-
Posts
1879 -
Joined
Everything posted by Migori
-
Pies niczemu winny... ale dorosła kobieta mózg chyba ma, potrafi skojarzyć że na małej przestrzeni, gdzie znajduje sie tyle psów, tyle ludzi, biegający lekarze, dzwoniące telefony akurat latający golden nie jest nikomu do szczęścia potrzebny.
-
Hahaha na prawdę chcesz to czytać :) ? Więc uwaga zaczynam... Nakreślę sytuację... 9 rano, Klinika, Poznań, ruch ogromny, w poczekalni ok. 7 psów, duża spokojna suka laba, buldożek, moja sucz, jamnica na kolanach swojego pana, duży samiec laba, wyżeł i suka doga... wchodzi szczebiocząca paniusia z rozlatanym goldenem na flexi i jak to golden ma w oczach "witaaaać bawić się skakać lizać" i zaczął latać jak porąbany po poczekalni do każdego psa, paniusia uszczęśliwiona "ojej no przywitaj się, no tak, jaki kochany piesek, a to suczka czy piesek..." podeszła do recepcji - rejestruje psa, a pies lata na tej 8 metrowej flexi. Pani uradowana po pachy. Moją sukę zauważył na samym końcu, podszedł, wepchnął nos pod jej ogon i na dzień dobry dostał ode mnie w pysk... pies zszokowany :) pani chyba bardziej :). To chyba był sygnał, dla właścicielki że ma go mieć przy sobie, bo zawołała go do nogi. Niestety nie wysiedział długo, bo wyrwał do wchodzącego małego sznaucerka i zaczęła sie szamotanina i pisk. Moja suka wyrwała z pyskiem do goldena, bo dość miała takiego zachowania i sie zaczęło hahaha jazgot na całą poczekalnie, wszystkie psy ujadają a było tak miło i spokojnie zanim ten goldenek przyszedł... Dlaczego ludzie uważają poczekalnię za miejsce spotkań i socjalizacji ?
-
Czy ja mówiłam że kocham pieseczki na flexi ? Nie? to mówię, kocham pieseczki na flexi, mało tego uwielbiam duże pieseczki dla flexi w poczekalni u weterynarza... jakby tego było mało kocham krzykliwe i piskliwe panie owych dużych pieseczków na flexi w poczekalni u weterynarza.... Boshhh Miałam dziś okazję widzieć to zjawisko i zastanawiałam się gdzie uciekać, bo owy pieseczek robił co chciał, jak chciał i co tam jeszcze... nie muszę mówić że jego pańcia była przeszczęśliwa z zachowania pupilka... normalnie sama zacznę brać leki zanim pójdziemy z suczą do weta.
-
[quote name='Marta_Ares']czemu sprzedałaś?? slicznie jej w nim było :)[/QUOTE] Wiem, też mi szalenie podobał, ale to był półzacisk i jakoś mi nie pasował, źle sie układał, denerwował mnie.
