Jump to content
Dogomania

agamika

Members
  • Posts

    6433
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agamika

  1. tak tez poradziłyśmy Asi , ze niestety ale jeśli chodzi o jedzenie przy Drwalu lepiej odpuścić ma też nie podkarmiać Drwala swoim jedzeniem ( co ciekawe , Drwał przed "sporem " dostał kawałek bulki od Asi - a był jeszcze kotlet - po tym zdarzeniu Pani poleciała do łazienki oko płukać itd, a Drwal został ze zdobyczami - zjadł TYLKO bułkę ) jeszcze kilka takich drobnych rzeczy , ale generalnie Pani Drwalowa to mądra osoba, więc wiele nie "wniosłyśmy "do sprawy
  2. Bardzo proszę o pomoc w transporcie mnie i KOry na wizyte przed-adopcyjną , trzeba podjechać do Lednicy Górnej(Wieliczka ) , zabrać KOre, podjechać do Woli Batorskiej , i wrócić z KOrą ( przy okazji ze mną .. ) do hotelu . Wola Batorska jest k.Niepołomic , ok 30 km od Lednicy W tym tygodniu popołudniu .
  3. Bardzo proszę o pomoc w transporcie mnie i KOry na wizyte przed-adopcyjną , trzeba podjechać do Lednicy Górnej(Wieliczka ) , zabrać KOre, podjechać do Woli Batorskiej , i wrócić z KOrą ( przy okazji ze mną .. ) do hotelu . Wola Batorska jest k.Niepołomic , ok 30 km od Lednicy W tym tygodniu popołudniu . 1 czerwca upłynie dwa lata jak siedzi w hotelu :-(
  4. [quote name='karusiap'] tylko kto mi dobki bedzie do domu weryfikowal??:)[/QUOTE] Chojraka naucze:diabloti:
  5. ja nie narzekam , tylko nie moge mysli pozbierać ...
  6. Dzis dzwoniła Pani ze sa zdecydowani JUŻ . yyyy czyli [B]wizyta [/B]. mam troche chaos w głowie, nie wiem jaklepiej to zrobić , chyba Kore dopbrze zabrać ze sobą ? (tz nie zeby zostawic , ale zeby miała jak najwięcej kontaktu z nimi ) łeeeeee.. łeb mnie juz boli .
  7. [B]pojechał .. Dziś ...... :multi::multi::multi::multi::multi: będzie miał cudnie [/B], bardzo ciepli i mądrzy ludzie . Turbo chodził do każdego po kolei na głaskanie :loveu: ehh :) sie naczekało psisko - ale warto bylo :loveu:
  8. Widziałam jak Tina dzis była odbierana ze schroniska . Państwo przyjechali z za dużym kagańcem , co udało mi sie uwiecznić na przystanku - Tinka wygląda w nim jak Hanibal ;P , tylko muszę zdj zrzucić , a nie wiem czy znajdę teraz czas
  9. ojc, przepraszam ze dopiero dziś odpisuje, ale strasznie nierozgarnięta jestem ostatnio . Pani dziś była u Kory - Kory zachowanie rewelacja ! Głaskanie, tulenie podawanie łapci Pani (bez kagańca ) .. jeszcze tylko mąz i syn do "wprowadzenia" niestety troszke to będzie rozciągnięte w czasie, ale .... nadzieja jest .....
  10. a ja dodam do postu karusiap , ze od Pani ode mnie z bloku również usłyszałam ze została w bardzo chamski sposób potraktowana przez wspólnika lek B . Wiec jak juz jest konieczność to radzę dzwonic i pytać, kto jest na dyżurze ....
  11. dokładnie, poza tym przez kraty "szczypią" nie tylko bullowate i to porządnie czasem . U "nas" niejednokrotnie psy przez pręty się pokaleczyły ...wiec nawet sąsiadów muszą odpowiednio dopierać , jesli klatki sa zle odgrodzone . poztrebuje tekst , albo chociaz info , i namiary ( NIE NA SCHRONISKO ) i zrobie pierwszy rzut ogłoszeń 9 lat :( ....
