Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. Nie wiem dlaczego nie widać wczorajszego zdjęcia :( [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/28/5s4b.jpg[/IMG] [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/62/k5xj.jpg[/IMG] [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/24/jmyf.jpg[/IMG] [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/21/0utz.jpg[/IMG]
  2. [quote name='savahna']A ja się tak zastanawiam czy...może to głupie...czy nie można by u Kasi wstawić klatki dla Ramzesa,żeby ten starszy piesio miał wytchnienie i nie był gnebiony... A może Czaruś by chętnie z niej korzystał,żeby mieć święty spokój... To zawsze lepiej niż w gabinecie.. Tak mi do głowy przyszło tylko.[/QUOTE] Niestety z pewnych względów nie jest to możliwe :( A na zachętę dziś tylko jedno , ale jest ich całkiem sporo do wstawienia ;) [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/t1.0-9/1601094_487360688053805_161034104_n.jpg[/IMG]
  3. [quote name='paula_t']Może uda się na następną dostać...Idzie okres wiosny i lata, to i akcji adopcyjnych więcej będzie... Wielokrotnie słyszałam, że psiaki znajdują domy przez fb, choć mi się to jeszcze nie zdarzyło ;)[/QUOTE] A może by tak samemu zorganizować taką akcję ? Może jakaś Fundacja by przejęła patronat nad taką akcją i udałoby się coś takiego zrobić samemu ?
  4. [quote name='paula_t']Niedobrze, skoro podczas tak krótkiego pobytu u Anetki Misiek już drugi raz się źle czuje:shake: Koniecznie trzeba chłopaka przebadać.[/QUOTE] Własnie jestem po rozmowach ;) Pani Ania od jutra przechowa Misia do soboty, w tym czasie przebadamy chłopaka i jak się uda to odjajczymy jeśli zdrowie na to pozwoli . Do tego mamy sponsora na kastrację Miśka - Fundacja Kastor pokryje koszty zabiegu o ile do niego dojdzie - DZIĘKUJĘ :Rose: Jutro po pracy muszę jechać po Miska , mam nadzieję że wszystko się uda , kciuki zaciskać proszę ;)
  5. Myślenickie bidy otrzymały wpłatę od Wiedźma - 10 zł Dziękuję pięknie :Rose::calus:
  6. Wpłynęły na konto Misia pieniądze od Panna Marple - 50 zł [COLOR=#000000]cancer43- 10 zł Ogromnie Wam dziękuję [/COLOR]:multi::Rose:
  7. Dzwoniła wczoraj Anetka , Miś ostatnio posmutniał , nie przybywa na wadze, wymiotował :( Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się po niego pojechać i trzeba chłopaka zbadać .
  8. Zapisuję watek :)
  9. [quote name='elik']Czyli dobre wieści, choć przydałaby się wiadomość, że Dinka ma DS. Bidulka tyle już na niego czeka.[/QUOTE] No nie ukrywam, że czekam na ten dzień z utęsknieniem ale i przerażeniem jak ja ją oddam ... W domu atmosfera coraz bardziej " gęsta " przez zwierzyniec, to niestety za mały dom na to co się w nim teraz dzieje :( mam nadzieję że cierpliwość rodziny jeszcze trochę potrwa . Zamówiłam dziś 10 m linkę dla Dinki , żeby trochę więcej swobody miała na spacerach, bo na tej co mamy zwykłej smyczce szarpie się niemiłosiernie także posag dziewczynka już ma :diabloti: . zapłaciłam za nią 29 zł
  10. [quote name='ewelinka_m']Gosia.....kopne Cię, obiecuje!!! kazałam Ci dzwonić jak będzie potrzeba. Niedrogą kastracje możemy mu fundnąć ;)[/QUOTE] I love you :loveu: dzięki , zapomniałam o Was zresztą jakoś sobie zakodowałam , że tylko o sterylkach mi mówiłaś :wallbash: dowiem się jutro ile kastracja łotra i zadzwonię do Ciebie . [quote name='Panna Marple']Gosiu, wyślę Ci zaraz 50zł jednorazowej:lol:[/QUOTE] Panno Marple - nie wiem jak mam Ci dziękować :loveu::multi::Rose::calus: Jutro będę dzwoniła do pani Ani , która Miśka zwinęła z ulicy, czy mogłaby go przenocować przed kastracją i może udałoby się w przyszłym tygodniu go przebadać i ciachnąć .
