-
Posts
1546 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MaxSta
-
Co do karmienia surowizną to tak samo jak z karmą wegetariańską, z miłośnikami obu metod nie mamy zamiaru walczyć. To tak samo jak udowadniać wyższośći Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami ... . Dokładnie tak samo z suchą i mokrą karmą, ryżem i kaszą. Dodam tylko że pod MaxSta są dwie osoby: - Ja miłośnik zwierząt wszelkiej maści. I to ja ciągle "molestuję" moją żonę aby odpowiadała na pytania o żywieniu. A po zatym to ja siedzę na dogomani i wieczorem błagam ją aby coś napisała. - Jeśli udaje mi się ją namówić i to wtedy gdy jest jakiś przypadek chorego zwierzęcia moja żona dr. nauk wterynaryjnych spec. w żywieniu zwierząt towarzyszących (tak to się nazywa specjalistycznie z czego nie bardzo jest zadowolony nasz pies :smile: , który przez to odżywia się zdrowo) czyli jest dietetykiem po SGGW. Więc gdy macie zwierzęta zdrowe na tym co im dajecie to niech tak pozostaje (to moja opinia) chwała wam za to. Jeśli macie problemy dokładnie i wyraźnie PROBLEMY ze zwierzętami pytania do karm i diet to moja żona chętnie odpowie.
-
dla 2 miesiecznego seterka [URL]http://www.acana.com.pl/www/index.php?art=3&cat=17&pro=21[/URL] dla rocznego powinnas juz wprowadzac karme dla doroslych psow. W przypadku seterow zdarzaja sie czesto wrazliwe zoladki i dobrze by ten pies byl karmiony dosc lekko strawnym jedzeniem i pamietaj nie karm psa bezposrednio przed spacerem!!! najpozniej 30 min przed wyjsciem (moze mu grozic skret zoladka). [URL]http://www.acana.com.pl/www/index.php?art=3&cat=18&pro=31[/URL] Karmy mozesz swobodnie podawac +/- 30% (taka jest jej rzeczywista strawnosc). W przypadku mlodych psow rosnacych (starszy tez jeszcze chwile rosnie) wieksza ilosc energii przy ich zapotrzebowaniu na ruch i wyzszym metabolizmie nie zaszkodzi. Jesli bardzo duzo biegaja to zastanow sie nad napojem energetycznym dla psow (szczegolnie jesli jedziesz gdzies z pasmi na dluzej (powyzej 2h zeby sie wybiegaly). Jak wprowadzasz nowa karme to stopniowo zwiekszajac udzial powoli az po 4-5 dniach bedzie dawka karmy ktora ma pies jesc. Po 3 dniach od tego momentu powinna sie ustabilizowac kupa oraz jedzenie przez psa. Jesli nie, to wtedy zmien karme lub zglos sie do weta.
-
[quote name='Zarazah']To znaczy, że stopień "dobroci" ryżu czy kaszy zależy od dodatków? Np (fantazjuję) kasza z rybą będzie ok, ale już ryż z tą samą rybą będzie beee? Lub odwrotnie[/quote] I tak i nie. Kasza w ludzkim rozumieniu ma wlasciwosci dietetyczne tzn ze wzmaga perystaltyke jelit, oraz powoduje zmniejszenie wchlaniana niektorych skladnikow z jelit (tworzac taki sluz w jelitach). U jednych psow bedzie to dobre (np. u malo ruchliwych i otylych) ale tylko w przypadku stosowania odpowiednich dodatkow bo wchlanianie witamin i skladnikow min tez bedzie uposledzone.... U psow pracujacych i ruchliwych dzialanie dietetyczne kaszy bedzie powodowalo poglebianie niedoborow zwiazanych z ich praca i zapotrzebowaniem na energie. Szybki pasaz i tworzenie sie betaglukanowego zelu w jelitach bedzie sprzyjac wyjalawianiu jelit z korzystnej flory bakteryjnej, skutkiem czego pojawia sie wrazliwosc jelitowa i biegunki, a takze awitaminoza oraz problemy ze skora. Bardzo trudno wykarmic jedzeniem domowym psa pracujacego (zalezy tez od typu pracy). Ja w tej chwili mowie z punktu widzenia kogos kto rzeczywiscie taka prawdlowa dawke uklada od poczatku do konca a nie ocenia na podstawie zwartosci kupy i machania ogonem.... Dzieci bylyby wniebowziete jedzac wylacznie to co im smakuje, ale czy na chipsach i batonikach prawidlowo by sie rozwijaly?
-
[quote name='Myszuszka']Może ja też opowiem o moich doświadczeniach z Acana. Stosuję ją u mojego psa(wyżeł niemiecki krótkowłosy - prawie czteroletni) od 2 lat i myślę, że nie jest karmą złą ale wydaje mi się, że ostatnio trochę się pogorszyła.Mam takiego psa,że zjada po prostu wszystko więc jemu to obojętne jaka karma.Na początku nie było problemów a teraz pies zaczął mieć nieprzyjemne gazy i domyślam się, że to po karmie.Wprawdzie pies nie jest karmiony tylko karmą ale razem z gotowanym jedzonkiem,to po kupieniu ostatniego 15 kg worka zaczął mieć takie problemy.Następny worek będzie już inny myślę o Bozicie, zobaczymy jak piesio będzie ją tolerował.A i 2 lata to myślę już, że czas na zmiany.[/quote] Czesto sam fakt laczenia suchej karmy (10%wody) z jedzeniem gotowanym(80% wody) powoduje gazy poniewaz jest rozna penetracja sokow trawiennych tresci i uwodnienie masy. Dlatego pies majac jedno i drugie tego samego dnia moze miec wzdecia-wystarczy na cos sie zdecydowac albo urozmaicac tylko 1/3 samym miesem z warzywami razygnujac z wypelniacza. A moj pies poprzedni byl wyczulony na zrodla bialka. Jak karma byla z maczki miesno-kostnej to mial gazy-jak z miesa suszonego to nie....Sprawdz czy sklad szczegolowy sie nie zmienil.
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
MaxSta replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Stella do góry po nowy domek !!! -
[U]do moderatora[/U] Kaszę i ryż podaje się z różnymi dodatkami, w zależności od tych dodatków jedzenie jest zdrowsze\lepsze lub nie dlatego piszemy także o tych dodatkach. Nie da się opisywać samej kaszy i ryżu bez opisywaniu pełnych diet. W końcu chodzi o dobro naszych zwierząt.
-
Prawie jak OWCZAREK BELGIJSKI GROENENDAL! Znalazł dom!
MaxSta replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Pobudka ludziska tu piękny Gacek czeka na domek!!! -
[quote name='KaL']Å»ywiÄ swoje psy od 30 lat miÄdzy innymi kaszÄ lub pÅatkami jÄczmiennymi iÅwietnie siÄ czujÄ , żyjÄ zdrowo i dÅugo. Nadwagi nie majÄ , ale majÄ ruch. A po suchej karmie moja obecna suka tak ÅmierdziaÅa, że nie można byÅo tego znieÅÄ. Mój nÄ Å¼ chemik twierdziÅ, że to ÅwiÅstwa jakieÅ. A jadÅa eukanubÄ np. bo nie tylko. Teraz wróciÅam do "swojej" diety i pies piÄknie pachnie .[/quote] Dobra uwaga-nie uzywaj polskich znakow.... a co do kaszy jak i platkow jeczmiennych. Zawieraja tzw. betaglukany, substancje tworzace w jelitach taki zel przez co wiele skladnikow poakrmowych nie jest z jelit wchlanianych. Wlasciwie to tylko balast a takze przeszkoda w biodostepnosci niektorych skladnikow. Dlatego tez zaden z twoich psow nie byl otyly. Te ktore sa otyle na kaszy dostaja zbyt duzo tluszczu w diecie ktorego tez nie sa w stanie rozlozyc i zuzyc na energie wiec odkladaja. Tak wiec chude mieso i kasza= ladna linia. Pytanie tylko jak uzupelnialy witaminki i sole mineralne? I czy gdyby ktorykolwiek z nich musial "pracowac" (staly wysilek fizyczny psa o konkretnym natezeniu) to czy zylyby trak samo dlugo-nie sadze. Zywienie niedoborowe nie daje o sobie znac chyba ze pies zaczyna chorowac (szybciej postepuje choroba wtedy) lub musi pracowac (duzo szybciej sie starzeje). Wtedy to widac jak na dloni. [COLOR=red][B][Ciach] - niezgodne z tematem. [/B] [/COLOR][Mod]
-
