iczing
Members-
Posts
269 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iczing
-
jest cudniasta i ma takie prosząco-łagodne spojrzenie, trzymam kciuki, żeby kochana przez nas znalazła swojego ludzia
-
Kochana Evo, pięknie napisałaś o nich...wiem ,że bardzo za nimi tęsknisz...ale teraz są bezpieczne w niedzielę będzie piękny dzień - radości i łez... pora zacząć nowy rozdział w ich historii, rozdział, którego zakończeniem będzie nowy domek i ktoś kto je pokocha... a nam pozostanie cieszyć się, że są wreszcie szczęśliwe i przestaną się "włóczyć"
-
Paulinko , ja tak sie dopytuje o to jak duzy samochód, ponieważ mam jeszcze lodówkę do zabrania. Od was z Marek jedzie buda i zamrażara + oczywiście wszystkie inne dary i jedzonko. tylko wiesz - jak do tego samochodu zmieści się buda, zamrażara - to czy zmieści sie ta lodówka (ona musi stać - wys. ok170), to wtedy inne rzeczy mozna upchać w innych samochodach lub przewieżć w tygodniu, oczywiście za wyjątkiem jedzonka -ono ważne! A jeżeli zmieści się tylko buda i zamrażara + wasza zbiorka to o tej lodówce pomyślimy innym razem - tzn. w tygodniu. Godzina , którą proponujesz na niedzielę - ok!, po poludniu będą nas oczekiwać. Wielkie dzięki Tobie i Pani Ewie za pojemne serca............... Zmysl dobrze, że jesteś.... ps. Hakitko nie martw się, "kibicowanie" też jest ważne ! szczenior "Paproszek", jak broi to Paproch - ma się wspaniale, wkrótce go odwiedzę i zrobię zdjęcia
-
staram się wierzyć w dobre intencje ludzi, kiedy zapytano mnie o Kalifa - serce podskoczylo mi do góry, niestety nic sie nieudalo...on jest wspanialy a on są glupi , i tyle... ale znalazl się ktoś kochany, Minog Wielki - tak o Tobie myślę gdybyś potrzebowala jakiejś pomocy, transport, wet, maści...nawet pogadać jak ciężko na sercu...:loveu:
-
nikt, absolutnie nikt kto pozna nasz Duet nie pomyśli ani przez chwilę żeby je rozdzielić...one muszą trafić razem do jednego domku i tak ja pisalam, Mc Gaywer jest prowodyrem a Rudas - ekipa wykonawcza... jeżeli maly nauczy się na smyczy chodzić , duzy pójdzie za nim wszędzie... napewno obaj mają za sobą ogrmny bagaż doświadczeń, i jak sami wiecie nie zawsze przyjemnych... ale są przekochane, jestem pewna, że znajdziemy dla nich domek, tylko trzeba pokonać ich chęć do wlóczęgostwa... napewno coś się wyjaśni w czasie niedzielnego spotkania
-
wiadomosci z ostatniej chwili: dwaj nasi milusińscy to "wlóczykije"! siedzialyby sobie w w kojcu, ale nie! Mc Gaywer ma awersję jakąś do siatek, czy co? zrobil dziurę jak "lej po bombie" .... i Panowie opuścili miejsce pobytu.... cale szczęście, że juz poczuli gdzie jest im dobrze i w sumie latwo dali się odnaleźć.... jak się trzyma jednego, to drugi idzie za nim. Gdyby Mc Gaywer nauczy się chodzić na smyczce to byloby bezpieczniej dla obu... na razie Panowie kanapują w letniej kuchni i ....czekają na gości:lol: proszę o informację w sprawie transportu, czy wszystko się zmieści ? o której godzinie planujecie wyjazd? dziękuję za mile slowa, ale nic by się nie stalo bez was, to szczęście żeśmy się spotkali...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
