-
Posts
393 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata :)
-
A ja bym się wybrała z Tobą Seterka, tylko że to jutro :)
-
Evel, jestem :) Tylko nie mam listy, więc nie pisałam nic. Napisz do mnie ok? Gratulacje wszystkim!
-
Szkoda że tam z Wami nie byłam :( Ewelinko melduj się na gg bo chcę poznać więcej szczegółów z wystawy :P
-
A ja teraz zamiast na wystawie siedzę w domu przez komputerem ;( Seterko, Ewelinko kochana przywieziesz mi fotki prawda ;)? Marymek kciuki 3mię mocno i żałuję że nie jestem na Twoim miejscu :(
-
Może i się nie znam ale na pierwszy rzut oka ten szczeniak wygląda jak pomieszanie yorka z berneńczykiem :D
-
Ojojoj... Ale mnie tu dawno nie było :) Z rodzicami lepiej nie idzie jak do tej pory, ale... za rok, może dwa, a może pięć czy osiem... Na psa miesięcznie wydajemy ok. 150 - 200 zł. W przypadku dwóch psów byłyby to koszty rzędu 400 - 500 zł wraz z wystawami. Uważam że nie jest to aż taka astronomiczna cena, aczkolwiek grosze też nie. Z każdą sekundą jestem bliższa wyprowadzeniu się z domu, i żyję tą myślą :roll:
-
[quote name='białeyorki']Cóż w tym dziwnego przecież w miotach zdarzaja sie różne kolory :niewiem: .Sama widziałam takie yorki dorosłe i powiem niczego sobie,mnie sie podobaly.Przyjdzie czas i na nie tak jak na Biewery.:cool2: Natura lubi nam sprawiać psikusy.Ja rozumiem jaki jest wzorzec yorka,ale co zrobie jak lubie wszystkie nowości i podziwiam ludzi ktorzy potrafią je wyhodowac,poprostu jestem otwarta na świat i nie mam klapek na oczach,tylko ciekawie sie wszystkiemu przyglądam i powiem szczerze to mnie poprostu bawi.:sweetCyb: :bigcool: :klacz: :Cool!: :bigcool:[/quote] Ale można by zacząć nową linię prowadzić o nowym umaszczeniu, a nie krzyżować yorki 'zwykłe' z yorkami 'platynowymi'. Lub najlepiej nie rozmnażać wcale :) Ja też lubię nowości, ale jak na razie taki 'platynowy york' nie jest dla mnie yorkiem tylko psem yorkopodobnym ;) Może ktoś coś wymyśli, jak z biewerami?
-
[quote name='nietoperz21']Rozmnazanie przedewszystkim jest dla zdrowia [/quote] Będę złośliwa - a Ty też rozmnażasz się 'dla zdrowia' :evil_lol:? [quote]weterynarz stwierdzil, ze najprawdopodobniej przyczyna bylo brak miotu i urojona ciaza [/quote]Tiaaa, chyba raczej rozmnazanie przy każdej cieczce, skoro była odebrana pseudohodowcy :roll: [quote]psa kupilem od czlowieka, ktory zadbal[/quote][quote]facet na gieldzie nie wiedzial jakiego psa sprzedaje[/quote]Cóż... :evil_lol: Ale mi HODOWCA :evil_lol: [quote]pies pochodzi po rodzicach field spanielach[/quote]Taaa? Skąd wiesz? [quote]problemy wychowawcze sa z nim dlatego ze jest bardzo wielkim indywidualista i reaguje kiedy chce i trudno jest to jak narazie wykorzenic. Skonczyl wlasnie rok wiec jest jescze czas dla niego.[/quote]Też mam rocznego psa i wiem jak ta sytuacja wygląda :shake: z rocznego psa będzie ciężko cokolwiek wyciągnąć, ale da się. Leć szybko do jakiegoś behawiorysty ;) [quote]musisz z innych wlascicieli psow robic debili bo tak brzmi Twoja wypowiedz[/quote]Nawzajem :p [quote] Jesli wlasciciel nie zaplacil skladki [/quote]Nie miał na składkę? To może nie miał też na prawidłowy wychów szczeniąt, nie sądzisz? Odchowanie szczeniąt to koszt rzędu kilku tysięcy złotych! [quote]A jakby wasz akt urodzenia zaginal to bylibyscie tylko podobni do czlowieka[/quote]Pies pozostaje psem. Ale nie psem danej rasy :cool3: [quote]podciagnac do danej rasy [/quote]Ale do cholery jasnej PO CO?!?! A wzorce są do oceniania psów na wystawach :p [quote]a dla mnie to nie papier jest wazny tylko zwierze przedewszystkim[/quote]to dlaczego podciągasz swojego psa pod spaniela ?! [quote]Myslisz ze ja obchodzi jakas metryczka??