[quote name='puli']Całkiem sporo psów zywiło sie surowymi rybami i doskonale im to słuzyło. dopiero gdy zaczęły być zywione nowoczesnymi wynalazkami zaczęły sie problemy np. z przyswajaniem cynku.[/quote] Ok. cynk jest w owocach morza i wielu rybach-to wiadomo. Problem z przyswajaniem polega na tym ze istnieje pojecie BIODOSTEPNOSCI roznych skladnikow z diety zaleznie od ich zestawienia...O biodostepnosci cynku i miedzi z przewodu pokarmowego robilam prace dyplomowa wiec mozemy sobie pogadac. Przede wszystkim nalezy podawac CYNK ORGANICZNY a takze odpowiednio zestawiac diete zeby nie byl "chelatowany" (zamykany przez inne czasteczki z pokarmu) i wydalany z kalem. Natomiast jedzenie surowych ryb niesie za soba konsekwencje niedoborow witamin z grupy B poniewaz zawieraja one tiaminaze-enzym rozkladajacy tiamine. Wit B sa odpowiedzialne m.in. za rownowage flory bakteryjnej w jelitach, ktora ma powazne znaczenie regulujace. Dopiero od niedawna i to tylko najlepsze karmy suche (malo znane na naszym rynku tak naprawde) zaczely brac pod uwage rzeczywiscie takze flore jelitowa psow i kotow co mialo znaczacy wplyw na lepszy ogolny metabolizm zwierzat. W zywieniu domowym wazne jest podawanie co jakis czas albo jogurtu albo bakterii kwasu mlekowego w tabletkach. Istnieja specjalne probiotyki dla psow cena jest dosc wysoka ale u zwierzat w wyjatkowo ciezkim stanie to wazne. Ale oprocz zasiedlania jelit flora, wazne jest jej utrzymanie- za pomoca tzw. prebiotykow czyli tego co zywi bakterie mieszkajace w jelitach. Z tym juz sobie mniej udolnie radzimy-dlatego powinno sie bakterie uzupelniac w miare czesto, nawet 2 razy w miesiacu (gdy pies robi "dobre"kupy").
-
Paradoksów można by mnożyć. Ja pracując w fokarium na helu poznałam psy portowe któe żywiły się surowymi śledziami....I też ładnie wyglądały! Po za tym często ludzie zdrowo się odżywiający żyją krócej i więcej chorują niż pijacy i palacze, tak więc....czasem dieta pomaga. My zakłądamy że "jesteś tym co jesz" i to samo dotyczy naszych zwierzaków. Co do psów to ich źołądek bardzo się zmienił w wyniku udomowienia. Świadectwem na to może być chociażby wielkość żołądka i skłonność do chorób przewdou pokarmowego (bardzo częsta) do której trzeba dostosować dietę. Musisz pamiętać że zależnie od proporcji to niektóre psy mają za duży żołądek a niektóre za mały co wiąże się z tym jaka powinna być ilość posiłków czy ich stopień koncentracji. Karmy suche są 4xbardziej skoncentrowane i często wysoko kaloryczne przez co podaje się ich 4x mniej. Karmy wilgotne czy jedzenie gotowane zawiera 80% wody, przez co fizycznie pies musi zjeść ich więcej żeby pokryć swoje zapotrzebowanie. U psa z za małym źołądkiem mogą wystąpić niedobory i najczęściej tak się dzieje, bo koncentracja składników czy energii jest za niska i pies je dużo ale nie jest odpowiednio odżywiony. Przeważnie czerpie z rezerw swojego organizmu -zależy czy są lespze czy gorsze (wcale to nie oznacza ze będzie wychudzony) a odbija się to na jego zdrowiu w najmniej spodziewanym momencie. Ale wróćmy do Twojej mieszanki. Trochę mało tu warzyw. Sama marchewka to tak nie wiele wnosi szczególnie po wygotowaniu. Natomiast ostrożna bym była z tymi sercami wieprzowymi. Nie wszystkie zwierzaki są w stanie rozkładać tłuszcz wieprzowy skutecznie, przez co zbiera się u nich pod skórą a w skrajnych wypadkach może prowadzić do tkliwości i tzw. choroby żółtego tłuszczu.... Rzeczywioście psy dorosłe mogą obyć się bez mięsa ale należy taką dietę bilansować odpowiednio i to nie tylko marchewką. Czasem sięga się po nutraceutyki czy czyste aminokwasy albo glukozę. Wegetarianie też karmią psy-i to całkiem nieźle! U szczęniąt ważny jest duży udział białka w diecie-ale uwaga nie za duży bo wtedy grozi to przebiałaczeniem czy nadwyrężeniem nerek. To tak gwoli wstępu. Przede wszystkim podaj mi wielkość psa (wys. w kłębie, masa) oraz jego przeciętną aktywność dzienną. Powiedz co lubi i po czym ma ewentualne sensacje... A i pamiętaj że monodieta (czyli ta sama zupa codziennie) wywołuje niedobory więc albo urozmicamy (ale bez przesady) albo inwestujemy w dobre witaminy...
