Pojechał....:-(, ale mi smutnoooooooooooooooooo.....
Przyjechało młode małzeństwo z ojcem męża - wszyscy od zawsze mieli w domu psy. Ostatnia sunia ON żyła 13 lat i została uśpiona z powodu paraliżu i innych chorób.
Gadaliśmy ponad godzinę. Umowę adopcyjną podpisaliśmy, nagadałam, że to dziecko specjalnej troski itd., no i że jakby coś nie tak - mają oddać z powrotem.
Właśnie przysłali sms-a, że dojechali i Benio... ogląda TV!!!
A Majka pyta - gdzie mały... tłumaczę, że pojechał do nowego domku...
Majki zdjęcia posłałam Pani Teresie. Teraz tu kciukasy potrzebne!!!