-
Posts
847 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by plamka
-
Dziękujemy ! Wszystkie znaki, a już najbardziej te na łóżku, wskazują na to, że kiedy ja zarabiam na karmę dla menażerii to menażeria w komplecie wyleguje się na moim łóżku. Patrzcie jaki spryciarz z tego Piątka: sikania w domu to sie nie może oduczyć a włażenia na łóżko to może. Wczoraj wlazł mi na kolana, zwinął się w kłębek i zasnął (!). Ma chyba coś z kota. Trzeba się z nim obchodzić ostrożnie i łagodnie, bo niby wszystko jest ok a zaraz potem panika, bo na ulicy minął nas tir albo wystraszył się uciszania Leny kiedy ujadała na domofon. Wyjątkowy Piątek tylko w wyjątkowe ręce
-
BARDZO DZIĘKUJĘ w imieniu Piątka miłe Dogomaniaczki. Wetka potraktowała nas bardzo ulgowo: zna zwierzaki moje i Mychy, wiedziała,że to naprawdę znajdek z drogi. Zaordynowała Piątkowi 15 zastrzyków (przeciwbólowe, przeciwzapalne i antybiotyk), tabletki przeciwbólowe i porządny odpchlacz. Do tego trzy wizyty domowe, załatwianie rentgena (co to miejmy nadzieję nie będzie potrzebny). I za to wszystko wzięła 40 zł. My za zbiórkę raz jeszcze dziękujemy, mamy nadzieję, że skorzysta jakaś inna psia bieda. Następne wieści o Piątku, co przestał się bać gdy wychodzi z mieszkania, już jutro.
-
Może być z kotem bo Piątek jest miły dla wszystkich zwierząt. Po południu psiska bawiły sie w domu jednym miśkiem: ciągnęły go równocześnie albo go sobie kradły i się ganiały. Uprzedzam tylko, że sika jeszcze w domu - na szczęście w łazience i usiłuje wyżerać Lenie z miski . Wczoraj wieczorem poszliśmy na spacer na łąkę i wesoły i dziarski Piątek na widok zamachniętego patyka, który rzucałam Lenie , przypadł do gleby, podkulił ogon i zlał sie ze strachu. Potrzebuje cierpliwego i spokojnego opiekuna. Jak Mycha znajdzie chwilę, to zobaczycie jak Piątek bawił sie na gościach w niedzielę. Najfajniejszy Piątek w roku szuka domu
-
Nelka już szczęśliwa w nowym domku. Enia dziękuję:))). Arko dziękuję.
plamka replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Jak tam poranna akcja w schronisku? -
Nelka już szczęśliwa w nowym domku. Enia dziękuję:))). Arko dziękuję.
plamka replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
jw jest teraz zajęty i w biegu ale mam zgodę,że jak będę w sobotę to mogę ją obciąć. W którym jest boksie. tyle na razie -
Nelka już szczęśliwa w nowym domku. Enia dziękuję:))). Arko dziękuję.
plamka replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
zaraz spróbuję -
Nelka już szczęśliwa w nowym domku. Enia dziękuję:))). Arko dziękuję.
plamka replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
To się rozejrzę w planie tygodniowym i w schronie i może spróbuję samodzielnie. Tylko,że ja obcinam wszystkie długie kłaki i dredy bez zwracania uwagi na fikuśną fryzurę. -
Nelka już szczęśliwa w nowym domku. Enia dziękuję:))). Arko dziękuję.
plamka replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Podrzucam, oczywiście. Mycha, a może jej te dredy obetniemy w sobotę? -
Goldenka szuka domu
-
Taki Piątek to wyjątek! Jak fotki dojdą do Mychy a ona wrzuci je na dogo to będziecie mieli okazję podziwiać Piątka w niedzielę (he, he) na łące. Piątek dostaje jeszcze trochę leków, w czwartek pokazujemy się weterynarzowi ale najgorsze już chyba poza Piątkiem. Mały łobuz obgryzł pluszowym miśkom Leny nosy i oczy, szczeka na inne psy i lata po schodach na dół i na górę. Trochę jeszcze posikuje w domu , na dworze załatwia sie tam gdzie akurat stoi ale to chyba przyzwyczajenia podwórkowego psa i za chwile sie nauczy jak to robią blokowe psy. Młody, wesoły i superzasty Piątek szuka domu!
-
W sprawie łapy: na początku tygodnia rentgen (jak tylko ruszy). Łapa wczoraj na domowej wizycie porządnie obejrzana i zmacana. Wetka mówi,że czuje tam płyn. Miała jakiś czas temu podobną historię, po otwarciu znalazła wtedy ropę. Ale Piątek będzie miał dla pewności najpierw prześwietlenie i dopiero potem , jak będzie trzeba, zaglądanie do środka. Wczoraj oczywiście kolejne zastrzyki i tabletki ale na spokojnie, bo w domu. Dziś wieczorem ostatnie mam nadzieję kłucia w chudy tyłek. Z rzeczy miłych: Mycha odwiedziła Piątka wieczorem (sprawdza czy nie robimy krzywdy jej znajdkowi he, he). Piesu nie sika już na widok mniej znanych osób, nie chowa ogona tylko szaleńczo nim wyma****e. Wynoszę go na dwór w celach higienicznych i towarzyskich i chyba załapał po co(bo to do tej pory był taki piesek od budy i podwórka). Chodzi na smyczy. No jest taki fajny ale raczej nie może u nas zostać - oj ciężkie będzie to rozstanie. Wyjątkowy Piątek szuka wyjątkowego domu
-
Hau, tu Piątek. Mieszkam teraz w takim miejscu gdzie jest dziwna buda , w której śpię z dużą suką. I do tej budy nie przywiązują i można chodzić gdzie się chce, chociaż za dużo miejsca to tu nie ma. Dają jeść, najłatwiej je się na leżąco bo łapa mnie ciągle boli. Dziś byłem rano na spacerze i uszczęśliwiłem człowieka bo zrobiłem to drugie na dworzu. Też coś, chciało mi się to zrobiłem. Ale po schodach wlazłem tylko kawałek bo mnie bolało, na piętro wnieśli mnie na rękach. Było by tu calkiem fajnie gdyby nie wczorajsza wieczorna wizyta weterynarza. Znów dostałem trzy bolące w plecy i tyłek. Do tego ciągle jakieś tabletki i okłady na bolącą łapę. Wolę siedzieć w spokoju w budzie. Podobno nie jedziemy na razie do rentgena(co to właściwie jest?) bo się popsuł a opuchlizna na łapie zaczyna schodzić. Jak tak patrzę to chyba robi się chudsza. A i jak weterynarka widziała jak się gramolę z budy to powiedziała: będzie żyć i wszyscy zaczęli wydawać dziwne dżwięki. Oni nazywają to śmiechem. Niestety,dziś znowu przyjdzie bo zostawiła to bolące do robienia. Piątek Potwierdzam wszystko co napisał. Mycha wklej proszę ilustracje do jego listu