-
Posts
981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wszpasia
-
*************************************************************************************** [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/260/e796c44ec702f650.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/263/1dde36d27d70f281med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/151/be3748e47c2ede5emed.jpg[/IMG][/URL] To aktualne fotki Maxi (Saby obecnie). Odwiedziłam ją przedwczoraj po złowieszczym śnie, w którym Maxi przebywała w schronie.. Wrażenia z wizyty w domu mieszane - szczeniak radosny, uśmiechnięty i widać, że dobrze traktowany...ale..sierść brzydka, matowa a pies wciąż niezaszczepiony!! Nowa Pani oczywiście zapewniała, że właśnie w tym tygodniu planowała ją zaszczepić, ale to chyba było tylko deklarowanie na użytek mojej wizyty.. Nie bardzo wiem jak się zachować w takiej sytuacji, bo widać, że mała ma tam dobrze - łóżeczko, zabawki, tuli się do domowników. Ale, żeby popsuć sierść poschroniskowemu szczylowi..żeby psa przez miesiąc nie zaszczepić..
-
Mam nadzieję, że będzie im tam super. Osoba z tej niemieckiej organizacji , z którą mam kontkat mailowy nie daje wielkich nadziei na wspólną adopcję dziewczyn, ale obiecała, że się postarają znaleźć wspólny domek. [B]Literko [/B]mi też przykro, ale facet nie odbiera tel., nie odpowiada na maile - nie poważny i tyle. Ja tylko przerpaszam za to, że narobiłam zamieszania i nic z tego nie wyszło.
-
Super, luuubię takie relacje:) Odnośnie umowy to zupełnie nie ma pośpiechu - ja jutro będę jechała na przymorze więc mogę osobiście ją odebrać od Ciebie z pracy Itske. Chyba, że to kłopot to każda inna okazja będzie równie dobra. Nie wiem jeszcze dokładnie o której będę w tamtyh rejonach ale to pozwoliłabym sobie zadzwonić do Ciebie i albo pozwolisz mi podejść, albo powiesz mi, że mam spadać;)
-
Wszystko się zgadza - dostalam mms'em fotkę Tupka (a teraz Paganiniego) i jak tylko znajdę kabel od telefonu to wkleję to zdjęcie, ale myślę, że w miarę możliwości wszyscy czekamy na większą porcję "dokumentacji fotograficznej";) Może nowa Pańcia chciałaby się z nami podzielić swoim szczęściem. Zawsze można do mnie na maila wysłać zdjęcia a ja je wkleję Itske:) Ja jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy pomagali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Mój angielski weri gód;) A jeśli chodzi o koszty, które poniosłam w związku z wyekspediowaniem suk to 80zł czip + 51zł paszport = 131zł sztuka psa:) Dziewuchy z łazienki już praktycznie zupełnie przeniosły się na kanapę więc mam tylko nadzieję, że trafią do najlepszych z możliwych domków. I dopiero teraz (mimo Twoich wcześniejszych sugestii brazowa) strasznie, strasznie bym chciala, żeby ktoś tam w niemcolandzie adoptował je jako pakiet. Czy wiesz może już coś na temat potencjalnego DS dla nich tam na miejscu? Czy one tam mają szansę na wspólną adopcję? Gryzą się czasem jak szalone ale potem i tak śpią przytulone jak jedno małe ciałko, stracą tymczas - jedyny dom jaki znają, nie chciałabym żeby na dokładkę straciły siebie na wzajem.
-
Oczy mi się zamykają - prześlę, Ci Itske jutro na maila umowę zawierającą już moje dane. Czy mogłabyś ja w pracy druknąć? Ja nie mam drukarki, ale w ostateczności podjadę gdzieś wydrukować. A Mini i Midi już zaczipowane i po paszporcie wczoraj dostały - one jadą do tych Niemiec i to już od jakiegoś czasu postanowione, ale dzięki:)
-
Może zacznę od początku czyli od weta a potem przejdę do rewelacji na temat nowego domu:) Mały dostał BETAMOX znowu, mamy kolejny raz pokazać się w piątek. Za dzisiejszą wizytę oraz ta sprzed 2 dni zapłaciłam łącznie 30zł:-o Czyli tyle co nic - a to bardzo dobrze, bo kolejna czaka nas w piątek. Pytałam o to kiedy będzie można szczyla zaszczepić - uzyskałam odpowiedź, że nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że paskudztwa będą goiły się tak ładnie jak dotychczas (już pisałam, że między stanem z poniedziałku a dzisiejszym jest kolosalna różnica - wszystko ładnie się podsuszyło, ropy już właściwie nie ma, a krostki, które bardzo widać na fotkach na prawej łapce małego już się łuszczą i odpadają). A teraz suuuper wiadomość - Itske nie tylko poświęciła swój czas (oraz TZ'ta;) który drajwerował) na nocną niemalże przejażdżkę po Kaszubach, żeby wyrwać Tupka z obory i pieniążki na worek Hill'sa dla małego - dzisiaj Itske znalazła mu dom!!!!!!!!!!! Super dom! Taki który będzie miał stały kontakt z córką Istke - a to prawie tak jakby z nami miał kontakt;) :multi::lol: ITSKE CUDOTWÓRCZYNIĄ!! Ja oczywiście zaszczepię szczyla do tego czasu (chyba, że będzie to kolidowało z leczeniem tych zmian skórnych - wtedy będę się tłumaczyła nowemu domkowi z tego, że nakłamałam pisząc iż mały jest zaszczepiony..:evil_lol:) Mea culpa ale naprawdę miałam nadzieję, że uda się to zrobić przy okazji pierwszej wizyty. Zresztą nie ma co teoretyzować - myślę, że w piątek już wszystko będzie wiadomo (dopytamy w czasie wizyty u weta)! Itske reprezentuje zdroworozsądkowe podejście, że domek jest 100% kiedy pies już tam jest więc proponuję mariolka tytułu nie zmieniać (ew. usunąc prośbę o wsparcie finansowe, bo Tupek wydaje mi się, że jest zabezpieczony). Odruchowo przyszło mi na myśl (i tak też powiedziała Itske), że ja wystawię umowę adopcyjną ze swoimi danymi, ale może Ty mariolka chcesz na niej figurować - właściwie to Ty rozpoczęłaś działania zmierzające do znalezienia mu domu? Ja się strasznie cieszę! Szybko poszło:) A skoro domek "swój" to radość tym większa!