Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. [quote name='meg153']Jest hotel dla psiaków w miejscowości Sulmin, to ok 11 km od Gdańska. Nie znam warunków ale cena podobno promocyjna 9 zł za dobę. Mogę tam zajechać i zasięgnąć języka w niedzielę. W miejscowości tej bywam b. często ponieważ niedaleko trzymam swoje 2 konie[/QUOTE] Meg, dzięki za wskazówkę, przyda się na przyszłość. Tak, jak pisałam Sobieszek od wczoraj w nowym domu. Rozmawiałam wczoraj wieczorem z Agą - Sobieszek trochę przestraszony, ale polubił się z sunią Agi, to najważniejsze. Mam nadzieję, że Agnieszka zajrzy na wątek i zda szczegółową relację. Raz jeszcze - dzię ku je my!!!
  2. agamałek, udzielała się w tym wątku. Pojechała z nami i z Sobieszkiem do weta. No i dzisiaj napisała, że go bierze. Na stałe. Cieszę się ogromnie! Dzisiaj miałam dzwonić do hotelu do Słupska, żeby poprosić o zarezerwowanie dla niego miejsca.
  3. Tak, dzisiaj po niego jedziemy. Nadal nie mogę w to uwierzyć....
  4. [quote name='brazowa1']Oczywiscie nie mozemy sie cieszyc na zaś-bywa róznie i ludzie są rózni. Czy to dobra adopcja,pokaże tylko czas.[/QUOTE] Jasne, między innymi historie z dogo nauczyły mnie, że fak, że pies został zaadoptowany nie znaczy, że nigdy więcej nie wyląduje w schronie. Niemniej jednak, jeszcze jestem dobrej mysli, że będzie ok.
  5. Sobieszek znalazł dom.........Aga się nad nim zlitowała.....Brak mi słów, żeby wyrazić wdzięczność.....
  6. Wiesz, myślałam, że mimo swojego wieku ma niespożytą energię i przed oczami stanął mi dziadek fruwający za nieokiełznanym owczarkiem. Ale skoro tak, to super. Bardzo się cieszę.
  7. [quote name='fiorsteinbock']Dziewczyny, jak deklaruje 10zl stalej dla chlopca.[/QUOTE] Dziękujemy!
  8. [quote name='gosia7']słuchajcie latam z wywieszonym ozorem po tym Sobieszewie (chyba mam już dłuższy niż bokser:), ale psa nie ma... w dodatku pytałam kobietę od malamutów (babka z okolicy,gdzie Sobieszek śpi) i wg niej bokser jest stąd (?) ma właściciela , ale traktują go "jak burka" (ja mam burka i traktuję go jak rasowca, o ironio! i o zgrozo, co za znaczenie czy pies rasowy czy nie?) bokser im ucieka (nie dziwię się!) i jest agresywny do jej malamutów i Sobieszka. ja boksera widzę od wczoraj. nie wiem już sama komu wierzyć... poszłam do sklepu , w którym rzekomo pracuje matka właściciela boksera, ale ekspedientki twierdzą ,że nie znają nikogo takiego. nie wiem czy się boją, czy rzeczywiście. w tej sytuacji nie wiem co dalej. nawet jak go spotkam, to boję się go łapać... że mnie udziabie i czy wogóle łapać? skoro niby ma właściciela... ale czy go faktycznie ma? a skoro taki chudy, to może powinien go zmienić. co robić? lecę na akcję: kot:) Marta- Sobieszek wycałowany w pychola, nakarmiony, posiedział mi na kolankach na ławce, powtulał się i zwinąwszy całą porcję dziennych czułości poszedł...[/QUOTE] Nie wiem, co o tym myśleć.....? Nawet, jeśli ma tego "właściciela" to nie ma u niego dobrze. Pies jest chudy, głodny, przerażony, boi się ludzi. Może go po prostu zwinąć, uznawszy że jest bezdomny (przecież na takiego wygląda...) i podarować szansę na lepsze, godne życie...? Szkoda, żeby tam został...
  9. Do starszego Pana.......? Może to nie najlepszy pomysł....? Poradzi sobie z nim...? Trzymam oczywiście mocno kciuki!!!
  10. Psia nianio - dziękujemy! Dzień wyjazdu Gosi zbliża się wielkimi krokami, a my nadal nie wiemy, co z Sobieszkiem zrobić............:( Jest fajny hotelik (oczywiście za wyjątkiem psiej niani, na którą nas niestety nie stać:() w Słupsku, więc trzeba będzie go tam zawieźć, bo przecież nie możemy zostawić go w tym Sobieszewie, gdzie nikt nie przejmuje się jego losem.....
  11. [quote name='giselle4']spokojnie udawaj ze wcale nie zalezy Ci na nim...daj jesc i odejdz ukucnik aby byla taka mala jak i on mow do niego ciplym glosem....on to wszystko uslyszy[/QUOTE] Czyli pobaw się w zaklinacza bokserów:D Mam nadzieję, że się pojawi....póki co ucałuj ode mnie naszego Sobieszka! No i powodzenia przy kociej akcji!
