Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. to tak jak Gramuś :evil_lol: on siada i staje tak, że ma przednie łapcie do środka, z tyłu łapy strome, zero przedpiersia :evil_lol: ale jak się zepnie, widać wszystkie mięśnie, to nic tylko patrzeć :loveu:
  2. [quote name='filodendron']Ale co wycięłam z kontekstu, bo nie rozumiem? Przytoczyłaś 4 cytaty z łowiecki pl a parę postów niżej napisałaś, że nie przekonują Cię internetowe wywody jednostek ;) Rozumiem, że tato Cię przekonuje - fajnie, ale w tej sytuacji to też jest uogólnianie. Zostawmy dobijanie lisa. Teraz mam pytanie o "skłuwanie" i "docinanie" grubszej zwierzyny. Czy to są synonimy zarżnięcia (bo następuje "odpływ farby") i czy faktycznie ma to wpływ na smak mięsa (korzystny w porównaniu z dostrzeleniem)?[/QUOTE] ma korzystny wpływ, nie wiem czy u wszystkich gatunków, ale na pewno u dzików, mięso ma gorzki posmak jeżeli nie została z niego upuszczona krew
  3. [URL]https://www.facebook.com/events/130507453769877/?fref=ts[/URL] to zapraszamy, będzie niezła komedia :diabloti:
  4. nasz jedyny cel to brak kompromitacji :diabloti:
  5. a my jedziemy na zawody :siara:
  6. I my mamy taksówki :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/59754_493411327378937_425078992_n.jpg[/IMG]
  7. moja sucz szelki nosi z różową smyczą z hamiltona ;)
  8. Kurde, to nawet moje bordero znajduje zabawki w krzakach :diabloti: kiedyś jej piłka wpadła w krzaki w ogrodzie, szukała szukała, nie mogła znaleźć, no kij z tym, poszłyśmy do domu. Kilka dni później coś robiłyśmy przy tych samych krzakach, Brum się mega rozkojarzała więc ją zwolniłam, a ona poleciała w krzaki i przyniosła piłkę :evil_lol: Gram to jest w ogóle mistrzu, raz nam się zgubiła w gęstych chaszczach piłka, a tak mogłam mu rzucać w zboże, trawy, gdziekolwiek, a on przynosił, i miał mega zabawę z tego, że mógł sobie powęszyć i poszukać czegoś, złapać to, i jeszcze dostać nagrodę ;)
  9. [quote name='Justa']Dobra.. bez takich mi tu.. podchodów - na co potrzebujesz receptę? :diabloti:[/QUOTE] wiesz, to co zwykle :siara:
  10. [quote name='Justa']Czyli co? Sama chcesz ze mną zdjęcie? :p[/QUOTE] a dostanę autograf? :loveu:
  11. Bruma już częściowo podrzucona, więc będę bez niej :diabloti:
  12. [quote name='Justa']Bioenergia - zapraszam na konsultacje 4 razy w tygodniu :diabloti:[/QUOTE] spoko, w weekend wpadam do wawki :diabloti:
  13. [quote name='Justa']Czego się nie robi dla przyjaznej pacjencikom aparycji :diabloti: Nawet Groźny Doberman przestał być groźny ![/QUOTE] ja myślę, że to raczej nieodparty urok osobisty :diabloti:
  14. Justa jaka różowa :loveu: nawet zegarek pasujący do kitla, magia :evil_lol:
  15. Cieszę się że filmik, i Gramuś, się podoba ;) ja go uwielbiam, filmik oglądałam już miliard razy, kocham szczurzą ekspresję, machający ogonek i w ogóle wszystko wszystko :loveu: jak z nim coś robię i się nawet denerwuję, to on się stara jak durny. Wrzucanie przedmiotów do pudełka było najgorsze, bo do tej pory wrzucał tylko do dużego kosza/wiadra, a do pudełka wchodził ;) więc z uporem maniaka próbował wejść do pudełka znajdującego się w powietrzu, oczywiście jednocześnie próbując tam coś wrzucić :diabloti: jakby mi Brum tak zrobiła to bym ją chyba z 5 razy próbowała zamordować, a Gramuś to Gramuś :loveu: moje ulubione dziecko :evil_lol: [quote name='a_niusia']mistrz drugiego planu tez chce cos do zarcia. np troche sniegu.[/QUOTE] jakiego śniegu?! nie widzisz jaka zafiksowana?! no wiesz, żeby takie rzeczy proponować...
  16. [quote name='Amber']Nie tylko rudą :diabloti: Dlatego wolę nie zostawać czarną owcą zlotu i się z nim nie pokazywać :lol:[/QUOTE] mogę się założyć że ty tak samo jak Olek, żyjesz strachem ze piesek kogoś zamorduje :diabloti: no dobra, może samce, ale na pewno nie wszystkie pieski świata
  17. [quote name='jonQuilla']mi mazury jak najbardziej by odpowiadały, tam jest ślicznie no ale z kolei osobom ze śląska i okolic może być daleko z drugiej strony PL to byłam kiedyś w Szamotułach, było zacnie...ale to było dawno, niemalże niepamiętne czasy[/QUOTE] ja myślę że nie ma co przesadzać, zawsze to śląsk miał blisko na zloty. Sprawdziłam, jest z Katowic do Olsztyna bezpośredni, który jedzie 8 godzin, ja kiedyś tyle do domu jeździłam ;)
  18. [quote name='jonQuilla']dla mnie najlepszymi opcjami byłoby coś na wysokości Warszawa, Poznań, Gorzów czyli tak jak Kasia pisała...coś w połowie Polski, z Gdańska mi ciut daleko w okolice Kielc[/QUOTE] plus łódź, bydgoszcz, mazury też nie byłyby złym rozwiązaniem ;) może coś na wysokości olsztyna, iławy, ostródy by się znalazło. I jeżeli mazury pasują, to mogłabym znajomych popytać o jakiś odludny ośrodek.