iczing replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
dobry wieczór, "narozrabiałam jak pijany zając w kapuście" - BARDZO WSZYSTKICH PRZEPRASZAM!:oops: :placz: :oops: ja powysyłałam pieniążki ale na zupełnie inne konta, ponieważ ze zmęczenia pozmieniałam numery kont i jakby tego było mało to pasek w poczcie pokazał - brak miejsca - [U]więc skasowałam a potem się zreflektowałam, że nie mogę już sprawdzić co , od kogo, ile - koszmar[/U] :diabloti: dzięki uprzejmości i wyrozumiałości osób , które są tu dłużej ode mnie, dzięki ich pomocy -DZIĘKUJĘ!:loveu: już od poniedziałku powinny zacząć przychodzić pieniążki ode mnie. Bardzo dziękuję i jeszcze raz przepraszam. Zmysł - specjalne podziękowania -
WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI oba psy - mają jeden dom, DOM, DOMEK, DOMECZEK - i to dzięki Paulinie teraz domek się grodzi plotkiem więc musimy poczekać... obecnie psy w bezpiecznym miejscu czekają ... i są pod doskonalą opieką.... kamień spadl mi z serca - nie uwierzylabym gdybym tego nie widziala na wlasne oczy - one się kochają, tacy "przyjaciele z boiska", Mc Gaywer -maly przechodzi wszystkie ploty i siatki a Rudas za nim , choć nie ma lapki ............. one mają w ocach tyle nadziei, że jak odchodzilam od kojca to myslam tylko o tym, żeby znalazly dom - razem i stalo się......... zdjęcia wstawię później - obiecuję
-
na wstępie pragnę zlożyć podziękowania wszystkim osobom, które bezpośrednio zaangazowaly się w pomoc psom: - Pani Ewie i naszej Paulince - bez których nikt nawet nie uslyszlby o psach i pewnie juz by ich nie bylo - Pani Monice za pomoc finansową i dary (pani Ewa też nas obdarowala a od Paulinki to się dary odbierze - bo wczoraj nie bylo czasu) - Zmyslowi -dobremu duchowi - Pani Ewie, u której psiaki moga spokojnie poczekać na swój nowy dom - cichym kibicom, których jest bardzo wielu A bylo to tak: ktoś kiedyś mial psa, rudego i coś mu zrobil , nie wiadomo jak to się stalo, że stracil tylną lapkę... i widać po nim, że bylo mu bardzo źle ale zdażyl sie cud - Rudas spotkal malego i pokochali się... tacy "dwaj przyjaciele z boiska" maly, nazywany MC GAYWER zmobilizowal Rudasa do tego żeby ten mimio swej ulomności nie poddal się... MC GAYWER przechodzi wszystkie ploty, ogrodzenia i siatki ... a Rudas za nim......... te psy sie kochają i uzupelniają ... bardzo się baly i troszeczkę bylo zachodu ,zeby je bezpiecznie umieścić a aucie ale Paulina pomagala i to w pewnej chwili tak skutecznie, że sama siedzialaw bagażniku... ponieważ psy mają do niej zaufanie - zupelnie niespodziewanie i ona wczoraj wyruszyla w podróż...
-
wychodzi na to, że jednak jutro po poludniu bo zarówno Zmysl jak i ja tak możemy a miejsce czeka.... i zrobimy oboje ze Zmyslem zdjęcia .... chcialabym się was spytać czy znacie w swoich okolicach kogoś kto produkuje siatkę na ogrodzenia (budowa kilkunastu kojcy ) - jeżeli tak to podrzućcie namiary... a może ktoś ma do oddania inne elementy ogrodzeń ?