  11. [quote name='paula_t']Ehhhh Gosiu, nie wiem co napisać...Potwornie trudna sytuacja...Fantastyczny domek dla Ramzeska tak blisko, a ....tak daleko, a szczęście łączy się ze smutkiem (nowy domek dla Ramzesa, ale także śmiertelna choroba Czarka) :( Ramzes już zna Kasię, Kasia zna Ramzesa, z tego co mówiłaś bardzo się polubili i Ramzes na pewno byłby u Kasi szczęśliwy... Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. Czy Ramzesik męczy tak Czarka, bo taką ma naturę czy też dlatego, że przede wszystkim siedzi w klatce w gabinecie i po jej opuszczeniu po prostu szaleje? Z drugiej strony jeśli Ramzesik trafiłby do Kasi, to wtedy Pani, która straciła sunię można by polecić innego psiaka, np. Twoją Dinkę...:roll:[/QUOTE] Strasznie to trudne dla nas wszystkich , dla Kasi szczególnie :( Na razie czekamy jak się sytuacja rozwinie, dziś Ramzesik znów w gościnnych progach Kasi i Czarusia rozkoszuje się mizianiem, dywanami i mięciutkim legowiskiem Czarka ;) . On męczy Czarka swoją ruchliwością młodego psa , za którym staruszek Czaruszek chce nadążyć ze wszystkim . Nie jest jakoś szczególnie bardziej aktywny od psów w jego wieku , zresztą do Kasi idzie zawsze po długim spacerze także zdąży rozładować energię skumulowaną w klatce . W gabinecie jak nie ma pacjentów Ramzes bawi się z wetkami , szczególnie Ewka postawiła sobie za punkt honoru że nauczy Ramzesa czołgać się ;) Teraz jeszcze jest praktykantka, więc i czasu dla Ramzesa jest trochę więcej na spacerki .
  12. Zaciskam kciuki za Warszawę ;)
  13. Dzięki za zaproszenie, na razie póki nikt z moich łotrów domu nie znajdzie finansowo nie pomogę :( podrzucam wątek i otuchy dodawać mogę ...
  14. Ale cudny Rudzielec :) Zapisuję wątek
  15. Na razie zapisuję wątek
  16. Widzę, że tytuł zmieniony więc można się cieszyć :) Szczęścia kochana maleńka :)
  17. Piękny , uwielbiam takie . Tylko co z nimi robić :( Jakiś dt by się przydał, cierpliwy co to z wiejskiego burka zrobi psa przystosowanego do normalnego życia .
