Nikki - oczywiście, zgadzam się z Tobą;-) jest wiele za i przeciw no i oczywiście, na pewno nie my dwie chciałybyśmy dac Normanowi domek.
Moje piękne i cenne koty do diabły wcielone i prędzej ustawią sobie charta czy jakiegokolwiek innego psa niż dadzą sobie krzywdę zrobić. Nie mówię ze są agresywne - wręcz przeciwnie - to kochane zwierzaki, kochające wszystko wokół, ale taki mają charakter - zrobią sobie przyjaciela nawet z najbardziej zatwardziałego "kociego zabójcy", hihi...
Kocięta: zawsze kotka z kociętami jest zamykana w pokoju mojej córki, gdyż nawet druga kotka może im nieświadomie zrobić krzywdę (np. położyć się na kociątku). Więc tutaj się nie boję;-) suma sumarum - kotka + kocięta są w izolacji. Oczywiście, kotka na każde życzenie biega sobie po mieszkaniu.
Oczywiście, mogę mieć kontrargument na wszystko, ale uważam, ze i tak rozsądnie podchodzę do tematu Normana i w ogóle - borzoi, które uwielbiam dziko;-))
Przecież najpierw zapytałam na forum co myślą na ten temat ci, ktorzy z chartami mają do czynienia na co dzień - a to chyba objaw zdrowego rozsądku;-)
No wiem, bronię się;-)
co z tego, kiedy na widok Normana cały mój zdrowy rozsądek gdzieś "zwiał"... a jego miejsce zajęła prawdziwa fascynacja i miłość do tego psiaka...
Co by miało nie być, na pewno chciałabym aby Norman trafił jak najlepiej!
Wystawy? ja bardzo chętnie go powystawiam, jeśli będzie trzeba. Ale na pewno nigdy nie zgodzę się, żeby Norman (czy jakikolwiek inny pies w moim posiadaniu), krył jakieś suczki bez rodowodu - stanowczo potępiam takie hodowle:angryy:
co do moich warunków lokalowych - gdzieś na forum przeczytałam, ze borzoi, o ile zapewni mu się odpowiednią ilośc ruchu, może mieszkać i w kawalerce;-) Nie widze problemu lokalowego - to raczej mniej istotny problem;-)