Zgadzam się z Tengusią, psiaki w schronie przeżywają traumatyczne chwile, są zszokowane i bardzo niepewne siebie, i zapewne stąd ta agresja. Polecałabym psiego psychologa, jakiegoś dobrego behawiorystę, zawsze możemy zebrać na niego kasę bazarkami.
Ale coż, teraz najważniejszego jest, aby przedłużono jest pobyt w schronisku. I oczywiście szukamy pełną parą DT lub DS. Niech schron nie idzie na łatwiznę usypiając psa... :(