  18. [quote name='Kenny']Mamusię aktualnie ma dokarmiać jakiś pan, żeby się przekonała i dała złapać, będą próbować. Mamunia była widziana przez dziewczyny wieczorem - było ciemno, a ona uciekała przed ludźmi, więc ciężko określić im wygląd suni. Na oko mogła mieć między 20 a 30 kg, więc trochę mniejsza od onka, ale pewnie tatuś był większy, bo maluchy zostały ocenione przez weta na wielkość docelowo onkową właśnie. Dzwonią telefony, dzwonią ale rezygnują po wstępnej rozmowie - albo nie podoba im się wymóg sterylizacji, albo wizyty albo to, że nie wydamy do budy. Ale najczęstszym powodem jest to, że nie można sobie pieska "ot tak wziąć", czyli przyjechać i zabrać bez zbędnych komplikacji...nie rozumiem co się porobiło z tymi ludźmi...dzisiaj już dostałam dwie pyskówki przez telefon, że to tylko pies a stawiamy warunki :/ niedługo zacznę rzucać telefonem przez okno :/[/QUOTE] Dokładnie , nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje :( U mnie to samo albo cisza i brak telefonów , albo dzwonią jakieś oszołomy :( Z częścią nawet rozmawiać się nie da i do tego jacyś agresywni się zrobili :( Wymiziaj szczeniorka :loveu:
  19. Ale mnie tu długo nie było. Wieści mamy sporo . Dina z przyjściem wiosny jakby zapomniała o wszystkim co było . Biega skacze szaleje cieszy się wszystkim , nie ma śladu po tym , że to był mały strachulec . Obawiam się tylko , że z nią będzie podobnie jak z Bianą - takie poprawy zachowania pojawiały się i znikały ;) Fajnie też zaczyna widzieć człowieka , już można ją przywołać ( w domu tylko i w ogrodzie na spacerach nadal ma człowieka gdzieś ) , biegnie wtedy na tych swoich króciutkich łapeńkach jak szalona i nadstawia łepek do całowania. Spacery różnie , generalnie przez Ramzesa mamy dość mało czasu na spacerowanie , ale udaje nam się czasem wyjść i jest dużo lepiej niż było choć zdarzają się takie dni, że Dinka zaraz po wyjściu za bramkę urządza strajk tchórza . Uwielbia dzieci , na początku marca przyjechała moja siostra z dwójka małych dzieciaków ( 3 i 1,5 roku ) , Dinka jak ich widzi to pędzi na przytulaki, na razie kontakt ograniczony bo dzieci trochę boją się psów , nigdy z psami nie mieszkały . Generalnie sunia jest bardzo grzeczna , spokojna w domu jak ktoś jest , potrafi się zająć sama sobą , lubi siedzieć i przyglądać się ludziom . Nie udało się jej na szczęście nauczyć od moich łotrów żebrania , można z nią spokojnie zjeść śniadanie ;) Wczoraj Dina się pochorowała , ma zapalenie gardła . Zaczynam się zastanawiać o co chodzi z tym gardłem :( Wszystkie moje zwierzaki często bardzo chorują na gardło , średnia chorowania jest zdecydowanie ponad krajową :( Już zaczynam się zastanawiać czy ja czegoś w domu nie mam :( Byłyśmy u wetowych cioć , Dinka dostała leki - zapłaciłam 41 zł za wizytę z lekami . Przy okazji poddałyśmy malutką zabiegom kosmetycznym pazurki uszka ząbki , gruczoły - przegląd zrobiony co trzeba poczyszczone ;) Dinka , choć wydawało mi się że schudła waży 10 kg czyli przytyła 1 kg , ale to chyba mięśnie się jej tak rozrosły . Postaram się wkrótce o jakieś zdjęcia .