-
rozumiem calą tą okropną sytuację ale dopiero w sobotę mają dać odpowiedź... martwię sie, że sobota tak daleko ... mam jednak zle przeczucia, ponieważ informowalam o stanie psa i sami mówili, że czytali to co tu zostalo napisane... podejrzewam ,że z tą sobotą to ohydna ściema i tyle. pytam gdzie tylko mogę, ale sami wiecie jak trudno...niby duzo chętnych , zainteresowanie i zrozumienie a potem jedna wielka CHALA! uważam, że nadal trzeba szukać a potem jak się da wybierać.... żeby bylo dla niego lepiej....jaknajlepiej
-
domek ode mnie - myśli ... sama nie wiem co z tego może wyniknąć ... zamykam oczy i wstrzymuję oddech - jak dzwoni telefon... a Kalif wart jest wreszcie dobrego domu i spokoju ! więc w poszukiwaniach nie ustaję - coś w podobie : Panowie i Panie ! Do wyboru ! do koloru ! bo jak się ten nie podoba - to może ten? ale same wiecie jak trudno...:placz:
-
Dzielna dziewczyno nie updaj na duchu, tu - wszyscy cię wspieramy i pisz - co i jak - cioteczki doradzą... a p.Zofia kochana ! z tego co piszesz to wspanialy pies ! on bardzo chce ale ktoś go skrzywdzil i dlatego się boi, on ma do ciebie zaufanie i myslę, ze powolutku zrobi wszystko - dla ciebie obserwuj, próbuj i pisz.......... trzymam kciuki!
-
WIWAT ! BRAWO ! DOBRE WIEŚCI, CIOTECZKI JESTEŚCIE CUDOWNE .... teraz pozostala najtrudniejsza część calej imprezy ... znalezienie dobrego domku dla malucha... rozeslalam wieści ale dobrych ludzi - niezapsionych niestety coraz mniej... ale pytam czy kto nie chce takiego malutka, bo nadzieję mam.... bo ten jedyny domek i panek ukochany - PRZECIEŻ MUSZĄ GDZIEŚ BYĆ
-
Ślepaczka też można pokochać!!!! Szczękuś w nowym domu...
iczing replied to Neris's topic in Już w nowym domu
cioteczki ! też trzymam kciuki! oby to bylo juz - to szczęście ! -
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
iczing replied to iwop's topic in Już w nowym domu
no to co teraz ?:diabloti: :angryy: :mad: :crazyeye: :cool3: iwopku :loveu: - ja będę jakoś niedlugo w twoich okolicach, jakby trzeba Fionkę zabrać to coś wymyślimy .... to nie sztuka przecież wieźć ją ... taki kawal ..........i nie do domku prawdziwego ....:placz: -
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
iczing replied to iwop's topic in Już w nowym domu
wiadomość dla AYIA - PIES ZAAKCEPTUJE SUCZKĘ ! najlepiej wyjść na dwór i niech się obwąchają, potem troszkę z nimi pochodzić i wejść z nimi "razem" do domu, psa "domowego" trzymać na smyczy a suczynkę puścić luzem - niech obejdzie domek i sobie wszystko obwącha, potem zaprosić do kuchni i dać wody -w nowej misce, przeznaczonej tylko dla niej...miseczkę nalezy postawić w innym miejscu, żeby sobie nie przeszkadzaly w trakcie jedzenia i żeby nie bylo klótni.... powinno zacząć sie powolutku ukladać .... potem siad na dywan - i mizianko "stereo", na obie rączki.... jakby co to pisz... -
Romulus w typie owczarek szwajcarski/podhalan - Wawa - ma dom!
iczing replied to KWL's topic in Już w nowym domu
a pewnie, że się odmieni - wszystko wie KWL... a u Ani spkojnie się odpasie :lol: -
Maleńka Fanta już nie jest w schronisku, jest już w nowym domu
iczing replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
o Fancie już wiedzą dwie rodzinki .... sie namyślajom.... proszę myche101 o numer telefonu na pw ... pozdrowienia śle też i ciocia gienia -
Umierająca Diana potrzebuje pomocy!!! Diana za TM
iczing replied to bmj's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzy tygodnie walczylam o swoje kochane suczydlo - mocznik zatrul jej organizm, nic to nie dalo, ta cala walka... dzisiaj już na niej róża ... a w oczach lzy ,że sie nie udalo uratować... jej ostatnie zdjęcie mam caly czas w komórce i choć są inne psy, to ona ma w sercu moim "specjalne miejsce" najgorsze są te wszystkie powiklania ... poszukajcie innego weta, niech i on wyrazi swoją opinię ... ale ciężko jest.... i żal............