  12. Nie wiem, Ilono, jak on reaguje na inne zwierzęta. On jest na tyle wystraszony, że podejdzie do żarcia (na ugiętych łapach), ale wystarczy jeden gwałtowniejszy ruch i ucieka - stąd myślę, że może być problem z jego złapaniem.
  13. Jak już pisałam, kiedyś umieściłam w gdańskim Promyku boksera (z ciężkim sercem, ale nie miałam innego wyboru...) i żałowałam tej decyzji. Z otwartego, zorientowanego na człowieka psa zrobił się pies zamknięty w sobie, nie reagujący na ludzi, których znał, apatyczny. Schudł strasznie (chociaż wmawiano mi, że nie), miał wieczne biegunki (jeździłam do niego z własnym żarciem). Dlatego tym razem powalczę trochę o DT.....Mogę go zawieźc w okolice, tylko dodąd....?
  14. Tak, Promyk w Gdańsku. Nie chciałabym go tam zostawić....... Obawiam się tylko, że psa będzie trudno złapać....nie wiem, czy sama dam radę...
  15. Właśnie nie wiem.....z Promykiem.........? Spróbuję się dowiedzieć.
  16. Gosia, wejdź na pomorskie - założyłam mu tam wątek. Wstaw proszę zdjęcia. Dałam ogłoszenia na trójmiasto, może go ktoś jednak szuka.............................................(jasssne....).
  17. Wczoraj, przy okazji wizyty u naszego bezdomnego Sobieszka, natrafiłysmy na inną biedę.... Brązowy, pręgowany bokser biegł środkiem ulicy. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Pies jest przerażony, kompletnie nie radzi sobie w tej sytuacji, podlatuje do ludzi, a ci go przeganiają. Jest bardzo wychudzony, puszkę pochłonął w mig! Myślę, że ktoś się go pozbył....Najgorsze jest to, że on lata na oślep po tej ulicy i w każdej chwili może wpaść pod samochód...Co robić? Czy ktoś ma namiary na osoby z fundacji Boksery w potrzebie, które mieszkają w okolicy? Mogę psa dowieźć.
  18. Wiem, że jest fundacja Boksery w potrzebie, pomogli kiedyś bezdomnemu Misiowi, którym się zaopiekowałam. Ale nie wiem niestety, kto na dogo jest z bokserów.
  19. Witajcie, wczoraj w Sobieszewie, przy okazji odwiedzin u innego psa, zobaczyłam przerażonego boksera. Brązowy, pręgowany. Pies biegł środkiem ulicy, nikt nie zwracał na niego uwagi. Widac, że nie wie, co się dzieje, nie potrafi się odnaleźć w tej sytuacji. Podlatuje do ludzi, ale ci go przeganiają. Najgorsze, że on wbiega na ulicę na oślep..... Nie chcę, żeby wylądował w schronisku. Już raz jednego boksera tam zawiozłam i bardzo żałowałam swojej decyzji....... Pomóżcie proszę! Mogę psa dowieźc w okolice Trójmiasta.
  20. Ja też coś czuję, że nasz psinka pokaże jeszcze swój prawdziwy charakterek.....:D Przepraszam za off'a - tym razem ja proszę o wspracie: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210531-Sobieszewo-szukam-kogoś-z-okolic-do-pomocy-pies-przytulanka-na-ulicy[/URL]! Potrzebne oczywiście deklaracje, ale mile widziane także wpłaty jednorazowe! Mamy na oku jeden hotelik....koszt to ok. 400 złotych (piszę około, bo liczę na jakiś rabacik...) Prosimy o pomoc!
  21. Potwierdzam słowa Gosi. Pies jest świetny - bardzo grzeczny, łagodny, widać, że nawet do głowy mu nie przyjdzie, żeby wyszczerzyć zęby. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak pięknie jechał samochodem (no, nie licząc pawia.....:D) i jak posłuszny był u weta! On na pewno nie przeżywał tego wszystkiego po raz pierwszy....Na smyczy też mu całkiem dobrze szło, spodziewałam się większego cyrku! Jeszcze kilka spacerów i będzie super! Pomóżcie proszę! Co robić? Kto ma namiary na jakiś godny zaufania hotel czy DT w naszych okolicach? Nie mogłam dzisiaj spać z myślą, że on tam jest, na tym podwórku, w tym deszczu...:(
  22. Kurcze, super akcja! Gratuluję! Może udałoby się zorganizować podobną także w tym przypadku........?: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211007-Brutalnie-mordowane-szczeniaki-i-dorosł******-Gdynia-okolice-wiczlina?p=17245204#post17245204[/URL]
  23. Z mojej strony deklaracja stała - 20 złotych.
×
×
  • Create New...