-
Pasował :) Obrożę sprzedałam. hehe u mnie ruch w tym obrożowym temacie jak w Paryżu na wsi :)
-
Gdyby jej pozwolić to na pewno "pobawiłaby" się z szylą czy królikiem, ale koryguję każde zbytnie zainteresowanie i ekscytacje zwierzakiem. Już ładnie reaguje, ale oczywiście muszę być zawsze w pomieszczeniu, bo licho nie śpi i o tragedię nietrudno. [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCBCf6ZIkI/AAAAAAAACAk/9y7kdvf2zXo/s640/DSC05795.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCBCuhz_fI/AAAAAAAACAo/qBQvGnTQXyo/s640/DSC05806.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCBCzWk8aI/AAAAAAAACAs/OeFYjIwMKVM/s640/DSC05807.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCBDG6JnKI/AAAAAAAACAw/yWNN4vQP0Wg/s640/DSC05818.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCBDToeN8I/AAAAAAAACA0/dY5q2VS-ji0/s640/DSC05783.jpg[/img]
-
O hejo... Tak sie kamufluję a i tak zostałam znaleziona. Niedopszzzzz....:knuje: Ten gnojek ma 8 lat i przeżywa jełop drugą młodość... Na starość mu chyba coś z głową sie stało i wykazuje zainteresowanie ludziem (czyli mną), biega za moimi nogami, jada z ręki. To chyba przez tą narkozę, niedotlenienie :hmmmm: a i mam tego takie cuś ... Zgaduj zgadula gdzie futrzasta kula [img]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCB4ZUcSPI/AAAAAAAACA8/uvpbvk3I3zc/s640/DSC05774.jpg[/img] Takie biedne futrzaste zwierzątko zagonione przez psa myśliwskiego, że ledwo dycho [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCB4kO1XAI/AAAAAAAACBA/NwGN2y5pNoI/s640/DSC05777.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCB42HD36I/AAAAAAAACBE/J3Xcc16jW48/s640/DSC05778.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFCB5V7qH8I/AAAAAAAACBI/GKcq3OjSN4U/s640/DSC05782.jpg[/img]
-
Przypomniało mi się, że ja mam FOTObloga hehe Więc umieszczę tutaj kilka przecudownych zdjęć, robionych przez wybitnego fotografa, czyli MŁA... Takie sobie małe słodkie stworzonko, które nie jest ganiane przez szalonego psa [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFB_0xVfkgI/AAAAAAAACAM/EYV01XMy598/s640/DSC05838.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFB_1B2EKNI/AAAAAAAACAQ/8dsaIAieXHM/s640/DSC05840.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFB_1bR_V7I/AAAAAAAACAU/TfyTcd5sqF4/s640/DSC05842.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFB_1pMgUXI/AAAAAAAACAY/bSLg6oDfkdA/s720/DSC05844.jpg[/img] Zabrakło jedzonka, spojrzenie mówi samo za siebie [img]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/TFB_16jpZ1I/AAAAAAAACAc/b0OTPcJMgSc/s640/DSC05827.jpg[/img]
-
Bosh posmarkałam się jak was czytam....
-
[quote name='Juliusz(ka)']Imię nie padło ;) Magicznych słów o witanku/bawionku/poznawanku nie było, bo ja całą sobą*dawałam jasno znać: NIE PODCHODZIĆ. Odwołanie się nie udało i dlatego uznałam, że warto ich na nas uczulić, tak na przyszłość. Naprawdę grzecznie, spokojnie uwagę zwróciłam. I tak źle...[/QUOTE] Pewnie że źle, bo powinnaś buzię wydrzeć inaczej nie dociera. Dziś, właśnie Panu do Cywilka tłumaczyłam, że moja suka ma chore stawy i nie chcę żeby ten 60kg pies po niej skakał. Pan tłumaczył mi natomiast (kiedy ja Cywilka trzymałam za obrożę) że Cywilek przecież tego nie rozumie, że chce sie tylko bawić.... Litości, czy ludzie na prawdę są tacy ograniczeni czy tylko udają ?
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Navy][B]:roll:no to teraz babcia bana dostanie :diabloti:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Ciekawe tylko kto na tego bana faktycznie zasłużył Alicjo... Marta, kilka stron musisz sie cofnąć w galeryjce tej osoby.
-
To moja suka, ważąca 30kg potrafi być delikatniejsza wobec mojego królika. Nie gania za nim jak popie....rd..... a gdyby chciała mogłaby zabić łapą. Ludzie mnie zaskakują... Olek, ale nie tylko na dogo tak jest. Jak nie piejesz z zachwytu nad słitaśnymi fotkami, tylko chcesz podyskutować na konkretny temat, czy nawet skrytykować wypowiedź, sypią sie osty. Wychodzi na to, że fora internetowe to tylko słitaśne galeryjki, bo dyskusje to na pewno nie są.
-
W galeryjce owej osoby, bom śmiała zwrócić jej uwagę... Też coś. To już odezwać sie nie można...
