Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. Ja cały czas czekam na tą pierwszą, w sumie wolałabym już być "po", bo szykuje się niezła schiza :evil_lol:
  2. [quote name='Vectra']nie działają metody pozytywne i smakołyki ? o mój boże , straszne :diabloti: pierwsza cieczka jest najgorsza , a kolejne już są tylko gorsze więc da się przeżyć :cooldevi:[/QUOTE] strasznie straszne, płakać będę łzami rzewnymi :evil_lol: swoją drogą, to border a nie aussie między innymi dlatego, że są bardziej miękkie, a ten sucz mój jest mniej-więcej pokroju trochę miękkszego aussika :grins: [quote name='Amber']O ile nie ma ciąż urojonych :diabloti:[/QUOTE] nie załamujcie mnie :placz: toż to straszne jest [quote name='evel']Moja tymczaska potrafiła wrócić ze spaceru i pójść matce nalać na środek dywanu :evil_lol: I to było cieczkowe na 100%, więc może Bruma się zbiera, tylko się zebrać nie może? ;)[/QUOTE] możliwe ;) a jak jest z tymi ukrytymi cieczkami? bo podobno może tak być, że pierwszej nie widać :hmmmm:
  3. [quote name='Vectra']uroki bystrego pieska są super , więc się ciesz , że masz tyle kłopotów :evil_lol:[/QUOTE] w tym momencie najgorsze jest dla mnie to, że ona każde napięcie, pozytywne czy negatywne, rozładowuje zębami :roll: staram się nie dopuszczać do takich sytuacji, kontrolować ją, pokazywać jej kiedy powinna wyluzować, kiedy już zaczyna przesadzać, no i jak już kłapnie tymi zębami to jest odpowiednia reakcja z mojej strony, ale chyba nie za bardzo to idzie :roll: a to nie jest bezpieczne, i to jest moja największa bolączka, i wcale mnie to nie cieszy :diabloti: ja chciałam pieska którego wystarczy smakołykami i pozytywnym szkoleniem, taka miała być, ale się nie da :diabloti: bo by mi na głowę wlazła. Dzisiaj na przykład dostała piszczącą piłeczkę i nie chciała z nią przyjść do domu, w końcu jak przyszła to od razu z tą piłeczką wielce rozradowana, cała mokra i ubłocona, wparowała przez cały dom do salonu i położyła się na dywanie :loveu: chociaż doskonale wie że nie można. Dostała odpowiednią dawkę decybeli i wróciła, piłeczkę oddała, grzecznie położyła się czekając aż jej wytrę łapcie :grins: ale to jest akurat dosyć lajtowa sytuacja, są takie gdzie mój wrzask nie pomaga i trzeba inaczej pieska skorygować ;) Martens, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to cieczka właśnie, ale zbiera się do niej już od jakichś dwóch miesięcy :mdleje: podobno jest to możliwe, i jeżeli tak będzie za każdym razem to ją wytnę bez względu na wszystko : P
  4. [quote name='Vectra']a napisz , co ona ma w klatce to na co sika ? wchłania wodę ? bo ja to zaszczańca klatkowego , uczę kultury w chwil kilka :evil_lol: ale ja jestem terrorysta :evilbat: kiedyś kupiłam takie ręczniki , które nie wchłaniają wody , ot nowoczesne tkaniny i taki ręcznik kładę w klatce , jak obszczaniec naleje to siki nie wchłaniają się w ręcznik tylko stoją sobie jak kałuża ... i wybór należy do zaszczańca , czy mu miło na mokrym leżeć i cuchnąć czy lepiej poczekać na spacer ;) Tak nauczyłam nawet Bogusława :diabloti: Hanie , Andzie , Rekina kiedyś ;) tylko że Twoja Brooma ma kudły, to może jej nie przeszkadzać wilgoć ;) staffiki lubią ciepełko i sucho. A jeżyki kosa, ale jeszcze muszę poczekać ...[/QUOTE] ona w klatce nic nie miała, bo zjadała ;) teraz już się na szczęście oduczyła sikania w klatce, bardzo dawno tego nie robiła ja też piesków nie traktuję jak laleczek :diabloti: i mimo sierści bardzo jej nie pasowało to, że śmierdzi i mokro, i jak narobiła to starała się w to nie wleźć, czyli stała cały czas dopóki do domu nie wróciłam :grins: raz było narobione tyle, że nie dało się ominąć i była cała usyfiona w kupie i sikach, więc musiałam ją jeszcze później wykąpać i był płacz podwójny, od tamtej pory się bardziej pilnowała
  5. [quote name='Amber']Tzn. że ona ma okazję zrobić siku tylko 2 razy dziennie czy piszesz jedynie o spacerach, a tak to ma ogród do dyspozycji?[/QUOTE] tylko o spacerach, jak chce siku to pokazuje i ją wypuszczam, albo wyjdzie z Gramem, bo ona sobie nie potrafi otworzyć siatki z balkonu a Gram już umie : P tak luźno nie za bardzo mogą sobie łazić, bo często ktoś wjeżdża i wyjeżdża
  6. Jeżeli chodzi o utrzymanie to tu jest wszystko [URL]http://nastyreps.blogspot.com/2012/07/pierwsza-czesc-poradnika-jak-hodowac.html[/URL] [quote name='LadyS']I nie wyobrażam sobie wychodzenia na mniej niż 3 spacery, zwykle chodzimy na 4, ale po prostu szkoda by mi było psa. Jeżyki we Wrocławiu też hodują, ale dla mnie to już nieco wymysł - teraz na komunię, nie wiem, czy wiecie, ale są modne jeżyki pigmejskie właśnie. Już nie yorki ;)[/QUOTE] ja chodzę teraz w wakacje na 2, jeden rano z bieganiem i drugi wieczorem ze szkoleniem, czyli mogą się spokojnie wylać ;) Gram zwykle nie potrzebuje więcej, Bruma się czasem domaga i wypuszczam ją na siku na ogród, siknie i wraca bo jej samej nudno ;) a jak siedzę w Gdańsku to są spacery zwykle 3 tak jak już wychodzę, czyli przed wyjściem, po powrocie i wieczorem na wybieganie, chyba że wracam bardzo późno, wtedy są tylko dwa, albo wychodzę bardzo późno, wtedy dwa przed wyjściem i jeden po powrocie ;) i ja nie wyobrażam sobie więcej, bo mi się nie chce :evil_lol: wystarczy że ganiałam z nią co 20min jak była szczeniakiem czemu wymysł? dla mnie to wymysł taki sam jak myszy czy szczury, bardzo chętnie na ręce włażą a jak mają spore terrarium to i mogą sobie w nocy polatać, bez problemu można je wypuścić "na pokój" bo nie gryzą kabli chociażby, one w ogóle nie gryzą i jedyny ich mechanizm obronny to fukanie i wydawanie z siebie przedziwnych dźwięków (jeden samiec znajomego klika :evil_lol:), i zwijanie się w kulkę [quote name='sacred PIRANHA']może to i lepiej :-D bo jakby dziecko dostało taką moją żmiję, to by się zdziwiło co za słitaśny piesiuńcio :-D[/QUOTE] no jak dla mnie to jeż jako prezent jest lepszy niż pies :diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/551195_395956597124411_320929673_n.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Vectra']jesteś okropna :diabloti:[/QUOTE] :diabloti: dodam że mój znajomy ma 3 na sprzedaż :diabloti: jeden albinosek i dwa normalne i nigdy nie myślałam że się będę tak nad zwierzaczkiem rozpływać, są okrutnie przesłodkie i gdybym miała gdzie to trzymać to bym brała od razu :loveu: [quote name='motyleqq']Finka jest dorosłym psem, nie szczeniakiem. widocznie Bruma nie nauczyła się jeszcze, że w chałupie się nie sika. ja nie mówię o sikaniu pod siebie. takie są szczeniaki- sikają, gdzie popadnie. i chętnie gryzą- po rękach, po nogach, po stopach. Etna długo gryzła mnie po butach na spacerach. długo też sikała w domu, zwykle z emocji, w trakcie zabawy, bo rano nie zdarzyło jej się nigdy. i nie była wtedy 8 tygodniowym szczeniaczkiem, w tym wieku jej nie znałam ;)[/QUOTE] jak już mówiłam, dla mnie to w żaden sposób normalne nie jest, tak samo jakby powiedzieć, że zaganianie rowerów też jest normalne- jakby było normalne to by nikt z tym nie walczył ;) ma pęcherz działający, ma mózg, umie pokazywać że chce wyjść, i siki musi trzymać, a jak już to sikać na podłogę a nie ładować na łóżko [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/580872_395953567124714_698064372_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/386812_395953553791382_1784582877_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/426978_395952017124869_1861894610_n.jpg[/IMG]
