Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. przypominam o Promykach. niestety adopcji nadal jak na lekarstwo. Ostatnio mieliśmy 6 szczeniaków, które rozeszły się w ciągu trzech dni. Oczywiście dobrze, że nie muszę spędzać dzieciństwa za kratkami, ale irytuje mnie naiwność ludzi dotycząca posiadania w domu takiego małego szkraba. Mamy tyle psów, które są mądre, posłuszne, umieją zachować czystość, chodzić na smyczy, niektóre znają komendy - nie lepiej zaadoptować kilkuletniego psa, który nie będzie kosztował nas tyle pracy i pogryzionych butów?
  2. hm, skoro facetowi zależy na dobrym domu dla psa, to chyba też powinien wykazać jakąś inicjatywę...można przecież wsiąść w pociąg i go przywieźć. Ludzie nie takie odległości pokonują.... tutaj jest portal z ogłoszeniami dot. transportu: [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/jednym-autem/[/URL] założę wątek o poszukiwanym transporcie z Trójmiasta od Olsztyna. Może ktoś się odezwie. Poproszę też o pomoc na dogo, na wątku transportowym [URL]http://www.dogomania.pl/forum/forums/521-Transport[/URL] napisz może facetowi, że jesteś zainteresowana i będziesz starała się o zorganizowanie transportu. widzę, że facet jest z Gdyni. Napisał, że oferuje transport na terenie Trójmiasta, więc mam nadzieję, że będzie gotowy go gdzieś podrzucić.
  3. Hugo od grudnia szczęśliwy w nowym, wspaniałym domu! lepiej nie mógł trafić!
  4. łeeee, Olsztyn to pikuś. Jak się do faceta dodzwonisz, to najwyżej będziemy kombinować. uratuj proszę tego psiaka, jakoś mam złe przeczucie...
  5. skąd jesteś? może uda się transport rozłożyć jakoś po połowie....? daj znać, co facet odpisał. powiem ci, że nie jestem pewna, czy czyta maile, bo ja również do niego napisałam (wprawdzie trochę go ochrzaniłam za to, że chce oddać psa do pilnowania, więc może dlatego nie odpisał) i nie dostałam odpowiedzi. Radziłabym zadzwonić - szybciej coś ustalicie.
  6. [quote name='pantufla']Nie, psa przywiozłam ze Starogardu Gdańskiego, ale najpierw był w Wejherowie. Psiak jest super, jest u mnie już 10 dni - polecam go gorąco![/QUOTE] gdybym miała choć trochę więcej czasu.........trzymam kciuki za dobry dom!
  7. sprawa czasowo zawieszona
  8. nie mogłam znaleźć linka do wątku - podajcie proszę
  9. Znajoma w imieniu swoich znajomych :) szuka dobrego domu dla dziewięciomiesięcznej suni JRT. "Z papierami" - cokolwiek to znaczy. Podobno wzięli ją z litości - nie wiem, dlaczego, ale tak mi powiedziano - a nie mają czasu dla psa. Mała jest żywa i bardzo bystra. Cena podobno okazyjna (była mowa o 300 zł). Gdyby był ktoś zainteresowany, to przekażę kontakt.
  10. śliczny! uwielbiam takie szorstkie mordki. I te oczka....:loveu: marzena, on był w schronie w Gdańsku? Nie kojarzę go...
  11. wspaniale.........po prostu szczęśliwy pies :loveu:
  12. no niestety....tzn były jakieś adopcje w weekend (chociać coś), ale żadnemu z "moich" się nie poszczęściło :(
  13. ale wiadomość! brawo inusia, to tylko i wyłącznie Twoja zasługa! a domek brzmi faktycznie super! mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że Sony nie wywinie im jakiegoś numeru :mad:
  14. sprawa nie jest taka prosta, jak się wydaje.... Wiem jedno - nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
  15. powoli zaczynam wątpić w sens mojej "działalności"....każdy ma jakieś swoje granice wytrzymałości i tolerancji.
  16. słuchajcie....może by tak...temat zmienić...? gdyby Kłopotek umiał czytać, to pewnie obraziłby się na nas, że dałyśmy mu 5 tygodni życia.....
  17. ja mam encorton w domu, nie potrzebuję na szczęście tego leku. Mam 2 albo nawet trzy opakowania, mogę odstąpić
  18. Skacze na dzieci?!?! :angryy: Jak on śmie??? A to niedobry kundel! Kultury trzeba go nauczyć! :mad: [SIZE=1]Może imię i porządne, ale zbytnio nie wysilili swojej wyobraźni...nie pasuje do niego :( to taka moja drobna, nic nieznacząca dygresja[/SIZE]
  19. [quote name='ivetta']Od samego początku pisałam , że fundacja mogła nie wiedzieć o chorobie,proszę przeczytak mój post z wczoraj z godziny 17:07 i tak jak pisałam jeszcze wcześniej nie chcąc podać nazwy fundacji, że dopóki nie będe miała dowodów , że zawiniła fundacja nie podam jej nazwy ponieważ robi wiele dobrego dla tylu psów ratuje wielu życie. Więc jeśli ktoś czytając ten wątek tak pomyśli mam nadzieje , że doczyta do końca. Jest wiele adopcji które są udane, i właśnie z tej fundacji. Więc nie można sie zniechęcać.[/QUOTE] ja nie piszę o tym, że Fundacja celowo zatajała informacje o jej chorobie. Mogła nie wiedzieć. Natomiast nie chce mi się wierzyć, że Fundacja nie wiedziała o tym, że suka nie toleruje innych zwierząt i że może wykazywać agresywne zachowania w stosunku do ludzi. Suka została skrzywdzona i takie zachowanie jest wynikiem jej wcześniejszych doświadczeń, ale nie można przemilczeć takich faktów przy adopcji. Znam przypadek, w którym do domu z małym dzieckiem został wyadoptowany pies, który nie lubił dzieci i wykazywał wobec nich agresywne zachowania. Skończyło się tragedią. Niedopuszczalny jest również utrudniony kontakt z Fundacją lub jego brak. Kiedy do domu idzie któryś z "moich" podopiecznych, dzwonię jeszcze tego samego dnia. W ciągu pierwszego tygodnia napiszę jakiegoś smsa lub wykonam kolejny telefon. Poza tym zawsze odbieram telefony od nowych właścicieli, a jeśli nie mam takiej możliwości, to oddzwaniam.
  20. wielka szkoda. Bo właśnie dzięki takim podmiotom ludzie boją się adoptować psy będące pod opieką Fundacji czy Stowarzyszeń, ponieważ mają wątpliwości co do uczciwości ich zamiarów. A tracą na tym także te naprawdę rzetelne Fundacje, które nie zatajają faktów, nie mataczą i solidnie podchodzą do tematu adopcji, a nie na zasadzie "najważniejsze, żeby psa się pozbyć". W głowie mi się nie mieści, jak można tak nieodpowiedzialnie podejść do tematu! Przecież tu chodzi o życie żywych istot - zwierząt i ludzi.
  21. coś szybko uporaliście się z problemem.........
  22. jeśli to fundacja, o której myślę, to niestety nie jest to pierwszy tego typu przypadek.
×
×
  • Create New...