  20. [quote name='Panna Marple']Rudzia,:-(-Ramzesik jest taki kochany, zaraz doła zaliczę kolejnego. Musi się znaleźć cudniasty domek dla niego, nie odpuścimy. [B]Jeśli nie w ten weekend (tfu-tfu), to w następne[/B]. MUSI!!![/QUOTE] Prorok jaki czy co :eviltong: Niestety akcja w tym tygodniu odwołana . Może uda się za tydzień . Sprawa wygląda tak - przyjechała do gabinetu pani , która niedawno straciła swoją sunię . Walczyli o nią długo, poznałam ją w gabinecie . Zgadała się z naszymi wetkami i zakochała się w Ramzesie , problem jest taki , że mąż pani nie może się pogodzić ze stratą swojej suni i nie chce na razie innego psa , ale pani wymyśliła , że powie mu , że nie mamy co z nim zrobić na weekend i zabierze go do domu, a wtedy on na pewno się zakocha , no bo jak się nie zakochać w Ramzesie ;) Niestety wypadła jej nagła weekendowa delegacja i stwierdziła, że musi to odłożyć . Ramzes dziś pojedzie wieczorem do Kasi i poweekenduje się z Czarkiem . No i tu pojawia się dla mnie ogromny dylemat i dla Kasi też :( Kasia oszalała na jego punkcie , są w siebie wpatrzeni uwielbiają razem spędzać czas, bawić się , spacerować - jak się patrzy na tą dwójkę to widać, że są dla siebie stworzeni . Rozmawiałyśmy wczoraj z Kasią i to takie trudne wszystko :( Jej Czarek choruje na chłoniaka , na szczęście psisko choć staruszek przeżył już zdecydowanie czas jaki dawali mu weci, książki , info z netu i wszyscy życzą mu jak najlepiej . Aż mi ciężko o tym pisać . Kasia nie może mieć dwóch psów , ale zakochała się w Ramzesie i gdyby Czarek odszedł, Ramzes mógłby u niej zamieszkać . Teraz to niemożliwie z wielu względów , jednym z nich jest to że wizyty Ramzesa jednak męczą Czarka i później musi odsapnąć sobie kilka dni po wizycie aktywnego młodzieniaszka . Kasia za każdym razem jak pojawia się szansa na dom dla Ramzesa z płaczem prawie mówi , że oczywiście nie będzie blokować mu drogi do domu skoro nie może go i tak ona zabrać na razie , a znęcaniem by było trzymanie go w klatce jak mógłby mieć już dom . I tak sobie pomyślałam że gdyby znalazł się BDT to może by się to udało żeby kiedyś byli razem . Strasznie to trudne wszystko i smutne :(
  21. Kochani zbliża się koniec miesiąca , czeka nas opłata za hotelik , badania Misia i kastracja a z deklaracji mam wpłatę tylko od Pauli :oops: Strasznie nie lubię prosić o pieniądze ale tym razem nie daje sama rady :(
  22. [quote name='betel']Cześć Rudziu- Bianco, Czy to teraz jest Twój główny wątek? Zupełne nie umiem obecnie poruszać się po Dogomanii. Wcześniej avator łączył z wątkiem a teraz z profilem. Mam nadzieję ,że u was Wszystko OK i z tego co widzę, Rudzia (chorowtek) ma się całkiem dobrze. Pozdrówka[/QUOTE] Co za niespodzianka :) Betel witaj i zostań na dłużej choć wątek moich własnych psów podupadły ;) Chorowitki u nas na zmianę chorują , ale w sumie nie mam na co narzekać , taka ich uroda i już się przyzwyczaiłam i one chyba też . Od wczoraj dla odmiany chora jest Dinka - ja już nie wiem gdzie można w tak cudna pogodę będąc psem złapać zapalenie gardła ... [quote name='ulana']Psiaki w pościeli cudowne :) Uwielbiam takich leniwców. :) Mam nadzieję, że nie tkwią tak do dziś tylko robią jakieś przerwy. ;)[/QUOTE] Ulana leniwce wyszły z wyrka i szaleją jak wścieknięte korzystając z uroków cudnej wiosny :) Może uda się jakieś foty wkrótce załatwić ;)
  23. [quote name='betel']Trochę mnie nie było, prawdę powiedziawszy "bardzo trochę". Wybaczcie leniowi, postaram się teraz znowu od czasu do czasu tu zaglądać. Tymczasem napiszę tylko, że nasze psiaki Inka, Bsio i Bryłka zdrowe i całe. Postaram się wkrótce wrzucić tu ich aktualne fotki. Pozdrawiam cieplutko wszystkich znajomych i cieszę się że dalej jesteście na forum, bo to znaczy, że wszystko z Wami OK. Pa, pa betel[/QUOTE] Betel kochana jak dobrze Cie widzieć ;) Wpadaj częściej a nie na moment czasem :) Niecierpliwie czekam na fotki szczęśliwej trójeczki :)
  24. Paula jakie cudne maleństwo :)
×
×
  • Create New...