Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. A u nas leniwie dzień za dniem mija, Dinka nadal u mnie zero zainteresowania nią :( Kontakty z Bianą nadal trudne , od kilku dni pada piesy nudzą się okrutnie i częściej dochodzi do pyskówek dlatego Dinka jeździ sobie ze mną w gości , gdzie zachowuje się idealnie . Początkowo gdy nie zna terenu jest trochę onieśmielona , ale szybo się adaptuje i przyzwyczaja do nowych miejsc zwłaszcza gdy są jakieś ręce do głaskania ;) a gdzie ja jestem ? [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/p480x480/10491088_537168176406389_8280874511175211225_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/p526x296/10303870_537167879739752_1664816722460770549_n.jpg[/IMG] jak mam swoje legowisko i szczura to wszędzie jestem jak u siebie ;) [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/p526x296/10500315_537167663073107_8622377139455986521_n.jpg[/IMG]
  2. A i Bazynio sprzed kilku dni ;) [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10423854_531990766924130_5858255240283876172_n.jpg[/IMG] wstyd że mam tak mało zdjęć własnych psów , pora to zmienić ...
  3. [quote name='Linve']no co Ty mówisz! nie wiedziałam, że aż tak może być! ok zabieramy wszystkie zabawki :roll:[/QUOTE] Ja też nie , cale szczęście choć ten problem nas ominął w temacie cieczkowym ;)
  4. Betelku leje u nas jak z cebra, nowych fotek na razie nie ma . Zamieszkała z nami we wrześniu tymczasowiczka Dinka - więc na razie mamy taki bilans jak Wy ;) W sumie to Bianulinka nie zmieniła się , ,trochę się dziewczynce siwy włosek sypnął ale nadal jest najpiękniejsza na świecie :) najbardziej uparta i rozpieszczona księżniczka - niedobra przy tym złośliwa jak sto diabłów ;) Bazylenio zmężniał , chłop się z niego zrobił ale to najsympatyczniejszy najbardziej przytulaśny pies jakiego znam -- takie chodzące szczęście domowe :) Dineczka , przyjechała do mnie jako dzikus , ,bała się wszystkiego , teraz cudna z niej sunia, bardzo grzeczna , miła , nie lubi tylko sama zostawać w domu ;) zdjęcia sprzed kilku tygodni Dinka z Bazylem [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/p417x417/10330461_514611798662027_1036222181346679394_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t1.0-9/10012524_514611745328699_2850743562314379534_n.jpg[/IMG] księżniczka [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/p417x417/10352781_514277365362137_8486130710304296922_n.jpg[/IMG] trójca [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/p417x417/1982025_491705210952686_76679875_n.jpg[/IMG]
  5. Ach od razu człowiekowi się lepiej robi jak widzi Wasze domowe fotki :) zawsze je uwielbiałam :)
  6. [quote name='Jo37']Trafiłam tutaj po imieniu suni. Ja też mam Amber.[/QUOTE] Amber - imię miało przynieść jej szczęście :( dzięki Jo że jesteś :loveu: [quote name='AMIGA']Czy z ogłoszeń nie było żadnego telefonu?[/QUOTE] Amiga nawet pół telefonu nie było :( może z nowymi zdjęciami będzie lepiej . [quote name='paula_t']zapisuję się u malutkiej, jutro ją ogłoszę. Zdjęcia cudne, o niebo lepsze od tych wcześniejszych, cieszę się, że udało się przeprowadzić tę sesję:)[/QUOTE] Paula Aniele :multi::loveu:
  7. Dziękuję za zaproszenie , mogę wspomóc tylko dobrym słowem :(
  8. Bryłcia studentka :D ależ ten czas leci :D
  9. [quote name='Ikusia']Witam wszystkich. Uroczyście donoszę, że adoptowani z Harbutowic bracia Fafik i Figiel zostali pozbawieni "klejnotów". Oczywiście oni nie czują się z tym dobrze, ale ogólnie mają się świetnie:lol:. Mieszkają w oddzielnych domkach, jednak często się spotykają ze sobą. Chłopcy są niesamowicie rozpieszczani i jednym słowem szczęśliwi. Bardzo dobrze trafili:multi:.[/QUOTE] O jak dobrze takie wieści czytać :D a zdjęcia jakieś można zdobyć ?
