-
Posts
2530 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martasekret
-
Śledzę dyskusję na wątku od początku. Czi_czi - masz faktycznie dość "specyficzne" podejście do niektórych tematów, ale co tam, w końcu masz do tego prawo. Natomiast zaciekawiło mnie twoje stwierdzenie, że trzymanie kota w mieszkaniu jest dla ciebie abstrakcją. Dlaczego? Oczywiście pomijam fakt, że nie trzymasz kota w mieszkaniu bo ich nie lubisz.
-
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
martasekret replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
w sobotę julki nie było a dzisiaj zapomniałam jej dać....sorki :oops: w następny weekend na pewno przekażę, 2,5 opakowania -
NIE ma na hotel! Pomóż Krawcowi utrzymać się w hotelu!
martasekret replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
właśnie zauważyłam, że w kwietniu wpłaciłam za mało pieniędzy. Coś mi się ubzdurało, że zadeklarowałam 20 zł. W bieżącym miesiącu wpłacę odpowiednio więcej. ciekawi mnie, gdzie się podziali pozostali deklarowicze???? czy ktoś oficjalnie zrezygnował? wykruszyło się 8 osób....:shake: proponuję rozesłać im "przypominające" PW - chętnie to zrobię. Choć kilku osób nie ma chyba na dog? pies tonie w długach, perspektyw na dom brak...bardzo nieładnie, tak się nie robi. -
Kostek łagodny Mix ASTa w Psim Aniele. Szukamy domu!
martasekret replied to winter7's topic in Już w nowym domu
kibicuję po cichu! -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
martasekret replied to Awit's topic in Już w nowym domu
przeczytałam pierwszą stronę wątku o Szariku....ileż się w jego życiu zmieniło! moje serce napełnia się radością a łzy napływają do oczu. Awit, to dzięki Tobie. -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
martasekret replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
jutro dam Julce encorton. śliczną ma Czarek sierść, taką lśniącą.... -
Psy ze schroniska w Gdańsku. Zdjęcia - str. 1, 12, 14.
martasekret replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
jak miło, że ktoś jeszcze o nas pamięta. u psów jako tako.....na szczęście zrobiło się cieplej, więc spacery przyjemniejsze a i na słoneczku mogą powygrzewać swoje niemłode już kości. jest rodzina zainteresowana Bąblem, mieli być wczoraj, ale nie dojechali. Zobaczymy. ja nawet przestałam je ogłaszać....jakiś marazm i beznadzieja mnie dopadły. -
LalaAla, myślicie o jego adopcji? wiesz, ja żyłam przez 12 lat z amstaffem, który nienawidził innych zwierząt. I powiem szczerze, że nie był to dla mnie jakiś ogroooomny problem. Jasne, byłoby fajnie, gdybym mogła ją puścić luzem, żeby pobawiła się z innymi psami albo nie musiała przechodzić na drugą stronę ulicy, gdy z naprzeciwka szedł pies, ale wydaje mi się, że psy wykazują gorsze zachowania. Natomiast relacje ze szczurami mogą być kłopotliwe... a wybiegów w schronisku Wam zazdroszczę!
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
martasekret replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
może Fundacja Pies szuka domu? zazwyczaj są w stanie pomóc, tylko że za opłatą za hotelowanie (koło 400 zł o ile dobrze pamiętam). Może zrób jej ogłoszenia? ludzie chętnie biorą labradory -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
martasekret replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
lumix, mam encorton na zbyciu, chcesz? mogę przekazać Julce, pewnie niedługo się zobaczycie. -
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
martasekret replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
super wiadomości! w końcu ma takie życie, na jakie zasłużył! wszystkim psom życzę takiego happy endu -
rozumiem, że sprawa rozeszła się po kościach.....?
