-
Posts
255 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by arkana
-
No, niestety, taki jest minus robienia zdjec komorka :placz:
-
ALe ty teraz wszystkich big cebula chcesz atakowac :eviltong: :eviltong:
-
Nie wlasniuj mi tu :eviltong: Asia, my chcemy foty :mad: :cool3:
-
Patrzcie na jej avatar! Ma cebule! :cool3:
-
Hehe, ale ja marchewki w avatar nie wrzuce :eviltong: No, chyba nie...
-
Hmm, cos tak patrze i ostatnie zdjecie ciemnawe wyszlo :placz: Trudno, pocwiczycie wzrok :eviltong:
-
No, dobra, dobra. Dam dwa, bo wiecej mi sie nie chce robic :eviltong: Oczywiscie robione telefonem, wiec jakos pozostawia wiele do zyczenia... [URL="http://img45.imageshack.us/my.php?image=dsc00189gv2.jpg"]Śpioch[/URL] [URL="http://img509.imageshack.us/my.php?image=dsc00190lw5.jpg"]Pod biurkiem[/URL] Kabelkami prosze sie nie przejmowac, sa odpowiednio zabezpieczone, aby sie nie dostaly w pyszczek pieska.
-
Narazie sunia spi spokojnie obok mnie i az zal mi ja budzic ;) A, gdy sie obudzi lecimy na spacer do weterynarza, zeby wykonac odpowiednie szczepionki i udac sie po pare porad od specjalisty :)
-
Hej, przeczytalam wiekszosc z tego, co tutaj napisaliscie i wyciagnelam pare wnioskow. Nie mialam pojecia, ze pocieszajac, czy mowiac "pieszczotliwie" do psa moge wzbudzac w nim lek, chociaz mialam wrazenie, ze sie wtedy, jakos uspokaja. Bede sie starac zachowywac mniej bojazliwie wzgledem jej niepewnosci. Przyzwyczajalam psa do smyczy i obrozy od samego poczatku, dalam jej ja powachac i ostroznie sprobowalam zalozyc na szyje obroze. Nie protestowala zbytnio, chociaz nie podobalo jej sie to, ze robilam to zbyt dlugo (nie moglam trafic w dziurke zrobiona wlasnorecznie, zrobilam wlasna dziurke, pozniewaz obroza nie byla dopasowana i byla zbyt luzna). Nastepnie dalam jej powachac sama smycz i przypielam do obrozy. Sunia chwile wedrowala po mieszkaniu przyzwyczajajac sie, ze cos sie za nia ciagnie, ze to cos wisi jej u szyi. Nie zaobserwowalam zadnego niepokojacego zachowania wzgledem obrazy, czy samej smyczy. Sprobowalam nawet wziac ja do reki i przywolac psa do siebie, czy nawet troszke pospacerowac po pokoju, sunia stawiala troche oporu, ale przy pomocy czegos smacznego krotki spacer i pokonanie leku uwazalam za skonczone. Otwieramy drzwi na klatke schodowa i z psa robi sie jedna wielka kupka siersci. Ona sie zwyczajnie boi wychodzic poza obreby swojego "terytorium". Z poczatku, w obawie przed zblizajaca sie kupa, lub siusiu, wzielismy psa na rece i znieslismy na dol (z drugiego pietra), glaszczac go i powtarzajac spokojnie jego imie. Zamykajac za soba drzwi klatki schodowej, aby nie mogla sie tam wrocic, stawialismy ja na ziemi i... znow mamy psa! Nie widzialam zadnej oznaki leku, czy niepokoju. Nastepnego dnia, powtorzylam "cwiczenia" ze smycza, dalam powachac i pobiegac po mieszkaniu, a pozniej wychodzimy z mieszkania przy pomocy smakolykow. Po zamknieciu drzwi od mieszkania sunia "przytula sie" do nich wrecz i patrzy na mnie takim smutnym spojrzeniem. Odczekalam cierpliwie, poglaskalam ja, mowilam do niej, sunia odwazyla sie przejsc kawalek (od drzwi do schodow) i obwachala dokladnie przebyta droge. Poglaskalam ja, dalam smakolyka, a sunia wrocila pod drzwi i ponownie zaczela sie bac. Nie wiem, czy to jest spowodowane zlym wychowaniem, czy moze ja robie cos zle, ale nie mam,szczerze mowiac, zadnych pomyslow, jak zaradzic temu "problemowi". Obawiam sie, ze biorac szczeniaczka na rece i znoszac na dol, wcale nie zapobiegam problemowi, bo strach pozostaje. Tym bardziej, ze gdy sunia dorosnie, przybieze takze na wadze,a ja juz nie bede wstanie jej znosic z klatki schodowej... Moze macie jakies pomysly, jak temu zaradzic? Z gory dziekuje za wszelkie porady.
