękuję za skuteczne zniechęcenie mnie do TAKIEJ formy przekazu.Pozdrawiam wszystkich mimo wszystko bardzo serdecznie.A Basię...cóż...pewnie masz rację-krasnoludki drażnią....[/quote] O, matko ! Czytam i oczom nie wierze :-(. Dziewczyna chce Ci pomoc, a Ty ja o kompleksy pytasz ? :shake:
-
[quote name='Dorota_Fiszer']A Ty zawsze musisz miec ostatnie zdanie.... To sie teraz uzewnetrznie ;-) Jako,ze minela juz kwarantanna (co niestety nie oznacza,ze zalatwianie sie w domu minie rownie szybko ;-) ) sie pochwale,ze mam nowego domownika.Tadzio (rodowodowo Stonedale No Look Further) urzodzil sie 07.07.07 :-) w Chorwacji,jest mala wredna zaraza,ktora doskonale wie,ze jej wszystko wolno ;-) Rodowod znajdziecei tu : [URL]http://www.k9data.com/pedigree.asp?ID=265799[/URL] Zdjecia i tym podobne niestety sie "robia",a ostatnio nie mam tez glowy do aktualizacji,wiec na to trzeba bedzie poczekac.[/quote] Hmmmm...., Dorota, przede wszystkim badz mila i grzeczna dla rodzicow, bo, jesli Cie z calym stadem za drzwi wystawia, to bedziesz miala probem :grins:. A malucha gratuluje - niech rosnie zdrowo i pieknie i niech sieje zamet na ringach :-)
-
[quote name='Adsum']I a propos tego karcenia na zimno: mam we Wroclawiu takiego tresera, ktory jest bardzo wyrazisty w swoim zachowaniu w stosunku do psow - rozumiecie: klarownie i drukowanymi literami:p - ale najlepszy kawalek to obserwowanie nie reakcji psow - a wlascicieli! To jest najlepszy kabaret!:evil_lol: on czesc gry ciala, pokazywania jak karcic i nagradzac pokazuje na wlascicielu, nie na psie...hihihiii...sa tacy, ktorzy tego nie wytrzymuja!:evil_lol: Od skarcenia, z groznym tonem do pochwaly szczebiotliwo - dostojnym nie mija nawet cwierc sekundy...:lol: Ludzie sie gubia...[/quote] Wieeeem , tyz takie cus widzialam ;D I tak mi sie teraz skojarzylo- ludzie czesto po skarceniu psa, bocza sie na niego przez pol, albo i caly dzien. Dla mnie nieporozumienie pies nie wie o co chodzi. Jesli karce psa za jakies zachowanie i on , w wyniku karcenia, zachowanie to zmienia, zaraz jest pochwala, nagroda, choc kara byla 30 sekund wczesniej. A propos szkolen, one tak naprawde nie sa organizowane dla psow, a dla ich wlascicieli :-)
-
[quote name='Dominika i Porto']dla mnie pies dominujący nie jest agresywny, u wilków alfa w takim razie rzucałby sie na stado którego by szybko nie miał.A tak alfa spojrzy ,inne wzrok w podłoge i odwaracanie głowy ,szukanie wiatru w polu , wszystko by sie nie narazić na wzrokowa reprymende.[/QUOTE] Dominiko, masz racje, ale nie zauwazylas jednego - taka sytuacja moze miec miejsce w STADZIE, a psy spotykaajace sie na spacerze, czy wystawie, stada nie tworza [QUOTE]Agresja nie jest spowodowaną tylko checią dominacji czy nad psami czy nad człowiekiem.Atak ze strachu , czy frustracjii -to nie dotyczy psów dominujących[/QUOTE]. Oczywiscie, ale tych przypadkow jednak nie jest az tak duzo, choc, naturalnie, zdarzaja sie [QUOTE] Poza tym rzucanie sie na innego osobnika dla psa który jest dominujący byłoby chyba nie opłacalne(zawsze może zostac ranny czy stracić pozycje) [/QUOTE] A walka o wladze to pies ? :cool3:. Rzuca sie nie szef stada, a dominujacy osobnik, ktory chce szefem zostac [QUOTE]Nie da sie jednoznacznie powiedzieć jakim typem jest pies gdy sie go na oczy nie widziało.Nie zna sie relacji z psami , nie widzi sie jak pies reaguje na właścicieli czy inne samce.[/QUOTE] Pewnie, ze nie, ale nie da sie tez tego powiedziec po obejrzeniu go kilka razy na wystawie :diabloti:
