Jump to content
Dogomania

plamka

Members
  • Posts

    847
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by plamka

  1. Guzik potrzebuje pomocy i domu
  2. GoniaP, evita. , Mośka i wszystkie dobre piątkowe duchy - w sprawie wsparcia leczenia Piątka kontaktujcie się proszę z mychą (założycielką wątku), bo to ona rozlicza nas u weterynarza. Teraz znikam i idę do domu dopieszczać całe towarzystwo. Jutro nowe wieści, mam nadzieję, że lepsze
  3. Wygląda na to,że uśmiechnięty Piątek to kompletny przypadek a raczej działanie środka przeciwbólowego. Skomlenie, piszczenie a nawet początki wycia taka jest niestety rzeczywistość. Byliśmy wczoraj po południu u weterynarza. Urazy Piątka są cięższe a na pewno bardziej bolesne niz to wyglądało. Piątek dał się znów zbadać ale piszczy przy każdym dotknięciu, zmianie pozycji, kiedy je,kiedy sika itp. Głowę ma bardziej bólową z lewej strony, to co w oku jest białe on ma czerwone. Tułów bardziej bolesny z lewej - potłuczony zadek, wstaje jak cię mogę ale gorzej z kładzeniem. Najgorzej jest z przednią prawą łapą - jest dwa razy grubsza od lewej i w nadgarstku ma wielką opuchliznę. Weterynarz mówi, że na tyle leków co już dostał to powinno być lepiej. Dostał wczoraj(na krechę niestety) podwójną porcję przeciwbólowych najmocniejszych jakie były u wetki i antybiotyk. Wetka dziś i jutro zajrzy do nas do domu, bo też jej szkoda bidula, i znów zrobi zastrzyki bo tabletki mu nie pomagają. Musimy sprawdzić czy Piątek nie jest połamany albo pęknięty i wybieramy się na prześwietlenie. Problem w tym, że u nas nie ma . Pojedziemy do Mławy (jakieś 30 km) ale dopiero w sobotę bo dziś i jutro pracujemy i musimy zorganizować się logistycznie. Wetka pomoże nam załatwić rentgen w sobotę. Dobre wieści są takie, że Piątek lubi się pakować z łbem do trzymania w dłoni człowieka albo kładzie go na kolanie, je i sika i to drugie, reaguje jak się go woła Piątek tzn. na razie na moje wołanie. A dziś rano okazało się, że spał w budzie(pod moim łóżkiem) razem z Leną. Czaruś z niego bo Lena uważa ,,budę,, za święte miejsce Dzięki wszystkim za wsparcie Rozglądajcie się za bezpiecznym domem dla wyjątkowego psa
  4. prawda jaki fajny koleś? porównajcie z pierwszymi fotkami Piątek szuka cierpliwego domu
  5. Wczoraj po moim powrocie z pracy cała menażeria wybrała sie na podwórko przed blokiem. Piątek najpierw próbował skryć się w krzakach, potem padł na trawę, popatrzył na kręcącą się Lenę i ... wstał zarzucając swoim chudym i bolącym tyłkiem. A potem polazł za nią na krótki spacerek wzdłuż bloku ! Zdecydowanie służy mu obecność drugiego psa. Nad ranem od 2 do 4 mieliśmy za to skomlącego i piszczącego a przede wszystkim bólowego Piątka. Nie pomogło głaskanie i siedzenie z nim na posłaniu, dostał silny przeciwbólowy i dopiero wtedy się uspokoił. Robi się coraz spokojniejszy i ufniejszy. Zaczął podnosić ogon i uszy do góry - no tak trochę. Jak Mycha wklei zdjęcie to sami zobaczycie. Dziś wieczorkiem wybieramy się do weterynarza. Trzymajcie kciuki za Piątka i rozgłaszajcie,że szuka domu.
  6. Gabi chce do domu. pozazdrość szymonowi majewskiemu - w nowym ,,moim psie,, te.z ma takiego kundelka jak gabi
  7. Absolutnie wyjątkowy Piątek szuka dobrego domu.
  8. Dzięki sponsoringowi Mychy Piątek ponownie zaliczył wczoraj weterynarza: odpchlacz, antybiotyk i przeciwbólowy. Wyglądał w lecznicy jak kupka nieszczęścia ale po powrocie do domu zdecydowanie odżył. Zamerdał ogonkiem i wyciągnął go spod brzucha, zjadł, odpoczął na swoim posłaniu w kuchni a po godzinie dołączył do reszty rodziny w pokoju. Boli go jak cholerka bo mimo leków popiskuje przy kładzeniu się na posłaniu i jak się go bierze na ręce. A jak już bidulek prawie zasnął oparty o kaloryfer to został przeze mnie ,niechcący oczywiście ,obudzony ( obok jest biurko): przeraził się, zaskomlał i w tempie o jakie go nie podejrzewaliśmy swoim kołyszący krokiem pomknął z piszczeniem do kuchni pod stół. Troszkę przy nim posiedziałem i się uspokoił. Życzę temu jego cholernemu właścicielowi,żeby chociaż raz w życiu bał się tak jak Piątek, który co noc skomli przez sen. Ranek już ok: siku, jedzonko , przywitanie z kotem a Lena już nie wychodzi ostentacyjnie z kuchni kiedy Piątek się tam wtarabania. Piątek potrzebuje domu pełnego dobrych i cierpliwych ludzi. I jak widzę jak ciągnie do zwierząt to myślę,że dobrze by mu zrobił dom z drugim psem.
  9. nie gapmy się tylko pomóżmy Gabi znaleźć dom
  10. poturbowany Piątek czeka na szczęśliwy kątek
  11. Miłe dogomaniaczki, Piątek będzie u nas tak długo jak będzie potrzeba a przynajmniej dopóki moja Lena się na nas nie obrazi (skoro toleruje go do tej pory to gorzej nie będzie) Wszystkie gnatki go bolą bo skomli szczególnie wtedy, kiedy ma się położyć . Lubi mieć nas na widoku i przeniósł się teraz do pokoju, pod stół. Przestał sikać ze strachu gdy widzi wyciągniętą rękę i nadstawia łeb do głaskania. Słabo chodzi i muszę taskać to 15 kg z góry na dół i z powrotem z drugiego piętra. No jest wystraszony ale zdecydowanie spokojniejszy. Przy cały swoim nieszczęściu to farciarz bo wiedział komu wpaść w oko (MYCHA !!! MYCHA !!!) w piątkowy wieczór Teraz jest bezpieczny ale potrzebuje dobrego domu.
  12. Gabi ciągle w potrzebie Wyobraź sobie jesienny spacer z taką suczką...
  13. Gabi prawie bos czeka by odmienił się jej los - potrzebuje domu
  14. i gdzie romek znalazł dom?
  15. nie leń się romek szczekaj za domem
×
×
  • Create New...