Jump to content
Dogomania

Waldek

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Waldek

  1. [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1218/1721332es8.jpg[/IMG]
  2. Bardzo Wam dziekuję....przekazuję Foksowi Wasze pozdrófki i smyrania na bieżąco, on jest niesamowity ................dobranoc.
  3. [quote name='Kama2']Odespij i jak juz bedziesz cos wiedzial -pisz co z tym krwiakiem :roll:[/quote] Uspokojono mnie , może to być odczyn na szwy wewnętrzne, pooperacyjny ... Dziś wieczorem Foks był wyjątko ożywiony , zrobił wielką kuuuuupę i dwa razy siusiu ale już nie posikiwał tylko zlał się jak stary :D. Skubaniec zaczyna sie już duzo szybciej poruszać, usiłuje biegać, nie wypuszczam go poza wybieg, Kiedy mnie nie ma to siedzi w swoim apartamencie , na wybieg wypuszczam go tylko wtedy kiedy jestem. Apetyt ma niesamowity. Pucha wchłonięta w kilkanaście sekund i jeszcze suche chrupki ....pije wodę, chyba wszystko zmierza w dobrym kierunku. Coraz pewniej czuje się na łapach. Dziś mija dopiero piąta doba po operacji. Szkoda, że tak mało osób pisze w tym wątku :-( Dobrej nocy .
  4. właśnie wróciłem od Foksa , w nocy nie nabrudził w kojcu , wyprowadziłem go na wybieg , zrobił 2 razy siusiu , ale widać że nie siusiał normalnie tylko tak posikiwał stojąc...potem wszedł do kojca i dałem mu jeść. Ma świetny apetyt, wciągnął puchę i porawił suchym. Wyszedł ponownie na wybieg i znów zrobił siusiu. Kupska nie zrobił. Jadę po południu i znów go wyprowadzę. Skoro go zamykam to trzeba go wypuszczać na wybieg trzy razy dziennie aby nie przetrzymywał moczu. Martwi mnie ten jego garb-krwiak, jest dość duży, na moje oko może mieć gdzieś w okolicy pół litra pojemności. Jak się zdrzemnę troszkę ( a nie spałem odkąd się obudziłem w poniedziałek rano :crazyeye::crazyeye::crazyeye:, dwa nocne kolejne dyżury miałem i wczoraj nie mogłem pospać bo nie miałem czasu) bo padam na pysk i zasypiam za kierownicą to pojadę skonsultować ten krwiak i dwa ostatnie badania krwi oraz moczu.
  5. [quote name='sota36']A wiec - tym bardziej- jestes " debesciak"!!!!!!! WALCZCIE - jest o kogo!!!![/quote] Do zwycięstwa !!! Jak można by było odpuścić psu, który ma taką wolę życia i tyle już przeszedł ?
  6. [quote name='sota36']Waldu - sledze ten watek od dluzszego czasu, Moz enie ujawniam sie... ale! Masz do zrobienia w zwiazku z Foksem 2 rzeczy! musisz je zrobic! 1. masz dac Foksikowi buziaka od cioci Joli. 2 masz powiedziec w lustrze swemu odbiciu - " Facet - jestes swietny!"[/quote] Foksiowi buzi od cioci Joli dam z pewnością a z tym facetem to przesadziłaś ....:cool3: Boję się zapeszyć, Foksia jeszcze czeka długa droga do pełnej sprawności ,na miejscu operacji zrobił mu się garb-prawdopodobnie krwiak więc też potrzeba czasu aby się wchłonął poza tym tę wątrobę trzeba wyprowadzić i nie stracić czujności w sprawie jego doopska :) ...ale jest wyraźna poprawa i tak jak wcześniej pisałem nie odpuścimy !!!
  7. Foks już u siebie w kojcu. Wyobraźcie sobie , że przedreptał około 50 metrów nie podtrzymywany do kojca od samochodu. Co prawda dwa razy się potknął i szedł "zarzucając" tyłem ale doszedł. W kojcu od razu do miski, którą napełniłem jedzeniem a drugą wodę. Ważna rzecz: po drodze przy furtce dwa razy sam zrobił siusiu. :lol: Po zjedzeniu i napiciu się wyszedł na wybieg i też zrobił siusiu. To dobry symptom zdrowienia. Ale żeby nie było tak rewelacyjnie to ma bardzo podwyższony Alat (148,0) ,oraz białe krwinki (15,6), mocznik zbity (56) i wyniki moczu nie są najlepsze , choć mocz ma kolor jasny. Jutro będę te wyniki jeszcze konsultował , Alat to miał podwyższony przed operacją ale chyba nie aż tak, muszę siegnąć do archiwum. Na noc został pozostawiony w zamkniętym kojcu gdzie ma ciepło i przytulnie i nie słyszy kwileń innych zwierzątek w szpitalnych klatkach. Musi mieć ograniczony ruch. Ja dziś mam dyżur, ale jutro z samego rana pędzę do niego.