  12. :multi::multi::multi::cool3: ktoś opuścił dziś schronisko :multi: ehhhh, cudowne psisko w końcu zostało docenione :loveu:, Pani przyszła po owczarka , ale Smyk zamrugał ślipiami zza krat i zaczarował .... Smyk czekajc prawie 2 h do weta ( do wypisu ) lezał GRZECZNIUTKO , ignorował przechodzące psy ( no poza natretnym szceniakiem, ale ten to mu na głowe wlazł ;) ) . Tylko przytulał ten łebol swój nieziemski . Jego nowa Pani dużo jeździ na rowerze i potrzebowała towarzystwa - Smyk idealny wiec w tym celu , tlyko oczywiście nauczyć sie musi :evil_lol: , ale patrząc na to jak potrafi ładnie ignorować, psy, koty, ludzi na około - to myślę ze w mig załapie - a z Panią kontakt mam :multi: moje kochane psisko :loveu::loveu::loveu::loveu: zdjęć nie mam za bardzo :oops: - ale mam obiecane :cool3: , a pewnie za jakiś czas na wspólny spacer sie wybierzemy :multi:
  13. [quote name='andzia69']potrzebuję sprawdzic domek na Krowodrzy - pomożecie?[/QUOTE] w zasadzie to moja strona miasta , więc niema problemu ;) tylko proszę napisz o którego psa itd
  14. :multi::multi::multi: STRASZNIE się cieszę :loveu: ooooo, jaka malutka się zrobiła ma tym foteliku :evil_lol: :loveu: dziękuje Wam za serducho dla niej :loveu: i przełamanie obaw
  15. bardzo prosze spróbujcie sie choć wstępnie coś zorientować o tym 9 latku :oops: . Dla "starszego " Pana moze byc ciężko o dom :( a on nie dość ze właściciela stracił .... i moze nie piszcie w ogłoszeniach gdzie są psy - może choć telefonicznie uda sie wam zweryfikować przyszłych chętnych ./.// mi niejednego idiotę udało się przez tel odstraszyć ...
  16. ale na łańcuch go na takiej dopiąć? ( bo niestety nie mamy pewnosci czy gop znowu nie zapną na ten łancuch ... ) bo na spacer to w szelki go ubrałyśmy , on bardzo ładnie chodzi na smyczy , nie ciągnie, nie ma nagłych zrywów - w zasadzie to lepiej niz moje psy ...
  17. zapisuje watek . i trzmam kciuki, zeby jak najwięcej info udało sie Wam wyłapać
  18. ha jednak karolina miała wene, ja tylko odrobinke zaingerowałam i mamy tekst dla killusia oi ogromna prosbe o ogłaszanie,.... Killer to piekny,postawny 6 letni doberman. pies niezwykle łagodny i wesoły. Dobermany to psy energiczne, żywe , uwielbiające aktywny tryb życia, ruch zabawę . W Killerze te potrzeby zostały uśpione, musiał zapomnieć o nich by nie cierpieć, by zachować normalność i za nimi nie tęsknić. [CENTER][B] czemu ?[/B] [/CENTER] bo Killer od 6 lat stoi na łańcuchu, czasem spuszczany by chwile pobiegał, czasem samemu uda mu się zerwać na wolność Takie życie to tragedia dla każdego psa, to dramat dla dobermana. Właściciele Killera nie wezmą go do mieszkania, mieszka wiec na łańcuchu mając do dyspozycji kilka metrów kwadratowych . Jest dobrze odżywiony, bardzo dobrze socjalizowany, jest normalnym, kochanym psem (ma kontakt z małymi dziećmi ) - jest zaprzeczeniem wszelkich stereotypów krążących o skrzywionej psychice psów łańcuchowych . Killer cierpi z samotności i tęsknoty za człowiekiem - nowego właściciela pokocha mocno i bezwarunkowo Killer bardzo ladnie chodzi na smyczy, bedzie wiernym towarzyszem wedrowek. Killer czeka by ktos przywrocil mu radosc i beztroske. KONTAKT w sprawie adopcji 507 058 628 ; [email]karusiap@gmail.com[/email] [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Lagodny-radosny-doberman-czeka-na-nowy-dom-W0QQAdIdZ197005597[/url]
  19. to samo pomyślałam jak to usłyszałam ... ale zrobie jej serie ogłoszen z nowymi zdjęciami od kanny i Majki i moze ktos się zakocha ...
