-
Posts
393 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata :)
-
Super, że idzie coraz lepiej, zobaczycie, jeszcze zabłyśniecie :* Osobiście z własnych doświadczeń (być może to zły pomysł, ale ja tak robiłam i szło dobrze) doradzam nauczenie najpierw do porządku pozy - za kłusowanie weźcie się później. Ćwiczenie w jednym czasie trochę dezorientuje psa, i nie wie czy teraz biegać czy stać... To tak z moich doswiadczeń... I super będzie jeśli rozróżnisz statykę i dynamikę np. komendą - "poza", "kłus" czy coś w tym stylu. A co do szelek to ja akurat jestem zwolenniczką. Dora na szelkach mniej ciągnie, no i nie wyciera jej się tak sierść na szyi (do tej pory ma łysą krechę po obroży :( ). I szczerze mówiąc, dla mnie chyba wszystko będzie lepsze od kolczatek :) wywal to natychmiast :P! Co do ringówki na szyi spójrz sobie na moje zdjęcie - z tego co podpatrywałam handlerów to tak jest chyba prawidłowo. Ringówkę przerzuca się przez szyję i już :) Pozdrawiam :*
-
Dzięki Magda :) Wiem że w handlingu nie o gusta chodzi, ale mi się podoba bardziej trzymanie za koniec - wtedy ogonek jest ładnie ułożony, zwłaszcza jeśli pies - tak jak Dora - ma skłonności do spuszczania ogonka. Ale pokombinujemy z trzymaniem u nasady, dzięki ;) PS. Nie poddaję się :) I BĘDĘ próbować mimo tego że Dora nie z zkwp, przez co nigdy nie będę mogła z nią wystąpić...
-
Nie będę tego komentować xD
-
Można... Ale to nie jest taka typowa wystawa gdzie wystawia się w statyce i dynamice, tylko się opowiada o swoim psie.
-
A ja mam jeszcze pytanie co do zgłoszeń... Można przez mail? Jeśli tak to wystarczy czy trzeba coś jeszcze dosłać? I jakie KONKRETNIE informacje mają się znaleźć w mailu? Aha, i wie ktoś czy Chorzów/Rybnik/Zabrze są płatne? Pozdrawiam
-
Cóż... Skoro pani lira nie może mi odpowiedzieć bo nie mam psa z zkwp, to mi jej po prostu żal... To tyle z mojej strony... Jakoś Zula zachowała się normalnie, mimo że kiedyś był to mój najgorszy wróg... Bogu dzięki że są na dogo tacy ludzie jak Ty, Evel, i Zula... A nie zapatrzeni w rodowody... Ja jakoś nie odmawiam pomocy tym co mają nierasowego psa, bo mój przecież w końcu jest jakiś-tam rasowy... Pozdrawiam.
-
Hmm... Może postaraj się gdy się z nim bawisz dotykać jego łap itp, tak żeby skojarzył to sobie z czymś przyjemnym. Potem gdy stoi (niekoniecznie w postawie) nagradzaj za kazde dotkniecie łapy na które reaguje mniej nerwowo (o ile takie są ;p). Dora na początku na każde dotknięcie łap reagowała strachem i takim jakby ... zdziwieniem w stylu "co ty mi robisz głupku". Ale ćwiczenia dały swoje - zapraszam do tematu "pies w statyce". Chociaż nie jest super ale dużo lepiej niż wcześniej :) Ps. Jeśli chcesz napisz do mnie na gg jestem teraz dostępna :) Pozdrawiam
-
Dzięki Kiara/Wiza :) Cwiczyłyśmy i oto dzisiejsze rezultaty - [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/7188/forumpozaxz9.jpg[/IMG] Ps. Dałam lepsze zdjęcie, z ogonkiem trzymanym inaczej (jednak ciągle źle, bo nie widać pióra), tylko wykadrowałam - bo znowu zrobiłam głupią minę ;p Tylko oczywiście Dora cofnęła tylną łapę. Ehh ;/
-
Ja swoją piesę uczyłam też trochę klikerem. Bardzo przydatne. Jeśli pies cofa nogi tak że kątowanie jest bardziej strome niż pożądane, przesuwasz-klikasz-nagradzasz. Jeśli trzyma pysk zbyt nisko, poprawiasz - klikasz - nagradzasz. Jeśli ogon nie tak, podnosisz - klikasz - nagradzasz. Jeśli chcesz zobaczyć najnowsze zdjęcia mojego psa w pozie zapraszam do tematu "pies w statyce" - za chwilkę powinno być tam dzisiejsze zdjęcie. Pozdrawiam i życzę sukcesów :)
-
Ja karmię karmą gotowaną, dokładnego przepisu nie znam gdyż (na szczęście! bo zapach okropny:evil_lol:) nie gotuję jej osobiście, lecz w jej skład wchodzą kasza/ryż, flaczki, białe mięso, podroby, marchewka, pietruszka, od czasu do czasu wątróbka - nie za często, bo to na oczy niedobre. Moja mama gotuje zapas na tydzień, wkłada do woreczków i wkłada do zamrażarki. Od czasu do czasu daję też suchą karmę Purinę Pro Plan lub Bosch Active. Rzecz jasna nie da się także uniknąć dziesięciny od obiadu :evil_lol: A co do karmienia samą suchą karmą niespecjalnie polecam - u mnie nie dało się uniknąć alergii. Wiadomo - nie ma możliwości BEZ konserwantów, zawsze coś się znajdzie. A karmienie gotowym większości piesków bardzo odpowiada. Pozdrawiam i życzę cierpliwego czekania :)
-