  8. [quote name='Kama2']To rzeczywiscie wspaniale i dzielne psisko. Wroci do zdrowia szybciej niz myslisz. Pozdrawiam i mizianko dla "chlopca":loveu:. Jesteś jasnowidzką ???:lol: Otóż wyobraźcie sobie moi kochani, pojechałem dziś do niego po 11.00 , zszedłem do szpita;lika i pytam o newsy a tu pani doktor "melduje" , że samodzielnie chodzi, zrobił kupsko jak piramida Cheopsa (mam nadzieję, że Cheops się nie obrazi) , spompował siusiu samodzielnie ...od wczoraj poprawa niesamowita !!! Dodam tylko, że wieczorem upłynie dopiero czwarta doba od zakończenia operacji . Foks jakby to słyszał bo spojrzał na mnie i dźwignął się na cztery łapy ze wzrokiem wpatrzonym we mnie , zdającym się mówić "Stary zabieraj mnie stąd , widzisz chyba , że sam stoję " :multi::multi::multi: Pani doktor powiedziała, że nadaje się do zabrania, zadzwoniłem też do Dr. Sterny i on wyraził podobną opinię , w związku z tym jadę po niego na godzinę 16.00, wtedy też będą dzisiejsze wyniki moczu i krwi .... w sumie od nich też uzależniam zabranie Foksa , ale wszystko wskazuje na to że z moczem jest już ok Dr. Sterna wykonał niesamowitą robotę , dobra robota doktorze !!! Dziękuję !!!
  9. A co sądzicie o "Kocie -filozofie" ? [URL]http://www.digart.pl/zoom/1704104/Filozof.html[/URL]
  10. [quote name='arrakis']Oby były pozytywne:thumbs:[/quote] Oby, jak się dowiem to napiszę ,
  11. [quote name='14ruda']To wspaniale!Łapki na pewno dojdą do pełnej sprawności.I życzę,aby to był ostatni pobyt Foksa w szpitalu :)[/quote] ruda dziękuje, nie przewiduję innej opcji ale do pełnej sprawności jeszcze dłuuuga droga .... potrzebna cierpliwość ... no i zniepokojem czekam na wyniki konsultacji z Dr. Sterna , on go operował i on z pewnością wyrazi swoją opinię co do postępów w rehabilitacji Foksa, zna przecież mnóstwo takich przypadków...
  12. mocznik z ponad 100 spał do 60 tak wiec poprawa lae odczyn zasadowy 7,5 ph i ciężar łaściwy mały , 4-7 leukocyty w polu widzenia...nie jest źle, kolejne badanie we wtorek ... dziś Foks był na spacerze, co prawda beze mnie ale ....zrobił samodzielnie siusiu i kupkę, był pdtrzymywany lecz pani doktor powiedziała że na jednej tylnej łapie stał już normalnie na drugiej jeszcze nie w pełni... to chyba dobra wiadomość jak na 2 i pół doby po operacji ? kochany psiak , współczuję mu tego szpitala, nigdy chyba nam nie wybaczy lae to najlepsze rozwiązanie, dziś będzie konsultacja z Dr. Sterną i może uzyskamy odpowiedź czy we wtorek będzie można go zabrać ... pozdrawiam Was i do następnego razu ...
  13. [quote name='gatara']Koniecznie trzeba to sprawdzić.... Trzymam kciuki za Was obu :thumbs:, trzymajcie się cieplutko :)[/quote] gatara, bardzo dziekuję ... byłem u niego o 11.30 i .......:crazyeye::multi: mocz w cewniku jasny ..... superek jednakże krew i mocz będą zbadane.... wyniki będę znał po 18.00 .. Foks jest niesamowity, grzeczny i widać jak szybko odzyskuje siłę po operacji, więcej nic nie napiszę aby nie zapeszyć ..... będę wieczorem ..
  14. Dzwoniłem dziś rano, mocz dalej ciemny , nie ma co czekac poleciłem przeprowadzenie badań krwi i moczu już dziś, bardzo jestem ciekaw co jest tego przyczyną ... jak będą wyniki to dam znać ...