-
Pogadam z którąś z moich znajomych (razem robiliśmy doktorat na med wet). Może załatwie Ci konsultację e-mailową jak się zgodzą. Opiszesz dokładnie przebieg co i jak się działo i po kolei wyniki. Nie obiecuję ale zapytam osób które znam i wiem że nie ferują wyroków za to sensownie radzą czy nie zgodziłyby się rzucić okiem na wyniki Kesi. W razie czego kontakt wyślę na priva.
-
Nawiązywałam raczej do Twojego pytania o banany i inne źródła węglowodanów jak pytałaś o to na czym trzustkowiec moźe utyć..... Co do wyników po tygodniu. Jeżeli rzeczywiście masz klinikę która daje badania do kiepskiego labu (albo co któryś dzień-tak mi to wygląda) to może rób je lepiej gdzie indziej-najlepiej w klince któa ma własny lab. Przeważnie jest taniej i bez problemów z powtórzeniami w razie wątpliwości. A gwoli wyjaśnienia - emotikon który umieściłaś przy amylanie sugerował że odstawiłaś enzymy (to nie są leki tylko wsparcie zewnątrzwydzielnicze) na własną rękę, a tak może być odczytany.... Ja nie sugerowałam że suche karmy są lepsze tylko wyjaśniałam na czym polegają diety weterynaryjne - bo co do tego też były wątpliwości. Przede wszystkim monitoruj krew psa-to ważne, aby uniknąć samoniszczenia bo to później jest nie do odbudowania i pies szybcij się też zestarzeje i poźniej będzie łatwiej podupadał na zdrowiu. Niedoczynność mogła być chwilowa. Jedna to może być symptomem poważniejszych problemów i powinnaś skontaktować się z endokrynologiem weterynaryjnym, nawet jeśli wg Ciebie "wszystko jest w normie bo kupy są zwarte i brązowe". Mamy pod opieką jamnika który ma 20krotnie przekroczone wyniki wątrobowe, jest na zbilansowanym (PRZEZ DIETETYKA ZWIERZĘCEGO) jedzeniu gotowanym i hepatilu i żyje i kupy ma super. A wyniki ma takie że żaden wet nie chce mu podać nawet preparatów odrobaczających bo uważają że pies nie powinien już żyć. To tak jak ocenianie temperatury psa po nosie. Zabobon a nie prawda naukowa. A jedzenie gotowane w domu-niestety często jest dużo słabsze -raz wpadnie ci udko, raz wpadnie marchewka, ryż pewnie parboiled czy długoziarnisty (dużo słabszy niż brązowy czy basmati).... można je zbilansować mniej lub bardziej, ale trzeba wiedzieć jak. I nie jest to proste. Sam fakt że większość wetów nie potrafi nic poradzić poza bzdurnym 1/3 +1/3+1/3 świadczy o skomplikowaniu tego zagadnienia.... A poki co pozdrawiam i daj znac jak z wynikami. Moze zrob je rzeczywiscie w innym labie?
-
ludzie są bezmyślni mój pies też jest za duży i tak już jest od 4 lat :-). Za to 9 koszatniczek jest za małych a do tego 2 koty zbyt mało kocie.
-
Pixie masz rację "nowi" tacy jak ja mogą się znudzić wertując wątek nie widząc zdjęć, mogą być nawet stare ale muszą być. Jeśli potrzebujecie diet dla zwierzaczków to moja żona jest dietetykiem po sggw, chętnie ułoży diety dla waszych zwierzaczków, "mokre" jak i suche, dla zwierzczków chorych i zdrowych.
