Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. A to małe czarne pośrodku, to jest owoc ich miłości, czy jak :cool3:?
  2. A czy są jakieś zdjęcia do ogłoszeń oprócz tych schroniskowych ? I przydałby się jakiś opis Żuczka -jaki ma charakter ? Bo w schronisku wyglądał na spokojnego dziadzia, czy taki jest nadal ?
  3. Do pierwszego postu dodałam najnowsze rozliczenie. Dziękuję kolejnej kobietce, że tak to ciągle zlicza i uaktualnia, bo ja nad tym kompletnie nie panuję :roll:.
  4. To psiaki, które miały jechać do Wojtyszek i znalazły się pod opieką 4 Dogs: [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/551301_515153938526611_1519572607_n.jpg[/IMG] To ich wydarzenie na fb: [URL]http://www.facebook.com/events/447083662037811/#!/events/447083662037811/[/URL]
  5. Piesek bez Łapki jest już po operacji. Koszt operacji 350 zł. To jest bardzo dobra cena za amputację. Piesek używał kikuta jak normalnej zdrowej nóżki w wyniku czego ciągle miał ją obdartą do kości, dlatego była konieczna amputacja. [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/601365_514016051973733_1515232581_n.jpg[/IMG] Tak było: [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/603749_463679907038740_997610162_n.jpg[/IMG]
  6. Karabińczyk jest dokładnie taki sam jak Rogz M-ka. Różni się tylko kolorem.
  7. [B] [SIZE=3]Właśnie gmina Aleksandrów Łódzki po 2 letniej batalii z właścicielem schroniska w Wojtyszkach odebrała stamtąd swoje psy. Psy z bliznami, niewysterylizowane, niewykastrowane i zaniedbane. Było ich mniej niż powinno być. [/SIZE]Wpis Stowarzysznia4DogS na facebooku: [/B] [B]"8 psów, które przyjechały do nas udało się ocalić przed ryzykiem wyjazdu do Wojtyszek. Było tak, że osoby koordynujące akcje odbierały wręcz telefony od płaczących osób i proszących aby nawet uśpić te psy byle nie pojechały w to okropne miejsce. Nasza akcja pomocy wywołała burzę i bardzo dużą reakcję klakierów prowojtyszkowych. Skoncentrowaliśmy jednak uwagę na psach bo to dla nich akcja, a nie żaden inny cel. Niemniej jednak polecam osobom zainteresowanym zapoznanie się informacjami dotyczącymi odbioru psów z Wojtyszek przez gminę Aleksandrów Łódzki (po 2 letniej batalii). Psy z bliznami, nie wysterylizowane, nie pokastrowane, zaniedbane itd (szczegóły pod linkiem po niżej) - a to WSZYSTKO ZA PUBLICZNE PIENIĄDZE! [URL]http://www.facebook.com/events/155557547938507/[/URL]" Petycja przeciwko Wojtyszkom: [URL]http://www.facebook.com/home.php#!/events/447101992031643/[/URL] [/B]
  8. Cała 15 jest bezpieczna, a ja jestem bardzo zmęczona. W zeszłym tygodniu dograłam 3 transporty. 8 psów wzięły dziewczyny z 4 Dogs. 2 psy (bernardyn i jego towarszysz z boksu - rudy kundelek pojechały do FOS (Fundacja Ostania Szansa), 4 psy umieściłam u znajomej. Ostatni pies pojechał do kkasiiiar. Muszę pozakładać im wątki. Te 4 psy, które są u znajomej oraz 1 u kkasiiiar są bezpłatnie ze wsparciem na karmę i weta. Dziewczyny z 4 Dogs umieściły większość psów w płatnych hotelikach. Schronisko nie ułatwiało mi pomocy. Aby znależć miejsce dla psów, potrzebne były mi ich zdjęcia. Całe ostatnie 2 tygodnie próbowałam więc zidentyfikowac psy, kóre miały wyjechać do Wojtyszek wśród prawie 500 psów w naszym schronisku. Oczywiście psy u nas są czipowane, ale ja nie mam czytnika ani nie mogę wchodzić do boksów. Poza tym także nie mogę wchodzić do izolatek. Zdarzyło się, że zrobiłam zdjęcia jakiemuś psu i okazało się przy adopcji, że został on zaakceptowany przez DT i dopiero przy adopcji okazało się, że chodzi o zupełnie innego psa ! Na szczęście DT okazał się wyrozumiały, ale ileż było telefonów, nerwów i zamieszania !
  9. Ja mam tę smycz Hurtty i karabińczyk jest na pewno zbyt masywny dla yorka. Moja Frania waży 14 kg. [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/3813/frankg.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/462/frank5.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4938/fran4d.jpg[/IMG]
  10. Leda uciekła kilka dni temu. Kurier usiłował dostać się na posesję i szarpiąc furtkę rozszczelnił ogrodzenie :(. Próba pomocy temu psu okazała się totalną porażką :(.
