-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Waldek
-
[B]pixie[/B], zadzwoniłem pod podany numer ale otrzymałem odpowiedź że sprawa jest nieaktualna gdyż Państwo nie zajmują się tym tematem od roku ...ale dzięki za wsparcie..
-
[quote name='pixie']chyba tylko pani z 8go pietra moze mu w tej chwili pomoc tj by nie dal drapaka przerazony czy jest w stanie hmmm go przytrzymac? Moze w Lbiskach byloby miejsce dla niego w hoteliku chocby na chwile? to kolo Piaseczna/zalesia gornego?. moge podac numer Waldku zadzwonisz? bylo tam kilka psow z dogo i psi aniol tez tam trzymal swoje psiaki jeszcze z przerazenia cos mu sie stanie! tam jest taki ruch![/quote] Dzięki za telefon...on i tak musi być transportowany pod narkozą...a ta miejscowość to Łubiska?
-
Jeszcze nie wiem .....dopiero wstałem ..wróciliśmy nad ranem ..
-
smutno mi, podnoszę ...:-(
-
teraz nie będzie mnie przy kompie, jakby jakieś newsy to poproszę na tel 605 674 953 .
-
Właśnie odcieli prąd i wodę od posesji , sprowadzili maszyny, jutro od rana wyburzanie. Bąbel nie ma szans.
-
Do Kubusia dołączył Foks. Reportaż strona 15, zapraszam!!!
Waldek replied to Waldek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yana']a gdzie teraz przebywa Kubuś ? może ktoś, kto mieszka bliżej mógłby też jeździć do niego...[/quote] Marki pod Warszawą ...to niezły pomysł..dzięki -
Do Kubusia dołączył Foks. Reportaż strona 15, zapraszam!!!
Waldek replied to Waldek's topic in Już w nowym domu
raz jeszcze podnoszę Kubusia -
[quote name='Diuna']Dokladnie- moze rozmowa bezposrednio z szefostwem przyniesie jakies efekty... Sama osobiscie nie sadze by pracownik zwrocil sie do szefow w sprawie "psa obok"... Babelek, bedzie dobre- zobaczysz. Aha, jeszcze jedno, bo chyba nie doczytalam- jak Babelek reaguje na proby zalozenia obrozy czy smyczy? Wycofuje sie/ agresja/panicznym strachem ?[/quote] Szefostwo zna tego psa, kiedyś wraz z pracownikami i nami postawili się przeciw Straży Miejskiej która chciała Bąbla złapać. Wiem , że są teraz na urlopie i decyzję chyba by podjeli po powrocie. Jak uzyskam jakieś info to napiszę a my wciąż szukajmy dalej.
-
Bardzo dziekuję wszystkim Wam za wielkie serce i zaangażowanie w sprawę Bąbla. [B]Diuna[/B] , jeśłi chodzi o miejsce które opisujesz to jestem pod ogromnym wrażeniem, to idealne miejsce dla psa ale....nie dla Bąbla. Pomijając fakt transportu , który musiałby być dokonany pod narkozą i przy tak długiej drodze pod stałym nadzorem anestezjologa. (Co jestem w stanie zapewnić), to niestety ale Bąbel musi mieć miejsce ogrodzone. Inaczej pospaceruje sobie w siną dal (tym bardziej w takim stanie) i nikt go już nie znajdzie. On potrzebuje domku gdzieś blisko Warszawy abyśmy mogli go odwiedzać, przynosić ulubione jedzonko etc. Nie kojec bo by się zamęczył, buda i łańcuch odpada, buda bez łańcucha też . Przez parę lat na posesji stała zrobiona przez nas wielka wygodna buda do której Bąbel nigdy nie wszedł. Została wywieziona i podarowana bezdomniakom szwędającym się po powsińskich polach. Z pewnością po znalezieniu miejsca będzie potrzeba sporo czasu na adaptację Bąbla w nowym miejscu. On dopiero po 2 latach zaczął wchodzić do domu Pani , która się nim zajmowała ale to dlatego że zaprzyjaźnił się bardzo z jej małą suczką. To była prawdziwa idylla , szkoda tylko , że tak się wszystko skomplikowało. Jak już pisałem były próby zakładania obroży ale po kilku godzinach obroży już nie miał , kiedyś do obroży została przypięta smycz a wtedy Bąbel (niezwykle spokojny i powolny) dostał szału. Widać miał jakieś przezycia ze smyczą. Przepraszam, że piszę tak chaotycznie ale mam nadzieję, że coś z tego wynika. Proszę szukajmy dalej, nawet tymczasowego miejsca, my zapewnimy pomoc finansową, karmę etc. Nawet jeśłi się znajdzie ktoś kto nie ma zbyt dużych możłiwości finansowych a ma wielkie serducho.