-
[quote name='Adsum']Potem, gdy piesek juz bardzo dokladnie wie, ze jakakolwiek zmiana statusu w domu nie bedzie mozliwa - gdy my jestesmy bogiem, sprawiedliwym i baaaardzo rychliwym, konsekwentnym i stabilnym, gdy pies wie, ze zawsze bedzie sie o kogo oprzec, ze bog nie bedzie histeryczny, jego reakcje sa stabilne, konkretne i zawsze dla psa zrozumiale[/QUOTE] A, wlasnie, wlasnie. Ja bym tu jeszcze o czyms napisala. Jak juz Magda skrobnela wczesniej, czasem trze naszemu pupilkowi jednak wrzepic, zeby ponial kto tu rzadzi ( zreszta u psowatych tez tak to dziala- czasem warkniecie nie pomaga i szef gryznie ). ALE, absolutnie i pod zadnym pozorem nie wolno tego robic w zlosci !!! Trzeba dzialac b. szybko ( zeby pies wiedzial za co do karzemy ), ale na chlodno, bo furia nam nie pomoze, a zaszkodzic moze baaardzo [QUOTE]- wtedy mozemy mu pozwolic nawet spac na sobie (Frey...hmmm...:p), jesc ze swego talerza i co tam jeszcze - ale haslo "spadaj" dziala jak zaklecie.[/QUOTE] Jakos brzydko sie do pieskow odzywasz :p. U mnie jest kulturalnie "zejdz" ;)
-
[quote name='dorcik_wk']Rany Magda jak tu podnieść 37 kilo???? Ja?????? Chyba mnie przeceniasz, nie mam tyle siły :-)[/quote] O, kochana, masz, zapewniam Cie, ze masz :evil_lol:. Kiedys zdarzylo mi sie podniesc za obroze i dupe doroslego rottka. Owszem, bylam wsciekla, bo mi Corsiaczke krzywdzil, wiec i adrenalinka podskoczyla, ale naprawde chwycilam drania, podnioslam i glebnelam nim o podloze. Moj znajomy, ktory byl swiadkiem zajscia, wybaluszl oczy i po chwili milczenia rzekl "tiaaaa..., powiedz jeszcze kiedys, ze ci worek karmy trzeba przeniesc". Rottkowi pomoglo - odczepil sie od mojej suczy i przemyslal swoje postepowanie :diabloti:
-
[quote name='dorcik_wk']Dziękuję Ci Judyto za ten post. Może faktycznie będziemy musieli popracować z psem. A co do osób wypowiadających się w tym temacie - poza Tobą, Magdą i "penelopą", to liczyłabym na jakąś pomoc, podpowiedzi w załatwieniu tej sprawy, a nie załatwianie swoich interesów i wyżycie swojej agresji na mnie i na moim mężu. Bo niestety takie odniosłam wrażenie, że załatwianie swoich interesów i wyładowanie się na kimś jest na tym forum (i nie tylko na tym) na porządku dziennym. [/quote] A ja mam dla Was propozycje - przeniescie sie na priva, co ? Uwierzcie, niemilo sie Was czyta. Ustalajcie swoje stanowiska na osobnosci, bo forum to nie miejsce na pyskowki :shake:
-
[quote name='penelopa'] Jak z nim postępowałaś Alter-Idem? co uwazasz za klucz do sukcesu. Pytam o przemyslenia, doświadczenia. Konkretnie. [/quote] To nie moj pies, jeno mojej mamy, z ktora kiedys zamieszkiwalam :lol:, wiec to glownie wlasnie moja mama sie nim zajmowala. Sredniak, w odroznieniu od goldena , nie zostal stworzony do wspolpracy z czlowiekiem, wiec trudniej sie z nim pracuje. A dla mnie "kluczem do sukcesu" jest wlasnie praca z psem. Jesli potrafisz skoncentrowac psa na sobie zawsze i w kazdych warunkach, to, zeby byl nie wiem jak dominujacy i "meski" nie bedzie na ringu problemu ani z samcami, ani z sukami w cieczce. Oczywiscie, to wiele, wiele, wieeeele pracy, ktora, tak naprawde, nigdy nie ustaje. Wiec szkolenie, okreslone zasady i zelazna konsekwencja i mamy suuuper piesa ( nawet jesli spi w lozku i pierwszy przechodzi przez drzwi )