  11. Obiezyswiat poda mi swoje konto i prześlę je do lecznicy. Dziękuję mala_czarna za info. Czy została uregulowana cała kwota, czy rata ?
  12. [quote name='Litterka']No właśnie z tymi pociągnięciami i szarpnięciami u małych psów jest o tyle problem, że łatwo psa szarpnąć za mocno. Ja się nauczyłam na poprzednim psie dobierać siłę, zajęło mi to 3 lata... Teraz stosuję cały wachlarz operacji smyczą - od delikatnego napięcia poprzez klepnięcie ([B]nie bicie[/B], tylko takie lekkie chlaśnięcie częścią smyczy przy obroży!) smyczą po zadzie (jak mi pies "marudzi", a ma iść szybciej), aż do pociągnięcia w ekstremalnej sytuacji. Prowadzenie psa to przede wszystkim trening dla właściciela, ale efekty są wspaniałe :)[/QUOTE] Ja bardzo tego nie lubię. Pies, który jest w ten sposób " wychwowywany" ma taki odruch, że jak sie machnie smyczą to on robi uniki.To samo z metodą karcenia gazetą. Mój pies "dostawał" gazetą i potem całe życie bał się gazety, chociaż jak wiadmo gazetą krzywdy sie nie zrobi. Inna sprawa, że to by collie, a one są dosyć wrażiwe, możliwe , że mocniejsze psychicznie charaktery się od tego nie skrzywią.
  13. Ciesze się, że Joszka już jest w domu. Pozostała sprawa finansów. Obiezyswiat75 pojechała po Joszkę do Bydgoszczy na swój koszt (600 km w obie strony). Do Bydgoszczy dowiozła ją Kasia77- trzeba oddać za paliwo. Jaka to jest kwota ? Oczekuję, że te pieniądze zwróci Lika1717, ponieważ na swoim koncie ma nadwyżkę po zapłacie faktury u weta. Czy ktos się orientuje, czy przelew do lecznicy wreszce dotarł ?
  14. [quote name='lika1771']W takim ukladzie czekam na wiesci,kiedy Joszka ma jechac do nowego domu.== Jak daleko jest ten domek?Moze porozmawialabym z Tz i by ja zawiozl,albo ja pociagiem rodzina sie zjezdza to dom mialabym z kim zostawic.[/QUOTE] Jesteśmy w trakcie organizowania transportu. Gdybyś zdążyła podejść z nią na te szczepienie byłabym wdzięczna.
  15. Dobrze rozumiem, ale czy teraz kiedy Joszka ma dom daleko, mam poprosić kogoś ze Słupska, żeby pojechał z nią do lecznicy, bo wolałabym, żeby wyjechała zaszczepiona ? Czy wolisz jednak podejść z nią sama do lecznicy ?
  16. [quote name='majqa']Zaczynam rozumieć z tego coraz mniej albo innymi słowy powoli się gubię. Jak to Lika wydała Joszkę bez szczepień i sterylki do adopcji??? Toyoto, jeszcze posty wstecz Lika pytała Cię, co to za chętny DS się pojawił, a teraz piszesz o wydaniu do adopcji??? Gdzie jest Joszka??? W nowym DS??? A odnośnie szczepień... Liko, napisałaś w odniesieniu do sterylki tak: "Majqa po tym jak" narozrabialam" u swojego weta juz tam nie pojde. (...)" Nie można było poprosić kogoś o duperelną za przeproszeniem przysługę, by zabrał sunię do tych wetów na szczepienia??? Gdzie w tym wszystkim elementarne poczucie odpowiedzialności za zwierzę i bycie fair wobec ludzi, którzy wpłacali na sunię i sekundowali jej losom?[/QUOTE] Majeczko, jest dom dla Joszki najlepszy na świecie, ale dosyć daleko. Joszka jest jeszcze w DT u lilki1771. Tamta adopcja, z której Joszka wróciła była przeprowadzona przez likę1771 bez szczepień i sterylizacji. W dodatku w dalszym ciągu mamy problem niezapłaconej faktury za leczenie.