-
[quote name='marie']Nagle nie je? A byly jakies gwaltowne zmiany 3 dni temu? Opiekunowie sie przeprowadzali? Jesli nie to moze jednak fizyczna kwestia - kleszcza nie zlapal? Moze by jednak weta do niego? Na Modzelewskiego nieopodal sa dobrzy weci, moze by ktores zechcialo podjechac?[/quote] Dzięki za rady ale to nie to ....pies czuje, że coś się święci , to wrażliwy pies...fizyczna kwestia nie wchodzi w rachubę to kwestia psychiki... sytuacja jest patowa w sobotę wchodzą buldożery aby burzyć budynek i doprawdy nie wiemy co robić , chyba tylko wezwać weta aby go uśpił ....coby się nie męczył jak go pozbawią posesji.... jestem załamany...chyba zaczeło się końcowe odliczanie dla Bąbla... to co "kroiło się " koło Warszawy po lustracji okazało się nieporozumieniem .... nie chcę pisać o szczegółach ....
-
Do Kubusia dołączył Foks. Reportaż strona 15, zapraszam!!!
Waldek replied to Waldek's topic in Już w nowym domu
podnoszę wątek Kubusia...mam już dosyć codziennego jeżdżenia 60 km w obydwie strony samochodem aby dawać mu jeść...pomóżcie proszę , może z Kubusiem będzie łatwiej niż z Bąblem... to bardzo dużo kosztuje czasu i pieniędzy ... -
[quote name='Pysia']Kurcze.... Już miałam pomysła świetnego.... No i zadzwoniłam do pięknego wielkiego ogrodu gdzie ludzie kochaja niufy i mają moją wnusie ( z mojej hodowli sunie) z pytaniem a tam sie dowieduję, ze przygarneli właśnie bernardyna .... Psiak miał wiele szczęścia bo to wspaniały dom. Szukam dalej. Cieżko dla starego psa niedomowego znaleźć miejsce :-([/quote] Oj nie ma szczęścia Bąbelek.... Dziś się dowiedziałem, że prawdopodobnie coś się kroi , ale w pewnej odległości od Warszawy .... z tej firmy obok nie odezwali się.. Bąbel chyba coś czuje całą noc wył, od trzech dni nic nie je ....boję się czy to aby nie jego smutny koniec...doprawdy nie wiem jak on to wytrzyma, serce mu chyba pęknie...:-(:placz::placz::placz:
-
Dzięki, nie było mnie w Warszawie kilka dni ....może dziś lub jutro coś będę wiedział, oczywiście natychmiast napiszę....
-
[quote name='arrakis']Bo teraz to trzeba na Foksa chuchać i dmuchać;). Ale na serio trzeba mu trochę zmniejszyć wagę ( i utrzymać !:evil_lol:) po tych sensacjach z kręgosłupem. A jak tam jego pupsko - już całkowicie wyleczone " piękne i zdrowe"?[/quote] to co było zoperowane jest ok, natomiast ma jeszcze małą przetokę i właśnie po kontroli wracamy do leczenia a jak się troszkę "oziębi" będzie operowany ....także wszystko pod kontrolą :D
-
[quote name='Wyjątek']Napisz nam, proszę, co i jak :) aha, możesz napisać coś więcej o tych kociakach? Chociażby wiek ;)[/quote] kotki urodziły się w Święta Wielkanocne a dokładnie 24 marca, czyli teraz mają po 5 miesięcy ...
-
[quote name='Wyjątek']A według mnie, niestety, na tym zdjęciu widać, że Foksiu ma trochę za dużo kg..:cool3: Waldku, masz już jakąś radę na to? Jakaś odpowiednia karma? Ja sie na tym nie znam aż tak dobrze.. Wet nic nie poradzi?[/quote] to prawda co piszesz... będę konsultował dietę ... zobaczymy..
-
[quote name='Cypryda']Ale Foks jest piękny. To niemożliwe że wazy 48 kg. Nie mam pojęcia jak może zrzucić kilogramy ( ja też mam z tym problem) a mój Igor ciągle ma niedowagę waży 29 kg, żeby to tak szło przełożyc. Trzymam kciuki za poprawę zdrowia w dalszym ciągu i czekam na zdjęcia Foksa i reszty. Ja ostatnio mało brakowało a straciłabym mojego Igorka.[/quote] a co było z Igorkiem? a jeśli chodzi o te 48kilo to też nie mogłem uwierzyć ale waga nie kłamała.... dwa razy ważyłem a potem siebie aby sprawdzić wagę...