  8. [quote name='motyleqq']mnie to jakoś nie zaskakuje. Etna też jako szczeniak nasikała na łóżko :eviltong: na podłogę, na dywan, na kafelki też- sikała tam, gdzie stała. jak to szczeniak ;)[/QUOTE] szczeniak 8 tygodniowy to ja rozumiem, ale nie 8 miesięczny :roll: i bynajmniej według mnie nie jest to normalne [quote name='Amber']Hehe to nawet moja Finka z miednicą złamaną w 3 miejscach już wstaje, przeciągnie zadem do maty i tam naleje, niż ma oddać mocz pod siebie. Mimo, że jak pisałam - wzorem czystości to ona nie jest :eviltong: No i wystarczy, że lała pod siebie przez ostatnie 2 tyg. jak nie mogła wstawać :razz: Ale zdrowy pies? Jezu, już się boję następnego... A nuż mi się taka świnka trafi? :-o[/QUOTE] e tam świnka, mi o wiele bardziej przeszkadza niespanie Brumy niż sikanie :grins: chociaż taka przywra szczeniaków, trzeba chyba po prostu przywyknąć a ja miziałam takie misiaczki :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/418828_395950053791732_862266652_n.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Amber']Żaden z moich psów nigdy nie lał do łóżka... Nawet sobie nie mogę czegoś takiego wyobrazić ;). Jamnice - owszem, robią gdzie popadnie jak mają gorszy dzień, ale całe szczęście zadowalają się podłogą. One są takie, że jak im się chce to słabo to pokazują (o ile w ogóle ;) ) więc jak mają potrzebę poza ustalonym spacerem to po prostu idą i leją :eviltong: Jari jak mu się chce to robi koncert w domu, łazi, wyje, kręci się - od razu wiadomo o co biega. A zlał mi się dosłownie kilka razy w domu do tego miał prawo bo był po sterydzie. Stał, lał i widziałam w jego oczach takie zażenowanie jakby nie mógł uwierzyć, że to się dzieje. Biedak przegrał z własnym organizmem :lol: To samo z kupą, nawet jak miał te biegunki to za nic w świecie nie chciał dopuścić do narobienia w mieszkaniu. Można mu dużo zarzucić, ale akurat jest wzorem czystości ;). I niech mi teraz ktoś powie, że to tylko kwestia wychowania :eviltong:[/QUOTE] Brumie się zdarzyło kilka(dziesiąt?) razy narobić w klatce, nie mówiąc o mieszkaniu w ogóle : P ostatnio nalała od razu po wypuszczeniu z klatki, nie jęcząc że chce wyjść o jakiejś 9 rano (czyli jeszcze przed porą pierwszego spaceru, bo u mnie to w wakacje koło 10-11) Gramuś jako szczeniak w domu nasikał ze trzy razy, i parę razy zdarzała mu się kupa jak miał jakieś problemy z brzusiem i nikt się nie zainteresował pieskiem : P on nawet jak narzyga to nie dość, że zawsze tam, gdzie nie ma dywanu, to jeszcze to zjada później :grins: to jest pies który wyjdzie raz dziennie na spacer i mu wystarczy, niestety zdarzało się też tak że nie potrafiłam się zwlec z łóżka i ani razu nie był ;) a Brumiszcz znowu śpi :loveu: dzisiaj ma taki luzik totalny w główce i jest nawet znośna :grins:
  10. [quote name='motyleqq']no to akurat nic specjalnego :cool3: szczeniaczek jak szczeniaczek :razz:[/QUOTE] 8,5 miesięczny szczeniaczek sikający na łóżko, gdzie ma do dyspozycji w uj podłóg i nigdy w życiu na łóżko nie sikał :grins: serio nie potrafię zrozumieć czemu akurat tam siknęła, bo u mnie jakby siknęła to jeszcze mogę zrozumieć, ale u mojej siostry :mdleje: z resztą zwykle sikała w jedno miejsce gdzieś przy drzwiach balkonowych, i narobiła też tam ostatnio, więc trzepnięty borderek zostanie trzepniętym borderkiem
  11. [quote name='chrupcia']taaaa, a niech mi ktoś powie, że joreczki to takie proste w obsłudze :mad:[/QUOTE] mając Brumę i Grama chciałabym jorczka :grins: a grzywków nie lubię, bo nie :diabloti: nie chciałabym takiego psa newer ewer Tak się śmieję trochę, że jak ja wychowam Brumsztyla na normalnego psa, to chyba będę już miała doświadczenie ze wszystkimi problemami jakie mogą mieć psy i mianuję się szkoleniowcem best ewer :grins: dzisiaj kochana Brumiczka nasikała mojej siostrze na łóżko i ścianę, a wcześniej podgryzała moją mamę bo chciała wyjść na spacer :grins:
  12. te dyski z tesco są bardzo ciężkie i szczur tego nawet w zęby brać nie chciał ;)
  13. [quote name='zaginiona sara']Więc w jakim celu ponownie tłuczesz to samo skoro mam zawsze to samo zdanie? Wrogą robotę robi ten kto twierdzi, że są to psy zdrowe a później a on tak sapie i charczy bo chory, a urodzi naturalnie i pies zdycha bo nikt nie wie, że on urodzić nie może. Znam takich miłośników co nie chcieli przyznać, że pies nie urodzi sam i w ostatniej chwili został pokrojony. Znam ludzi, którzy mnożyli bez papieru psy a wzięli sukę z ulicy w wysokiej ciąży, dopłacili do niej, uratowali ją bo urodzić nie mogła i oddali za darmo, a suka w typie drogiej rasy. Ale według was nie mogli tego zrobić i są źli. Mówiła mi koleżanka co było jak na wystawie była i zrezygnowała z wystaw i z rodowodowych. Widziałam jak był traktowany pies z rodowodem rzadkiej rasy a jak się zestarzał to jeszcze został oddany a na necie miłośnicy rasy pisali, że z żalem oddają właściciele kochający psa... Ja tam byłam i tam widziałam a nie oceniłam po tym, że ludzie kasę mają i milo się przy innych do psa odnosili. Widzę co się w psim światku dzieje, panika bo teraz z rodowodem są psy w typie, widzę jaki zastój jest w sprzedaży. Jaki kraj nasycony a raczej przesycony psami. Schroniska są pełne, ale mnóżmy dalej radośnie.[/QUOTE] ale nie wszyscy hodowcy są tacy sami, nie możesz tego zrozumieć? taki mały przykład, moja hodowczyni po tym jak w miocie mojej suczi wyszło OCD, przy wszystkich poprzednich miotach rodziców czystych, przy dwóch pokoleniach przebadanych i zdrowych, będzie kastrować matkę Brum, mimo że to na prawdę zarąbista suka. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
  14. cześć, jesem :evil_lol:
  15. e tam, jak ktoś umie fakty kojarzyć to będzie wiedział co to za miot i hodowla :diabloti:
  16. w kwestii cierpliwości nic nie robi lepiej niż wyjątkowo uparty terrier :diabloti: wczoraj z Gramem poszłam na pole i puściłam go nie mając ze sobą smaczków, przyszedł kilka razy na same głaskanie i nie spieprzył :loveu: chociaż miał jak i już leciał tam gdzie nie może ;)
  17. [quote name='darii_iia']Grzywacz! :lol:[/QUOTE] proszę nie :evil_lol:
  18. Fajny piesu z fajnego miotu ;) mam nadzieję że się będzie dobrze chował
  19. [quote name='chrupcia']nie, dziekuje ;) jak już pisałam czekam na drugiego małego(na początku) oszołoma :)) po za tym ONki ponoć zagryzają słit yoreczki :( :diabloti: po Twoim opisie to naprawdę baaardzo grzeczne :lol: chociaż niektóre mi się podobają - w tym Twoja Broom'a (nie podlizuje się :diabloti:) :D[/QUOTE] jorczek? russell? :evil_lol: taaa Brum się wszystkim podoba jak nie muszą z nią mieszkać :diabloti: [quote name='Atkaaaa']Bosze, kocham Raya xD wiedziałam, którego szczeniaka brać hahaha :D <3 :heart:[/QUOTE] a wydawała się taka grzeczna :placz: Jaga, półsiostra Grama dzisiaj na zawodach obi 91/100 punktów :loveu:
  20. [quote name='rossa_']O Boże...:mdleje: To się z Brumą nie nudzisz... Poniekąd się z Tobą solidaryzuję:evil_lol:, bo z tego co pisałaś, to przerabiałaś te same rzeczy z Brumą co ja z moim szczeniakiem, znaczy się wszystko to, "co szumnie nazywasz procesem wychowania" (spodobało mi się to określenie:p):eviltong: Pisałaś o uciekaniu z aportem, możesz co więcej o tym napisać, tzn. w jaki sposób sobie z tym poradziłaś?[/QUOTE] Gram się zrobił nudny to Bruma musi nadrabiać :evil_lol: robienie z siebie debila, uciekanie w drugą stronę, piszczenie czy inne dziwne odgłosy, skakanie, generalnie totalna szopka ;) przy frisbee drugi dysk i szarpanie, przy piłce koniecznie sznurek, na razie odpuszczam piłki bez sznurka. A jak nie przynosiła niczego to linka i przyciąganie jej do siebie, szarpanie ją przekonało :diabloti: poza tym czasem się kładzie z aportem i gryzie jak Gram jest obok albo jak się zmęczy na tyle, że jej się nie chce i wtedy też ją muszę odpowiednio przekonać żeby sobie tego aportowania nie spalić
