Jump to content
Dogomania

Migori

Members
  • Posts

    1879
  • Joined

Everything posted by Migori

  1. Migori

    Duffel

    Też oblałam łuk na pierwszym podejściu. Uczono mnie identycznie jak Ciebie, kiedy doszedł stres nie wiedziałam kompletnie nic, jak kręcić, kiedy kręcić i w którą stronę. Wzięłam dodatkowe jazdy, uczył mnie facet, właśnie jazdy na lusterkach, a że kolejny egzamin miałam za miesiąc to i kupe czasu na naukę. Kolejny egzamin już zdałam. Teraz cofam na lusterkach, parkuję na lusterkach bo tak jest najwygodniej. Jak widzę ludzi którzy obracają prawie całe ciało do tyłu to aż mnie skręca... po co? Masz do tego lusterka.
  2. Jest! Nareszcie jest! Teodorek!! To jaśniejsze to nowe futro ?
  3. [URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0921.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0921.jpg[/URL] łaaaa we wrzosach ! Bomba! Co do dzieci. Moja dzieci uwielbia, ale jak siedzi zamknięta w samochodzie to dostaje spazmów jak ktoś podchodzi do szyby - nieważne kto, dziecko czy dorosły... Na zewnątrz luzik. Poza tym... Niech szczeka, nikt ci karety nie ukradnie :)
  4. ale extra temat :multi: Mój ukochany temat Karmyyyy :loveu::loveu::loveu: :eviltong: Moja na Bento też ładnie się załatwiała, ale nie mogłam sobie poradzić z gruczołami, sama musiałam co 2-3 dni opróżniać, bo sie czopowały, sucz jeździła pupą po dywanie. Kombinuję czy np. nie spróbować jagnięciny :cool3:, myślałam jeszcze o trovet z kaczką, brit z dziczyzną.
  5. U mojej ta karma była jako tako, ale że na rybie to waliło od niej "szlamem" na kilometr. Z mordy, skóra pachniała paskudnie, gruczoły zawalone... Spróbuj, ta karma jest o tyle fajna że ma prosty skład i nie dorzucają kuraka ani kukurydzy.
  6. Ja nie Agnes, ale odpowiem bo moja też jadła Bento salmon&rice. Kuleczki są maleńkie, twarde (tzn nie kruszą się jak np. Trovet) chrupiące i tłuste. Ładnie pachną.
  7. [quote name='drzalka']Nie, nie sprzedawałam ich, bo to były jedyne moje obroże oprócz łańcuszków, teraz chętnie je sprzedam ;) Bo mam niecny plan na inne Rogzy ;) Jakby co to priv ;)[/QUOTE] Okej ;) Ale skrzynkę masz pełną [quote name='Agnes']i dlatego ja tak uparcie wypytuje o dokladny rozmiar dlawika jak chce kupic od kogos, roznie mierza raz podaja dlugosc z kolkami raz bez a to znaczna roznica;)[/QUOTE] No właśnie. Mam ten sam problem. Mam dławik a nawet nie wiem jakiej jest długości, jak to mierzyć, z kółkami czy bez (a to różnica 5cm).
  8. Drzalka, a Twoje rogzy już sprzedane ?
  9. Rozumiem. To coś jak u mojej... Jest na sterydzie ale wszystko inne zaraz się sypie: skóra, żołądek itd. Coś naprawiam , a coś psuję. Masz rację, bez sensu podawać mu coś, co nie pomaga, a dodatkowo szkodzi.
  10. [QUOTE]uważamy że atak spowodowała sytuacja z rana, wystraszył się pewnie i to wywołało tak mocny atak [/QUOTE] O rety, biedny Basterek . Też mi sie wydaje, że atak wywołała sytuacja z suką. Musiał się bardzo mocno wystraszyć, a stres powoduje ataki. On jest na jakiś lekach ? Nic dziwnego że teraz odsypia całą akcję - musiała go bardzo mocno wymęczyć.