  19. [video=youtube_share;6NG6XpOi2zQ]http://youtu.be/6NG6XpOi2zQ[/video]
  20. [quote name='C&B'] No własnie moja też się chowa mi za nogi, a jak się odsunę i jakiś pies podejdzie, to pokazuje mu zęby, sama z siebie nie chce podejść do innego psa. Mam nadzieję, że z czasem się trochę ośmieli ;) Ludzie przez pogodę praktycznie nie wychodzą ze swoimi psami, jak już jakiegoś spotkamy to właściciel psa zabiera, bo zimno :shake: ja sobie nie wyobrażam, żeby suki dzień w dzień spacerowały po 5minut i do domu :evil_lol:[/QUOTE] nie wiem co zrobić z kłapaniem u takiego szczylka, starszego psa to trzeba opieprzyć po prostu :evil_lol: Ja bym chyba tylko uważała, żeby kłapała do zrównoważonych psów, które jej się nie odgryzą ;) no i ośmielać ją, pokazywać że to nic strasznego. Brum miała i dalej ma czasem takie fazy, najbardziej się boi wiader :roll: smakołyków nigdy jej nie dawałam, ale wiadomo że borderek to co innego niż grzywka
  21. te baby to durne są :diabloti: ja bym jak najszybciej przeskanowała kompa na wirusy, uważaj na zawartość fejsa, bo może ci zginąć, albo się powielić ;)
  22. [quote name='a_niusia']no i wlasnie w tym problem. jaki kontakt ze swoim wlascicielem ma pies, ktorego po spuszczeniu ze smyczy trzeba lapac w kilka osob, bo inaczej nie wroci? kontakt przez 10m linke:)))) taka jest prawda. wiekszosc problemow z psami na tym wlasnie polega: na braku kontaktu na linii wlasciciel-pies. jesli tego nie ma, to nic nie pomoze. jesli to jest, to nie potrzeba zbyt wielu srodkow.[/QUOTE] ja też tak z Gramem miałam ;) teraz jesteśmy najlepszymi kumplami, linki nie używałam już od długiego czasu, ucieknie mi czasem, ale jak chcę to pracuje na mega poziomie, na takim, na jakim nigdy by mi nie pracował, gdybym go ciągle na lince ciągała dalej a no ja też wiem o kogo chodzi, ja też! :multi: i popieram :loveu:
  23. [quote name='motyleqq']skoro Ci się nie chciało czytać, to może jednak się nie wtrącaj? zwłaszcza, że nie zrozumiałaś nawet tego, co zacytowałaś, bo nie napisałam o wykończeniu się środków awersyjnych[/QUOTE] ale napisałaś o wykończeniu się wszystkich środków :) nie denerwuj się tak, złość piękności szkodzi [quote name='a_niusia'] u nas w ogole nie bylo o tym mowy. szkoleniowiec W OGOLE nie pracowal z psem. pracowal z nami pokazujac nam jak prowadzic psa w polu tak, aby rozumial, co od niego chcemy.[/QUOTE] bo tak powinno szkolenie wyglądać ;) i to jakiekolwiek. Wiadomo, że jak pies nie ma kontaktu, to zaczyna się od tego kontaktu właśnie, bo inaczej nie da rady nic zrobić, nawet siłą : P
  24. [quote name='motyleqq']chyba nie, bo o innych rzeczach pisałam gdzie indziej. ale akurat z Tobą nie chce mi się dyskutować, bo należysz do osób, które wiedzą lepiej od wszystkich ;) a skoro nie słyszałaś, to któraś z nas źle doczytała post aniusi, która jak dla mnie napisała, że jej pies miał głęboko smaczki(wypluwała) i OE(ignorowała)[/QUOTE] ja nie czytam tego wszystkiego, nie chce mi się ;) ale ty lubisz pisać, że jak wszystkie środki, od łańcuszka zaciskowego poczynając, na OE kończąc, przestaną działać, to będzie dupa blada :) ja rzeczywiście wszystko wiem lepiej niż inni, no proszę cię, taka mądra jestem, wszystkie rozumy pozjadałam i NIKT mi nie powie że tak nie jest! :roll:
  25. [quote name='motyleqq'] ano właśnie, co jak piesek ma głęboko i smaczki i kolce czy inne OE? :cool3: to dopiero musi być zagwozdka...[/QUOTE] a to jest twój jedyny argument chyba :grins: ja jeszcze nie słyszałam o psie na którego by nic nie działało, przy czym nie mówię tu o rozpuszczonych psach z ciotowatymi właścicielami
×
×
  • Create New...