  10. Z zaproszenia przybywam do malucha , poczytam później .
  11. Z zaproszenia przybywam, na razie zapisuję poczytam jak będę mieć chwilkę .
  12. [quote name='Madie']Wczoraj nieco lepiej, ale fotel uszczknięty. Żeby było śmieszniej wszystkie kocyki, którymi przykryłam oparcie, schludnie odsunięte. A zostawione pudełko-zabawka z tektury wypełnione ciastkami nie tknięte. Zjedzona za to miarka do karmy i nakładka na puszkę prądową...Nie wiem co się dzieje, że im wszystko tak się przewraca w głowach...:roll: Z niespodzianek jeszcze kupa, ukryta za fotelem. Szukałam jej dobre 5 minut, bo smród był obezwładniający, ale kupy brak. W końcu znalazłam powód - kupa była rozmazana na listwie i oparciu tylnym fotela...Kocia, nie psia. I nie zjedzona, co oznacza, że zrobiona tuż przed naszym przyjściem. Zrobiło mi się smutno, bo rano sprzątałam kuwetę specjalnie przed wyjściem, dosypywałam żwir, itp. Oznacza to, że: -albo Radek siedział za fotele i bał się z jakiegoś powodu wyjść (?) -albo Rade uznał nowy żwirek za badziewny -albo Dantemu znów wracają ataki ( często wali poza kuwetą przed dużymi atakami padaczkowymi:( ) Rzeczy zostały sprzątnięte, podłoga, ściana, fotel - umyte.Na spacerze i w domu psy grzeczne. Dante mniej - zaczyna pluć luminalem. Bierze go po 4 tabletki, czasami nie zzera wszystkiego z tuńczykiem, więc trzeba mu do pyska wkładać. Staramy się robić to rzadko, bo go to strasznie stresuje, a jego nie wolno denerwować za bardzo. No więcej wczoraj tabletkę też zjadł, mył łapki i jak myślał że nie patrzę wypluł! Zainteresowana ponowiłam "operację" i uważnie przyjrzałam się pyszczkowi. Otóż Dantuś wkłada sobie tabletke pod skórę z przodu, tuż obok kłów. A potem nią pluje, a potrafi przesiedzieć z nią kilka minut...:( Luminal jest jedynym lekiem, który mu pomaga i on bezwzględnie MUSI go brać. Żeby się trochę odstresować wzięłam dziewczyny na spacer taki typowo zabawowy - od dawna tego nie robiłam. Żadnych komend tylko szaleńcza gonitwa, piłeczka, gryzaczek, szalone zmiany kierunków. Obie były przeszczęśliwe, a spacerki choć krótkie troszkę je zmęczyły. Na koniec tego dnia z niewiadomego powodu Panda była potwornie niespokojna. Cały czas się kręciła, ziewała za 2h raz po raz. Szczekała na ulotne dźwięki z zewnątrz, co jej się dawno nie zdarzało, i nie dało się jej łatwo uspokoić. Może taka aura wczorajszego dnia... A co do dziś rano. Sadza znów zaczęła mi posikiwać:( Wczoraj było lepiej, dziś podczas spaceru załatwiła się 6 razy, raz porządnie reszta po kropelkach. I to mimo leków:([/QUOTE] Może to rzeczywiście przed cieczką , Biana tak podsikiwała myślałam że miała zapalenie pęcherza ale wyniki były ok, a za jakiś czas dostała cieczkę . Madie a masz jakieś zdjęcia szkodników ;) .
  13. [quote name='anciaahk']Byliśmy u weta, jest zdrowa jak ryba (chociaż w przypadku kota to dziwnie brzmi). Kupiłam nową kuwetę i zupełnie inny żwirek. Powróciłam też do karmy RC dla sterylizowanych kotów i póki co efekt jest (odpukać). Pozostaje teraz na próbę kupić chodniczek do przedpokoju.[/QUOTE] No i oby chodniczek suchy pozostał ;)
  14. Z bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252987-Zako%C5%84czony-do-zamnkni%C4%99cia-%29-dzi%C4%99kuj%C4%99-%29?p=22129399#post22129399[/url] poleciało 370 zł na konto fundacji z Harbutowic .