  20. [quote name='agaga21']osatnio państwo z dąbrowy górniczej szukali u was młodej suni... nie spodobała im sie mona?[/QUOTE] nikt im Mony nie pokazał, ... Aska o niej zapomniała , a dyzurna jej nie zna i myslała ze MOna jest fiźnięta ( przez jej zachowanie w kojcu .... )
  21. klika nowych tym razem od Majki .. ja nie wiem jak tego pychola można NIE pokochać te za duze na forum [URL]http://lh5.ggpht.com/_2wj4tQcUPRY/S7rtDepl1bI/AAAAAAAAELg/xuhgz_oM5FA/s800/schr04%20199.jpg[/URL] [URL]http://lh3.ggpht.com/_2wj4tQcUPRY/S7rtN0n9qRI/AAAAAAAAELs/MKMpI4dfPz4/s800/schr04%20213.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_2wj4tQcUPRY/S7rtXHYN3JI/AAAAAAAAEL4/pZJspXaI4g8/s640/schr04%20224.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_2wj4tQcUPRY/S7rtHWMYptI/AAAAAAAAELk/nnl5hVZU0sA/s800/schr04%20205.jpg[/URL] [URL=http://img59.imageshack.us/i/moncia.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1099/moncia.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img59.imageshack.us/i/monula.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/8411/monula.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img31.imageshack.us/i/monaaq.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/3435/monaaq.th.jpg[/IMG][/URL] [img][/img]
  22. on je zaraz przegryzie i znowu będzie latał po okolicy,. co się źle dla nie go moze skończyć :( ( tez myslałysmy przez chwile o szelkach , ale on wszelkimi sposobami stara sie uwolnic z uwięzi :( ) ) karusiap zaraz napisze jakie tekst do ogłoszeń , chyba ze ktos inny miałby "wene"
  23. No i został ... kolejna zmiana , poznawanie, poczucie niepewności - moje słoneczko bedne, szkoda ze nie da sie mu wytłumaczyć, ze to juz na zawsze ... Sherkan jest wielkim dzieckiem, w samochodzie mi chciał zlizać twarz , urwać uszy, stratować, fikołki robił na siedzeniu , ogonem o mało szyby nie rozwalił ... gdy wjechaliśmy przez bramę to sie tak podekscytował, ze ja o mało życia nie straciłam wysiadając z samochodu - pies błyskawica ... obwąchać wszystko, najlepiej na raz ... W domu latał do wszytkich , pobił też wszystkich ogonem . Jego nowy Pan zaliczył pierwsza "ranę" odastową ( nachylał sie, a Sherkan wyszedł mu na spotkanie z buziakiem i sie jakby zderzyli ...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: )... Z mordy mu uśmiech nie znikał , taki pełna gębą . Jak pojechałysmy, to troche nas szukał , ale w ogrodzie tez znalazł troszkę zajęcia dla siebie ( w koncu drewno na opał on lepiej poukłada niż człowiek :diabloti: , a taki równiutki trawnik bez zadnej dziurki ... NUDA ) - ale teraz położył sie tak żeby widzieć drzwi wejściowe i nasłuchuje czy jednak nie wracamy :-( ... Dobrze mu będzie , to wiem, tylko mam nadzieję ze zaaklimatyzuje się szybciej niż w hotelu :oops:. w koncu tu nowych Panów ma na własność ...
  24. no sporo mu sie to zrobiło , i to za klika dni raptem./... a jak grzecznie stał jak sie mu to wodą utleniona polewało ... .
  25. Malwinka .... [*] :( Wiem ze żadne słowa nie pocieszą w takiej chwili, wiec tylko jeszcze raz [B]bardzo Ci Bączku dziękuję za pokochanie Malwiny [/B], Malwa odeszła kochana i na pewno o tym wiedziała
×
×
  • Create New...