-
[quote name='Olga132']Waldek a jak myślisz - jest szansa żeby Bąbel w tej firmie zamieszkał? Bo skoro traci dotychczasowych opiekunów to chociaż by pozostał na terenie który zna. Może bys w okolicy porozwieszał wiecej plakatów i może tam się uda znaleźć dla niego podwórko.[/quote] Tego nie wiem, to byłoby najlepsze wyjście...a jeśłi chodzi o plakaty to wiszą i Ci okoliczni mieszkańcy co go znają wiedzą co się szykuje. On nie straciłby dotychczasowych opiekunów jakby przebywał na posesji obok ...to byłoby idealne wyjście, po weekendzie pewnie będzie odpowiedź..
-
[quote name='Ania W']Nie miałam pewności że pies boi się meżczyzn, ale ponieważ w ogóle jest psem "z dystansem" i niezależnym, założyłam że może być po przejściach...a takie czasami tak mają . Dobrze że jest przyjecielski - duuuży plus dla niego ;)[/quote] Jest psem po przejściach ale jest przyjazny ludziom... ma dystans do obroży i smyczy co koliduje z możliwością zamieszkania w bloku. On uwielbia przestrzeń ...czyli własne podwórze z którego też lubi czasem "prysnąć" na spacerek po okolicy. Jednakże jak go czasem widywałem idącego ulicą a ja jechałem autem to wystarczyło tylko uchylić szybę i krzyknąć "Bąbel do domu" to Bąbelek podążał biegusiem za moim samochodem na swoje podwórko. Aniu a skąd się wzieło, że Bąbel może się bać mężczyzn? ...
-
A to wczorajsze zdjęcia Bąbla. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img382.imageshack.us/img382/1050/bombel1xl4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/6056/bombel2yb5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img382.imageshack.us/img382/5237/bombel3vt9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img382.imageshack.us/img382/8665/bombel4cc7.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Ania W']ja sie trochę boją firm(firma się zwija, pies niepotrzebny) ...ale chociaż na trochę. Ile on może mieć lat? Przeoczyłam?[/quote] Bąbel pojawił się w tej okolicy gdzieś około 2001 roku i już nie był młodzikiem. Myślę więc że ma gdzieś około 9-10 lat.
-
[quote name='Olga132']chyba nie było powiedziane na wątku że sie nie dogaduje ja zrozumiałam, że on po prostu dośc niezależny jest ale do ludzi chyba nie jest agresywny:roll:[/quote] On nie jest agresywny do ludzi ...czasem zaszczeka jak ulicą przechodzi inny pies ale to chyba normalne. Byłem wczoraj u niego z Foksem aby panowie się poznali i kiedy stali po przeciwnych stronach siatki to było ostre szczekanie ale jak wszedłem na posesję to Bąbel troszkę poszczekał swoim tubalnym głosem a potem zachowywał się obojętnia , nie było mowy o agresywnym zachowaniu. Foksa trzymałem cały czas na smyczy a na terenie była jeszcze Pani Bąbla. On bardzo lubi ludzi. A jeśli chodzi o teren firmy to obok tej posesji mieści się studio f-my Fremantlemedia Polska i akurat przechodziła pewna osoba, która zauważyłą na płocie ogłoszenie a zna Bąbla bo już tam pracuje długo , nawet kiedyś była niezła akcja. Mianowicie ktoś doniósł na Bąbla do Strazy Miejskiej iż wychodzi na ulicę bez opieki (co czasem mu sie istotnie zdarzało). Przyjechali "elektorscy" i Policja , chcieli Bąbla zabrać do schronu , wtedy pracownicy tej firmy oraz ja i wszyscy sympatyzujący z Bąblem ludzie "postawili się" i udało się Bąbla uratować przed schronem. Wracając do tej osoby, obiecała , że skontaktuje się z właścicielem i pracownikami aby Bąbel zamieszkał na ich terenie. Przynajmniej tymczasowo do znalezienia mu jakiegoś domu. Nie mniej jednak szukajmy dalej Bąblowi docelowego domku.
-
[quote name='Ania W']Żeby chociaż mógł robić za "psa stróżującego"na jakiejś posesji...[/quote] to bardzo dobry pomysł Aniu
-
i jeszcze jedno, to przerażające , ale Foks ważył dziś 48 kilogramów !!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: gdzie dowiedzieć się jak mu zbilansować dietę wyszczuplającą ....musi zrzucić co najmniej 6 kilo .... a wygląda tak (zdjęcie z wczorajszej wizyty u Bąbla)