-
Nico - pies uśmiercony przez swoje właścicielki
martasekret replied to Anetka83's topic in Okrucieństwo
[quote name='Faustus']Ja się zastanawiam czy ludzie czytali to: Czy też czytali w tym tekście to co chcieli przeczytać: mianowicie to, że "mówili synku, a zabili" Ja w tym tekście widzę dużo szczerości. Bez owijania w bawełnę. Bez chęci wepchania psa na siłę komuś. I tak szczerze: to każdy się domyśla, że tak serio było pewnie ciut gorzej, niż w tym opisie ;) To prosty psiaczek nie był. Ktoś wcześniej wspomniał o tym jak jest w bardziej cywilizowanych krajach. I uważam, że psy w schronisku powinny mieć pewien okres, a później albo adopcja, albo eutanazja. W niektórych stanach w USA jest to 6 tygodni (dla przykładu). Dla mnie jest to przykład odpowiedzialności ludzi za zwierzęta. Jak również ktoś tu pisał o zabraniu psa ze sobą. Gratuluje: amstafa do GB. Dobra, może inaczej: takiego amstafa. Z łagodnym jak baranek i potulnym jak krówka na upartego się da, ale walki o zatrzymanie go tam co nie miara. I może...ktoś zauważyłby, że być może właśnie o tym pisała właściciela mówiąc, że z różnych powodów psa ze sobą zabrać nie może? Ja czasem mam wrażenie, jakby ludzie na dogo podporządkowali całe swoje życie psom. Jakby nic innego się w nim nie liczyło, pies był dobrem najwyższym. Dla mnie to chore.... Jak również za chore uważam szukanie domu dla 14 letniego psa, po przejściach, ślepego, po operacjach, kilku właścicielach (tak z głowy pisałem). I im gorsza sytuacja tym większe ciumkanie dogo-ciotek: o bidula, o jakiś śliczniutki, biedaczku, o jak to się do życia garnie (bo akurat się podniósł ;) )...itd Rzygać się chce. Dajcie spokój tym biednym zwierzakom. Bo w wielu przypadkach krzywdę im robicie. Sam byłem w takim momencie gdzie musiałem psa uśpić. Zwyczajnie przyszła taka chwila, że było to najlepsze rozwiązanie: dla mnie i dla niego. I też mówiłem do psa synuś. Cóż jestem potworem jak widać.[/QUOTE] Popieram eutanazję w przypadku, gdy pies jest nieuleczalnie chory, nie podnosi się, załatwia się pod siebie, odmawia przyjmowania pokarmu. Sama uśpiłam swojego psa, bo nadszedł taki dzień, że nie miała siły ani ochoty wstać. Natomiast nie uważam, żeby szukanie domu 14letniemu, niewidomemu psu po przejściach było "chore". Tak dla zasady. Wszystko zależy od kokretnego przypadku. Jeśli taki pies jest w w miarę dobrym stanie psychicznym i fizycznym (czyli jeśli nie dzieje się z nim to, o czym pisałam linijkę wyżej) i jeśli znajdą się ludzie, którzy świadomie zdecydują się na opiekę nad takim psem (a przecież takich nie brakuje), to dlaczego nie miałby zakończyć swojego żywota na kocyku, głaskany przez swojego ludzia....? bez przesady. -
Młodziutka sunia JRT szuka domu
martasekret replied to martasekret's topic in Jack & Parson Russel terrier
sunia znalazła dom -
Nico - pies uśmiercony przez swoje właścicielki
martasekret replied to Anetka83's topic in Okrucieństwo
[quote name='Afryka']Eutanazja oznacza spowodowanie śmierci nieuleczalnie chorego człowieka lub zwierzęcia. W Polsce wolno legalnie uśmiercić przez uśpienie tylko chorego psa, psa stanowiącego zagrożenie dla ludzi i ślepe szczenięta. Uśpiony pies nie był chory, nie stanowił zagrożenia i nie był ślepym szczenięciem. Można oczywiście dyskutować, czy to dobrze skonstruowane prawo, ale łamać się go nie powinno. W Krakowie kilka lat temu technik z lecznicy na ul. B. miał wytoczoną sprawę karną o uśpienie zdrowego psa - tam akurat sprawa była taka, że jakaś chora psychicznie kobieta przygarniała psy ze schronisk i domów tymczasowych, a potem zaraz zanosiła do uśpienia. Nie mogę niestety wkleić linku, bo artykuł jest w płatnym archiwum. A Ty kim przepraszam jesteś?[/QUOTE] A co ma piernik do wiatraka? Jestem Polką. Mieszkam w Polsce, ale miałam też okazję mieszkać zagranicą. Kocham Polskę za wiele rzeczy, czuję się tu dobrze, nie zamierzam emigrować. Co nie oznacza, że nie mogę krytykować naszych narodowych wad. A jedną z nich jest zawiść i potrzeba kopania już leżącego. Zresztą, to chyba nie jest przedmiotem dyskusji. Także z mojej strony to wszystko na ten temat. -