  15. Saint, zdjęcie przy którym warto sie zatrzymać , gratuluję .... a ja coś takiego ;D [URL="http://www.digart.pl/zoom/1684670/Ulicznica.html"][SIZE=3][COLOR=blue]http://www.digart.pl/zoom/1684670/Ulicznica.html[/COLOR][/SIZE][/URL]
  16. Dziękuję kochani jesteście ,,, Właśnie wróciłem od Foksa, nakarmiłem go mimo , że ponosimy koszty szpitalika dostał swoją ulubioną Animonde Carny i jakieś smakołyki , a apetyt ma wilczy ....:) .. jest grzeczny i taki kochany, ożywił się jak nas zobaczył, podłączona kroplówka i cewnik nie sprawia na nim wrażenia , jest zdyscyplinowanym pacjentem ..:) wszystko przebiega normalnie z jednym wyjątkiem, zauważyłem, że w woreczku jego mocz ma kolor mocnej herbaty czyli jest dużo za ciemny ....jutro postaramy się aby jego mocz poddać analizie...oby nie jakieś zakażenie bakteryjne, rano mocz był jaśniejszy ...i to nas zaniepokoiło jednak dyzurująca lekarka nie bardzo potrafiła określić przyczynę , myślę, że potrzebne są badania ...Foks na dzisiejszą noc pozostał w szpitaliku ...myślę , że pozostanie tam do poniedziałku ....jutro rano jadę do niego i znów coś napiszę ...pozdrawiam ..
  17. Bardzo Wam dziękuję ....tak teraz rekonwalescencja...a to w przypadku dużego psa może potrwać , a na jej początku psu trzeba ograniczyć ruch do minimum . Z tego co mi wiadomo aby usunąć źródło tego porażenia trzeba było wyciąć część kości jednego kręgu . Usytuowanie było wyjątkowo skomplikowane , ale najważniejsze , że się udało. Byliśmy dziś w południe u niego, jest już całkowicie wybudzony i bardzo spokojny. Oczywiście zareagował na nasz widok, ale zaraz się uspokoił. Pani doktor mówiła, że nad ranem chciał sobie usunąć cewnik ale po usłyszeniu zakazu przestał sie cewnikiem interesować. Mówią, że bardzo posłuszny i grzeczny. Temperatura stabilna, tylko martwię się bo dziś od rana mocz był ciemny, moim zdaniem za ciemny. Ciągle jest "płukany" . Pojawił się problem, ponieważ ucisk spowodował to że sam się nie załatwiał, oddawał mocz tylko wtedy kiedy miał mocno przepełniony pęcherz, dlatego ten cewnik. Zdecydowaliśmy, że Foks zostanie w szpitaliku co najmniej do poniedziału, kiedy to rano zostanie mu ponownie pobrana krew i mocz do badań i kiedy będą wyniki to skonsultujemy czy zostaje dalej w szpitaliku czy zabieramy go do kojca. Może do poniedziałku wzrośnie przewodnictwo nerwowe w tylnych łapach a co za tym idzie będzie mógł kontrolować oddawanie moczu, jeśli by tak było to być może opuści szpitalik. W każdym razie zaraz jedziemy ponownie do niego gdyż wreszcie można będzie go nakarmić , oczywiście zabieram jego ulubionę Animondę Carny i jakieś smakołyki :D ... Do wieczora....jak wrócę to coś jeszcze skrobnę ...
  18. Kochani, dziekuję, właśnie ruszamy do Foksa...pozdrowię go od Was ....;)
  19. UFF! Wybaczcie , że wczoraj nie pisałem. Operacja wg oceny lekarza powiodła się. Wczoraj wieczorem ok 21.15 byliśmy w klinice i właśnie tuż przed naszym przyjazdem lekarz zakończył go operować. Poczekaliśmy aż Foks częściowo się wybudził i mogliśmy go zobaczyć. Zdecydowalismy aby pozostał w szpitaliku na noc i miał podawane kroplówki oraz założony cewnik gdyż samodzielnie (ze względu na ucisk) nie oddawał moczu, taka sytuacja może potrwać kilka dni dopóki nie będzie reakcji organizmu na operację. W związku z niewydalaniem moczu podwyższył mu sie poziom mocznika we krwi do wartości 105 i trzeba go cały czas kontrolować i płukać aby ten poziom zbić , być może pozostanie w szpitaliku jeszcze 2-3 dni. W nocy czuwała przy nim opłacona Pani i dziś rano przed chwilką otrzymaliśmy telefon z relacją. Wybieramy sie do niego około południa. Ale otrzymaliśmy info , że podnosi ogon a to dobry znak . Poza tym pani wychwalała Foksia , że bardzo karny i rozumny i dzielnie to znosi . To tyle chaotycznych info na początek. Sukcesywnie będę dopisywał nowe wieści. Pozdrawiam pełen dobrych myśli.