-
[quote name='Savannah']Holmsie jestes najlepszy! Dzieki! [/quote] Alez prosze :-). Przy okazji niesmialo zaznacze, iz jestem Holmesem-samiczka :cool3:. Gdyby cos jeszcze trzeba bylo wyszukac na niemieckich stronach, polecam sie. Niemieckiego ni w zab nie znam, ale wyszukiwanie idzie mi nad wyraz dobrze :lol:
-
[quote name='Savannah']Zebym to ja znalazla... [/quote] To ja- Holmes :loveu: [URL]http://www.oekv.at/OEKV/show/iha-wels2007.html[/URL]
-
[quote name='penelopa']Zgadzam się, że golden to pies o miękkiej psychice, ale rozmawiamy o psach dominujących, czyli juz nie tak mięciutkich.[/QUOTE] Widzisz, a dla mnie jedno nie wyklucza drugiego [QUOTE] Myslę, ze nie zrobimy psu krzywdy, jeżeli poczeka na przywitanie kilka minut - ma mu to zasugerować, że to jednak odsoba wchodząca jest szefem. [/QUOTE] Mialam w domu dominujacego samca, witalam sie z nim zaraz po wejsciu do mieszkania, spal w lozku, wchodzil pierwszy do mieszkania i naprawde problemow z nim nie bylo [QUOTE] Tłumaczono mi że łózko jest zarezerwowane dla dla przewodnika stada, osobnika Alfa (jak zwał tak zwał) - najlepsze legowisko w domu. Ewentualne pozwolenie psu na przebywanie w nim ma być pod kontrolą: na zaproszenie i pies powinien je opuścic na żadanie. Myslę, że chodzi o kolejne pokazanie psu dominacji nad nim i pokazanie mu jego miejsca w stadzie. [/QUOTE] Ja wiem, czym to jest tlumaczone, ale do mnie zupelnie nie przemawia. Oczywiscie specjalista nie jestem. Niemniej jednak, dla mnie, pokazywanie psu na kazdym kroku, ze jest nic nie znaczacym pylkiem, nie ma najmniejszego sensu. No, chyba, ze komus to sprawia przyjemnosc :cool3:. Moje psy maja wiedziec, ze sa bardzo wazne i ze mi na nich zalezy.
-
[quote name='penelopa']No tak- fajnie. Ale mi chodzilo o konkrety, coś w stylu: 1. ustalenie w domu hierarchi poprzez: - nie wiatnie sę z psem po wejściu do domu, dopiero po kilku minutach i na wyrażne nasze przywołanie - najpierw je człowiek potem pies, a nawet demonstracyjne "wyjadanie" 9na niby) z psiej miski - nie wpuszczamy psa do łóżka - przy wyjściu/wejściu jesteśmy pierwsi jako przewodnicy stada... itd. 2. ustalenie hierarchi na dworze: podobnie 3. reakcje na dominacyjne zachowanie psa na spacerze wobec innych psów: -odwrócenie uwagi psa: w jaki sposób? - "musztra": siad, waruj, zostań, siad, waruj... - przy mocniejszejk akcji odciągnięcie psa na bok NIE za obrożę co potęguje obronę/atak a za ogon... 4. jak odróznić zachowanie dominacyjne od agresji? juz trochę było Napisałam co wiedziałam, proszę tego nie traktować jako wytycznych tylko jako pytania!!!!!!! l[/quote] Konia z rzedem temu kto mi powie, dlaczego spanie psa w lozku ma potegowac jego zapedy dominacyjne ? :p Ja bym z opisanymi wyzej sposobami byla ostrozna- golden to w gruncie rzeczy, pies o miekkiej psychice i bardzo duzej potrzbie kontaktu z czlowiekiem takim np. olewaniem ( wchodzimy do domu i olewamy przez jakis czas ) mozna mu bardzo wiele krzywdy zrobic. Wydaje mi sie wiec, ze na nic tu rady, bo kazdy psiur inny i postepowanie nalezy dostosowac do konkretnego piesa
-