Nico - pies uśmiercony przez swoje właścicielki
martasekret replied to Anetka83's topic in Okrucieństwo
[quote name='Vectra']Gdyby sytuacja mnie zmusiła , a wiedz że są takie sytuacje w życiu. To uśpiła bym kilkunastoletniego psa. Z bardzo wielu powodów , a głównie z powodu psa. Bo pies czuje , tęskni , myśli ... Czasem warto schować swoje uczucia miłosierdzia w buty i wejść w skórę tegoż psa. Co on czuje , oddany po kilkunastu latach. Gwarantuje , że nie rozumie sytuacji i nie skacze z radości że trafi GDZIEŚ. Szczególnie że jak widać , stare psy się ciężko wyadoptowuje ... chcecie pieski ? jest do wzięcia na już ruda kundlica .. zdrowa jak ryba , potrzebny tylko dom. szczeniaczki z pod domu u mnie w lesie , wystarczy wejść i zabrać .. mamusia pilnie ich broni , hycel się poddał to która bojówka życia , zajmie się tym co żyje ?[/QUOTE] nie wiem....strasznie trudna sytuacja....nie zazdroszczę tym kobietom, że się w niej znalazły.....ale...cholera...no nie mogłabym pójść do weta i poczęstować swojego zwierzaka igłą. Tak na dzień dzisiejszy czuję. poza tym, dlaczego zakładasz, że pies nie odnalazłby się w nowej sytuacji, w nowym domu? jasne - na początku będzie tęsknił, myślał, rozpaczał, ale gdyby trafił do dobrych, odpowiedzialnych ludzi, którzy będą się starać, żeby psu było jak najlepiej, to myślę, że z czasem pies przyzwyczaiłby się do nowej sytuacji. Znam wiele takich przypadków. -
Nico - pies uśmiercony przez swoje właścicielki
martasekret replied to Anetka83's topic in Okrucieństwo
nie wiem, jak opiekunki psa mogły podjąć taką decyzję. Nie pochwalam, nie rozumiem, nie akceptuję. Gdybym nie mogła zabrać psa ze sobą i nie znalazła innej alternatywy, to bym po prostu nie pojechała. Mam 3 koty i nie wyobrażam sobie, żebym miała je uśpić, bo opuszczam Polskę. Nigdy. Nie mogłabym spojrzeć w lustro do końca życia. podobno - nie wiem, ile w tym prawdy - pies miał zapewniony dom, wystarczyło poczekać. Można było psa umieścić w hotelu i kontynuować poszukiwania domu. Wreszcie można było psa ze sobą zabrac, choć wiem, że ttb nie są na Wyspach mile widziane i są jakieś tam komplikacje, być może nie do przejścia - nie orientuję się. ciekawi mnie, tak szczerze, z ręką na sercu - która z Was, będąc w sytuacji, w której znalazły się te Panie - poddałaby eutanzacji zdrowego psa, które spędził z Wami kilkanaście lat? natomiast reakcja społeczności internetowej, nagonka na tę rodzinę to zachowanie poniżej pasa. Ale jakże typowe dla Polaczków. no i kwestia weta...znam trochę trójmiejskich weterynarzy, bardzo mnie ciekawi, który wet przyłożył do tego rękę. -
Psy ze schroniska w Gdańsku. Zdjęcia - str. 1, 12, 14.
martasekret replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
coś w tym jest...choć większość psów naprawdę jest w bardzo dobrej kondycji psychicznej...tylko domu brak :( -
Nico - pies uśmiercony przez swoje właścicielki
martasekret replied to Anetka83's topic in Okrucieństwo
to, że opiekunki psa postąpiły skandalicznie, nie podlega wątpliwości. Również jestem oburzona ich zachowaniem. Natomiast to, co się wyprawia na forach i portalach, uważam za przesadę. Mianowicie publikowanie na poczytnych stronach internetowych, np. takich z ogłoszeniami, zdjęć psa ze swoją opiekunką i małym, niczemu winnym dzieckiem (!). Tutaj przykład: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/nico-pies-zamordowany-przez-wlascicielki-moze-go-znales-ogl6583204.html Nie sądzicie, że ktoś poleciał trochę za bardzo "po bandzie"? I podkreślam: w żadnym wypadku nie bronię opiekunek Nico.