Ja co prawda nie jestem z Rzeszowa, lecz chętnie pomogę chociażby przez gadu-gadu. Jeszcze nie wystawiałam (16 września w Chorzowie mój debiut), ale mam już trochę wiedzy na temat junior handlingu, za co dziękuję dogomaniakom :) Chętnie pogadam o wystawianiu, bo to moja pasja. Pozdrawiam
-
Hej, ja również interesuję się wystawami i spanielami (co prawda bardziej cockerami) więc jeśli chcesz skontaktuj się ze mną na gadu-gadu. Co prawda nie jestem profesjonalną handlerką, w tej chwili nie mam nawet doświadczenia wystawowego (16 września mój debiut w Chorzowie) ale dzięki dogomanii, a konkretnie dogomaniakach :) o wystawach dowiedziałam się naprawdę wiele, znam odpowiedzi na Twoje pytania i trochę z tej wiedzy mogę Ci przekazać. Pozdrawiam gorąco
-
Źle mnie zrozumiałaś... Chodziło o to, że gdy ktoś mi nie odpowiada daję sobie spokój - bo to oddziałowi ma zależeć na kliencie, a nie klientowi na oddziale. A klient to pieniądze. Nie chodziło mi o to, że po liście zaraz biegnę płacić, tylko o to ze oddziałowi nie zależy na klientach. Moje kontrowersyjne podejście polega na tym, że po jednej nie udanej próbie daję sobie spokój i nie próbuję dalej, a nie tak jak Ty napisałaś dzwonię itd. Ja też się często przez komputer nie umiem wyrazić tak jak bym chciała, i muszę potem tłumaczyć :P Chociaż pod innymi względami Internet jest całkiem ok :)
-
[quote name='Różyczka']Kiedy ja wysyłam do kogoś (oddziału) korespodencje, a on "olewa" sprawę:angryy: :mad: . To albo na wystawie żądam wyjaśnień i mówię, że ich obowiązkiem jest odpowiedzieć pozytywnie lub negatywnie ale [U]odpowiedzieć, [/U]albo dzwonię i żądam rozmowy z przewodniczącym, żeby się z tego wytłumaczył czemu oddział nie raczy odpowiadać na pytania. Bardzo polecam właśnie tak robić, gdyż sama stosuję tą "taktykę" i jestem z niej zadowolona jak do tej pory. Chociaż wiem, że to wymaga czasu i kasy na telefon. [/quote] Ja bym sobie prędzej dała spokój, niż zebym musiała się PROSIĆ żeby dać zarobić oddziałowi... Bo skoro nie odpowiada, to moim zdaniem coś jest nie tak... A dla oddziału te pieniądze to tylko zysk, więc naprawdę nie widzę sensu żeby dzwonić, dowiadywać się i jeszcze zapłacić... Bez sensu... Moja wypowiedź może być kontrowersyjna, ale taka juz jestem... Jak dla mnie to oddział powinien robić wszystko, żeby przyciągnąć klientów, a nie klienci prosić się o to żeby mogli zapłacić :roll: Chyba że komuś aż tak zależy ale mi w każdym razie nie... Różyczko i nie denerwuj się... Przecież to nie są ataki na Twoją osobę czy coś w tym stylu... Po prostu rozstrząsamy sprawę - wybaczcie - głupoty oddziału...
-
Czy ode mnie "oberwałaś"? bo przypuszczam że o mnie chodzi... to gratuluję (nad)interpretacji, pokaż mi to miejsce w którym Ciebie osądzam za zaistniałą sytuację... Po prostu skomentowałam bezmyślność oddziału, i tyle... A o wystawie się nie dowiadywałam ponieważ niemal pewne było że i tak nie jadę...
-
Wspaniale zrobili, że ani tego nigdzie nie napisali, ani nic tylko dowiadujemy się na forum ;/ i to jeszcze niemalże dwa tygodnie przed, rewelacja ;/
-
A nie wiecie może o której jest mp w Częstochowie? Pech chciał, że w sobotę przed cz-wą mam wesele :[ ale jeśli będzie po ocenach na ringach to może będzie mnie miał kto zawieźć (czytaj: może ktoś wytrzeźwieje ;) )
-
A te 'cockerki' :placz: o Boże, też zachorują za kilka dni, jak nie juz :placz: jak mozna robic cos takiego :placz: czego człowiek nie robi dla pieniedzy :shake:
-
Super, niezła ekipa się szykuje :]
-
Las to dużo powiedziane ;) Dzielnica to tzw. "Janek". Wystarczy kierować się na ulicę 3-go Maja, odbić w ul. Matejki (jadąc od strony centrum w należy skręcić w prawo, koło MOSiRu) i skręcić w ul. Jaskółczą. Jeśli ktoś wybiera się autobusem lub tramwajem, to także mogę pokierować :) Evel, to jest prawie w centrum. Bliżej do placu Wolności niż ode mnie, a ja nawet mieszkam w dzielnicy Centrum ;)
-
Ja również być może Wrocław :) A Zabrze, Rybnik, Chorzów?
-
Nathaniel, wiesz gdzie jest Zaborze i Kościół św Jadwigi? To właśnie tam. Jesli nie wiesz jak dojechać to spokojnie - możemy się spotkać na przystanku i pojedziemy razem ;)
-
Nathaniel, jeśli chcesz to my jutro z Wizą się spotykamy koło basenu na granicy Zabrza z Rudą - możemy sie umówić na przystanku (jadę tramwajem z placu wolnosci) i jechać razem ;)
-
Zazwyczaj stawiam Dorę na stoliku, podnoszę przednią część ciała i stawiam aby łapy byly prostopadle do ziemi, po czym zajmuję się tylnymi. PRzez cały czas ustawiam jej pysk smakołykiem a łapy ustawiam jedną ręką jednak ona automatycznie przesuwa ciężar ciała tak, że z łap i grzbietu robi się trapez.