  11. [quote name='Amber']Halter jest dobry na zrywy i pociągnięcia ale jeśli koniecznie chcą szelki to jest też taki wynalazek [url]http://wsw.zooportal.pl/pies-akcesoria/trixie-szelki-easy-walk-professional-przeciw-ciagnieciu-dla-psa-60-90-cm-l[/url] podobno są skuteczne, choć sama ich nie testowałam. Ja mam zdruzgotane kolano i prowadzenie 1,5 rocznego dobermana na zwykłej obroży czy w szelkach skończyłoby się pewnie pobytem w szpitalu, więc dziękuję niebiosom za halter ;) Poza tym nigdy nie wiadomo czy nawet spokojny pies nagle nie dostanie zrywu jak się czegoś przestraszy albo coś zobaczy.[/QUOTE] Zgadzam się z Amber, pies w szelkach ma zdecydowanie więcej siły, niż na zwykłej obroży. Powiem szczerze, bałabym się prowadzić CRT na szelkach, takie pies ma bardzo dużo siły, a na szelkach to już w ogóle. Do zwykłych guardów też można przyszyć rączkę, taką do przytrzymania psa np. w ciasnych miejscach czy tłoku.
  12. Dziewczyny, mam pytanie... Czy gdziekolwiek można jeszcze dostać smycz red dingo hibiskusy czerwone w rozmiarze L.?? Na stronie red dingo nie mają, a dostawy nie przewidują...
  13. [URL]http://img508.imageshack.us/img508/6417/004kopiowanie.jpg[/URL] moje ukochane połączenie kolorów. A szyjecie też obroże na zwykłą metalową klamerkę ?
  14. [QUOTE]No cóż, są małe to mają prawo ;-). Ogólnie mniej mi przeszkadza obecność psa niż np. głośnego dziecka. Na zachodzie z psami można wchodzić wszędzie i nikt nie robi z tego afery.[/QUOTE] Hahahaha to widzę masz podobne odczucia na ten temat... wrzeszczącym dzieciom mówimy stanowcze NIE!
  15. Amber, wspominałaś że bywasz na forum dobermanów, podrzuć link. proszę ;)
  16. Też mam takie wrażenie że rasa robi swoje... Jednak w tej konkurencji wygrywają yorczki, bo one "wchodzą" na rączkach właścicielek dosłownie wszędzie.
  17. [QUOTE][B]Migori[/B], wiele osób zabiera swoje dogi niemieckie na wakacje. One też chodzą z nimi wszędzie i nie ma raczej większych problemów. Przynajmniej ja nic takiego nigdy nie wyczytałam :smile:[/QUOTE] Nie czytałam tych opowieści. Przedstawiłam swój punkt widzenia, w oparciu o świeżo nabyte doświadczenia...
  18. Haj ;) Co do wymiarów psa... właśnie wróciłam z Pogorzelicy, byłam z rodzinką na spontanicznym wypadzie. Sucz pierwszy raz pojechała tak daleko i na tak długo. Ale do rzeczy... zabierałam ją wszędzie, nawet na plażę, do restauracji (do ogródków). Leżała przy moich nogach, pod krzesłem, stołem, ławkami itd. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji posiadać większego psa. Wpasowała się idealnie w każdej sytuacji, a to że jest labem sprawiało że ludzie patrzyli na nią jakoś przychylnym wzrokiem. Z żadnego lokalu nas nie wyproszono, a CRT owszem. Myślę, że takie do 30kg psa to wielkość optymalna na miejskie warunki. co do specyfiku na biegunki... podobny proszek robi firma Over Zoo - Speed Plus. Sprawdza się w naszym przypadku.
  19. [QUOTE][B] [/B] [INDENT] Czyli, że po odstawieniu sterydu cała zabawa zaczęła się na nowo? :shake:[/INDENT] [/QUOTE] Tak :( A już widać skutki uboczne sterydu- wzrosła waga i zaczęły sie problemy ze skórą... Dorwałam próbki tej karmy trovet, o której wspominałaś (ta z kaczką i ziemniakami). Dam małej na spróbowania i obadam reakcję. Zawsze szłam w kierunku ryżu, ale i ziemniaki podają w problemach jelitowych itd. Zobaczymy.