  21. [quote name='Vectra']ja chcę borderka , bo ja uwielbiam psy które stwarzają problemy :loveu: dlatego może i Andzia nie pasowała mi tak do końca ;) ale ona taka poukładana była i jest , że temu uznałam iż lepiej jej będzie u kogoś innego :oops: bo co to za pies , który od razu wsio kuma i nie stawia oporu żadnego :placz: Nie to co np Terrierek :diabloti:[/QUOTE] ja wolałabym jednak, żeby były to problemy bardziej normalne i życiowe :) chociaż śmieszy mnie czasem jak ktoś się przejmuje że np. piesek gryzie po rączkach jak jest szczeniaczkiem, albo do ludzi podbiega, czy inna bzdurnotka :diabloti: ja po tych dwóch psach chyba będę miała przerobione wszystkie problemy ever :evil_lol: ja bym chciała taką Andzię ;) może to i nudne, ale przynajmniej nie ma się z takim problemów natury poważnie urzędowej :diabloti: [quote name='chrupcia']nie, border nie, trochę się boje tych stfffforków :diabloti:[/QUOTE] czemu? przecież to takie grzeczne :grins:
  22. [quote name='chrupcia']skąd od razu myśli o aussie :o no ale chyba wiem o jaki miot Ci chodzi ;) [SIZE=1]​myriad ?[/SIZE][/QUOTE] a nie wiem :diabloti: border? tak, myriadki, jestem ciekawa co to wyjdzie ;) [quote name='Aleks89']Dobra mocna skórzana smycz ,złożona w pół kilka strzałów całkiem dobrze działa na odmóżdżenie:diabloti:[/QUOTE] już i tak wszyscy myślą że ją katuję, ostatnio została określona jako "zalękniona" :grins:
  23. [quote name='chrupcia']nie lubiem się chwalić :grins: zobaczysz za jakieś trzy/cztery miesiące :)))))))))))[/QUOTE] pffff :grins: aussik? jak tak to chyba nie z polski bo jedyny fajny miot będzie się rodził tuż tuż :diabloti:
  24. [quote name='chrupcia'] gdybym nie czekała na małego smroda, to bym przyjęła :grins:[/QUOTE] a na co czegasz skąd gdzie i jak? :grins:
  25. [quote name='Amber']Ja lubię każdy dźwięk, jeżeli jest fajny ;) ale pozwalam sobie na pewną dozę pobłażliwości w stosunku do elektroniki, bo lubię słuchać nawet tych cięższych odmian. Natomiast w drugą stronę zatrzymałam się na rocku, bo niestety już np. takiej Metallicy nie mogę strawić, za duża kakofonia :lol: Nie mówiąc o jakiś deathmetalach ;) W filmiku swoim możesz sobie puszczać co chcesz, a jakże :). W końcu od czego jest funkcja mute :evil_lol:[/QUOTE] też mam takie same podejście, niektóre dabstepy też mi się czasem spodobają :diabloti: ja mettalici słucham, tak samo jak np. motorhead, black sabbath, ale też kings of leon czy OSTR(moja miłość :loveu: :evil_lol:), moje uszy znoszą dużo w kierunku właśnie death metalu, ale elektroniki zbyt mocnej nie zniesę :diabloti: wczoraj oglądałam pewien filmik i mi się twoje słowa przypomniały ;) filmik był z muzyką i dźwiękiem(rozmowami), muzyka to było jakieś katolickie... coś, a ja takich rzeczy nienawidzę ;) i nie wiedziałam czy bardziej wolę posłuchać dźwięku, czy nie męczyć uszu muzyką :evil_lol: jak widać nie zawsze się da :diabloti: Brum od wczoraj przerasta samą siebie :loveu: dwa razy siku na podłogę, wpadnięcie do dziury z błotkiem z szamba, pogonienie samochodu 5min po tym jak przejechał, totalna wkręta na zaganianie Grama (zatrzymałam ją kopniakiem i gdybym jej nie złapała pobiegłaby dalej :loveu:), znowu wlezienie do dziury z szamba po tym jak już ją wyczyściłam, dzisiaj kupa na podłodze zaraz po spacerze, znowu wlezienie w błotko z szamba, wypicie wody z kibla, a dwa dni temu zjadła kawałek listwy ze ściany na środku schodów :loveu: ktoś chce borderka? mały, grzeczny :)
×
×
  • Create New...