[/quote]a myślisz że Twojego psa obchodzi jakaś rasa?! [quote]Nie jestem hodowca i nie pretenduje do tego, chce rozmnozyc psa[/quote] Hmm, czy mi się zdaje, czy to jest właśnie hodowla? O przepraszam. PSEUDOhodowla. [quote]kocham swojego psa wiec jestem w niego zapatrzony, nie znasz tego uczucia??Jesli nie to bardzo niedobrze[/quote]Ja też kocham swojego psa nad życie, ale czy muszę ją od razu rozmnożyć?! Narażać na ropomacicze i inne świństwa?! Żeby dać jej możliwość za przeproszeniem pobzykania się? Personifikacja psów i ich uczuć, boszzz, do czego już doszło :shake:
-
[quote]Jak na razie są duże trudności z wychowaniem, bo wcale nei reaguje [/quote] [quote] jest swietny pod wzgledem charakteru [/quote] Coś się tu chyba ze sobą kłóci :roll: Słuchaj. Pomyśl sobie przez chwilę że Twój pies to field spaniel. Ok. A teraz pomyśl o nim jako o kundelku. Czy coś się zmieniło? Twój pies nadal będzie wyglądać tak samo, czuć tak samo, kochać Cię tak samo. Dla psa NIE JEST ważne jak go właściciel nazywa. Chyba że za nazywaniem idzie w parze traktowanie, tzn. pies rasowy - luksus, kundelek - buda i na łańcuchu. Czy chcesz się dowartościować tym, że Twój pies jest rasowy? Mówić sąsiadom i znajomym, że masz psa rzadkiej rasy? Czy to się liczy naprawdę? Pomyślmy racjonalnie. Czyż dla psa nie liczy się miłość, a nie metryczka, jak sam napisałeś? Mnóstwo opinii się u Ciebie kłóci. Co do rozmnożenia psa. Jak napisałeś, kupiłeś go na giełdzie, prawda? A mianowicie, skąd wiesz, czy nie ma jakiś chorób dziedzicznych, które będzie przekazywał na potomstwo? Rozumiem, że jest dla Ciebie śliczny piękny i cudowny, i że chciałbyś go mieć w wielu "kopiach", ale te "kopie" mogą już nie być takie śliczne piękne i cudowne jak on, bo mogą być chore. Znasz jego przodków? Nie. I na tym sprawa się zamyka - to byłoby PSUCIE tej 'rasy', które mogłoby wprowadzić do genów mnóstwo różnych świństw typu PRA i tak dalej... Pozatym spytaj się np. cockermanki ile roboty jest przy szczeniakach :p Broń Boże nie 'naskakuję' na Twojego psa. Kochaj go takim jakim jest, on będzie wdzięczny jeśli czas który tracisz na przekonywaniu innych co do jego rasowości przeznaczysz na spacer... Przecież jak sam napisałeś, METRYKA (czyli rasowość : rasowy=rodowodowy) się nie liczy! Nawiasem mówiąc - ja też mam psa NIERASOWEGO, chociaż ma RODOWÓD. Już pewnie myślisz, że mogę go podpinać pod rasę i rozmnażać, i zarabiać, och! Ale wcale nie myślę o jej dopuszczeniu, ponieważ jest to rodowód innej organizacji kynologicznej (Polskiego Klubu Psa Rasowego) a tam nie zawsze wszystko działa jak należy. A Dora nie wygląda do końca jak cocker spaniel, więc dlaczego rozmnażając ją miałabym PSUĆ moją ukochaną rasę? Też się kiedyś upierałam przy jej rasowości ale czy po uznaniu jej jako kundla zmieniła się? NIE!!! A wręcz jest wdzięczna, bo jej Pani zamiast siedzieć przy komputerze woli pobawić się piłeczką :evil_lol: I proszę, nie obrażaj sie i nie odchodź z tego forum. Ja z chęcią kulturalnie porozmawiam. A jeśli możesz, wstaw zdjęcia psiaka. Ja też wstawię zdjęcia mojego, NIERASOWEGO psa.