[quote name='Dorota_Fiszer']Ja rozumiem wysoko noszone ogony czy burkniecie na ringu czy poza nim,ale nie atak ! A taka sytuacje mialam juz dwa razy. Niestety sedzia widzac to nie zareagowal,ba nawet dal wtedy psu,ktory ugryzl Peppera 3 lokate.... Uwazasz,ze nalezy przejsc nad tym do porzadku dziennego i na wystawie tzrymac psa caly czas w klatce,by go cos nie uzarlo,a na ringu stac 10 metrow od konkurencji ?! [/QUOTE] Kurcze, nastepna czyta bez zrozumienia :diabloti:. Kobieto, przecie napisalam, ze niech se taki wlasciciel dominanta, poki nie nauczy sie nanowac nad psem, siedzi w domu i uczy sie wlasnego psa, a nie po wystawach jezdzi. Nie uwazam, ze takie zachowanie psa jest OK, ale nie uwazam tez, ze takie zachowanie jest nienormalne. Wine tu zrzucam ( a co mi tam, zrzuce :evil_lol: ) na wlasciciela psuira. [QUOTE] Fiszowi tez czasem zdarzy sie warknac na konkurencje,gdy jest nabuzowany,ale wtedy ma do wyboru albo sie uspokoic albo sie udusic - wybor nalezy do niego. Jakos zawsze udaje mi sie go przekierunkowac na zarcie i na mnie,posza tym jest za to karcony natychmiast.[/QUOTE] No wlasnie, Ty psa karcisz. Inni czesto chwala, umacniajac psa w przekonaniu, ze dobrze robi. W dodatku robia to nieswiadomie, bo wydaje im sie, ze w ten sposob psa uspokoja.... [QUOTE] Ja nie mowie,ze takie psy nie powinny byc rozmnazane (tzn.zalezy od konkretnego przypadku),ale albo trzeba sie nauczyc nad nimi panowac,karcic je za to albo po prostu przestac wystawiac. [/QUOTE] przecie to caly czas pisze :loveu: [QUOTE] Bylas na Cruftsie,widzialas tam awantury wsrod goldenow ? Ja bylam dwa razy w Anglii i zdazylo mi sie widziec JEDNEGO warczacego psa,do ktorego wlascicieli w koncu ktos podszedl i powiedzial "wystarczy",pies zostal skarcony i byl spokoj. [/QUOTE] Bylam i nie widzialam. Ale zapewne zauwazylas tez cos innego- na angielskich wystawach troszke inaczej wygladaja wystawcy, prawda ? Srednia wieku, a co za tym idzie i doswiadczenia, jest nieco inna niz u nas. I mysle, ze to tez ma znaczenie [QUOTE] Ty masz na pewno lepsza sytuacje,bo wystawiasz suke. [/QUOTE] Kup se suke i juz :diabloti:. A serio, teraz wystawaim suke, kiedys wystawialam sznaucery- samce ( i sredniaki i olbrzymy ). W dodatku w sredniakach czesto zdarzaja sie psy, nazwijmy to ladnie, lekko nadpobudliwe. Wiec naprawde wiem o czym mowa i znam problem nie tylko teoretycznie [QUOTE]Co do Porta to osobicie NIGDY nie widzialam,by warknal,przy dobermanie mnie nie bylo,wiec nie mnie sie wypowiadac.[/quote] A ja jestem w tej komfortowej sytuacji, ze nie znam ani Porta, ani tego drugiego psiuta, wiec moge sobie pisac czysto teoretycznie :lol:
-
[quote name='Dominika i Porto']Moja koleżanka która pisze artykuły o behawiorze psowatych :) zawsze uważa , że powinno się zostawić psy w spokoju i pozwolic im ustalić hierarchie.Ale z jednej strony ciężko patrzeć na gryzące się psy.[/quote] Ja obserwowalam kiedys taka sytuacje. Bylismy na spacerze: 4 suki, w tym 2 moje, jedna przed cieczka i 2 samce. Wszystko retrievery. Oba samce mialy czesto do czynienia z moimi sukami, jedna suka byla dla nich obca, a z jedna mieszkal jeden z kawalerow. Suka przed cieczka byla wiec dla nich podwojnie atrakcyjna. Samce, mieszkajace w roznych domach, widywaly sie czesto na spacerach, w towarzystwie suk moich oraz towarzyszki jednego z piesow. Nigdy nie bylo zadnych problemow, Miedzy samcami byly 3 lata roznicy i mlodszy uznawal wyzszosc straszego. Suka "przedcieczkowa" ( i obca dla psow ) byla podobnej wielkosci i koloru co mlodszy samiec. Starszy wymyslil, ze sobie poemabluje nowa panne i w zamieszaniu, przez