  20. [QUOTE]No tak, to mnie lepiej zrozumie jak nie właściciel innego psa z podobnym problemem ;-). Jak tam Migori? Miałaś napisać jak się spisuje Trovet? U mnie cisza zwykle zwiastuje złe wieści... [/QUOTE]Ach no nie pisałam, bo sytuacja sie pogorszyła niestety... :( Także szukamy dalej karmy. Zjadłam dwa worki, na trzecim zaczęły sie problemy. Powiem szczerze że nie wiem czym ją karmić... Wszystkie pomysly zrealizowałam a nowych nie mam. [QUOTE]Próbowałam BARFować i nic to nie dało. Wiem też, że w jego przypadku nie ma co próbować miesiącami wdrążać diety "a nuż się uda" bo on bardzo szybko reaguje zarówno na dobre zmiany i na złe. Po rybie + ziemniakach poprawa była po 2 dniach. Po buraczkach rozwolnienie zaczęło się po 20 min. :shake: [/QUOTE] Tak, u nas jest identycznie, jak ma zaszkodzić to efekt jest po max godzinie. i to dość gwałtownie. Na moją już smecta nie działa. Myślałam też że jak coś już działa okej, to chociaż parę miesiecy będzie dobrze - a tu gucio.
  21. [quote name='Agnes']ale zle z czym? biega, skacze, cieszy sie? jest radosny, aktywny? niedowaga to nie koniec swiata, nie przesadzaj ;) jest pare osob na dogo, ktore maja psa z niedowaga i..tyle zyja dalej. Inna sprawa, ze u Was jest to spowodowane nietolerancja pokarmowa, ale waga sama w sobie nie jest koncem swiata...[/QUOTE] A ja troche rozumiem obawy Amber. Jeśli weźmiemy pod uwagę psy-niejadki, czyli chude tak na prawde z wyboru - bo albo rozkapryszone do granic możliwości i jedzą to co im sie podoba, albo po prostu tak już mają np. pudle, to takie psy dostarczają sobie niezbędnych składników, trawią to co zjedzą (nawet jesli jest to 1/3 zapotrzebowania) ale trawią - czyli przyswajają. A taki pies z nietolerancją po prostu nie wchłania, przelatuje przez niego, jest chudy pomimo dużego apetytu i wysokiej jakości karmy.
  22. [quote name='HelloKally']Ale przecież ktoś, kto się serio interesuje foto, celuje w nieco "lepszy sprzęt", którego za 400zł ewidentnie nie dostanie, dlatego dla laika używającego aparatu w celach powszednich tj. pamiątki z wakacji, urodzin etc. nie polałabym manuala. Generalnie to mało kto zajmuje się takimi aparatami, bo to są tzw. jednorazówki.[/QUOTE] Teraz te wszystkie małpki są dość mocno "napakowane". Mają nawet 14x zoomy optyczne (moja stara małpka canona miała ledwo 3x), możliwości manewrowania opcjami i parametrami porównywalne w hybrydach, jakość HD, więc nawet laik musi coś liznąć z dziedziny foto, żeby wyciągnąć coś więcej z takiego małego aparatu. A totalny amator będzie używał trybów, więc jemu te wszystkie opcje nie są potrzebne. Powiem szczerze mnie podoba się pomysł takiej "napakowanej" małpki, która nawet nie do końca tą małpką jest. Można włożyć do torebki i mieć przy sobie, a taki wielki aparat jaki ja mam teraz, nie zawsze i nie wszędzie zabiorę. Myślę, że to jest wyższość małpki nad aparatami wyższej klasy. Mobilność.
  23. [QUOTE]Co do aparatów do 400-500zł, to bym zwracała uwagę na design, bo obecnie nie ma dużej rozpiętości w tych małpkach, raczej oferują to samo[/QUOTE]Czy ja wiem... Nigdy nie interesowały mnie małpki szczerze mówiąc, a teraz jak musiałam znaleźć jakiś fajny, logiczny model, to miałam problem, bo niestety cena nie szła w parze z parametrami. A kupowanie aparatu dlatego że wygląda szałowy to trochę kiepski pomysł.
  24. [quote name='bognik']Witaj! Też szukam małego aparatu, który będę mogła wszędzie zabrać. Popatrz na [B]Olympus VR-310[/B]. Ja chyba sobie tego kupię ;)[/QUOTE] Oooo widzisz ;) To jest to! Dzięki serdeczne.
  25. Zwracam się do was z prośbą. Chciałabym kupić rodzicom na rocznicę ślubu aparat - zwykła mała poręczna małpka. Taka dla totalnych amatorów. Nie ukrywam że też niezbyt droga do 300-400zł. Myślałam o Lumixie, albo sony. Możecie mi coś polecić ?
×
×
  • Create New...