  15. [quote name='paula_t']A jak:eviltong: 4,5 za obronę i 5 za pracę:p Ufff, kolejny etap za mną, a następny przede mną...:roll: I dziękuję bardzo, bardzo za trzymanie kciuków!:loveu:[/QUOTE] O przegapiłam , że się bronisz ale Tyś zdolniacha więc nawet kciuki nie były potrzebne :) Gratuluję :)
  16. Ale kocio słodki , miał szczęście że żyje . A piesy Wasze , jak się stęskniłam za nimi :)
  17. Założyłam Amber nowy wątek pomóżcie nam coś wymyślić ... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254067-Amber-po-4-latach-wraca-z-adopcji-okrutny-bywa-los-pom%C3%B3%C5%BCcie-prosz%C4%99?p=22261475#post22261475[/url]
  18. No to zmieniłam :) Szczśścia psiaku :) A Was proszę zaglądnijcie do Amber ...[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254067-Amber-po-4-latach-wraca-z-adopcji-okrutny-bywa-los-pom%C3%B3%C5%BCcie-prosz%C4%99?p=22261475#post22261475[/url]
  19. [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/835/wt7e.jpg[/IMG] [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/801/46m5.jpg[/IMG]
  20. Rozliczenie Amber   wpłaty dziękuję ogromnie :loveu: :calus:   100 zł właścicielka Amber ( p. Magda ) 500 zł jkp 300 zł jkp 40 zł p. Magda   wydatki   100 zł hotelik 24.08-31.08 + odrobaczenie 300 zł hotelik 01.09 30.09.2014r. 10 zł - bazarek ogłoszeniowy 310 zł hotelik 01.10-31.10   saldo   + 220 zł
  21. Amber - okrutny los znów chce ją posłać do schronu ... W lipcu 2010r . na jednym z osiedli w Wieliczce , znalezione zostały 4 maleńkie szczeniaczki . Udało się je ocalić przed wywiezieniem do schroniska , po jakimś czasie znalazły domy , Amber też . Była kochana , rozpieszczana beztrosko minęły jej 4 lata życia ale niestety los bywa dla niektórych okrutny, umarła pani Amber i wszystko się zawaliło . Amber nie potrafi sobie poradzić z tym , że musiała zamieszkać w domu córki Pani , ucieka do swojego starego domu , który jest niedaleko . Niestety rodzina nie jest w stanie zapewnić Amber bezpieczeństwa i czasu , który ona potrzebuje żeby pogodzić się ze stratą swojej pani . Po 4 latach Amber znowu szuka domu ... Amber jest sunią średniej wielkości, waży 19,5 kg, wielkości do kolana . Jest zdrowa, zaszczepiona , wysterylizowana . Obecnie przebywa w Katowicach . Prosimy o pomoc żeby i tym razem udało się ocalić Amber od losu schroniskowego psa . telefon w sprawie adopcji -602 709 383 mail malgoska76@hotmail.com I jeszcze jedna moja prośba nie oceniajmy rodziny Pani Amber, ich historia jest naprawdę bardzo ciężka i starają się jak mogą żeby Amber trafiła do najlepszego domu. Są to prywatne i smutne bardzo sprawy więc nie opisuję ich tu , ale uwierzcie mi ( a wiecie że jeśli chodzi o psy to jestem raczej nieugięta w ocenianiu ludzi , że sytuacja jest wyjątkowa :( ) Amber była moją tymczasowiczką , bardzo zależy mi na jej losie i ogromnie Was proszę o pomoc . Tu jest wątek Amber i jej rodzeństwa gdy byli szczeniakami http://www.dogomania.pl/forum/threads/188673-Kraków-Szczeniaczki-ze-smietnika-mają-domy-dziękuję-Amidze-Agacie-i-Rudzi-Biance! dzięki https://www.facebook.com/pages/Alicja-Nowak-Fotografia/214247038748140 mamy piękne zdjęcia Amber
  22. Ama jak ona się zmieniła i ogonek rzeczywiście precelek :) Linve , ja cały czas mam nadzieję że to świr cieczkowy .
  23. A ja obiecałam Karo bazarek papierowy, ale zupełnie nie mogę się za niego zabrać. Poza bazarkiem wylepiłam kilka kartek i uzbierało się z tego dla Karo 100 zł , które jutro poleci na konto Zwierzaka :)
  24. [quote name='Linve']W badaniach krwi wszystko jest ok:multi: ufff Pisałam z Moniką z Psiej Szkoły i ona twierdzi, że to prawdopodobnie burza hormonów. Bo raz Chilli jest mega strachliwa(z reguły taka była) a od paru dni na spacerach jest straszny wojownik i się na wszystko stroszy i warczy. My się z Michałem śmialiśmy, że młoda szczekać nie umie :cool3: a tu wczoraj obszczekała wszystkich i wszystko. Także na razie czekamy i patrzymy jak będzie z małą po cieczce. W ogóle Monika zauważyła, że Chilli znaczy teren jak facet i ma dużo cech męskich. I możliwe, że sterylizacja może pogorszyć sprawę. Musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać. Po cieczce pędzimy do Moniki. ;) a co do tych badań, owszem jeszcze jest ten Wrocław, tylko że na ich stronie nie ma cennika i musiałabym się pytać. pożyjemy zobaczymy![/QUOTE] Biana fiksowała przy swojej jedynej cieczce, humorki miała straszne, też zaczęła znaczyć teren zostało jej to do dziś, podnosi nawet łapę ale tak śmiesznie po suczemu ;) Oby to u Chilli były tylko hotrmony .
×
×
  • Create New...