-
Szpiedzy są wśród nas. Zostałam posądzona o wypisywanie brzydkich rzeczy na temat tej osoby... pytanie tylko gdzie ja cokolwiek napisałam... Już nawet spokojnie dyskutować nie można w zaciszu galerii.
-
Hahaha Odzywka na poziomie, nie ma co. Wiesz, jak sie kończą argumenty do konstruktywnej dyskusji, to właśnie takie dziwadła padają. Luuz orzeszki ;) Prawda taka, że na dogo świat i internet sie nie kończą
-
[quote name='Juliusz(ka)']Bohaterem dziesiejszego wieczoru zostaje: T-O-T-A-L-N-Y BRAK WYOBRAŹNI. Podjeżdżam pod lasek. Wysiadam, szykuję sprzęt(spacer z treningiem). Widzę, że z lasku wychodzą młodzi ludzie z podrostkiem ON. Przeczekam. Przysiedli w samym wyjściu. Trudno, zbieramy się i będziemy myśleć jak się minąć. Ruszają jednak. ONek bez smyczy. Widzą nas - mój pies jeszcze w aucie, ale drzwi już otwarte + ja w drzwiach. Wyglądało, że pies mojego nie zauważy. Jednak zauważył. Trzeba się przywitać... ONek po kilku próbach odwołania, zostaje odłowiny jakiś metr(maksymalnie) od mojego auta. Ja przyduszona drzwiami, ale co tam! Pychol nie wystrzelił:multi:(kiedyś nie do pomyślenia przy JEGO aucie), więc do rękoczynów z mojej strony nie doszło. Mówię więc tylko do parki: 'Nie róbcie tak, szkoda psa.' A koleś do mnie 'Mojego, czy Twojego?' Jasna doopa. Ludzie to debile... Szczęście jednak, że się nam mijać nie przyszło, bo podrostek - dzięki wyobraźni właściciela - miałby 'fantastyczny' socjal:shake:[/QUOTE] Czy ten sympatyczny pieseczek miał może na imię Cywil ?? Właściciele z tych- "on chce sie tylko pobawić" :) Kocham takich ludzi.
-
A tak w ogóle... co takiego niezwykłego zrobiła deer, tzn co zrobiła innego, niż to co robi od kilku miesięcy ? Tak z ciekawości pytom :)
-
Weź sobie jaj nie rób dobra ? Niektórych trzeba po prostu traktować jak powietrze, bo inaczej to można zejść na wrzody.
-
Genialny ten Twój królik. Imię także szalenie oryginalne. Ale patrząc na wielkość uszu to chyba nie jest miniatura co ? :) Chyba jeszcze sporo urośnie.
- 5052 replies
-
- dalmatyńczyk
- dalmatynka diana
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='olekg89']W Pozku w pozku w centrum gdzieś ,nazwa mi chodzi po łbie ,ale za cholere nie moge sobie przypomnieć.W każdym bądź razie był dobry i było w nim dużo mięska ,a nie pół kilo zasranej surówki :P[/QUOTE] To rusz głową! Taki kebab to skarb! O boshhh jakbym teraz zjadła taką malusią tortille.
-
A jak tłumaczysz kolejną paczkę którą odbierasz od listonosza ? hehe
-
Eh to faktycznie macie niezły orzech do zgryzienia. Moja suka jest lękowa, ale nie aż tak, przyjmuje jedzenie na dworze - wtedy wiem że strach nie jest jakiś okropny. Powodzenia na szkoleniu. Czekam na relację, jak wam poszło.
-
Fioneczka, obejrzałam filmik z waszego spaceru. Mam takie pytanie, co Mona zrobi jeśli poluzujesz jej smycz ? Np. założysz 2m i poluzujesz na całą długość ? Czy robiłaś jej takie sesje, że siadałaś na ławce, na osiedlu, brałaś porcję obiadową jedzenia i Mona zjadała to na dworze i wracałyście do domu? Ona przyjmuje pokarm na dworze? Pytam, bo też mam lękową sukę i zastanawiam się, co wam działa