-
[quote name='chicken']Wynik lipazy miala: 75, norma to 268-1769 Jednak teraz po zazyciu dwoch opakowan Amylanu i stopniowym zmniejszaniu dawki moja sucza robi teraz normalne brazowe idealne kupy, przytyla juz jakies 1,5 kilo i nie zazywa ZADNYCH lekow:cool3:, ale zeby potwierdzic dobra nowine musimy jeszcze raz zrobic badania krwi-oby wyniki byl wporzadku Moim zdaniem to nie byla niedoczynnosc trzustki tylko jakies zapalenie...[/quote] Amylanu nie stosuje się przy żadnych a napewno nie "jakiś" zapaleniach trzustki, które zostałyby zresztą "jakoś" zdiagnozowane przez Twojego lekarza weterynarii....Zapalenie różni się od niedoczynności. [B]Działanie amylanu[/B] pozwala temu zwierzęciu na WYKORZYSTYWANIE pokarmu, który wcześniej przez niego przelatywał. Krótko mówiąc: wszystkie grupy składników pokarmowych o których tu piszemy tworzą w pokarmie złożone struktury, które trzeba "pociąć" na mniejsze kawałki w dwunastnicy przy udziale enzymów trzustkowych takich jak amylaza, lipaza,proteaza. Do tego właśnie służą enzymy - do cięcia, np. amylaza do cięcia skrobii (obecnej zarówno w ryżu, jak i bananach czy innych źródłach węglowodanów strukturalnych) na mniejsze składniki jak dekstryny,maltoza i glukoza; które mogą być dalej rozłożone w jelitach przy udziale enzymów jelitowych i wchłonięte. Kolejny enzym którego Twoj pies nie produkuje to lipaza-konieczna do rozkładu tłuszczy na kwasy tłuszczowe - budujące organizm Twojego psa... [U]Podawanie diet weterynaryjnych[/U] w których zamiast standardowej skrobii masz dekstryny i glukozę, a zamiast tłuszczy - glicerol i kwasy tłuszczowe (czyli substancje dostępne psu z niedoczynnością trzustki), a białko w postaci hydrolizatu białkowego - peptydów i czystych aminokwasów gotowych bezpośrednio do wchłonięcia przez jelita. Jeżeli nie chcesz stosować lub stosować minimalne ilości Amylanu (czy innego środka z enzymami trzustkowymi) to powinnaś stosować dobrą gotową dietę. Jeżeli nadal chcesz podawać pokarm "naturalny" (bardziej pasuje gotowany w domu) [B]którego w żaden sposób nie bilansujesz tylko patrzysz na oko i to ci się wydaje że działa czy może działać podajesz psu[/B], po prostu na nim eksperymentując, to zdaj sobie sprawe że ty robisz zamieszanie w brzuchu psa! Można sprowadzić z USA enzymy trawienne które stosuje się na pokarmie a potem pokarm nadtrwaiony podaje się zwierzęciu. Z tego co słyszłam są potwornie drogie i trudnodostępne. POtwierdź dla dobra psa wyniki i zastanów się jak długo możesz nadwyrężać jego organizm. Póki jest młody kompensuje braki tym co już zbudował - [B]krótko mówiąc "trawi się" od środka.[/B] A jeżeli nie masz wykształcenia weterynaryjnego ani pokrewnego, to opanuj się trochę z tymi krytycznymi uwagami. Ja wiem że są lepsi i gorsi weci ale naprawdę nie zakładaj z góry że ktoś chce ciebie naciągnąć czy oszukać. [B]Oni starają się pomóc.[/B] Jak masz wątpliwości co do diagnozy to 1)powtórz badanie 2)weż wyniki i psa i skonsultuj z innym lekarzem w innej klinice 3)pamiętaj: nie leczy się wyników a psa....
-
zacznijmy od lekow. Przede wszystkim moze spojrzmy do czego sluzy [U]Aniprazol [/U]w ktorym substancją czynną jest prazikwantel (czynnik obecny w wielu srodkach odrobaczajacych:anipracit,drontal,droncit, endopar) działa na przywry i tasiemce. [U]Metronidazol [/U]jest specjalistycznym lekiem (substancja czynna pochodna nitrimidazolu) ktorego dzialanie jest ukierunkowane na trudne do zwalczenia inwazje pierwotniaków oraz bakteriobójczo. Jeżeli twój lekarz stwierdził i potwierdził (KAŻDY WYNIK NIEPOKOJĄCY MUSI BYĆ POTWIERDZONY przynajmniej raz) obecność Lamblii to chyba wypadałoby jemu zaufać, tym bardziej że zalecił Twojemu psu konkretny preparat kierunkowo zwalczający tego pasożyta.
-
Najlepiej ryż nioczyszczony. Ryż powinien być bardziej kleikowaty, wysokoskrobiowy, ma więcej kalorii. Jeśli ryż ma więcej kalorii to można go mniej podawać i wtedy pomimo że może być droższy to i tak wypadnie w sumie taniej. Dodam że moja żona jest dietetykiem zwierzęcym po sggw. Jeśli będziecie mieć jakieś pytania na temat żywienia to odpowiemy na każde.