  17. Joszka była już adoptowana, o czym dowiedzieliśmy się po tym jak wróciła z adopcji: [quote name='asiek.l-g']wiadomośc od lilki..mam nadzieje że wszystko dobrze przekaze, w środe lilka była z joszką u pewnej Pani zainteresowanej jej adopcją (albo ta pani była u Lilki- tego własnie dokładnie nie wiem) ale w czwratek Joszka była juz w domku u tej Pani..i niestety dzisjaj kobieta zadzwonila ze rezygnuje z adopcji - joszka pogryzła buty, znizczyła zaslony, w kuchni cos tez pogryzła i sika gdzie popadnie..napewno dokładnie opisze to Lilka jak tylko odzyska komputer.[/QUOTE] [quote name='lika1771']Dziewczyny ta Pani naprawde bardzo fajna,z domu wychodzi na 2-3 h.W tym dniu wyszla na dwie godziny,Joszka pogryzla firanki,zaslony,dywan dosc porzadnie,w kuchni nasikala,a w pokoju kupa.Powiem Wam,ze tez nie jest mi wesolo np.dzisiaj przylapalam jak gryzla sofe....Z sikaniem lepiej,bo bardzo czesto wychodze biore ja do sklepu i tu tez problem bo przywiazana skacze do ludzi nie gryzie,ale lapie za nogawki.[/QUOTE] Było też kilka "obiecujących" telefonów: [B]06.03.13 r.: [[/B]QUOTE=lika1771;20554252]Dziewczyny dzisiaj mialam tel.Pani nie pracuje,dom z ogrodkiem,dzieci dorosle.Odszedl im piesek co robic....[/QUOTE] [B]30.01.13 r.:[/B] [quote name='lika1771']Cioteczki mialam super tel.Pani z Gdyni wiecej nic nie pisze coby nie zapeszyc...[/QUOTE] [B]19.01.13 r.:[/B] [quote name='lika1771']Mialam fajny tel.w sprawie Joszki.Pani z Gluwczyc to jest okolo 30km od Slupska,dwoje doroslych dzieci i chlopczyk 3 latka,dom ogrodzony z rozmowy Pani fajna,ma przyjechac we wtorek i zobaczyc Joszke.[/QUOTE] Joszka nigdy nie była szczepiona na wirusówki, bo zachorowała w schronisku, a po leczeniu lika1771 cyt.: "narozrabiała" w lecznicy, więc wydała Joszkę bez szczepień i sterylizacji. O tym, że nie ma szczepień powiadomiła nas lecznica w trosce o dobro Joszki, która ma problem z odpornością i szczepienie w jej przypadku jest szczególnie ważne.
  18. Zależy gdzie, jak w odludne miejsca na łakę to biorę wszystkie 8 psów. Jadę tam samochodem i wypuszczam je z auta. Bawią się wtedy, a jak im się znudzi to chodzą za mną jak kury ;). Teraz przez zimę to nie przebrnęłabym przez zaspy, ani ja, ani takie małe psy. Jak spacer niedaleko domu to biorę na raz po 4 sztuki -mam 2 smycze z dwójnikami. Jak dojdę gdzieś, gdzie jest bezpiecznie to też je puszczam. Oczywiście nie ryzykuję w pobliżu ulicy, torów kolejowych itd. Jak "do miasta" to biorę na raz tylko 2 psy. I jakoś się da, a niektórzy z jednym nie dają rady ;).
  19. Dokadnie tak ! Joszka nie ma szczepień, pomimo tego, że jest to pies mający problemy z odpornością. Szczepienia są tak ważne, że lecznice ujęła już kwotę za szczepienia na fakturze i czekali aż lika1771 przyjdzie z Joszką do lecznicy. Zamiast tego lika1717 wydała Joszkę bez szczepień i sterylizacji do adopcji.
  20. Nie wyjeżdża, jeden co prawda został w schronisku, a 4 zabrane do awaryjnych DT.
  21. [quote name='Nutusia']CI-CHO!!!!!! ;) Na tym wątku na piedestale jest O Mało Co jamniczka Śmieszka i znając ją od niedzieli podejrzewam, że się z tego piedestału tak łatwo strącić nie da :) Zołzunia z niej wychodzi, oj wychodzi. Kłapie na konkurencję do moich kolan, a z Lili prowadzi otwartą wojną, gdy siedzimy przy stole, choć jeszcze nigdy niczego przy stole nie dostała i nie dostanie ;) Wczoraj znów leżała na plecach, Lili nad nią, a to małe zadziorstwo ani myślało się poddać - rzucało się dużej.. do gardła!!! Mina Liluchny - bezcenna :)[/QUOTE] Byłam pewna, że ona tak młodziutka, słodziutka, delikatna to będzie zupełnie bezprobemowa w kontaktach z innymi psami :roll:.
  22. Płatne to może i by się znalazły, ale już kilka psów dzieczyny z 4 Dogs umieściły w płatnych hotelach i więcej nie udźwigniemy.
  23. [quote name='annika']a ten bez łapki gdzie pojechał?[/QUOTE] Pojechał do DIF do płatnego hotelu.
×
×
  • Create New...