pomyslke, skoczyl na mlodszego samca. Gest to wielce dominujacy i mlodszy nie wytrzymal. Klapnal na straszego. Starszy zas mu oddal. No i chlopcy zaczeli "rozmawiac". Ja bym ich zostawila, zeby sobie ustalili ktory ma prawo do nowych panienek, ale wlascicielka mlodszego psiura nie wytrzymala nerwowo i psy zostaly rozdzielone. Nie ustalily co i jak, wiec charczaly nadal. I powiem tak - mimo , ze sie pogryzly, krew kapala gesto, zyczylabym kazdemu tak fajnych piesow- tak normalnych i tak zrownowazonych :-)
-
[quote name='Dominika i Porto']Madziu ???? Widziałaś oczywiście że Hardy chciał rozmawiać z Kasparem na wystawie :) Widziałaś że na spacerze skacząć na Porta i usiłując ugryżć no to dziwny dialog prowadzi.Poza sytuają z dobem z którym Porto się sciął w Portka domu pies rzucił się do gryzienia do niegi i jego kumpla co masz mu do zarzucenia skoro święty nie jest ?? (uspokoje Cię mówiąc że dostał kare zarówno jeden jaki drugi i przyszła im chęć walki) Posłucham z chęcią bo co jak co, ja go oddaje na działkę do Fiszowej zostaje z Maćkiem Oskarem Budrysem ,w domu mamy w wakacje samce na hotel i jakos nic się nie dzieje psy jedzą z jednej miski dzielą się posłaniem itd i są to teriery , czasem psy trudne i agresywne. Poza tym że napisałam,że Hardy usiłował się rzucić na Kaspara to usłyszałam że gówno mi do tego. Oczywiście nie mówmy o agresywnych psach bo przecież nasze krajowe goldeny nie są agresywne. Magda wylecz się i spójrz na to trzeżwym okiem[/quote] Ja nie Madzia :razz:, ale i tak sie odezwe :cool3:. Dominika, zupelnie niepotrzebnie sie unosisz. Przeczytaj moze na spokojnie post Magdy. Ja przeczytalam i .... musze sie z nia zgodzic. Zgadzam sie co do tego, ze nalezy rozroznic AGRESJE, od "agresji", ktora jest wyrazem, ze tak to okresle, "samczosci" piesa. Mowiac najprosciej- facet jest facetem i musi pokazac innemu facetowi co to on nie jest ( mam nadzieje, ze mnie tu zaden facet nie zlinczuje :loveu: ). Ale piesy sa rozne i roznych maja wlascicieli. Jedn pies jest bardziej dominujacy i ma wieksza potrzebe pokazania wszystkim, kim on jest, innemu hormony az tak nie szaleja. Jesli mamy mocno dominujacego samca, ktorego wlasciciel/ wlascicielka nagradza za mocne samcze zachowania ( a nagradza czesto nieswiadomie, myslac, ze poklepywanie, czy poglaskanie psa poprostu go uspokoi ), to takie zachowania sie utrwalaja i mamy wlasnie "agresje". Nie sa to psy, ktorych np. nie mozna rozmnazac. To sa tylko zle prowadzone przez wlasciciela samce. W normalnych warunkach, dominujace samce, jesli nie pomoglyby im mruczenia, prezenia, czy podskubywania ( wlasnie taka samcza rozmowa ) daly by sobie po pyskach i ustalily hierarchie. Oczywiscie na wystawie dopuscic do tego nie mozna. Inna sprawa i tu sie zgodze z Toba, ze nie nalezy do przyjemnosci, gdy pies rzuca sie na konkurencje ringowa- na ringu lub kolo niego. I nawet jesli jest on mocno dominujacym samcem, skoro wlasciciel nie potrafi go opanowac, fajnie byloby gdyby poprostu na wystawy nie jezdzil- do czasu, az nie nauczy sie postepowania ze swoim wlasnym psem. A prawdziwie AGRESYWNYCH goldenow naprawde nie jest duzo. Wiekszosc to dominujace samczyki mniej lub bardziej rozbuchane - wystarczy popatrzec na ring samcow, ktore, w wiekszosci biegaja z nieco za wysoko podniesionymi ogonami, co tez jest metoda na pokazan ie "to ja, super facet".