  20. Jeszcze nie mam info, zaraz się wybieram do kliniki , Dr Sterna obiecał zadzwonić po zakończonej operacji ale ja już nie mogę wytrzymać i pojadę. Ustaliliśmy, że dziś na noc pozostanie w szpitaliku gdzie będzie sie wybudzał a odbiorę go jutro przed południem. Obiecuję , że jak wrócę za jakieś 2-3 godziny to napiszę czego się dowiedziałem ....dziękuję Wam za wsparcie , strasznie sie denerwuję ....
  21. To już dziś o 17.00 . Nerwy, nerwy, nerwy.
  22. [quote name='saJo']To bardzo dobrze, trzymam kciuki za udana operacje. W przypadku dyskopatii bardzo wazny jest czas, tydzien to i tak dlugo, ale miejmy nadzieje, ze wszystko bedzie ok.[/quote] to niestety trwało więcej niż tydzień ...dziękuję za kciuki ..
  23. Niesamowita sprawa, Dr. Jacek Sterna właśnie zadzwonił do mnie i poinformował, że jutro o 17.00 mogę przywieżć Foksa na operację....to najwspanialsza wiadomość jaką ostatnio usłyszałem ....także jutro kciuki za udaną operację poproszę !!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  24. [quote name='BeataG']Trzymam kciuki Waldku, skoro Foksa będzie operował dr Sterna, to Twój pies jest w najlepszych rękach. Będzie dobrze - musi![/quote] [B]BeataG:[/B] bardzo dziekuję za kciukasy, właśnie jestem po rozmowie z Dr. Sterna, szukamy możliwie najszybszego terminu ....tzn jest rezerwacja terminu na poniedziałek rano ale doktor obiecał, że jak się tylko coś wcześniej zwolni to do mnie dziś wieczorem zadzwoni i być może operacja byłaby już jutro ....a swoją drogą to cud , że to właśnie on będzie operował ....słyszałem wiele wiele wiele dobrego o tym lekarzu, fachowiec z górnej półki ekstraklasy lekarskiej ....co zresztą i Ty potwierdzasz ...mimo to denerwuję się cały czas ale już jakby troszkę mniej ....pozdrawiam [B]gatara:[/B] bardzo dziękuję ... [B]dorplant:[/B] również wielkie dzięki ... a w ogóle to powiem Wam w tajemnicy ;D że w niedzielę złapałem kotkę w ciąży ostatnią z miejsca gdzie likwidujemy dokarmianie, miała być we wtorek sterylizowana ale .... w poniedziałek urodziła 4 kocięta .....załamka.... a dziś to co zobaczyłem wprawoiło mnie w usłupienie i przez chwilkę miałem wrażenie , że zwariowałem , otóż kotek Kacperek urodził dwa maluchy (na razie) tzn kotek Kacperek , który czekał na kastrację a jest u mnie prawie od urodzenia okazał się kotką , którą chyba Marcus przed sterylizacją bzyknął ...jak Kacperek był malutki to został zdiagnozowany jako chłopak, takiej wersji się trzymaliśmy a że był dziki i nie można było go wziąć na ręcę więc nie można było tego zweryfikować, no wyglądał na troszkę odżywionego a tu dziś taki psikus, zastałem go/ją rano w czasie porodu , jak wyjeżdżałem były dwa kocięta i mam nadzieję, ze tak zostanie , czyli w tej chwili jest 6 kociąt do adopcji , masakra !!! Ja się chyba nigdy od tych zwierzaków nie uwolnię ....
  25. Wstępną diagnozę potwierdził Dr. Jacek Sterna, który oglądał wyniki rezonansu i właśnie on będzie operował Foksa, kwestia tylko znalezienia najszybszego możliwego terminu. W ciągu kilku godzin mam mieć informację o terminie, w najlepszym przypadku może to być nawet jutro. [B][U][SIZE=3]Wasze kciuki mocno zaciśnięte są bardzo Foksowi potrzebne !!![/SIZE][/U][/B]
×
×
  • Create New...