-
Chętnie zabierałabym ze sobą swoją koleżankę która także kynologią się interesuje ale na razie nie ma auta. Jest w podobnej sytuacji jak ja, tylko że ona przynajmniej będzie miała rodowodowego psa w sierpniu. Ewentualnie mogłabym jeździć z nią i jej psem którego zresztą mam wystawiać (obiecała mi :roll:) ale to dopiero we wrześniu, a w międzyczasie tyle wystaw jest :(
-
Dzięki Amber :) Na razie postaram się zorganizować sobie jakieś dojazdy. Co do cioć i wujków w grę wchodzi tylko jedna ciocia która wystawia(ła) gończaka, ale ona teraz jest w Meksyku. Zobaczę co się jeszcze da zrobić. Problemem jest też to, że mówiąc szczerze, to oni się mną za bardzo nie interesują :razz: i jeśli coś chcę robić, słyszę "poczekaj do września" (wtedy mama wróci na stałe). Ale nie o tym ten temat ;) Racja, nie wszystko robię przy psie, bo nie wszystko mogę robić, ale np. sama jej gotuję (swoją drogą krojenie kurzych żołądków to ochyda ;)) nie kupuję sobie chipsów, lodów itp tylko kliker dla psa, nie siedzę godzinami na ławce pod blokiem tylko biorę psa na łąki. Robię co jest w granicach moich możliwości, i naprawdę nie wiem jak zmienić nastawienie moich rodziców do kynologii :shake:
-
Wracając do tematu... [COLOR=Red]linki usunięte [/COLOR]PLATYNOWO ZłOTY. luz.
-
Dzięki za radę :) A Ty gdzie się w najbliższym czasie wybierasz?
-
Gratulacje drugiego miejsca!
-
Też uważam że to wspaniała myśl, bo takie teoretyczne wywody nic nie dadzą, ale nie mam możliwości żeby często jeździć, bo dla moich rodziców, zwłaszcza dla taty, to nuda i dręczenie zwierząt. Mamę da się już prędzej zabrać, ale jej większość czasu nie ma w domu bo do września będzie jeździć na kilkudniowe delegacje. A sama nie pojadę :( Chyba że znajdzie się ktoś z okolic kto pomoże z transportem :cool3:
-
A w jakich to kwestiach nie mają racji? Ja Cię nie atakuję, chcę przeprowadzić kulturalną rozmowę.
-
A na PW? Nie śledziłam, bo długo nie miałam dostępu na dogo.
-
[quote name='pierozek_monika']to jak jutro poprosisz, to pojutrze Ci wstawię :p (dlatego że spaniele sędziowane są w niedzielę)[/quote] Dzięki :calus: Nie wiedziałam kiedy, bo się nie wybieram, więc dokładniejszych informacji nie szukałam. Ale wyniki cockerów bardzo by się przydały :razz:
-
Moją ambicją jest jak na razie pozostanie do końca na ringu w Ustroniu, bo wyrzucić mnie mogą za brak umiejętności :lol: a nie zarobki :) Handling to pasja, a nie biznes :)
-
Po zdjęciu poznaję, że to okolice Gliwic, Bytomia :) oj od "multika" to jest cholernie daleko tramwajem trzeba jechać :P
-
To Ty chyba bardziej w okolicach Gliwic. Wiecie gdzie w Zabrzu jest multikino? To ja mieszkam właśnie tam i spotkać mnie tam można. "Na Curie" jak to się mówi :) A na spacerki chodzę na pola w okolicach kościola sw. Wojciecha i skate parku. Może jakieś spotkanko ;)?
-
Yh, no wiesz, wątpię czy początkującej handlerce ktoś zapłaci :roll: najpierw musisz być znana w świecie kynologii, żeby wszyscy wiedzieli, że Ty to "ta, która ... "
-
A ja bym jutro prosiła wyniki z ringu cockerów czarnych :)
-
Na młodego czy na ring?