-
[quote name='Gola']Goran ma HD A i przebadane serce i uważam ,że każdy ma prawo pokazać się jak chce to że my mamy stronki na ,których opisujemy nasze sunie to dla kogoś też może być rodzaj "promocji"[/quote] Widzisz, tylko np. ja nie wysylam do obcych ludzi listow i maili, zeby kupili ode mnie szczeniaka ;-). A od wlascicieli tego psiuta dostalam, chyba z rok temu, 1 list ( pocztowy ) oraz 3 albo 4 maile. Brak w nich bylo podstawowych informacji ( chocby o przydomku psa ), ale za to byly bledy ortograficzne. Calosc niechlujna i nieprofesjonalna. Chca reklamowac psa ? OK, niech mu zrobia strone, dadza reklame w katalogu, czy jakims portalu internetowym. Beda chciala - poczytam.
-
[quote name='Dorota_Fiszer']Jak do tej pory krzyzowanie tylko A z A nie wyeliminowalo dysplazji w zadnej rasie i zadnym kraju. I nawiazujac do pytania wczesniej ja swoim psem pokrylabym suke z C,podobnie majac suke uzylabym w hodowli psa z C.[/quote] Pewnie, ze tak ! Jednakze trzeba dodac zastrzezenie- nie kazda suke :loveu:. Ale, jednoczesnie nie kazda suke z A nalezy w hodowli uzywac :razz:
-
[quote name='zpr']Można prosić o jakies szczegóły odnośnie tej wystawy czy to klubówki czy Cacib? Kto ew. ma oceniac grupę V i VI? z góry dziękuję za info :lol:[/quote] Matko, przecie wyraznie napisane, ze internationale ;-). I link podany, wiec obsade mozna znelezc :razz:
-
Jak hodowczyni zajęła sie sunia w potrzebie, w typie retrivera.
Alter Idem replied to ARKA's topic in Golden retriever
[quote name='Dominika i Porto'] Dominika Pawłowska i jej pies Assam Porto :)[/quote] No nie wiem, ale taki psi podpis bez przydomka, to sie chyba nie liczy....:loveu: -
[quote name='Minio']Piszecie o kosztach samego krycia i odchowu szczeniaków ale nie zapominajcie , że koszty hodowli zaczynają sie już przy jej zakładaniu :p Chociażby same wystawy. Są dosyć kosztowne a jeśli chce sie mieć championa albo psa użytkowego ? ;)[/quote] Ja np., kosztow wystaw nie licze, bo to moja radocha, moje widzimiesie. A szczeniaki beda wygladac tak samo, niezaleznie od tego, ile tytulow zdobeda rodzice :eviltong:
-
Jak hodowczyni zajęła sie sunia w potrzebie, w typie retrivera.
Alter Idem replied to ARKA's topic in Golden retriever
Sprawa jest faktycznie paskudna, ale forma niektorych wypowiedzi jest niedopuszczalna :shake:. Wydaje mi sie, ze obrzucanie blotem niczego nie zalatwi. Hamujcie nieco swoje wypowiedzi .........