-
O, no widzisz. Tylko pozazdroscic takich pieknych terenow do uprawiania psich sportow :cool3:
-
Asia sie leni :mad: oj nieladnie, nieladnie
-
Straszna psotnica z niej. Wstala o 5.30 i zaczela sie na mnie uporczywie patrzec. Dalam jej miska, zeby mogla go potarmoscic i pogryzc, wiec jest to teraz jej ulubiona zabawka. Nie liczac kota. Lubi go zaczepiac i zapraszac do zabawy, ale jest jak narazie szybko przywolywana do porzadku glosnym syknieciem ze strony kotki. Te zdjecia, ktore wkleilam, robione byly w pare minut po kapieli, dlatego z niej wyszla taka mokra owieczka :loveu: Moze pozniej pokaze wam jej slodkiego pysia zajetego tarmoszeniem miska. ;)
-
Hej, mamy maly, szczeniecy problem. Przeczytalam wczesniej, ze szczeniak woli sie zalatwiac w domu, niz na nieznanym mu terenie (na dworzu), ale to staje sie dosc nieprzyjemne. Chodzimy po podworku juz jakis czas, a kupy, ani siku nie ma. Czy to wynika z tego, iz na zbyt krotko wychodzimy, czy moze, dlatego ze sie czegos obawia, badz woli sie bardziej oswoic z terenem?
-
Decyzja o psie zostala podjeta w tempie ekspresowym. Dostalam smsa od mamy, zebym poczekala na nia po szkole i... pojechalysmy do hodowcy, ktorego ona upatrzyla w internecie. Ja sie, szczerze mowiac, nastawilam na owczarka niemieckiego i to dopiero po wakacjach, a tutaj taka niespodzianka... Wcale nie zaluje! O hodowli wiem tyle, ze dobra, mieli pare udanych miotow i wlasnie sprawdzamy ich opinie. Narazie sie nie zawiedlismy ;)
-
[quote name='Asia&Misia']Ekhem chciałam tylko powiedzieć że to galeria Misa i prosze jej niezaśmiećać :D :D :D :lol:[/QUOTE] A co mamy robic, jak sie nudzimy? :-( Nic nie wiemy, jak sie miewa Misio...
-
No niefajnie, ale i tak chcialabym poczuc, jak to jest :razz:
-
Ok, zrobilam galeryjke, narazie nie jest jakas super ekstra, ale ... macie hihi :D
-
[quote name='*Iza*']Hej! Lepiej się nie zbliżaj bo nasz gang warzywny tu ma swoje posiedzenie :evil_lol: Ja też idę się kompać i nyny. Paaa;)[/QUOTE] No to dobranoc :)
-
No to sie, ze tak powiem doigraliscie :diabloti: Postanowilam zrobic sobie i wam przyjemnosc zakladajac galerie malej Arkany, ktora od paru godzin jest z nami! Znalezlismy fantastycznego hodowce, polecanego nam przez paru przyjaciol i akurat trafilismy tam dzisiejszego popoludnia i... wcale nie zalujemy. Stala w towarzystwie swojej slicznej mamy i przybranego braciszka. Oczarowala mnie swoim ponetnym wzrokiem i jak to sie mowi, klamka zapadla. Zakochalam sie w niej! Zdjecia narazie robione komorka, bo aparat cyfrowy wywedrowal do znajomych. Mam nadzieje, ze przetrwacie poczatek z malym zdjatkami, malej Arkany. [IMG]http://img519.imageshack.us/my.php?image=dsc00188ve6.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/my.php?image=dsc00186ig1.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/my.php?image=dsc00185sn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/my.php?image=dsc00187lc1.jpg[/IMG] Nie dziala mi opcja wstawiania zdjec, nie wiem czemu :placz: Moze jutro postaram sie zaradzic temu, ale juz nie dzisiaj. Smacznego :cool3:
-
[quote name='Cambel']Hej Buttrfly! ;) A jednocześnie powiem Wam bye! muszę lecieć. :cry: :bye:[/quote] Papapa :) Milej nocki zyczymy
-
[quote name='Cambel']No i to kuul :cool3: Opisałaś to jak agencję matrymonialną :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Wydalo sie, jakie jest prawdziwe zamierzenie autorki owego "warzywnego gangu" :evil_lol: :evil_lol:
-
Ziemniaczek :loveu: Ale mlody, mam nadzieje :eviltong:
-
[quote name='Pinczerek-Jacky']No wiesz :D:D Zaraz wymiziam a ty swojego misiaczka :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Jak tylko sie obudzi to go wymiziam :cool3: