Jump to content
Dogomania

wiesial

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiesial

  1. robię kopiuj na zdjęciu i jak jestem w odpowiedzi na dogo klikam ctrl+v, i jest figa z makiem, może u mnie w kompie coś brakuje, sama nie wiem, a mam jeszcze kilka fotek do wstawienia i chciałam poćwiczyć przy okazji, normalnie wstyd :angryy:
  2. [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/Wiesi/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.jpg[/IMG]Kasiu, ja to chyba jestem strasznie tępa, bo nijak nie wychodzi, gdzie otwierasz obrazek, mam zapisane na dysku, otwieram robię kopiuj i gdzieś ginie :placz: zrobiłam album na fotosiku, bo myślałam, że da się przenosić, a leci tylko link :placz:
  3. no właśnie link się udało, ale jak zrobić żeby od razu wyświetlał?
  4. [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b2670622065dcf4.html[/url]
  5. kurcze, chciałam przerzucić zdjęcia z fotosika, ale widzę, że nie wyszło,:placz: ratunku, jak to zrobić?, pomóżcie, wstawiłam link bezpośrednio ze zdjęcia do opcji wstaw obrazek i figa
  6. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b2670622065dcf4.html[/IMG]
  7. żmija, to żmija, jad ma, w tamtym przypadku nie od razu się zorientowano, że został ukąszony, i było już niestety za późno, po ukąszeniu trzeba podać antidotum, i właściwie nie wiem czy dla psów jest takie samo jak ludzikie i czy weterynarze dysponują, a jak nie to czy w szpitalu podaliby zwierzakowi :-(
  8. ciociu wiewiórko, nie denerwuj się, będzie pogoda, będą zdjęcia :razz: a mały łobuzuje, łazi po krzakach, kitra jakieś żarcie jak znajdzie :mad: i wieje, gdzie pieprz rośnie jak się chce mu odebrać, trochę teraz strach jak tak po krzakach buszuje, bo niestety żmije są w dużych ilościach, znajoma musiała uśpić 5. letniego bernardyna po ukąszeniu :placz:
  9. miałam zamiar zabrać w sobotę lub niedzielę aparat na spacer, żeby zrobić małemu parę fotek w czasie zwiedzania lasu, ale zamiast aparatu musiałam trzymać parasol :razz:, może nadrobię w najbliższy weekend, a mały uwielbia bieganie po krzakach, coś sobie musiał zrobić w nos, bo miał strupki, ale już się prawie wygoiło, trochę się obawiałam że będzie uciekał, ale jak się woła to karnie przychodzi, jak jest spotkanie z innym psem to jednak wolę go na mieć na smyczy, nie wszystkie psy lubi i wtedy niestety jest dość agresywny, próbuje atakować :mad: i niestety trzeba mocno uważać
  10. jesteśmy po wieczornym leśnym spacerze, pierwszy raz od kiedy u nas jest spuściłam go ze smyczy, o rety co się działo:crazyeye:, szalał tak jakby miał w pupie torpedę, ale cały czas był kontakt wzrokowy, odbiegał, kładł się na ścieżce i czekał na mnie, pełne szaleństwo:evil_lol::evil_lol:, teraz odsypia :cool1:
  11. No tak ciocia Wiewióra zamiast spać, to do kompa:diabloti: dzisiaj Rolfik został po raz pierwszy sam przed sklepem, myślałam, że będzie panika, ale nie, czekał grzecznie i spokojnie, to chyba dobry znak:lol: spacery w lesie uwielbiamy, były by całkiem spokojne, gdyby nie było ptaszków i wiewiórek, tych rudych, wiewióro:evil_lol:, chętnie by pogonił, ale one zdecydowanie szybsze a na drzewa jeszcze nie umie wchodzić, choć chętnie by to zrobił, bawi się szyszkami i czasami i patyczki nosi:cool1:
  12. ten program wkleja takie małe, ale można powiększyć klikająć na zdjęcie :diabloti:
  13. a to Rolf kanapowy [URL=http://img376.imageshack.us/my.php?image=img3154rre7.jpg][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/4836/img3154rre7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img361.imageshack.us/my.php?image=img3155rco5.jpg][IMG]http://img361.imageshack.us/img361/8793/img3155rco5.th.jpg[/IMG][/URL] chyba mu calkiem nieźle :evil_lol:
  14. rany wiewióra, a co Ty o tak nieludzkiej porze robisz na necie? :-o gdzie Ty jesteś? :cool3: spać kobieto nie możesz?
  15. gratulacje Brązowa :lol:, nie wiedziałam, że z taką personą mamy do czynienia ;)
  16. brązowa, mąż jak usłyszał, że drukowałaś zdjęcia to pytał czy nie potrzeba w większej rozdzielczości, bo ta była minimalna :razz: wystarczyła?
  17. lubi leżeć na balkonie :lol:, aczkolwiek woli jak jest ktoś z nim, ale to stały punkt programu, przenosi się tam gdzie Ola albo ja, czasami aż mi go żal jak się pałętam po domu :diabloti: szkoda, że z kości nici, chociaż do "nagotowania" karmy mogłyby się przydać, sporo na nich mięska i innych tłustości, ale rozumiem, że pracownicy musieliby obierać a nie mają czasu :-( fajnie, że będzie "wisiał" w schronie, jak nadzieja dla innych
  18. [U][URL=http://img520.imageshack.us/my.php?image=img3110crpk1.jpg][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/74/img3110crpk1.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img115.imageshack.us/my.php?image=img3119crrolfbalkonrk9.jpg][IMG]http://img115.imageshack.us/img115/395/img3119crrolfbalkonrk9.th.jpg[/IMG][/URL] witajcie dziewczyny, z pomocą syna udało mi się wrzucić zdjęcia Rolfa :multi: tą piękną kość dostałam za darmo na gdyńskiej haki w stoisku mięsnym Brązowa, pytałam dzisiaj w tym stoisku co oni robią z kośćmi, które zostają z rozbiórek tusz, okazuje się, że po prostu wydają jak ktoś się zgłosi, obsługa powiedziała, że jak ktoś się zgłosi ze schroniska to oni bardzo chętnie dadzą, trzeba by tylko zgłosić się po południu, ew. pogadać bo może przechowają i można by odebrać rano, to jest stoisko 101 (Sychta), kość była piękna, nagotowała się super zupka dla nas, a Rolfik do dziś szaleje:evil_lol: [/U]
  19. oj, widzę, że się wszystkie dziewczyny aktywizują na widok zdjęć :diabloti:, bez nich to już nie łaska się odezwać? :mad: muszę chyba częściej podrzucać!! brązowa, rozczaruję Cię, ale ani razu nie było borderowych pytań :p zdjęcia nie robiły baby, tylko mój "stary" wczoraj Ola zauważyła, że facet ma łupież, zaczęłam dolewać oleju do jedzonka, bo tak kiedyś polecił wet. bratu, jak jego goldek też miał łupież, poczytam co piszą na dogo i zadzwonię do naszego weta zapytać co jeszcze dawać pozdrawiam Wiesia
  20. witajcie, wszyscy nam to mówią :lol: i dziwią się, że tak długo był w schronie. na Skwerze byliśmy się spotkać z moim wujkiem i znajomymi harcerzami seniorami z Poznania, którzy byli tutaj na Rodle, wszyscy byli Rolfem zachwyceni, i po ich powrocie moi Rodzice też zaraz mieli pełne aplauzu komentarze, dzięki dziewczyny za miłe słowa ;)
  21. witam, :rofl: już po zdjęciu szwów, więc i bez klosza na szczęście, mamy po nim same siniaki na nogach :-(, od wczoraj sierść wychodzi mu kępkami, to chyba skutek upałów, ranki zagoiły się bardzo ładnie, dostał też przy okazji preparat przeciw kleszczom, no i robi się coraz bardziej "bezczelny", już sam potrafi dość agresywnie oszczekać niektóre psy na spacerach, jest kilka takich które ewidentnie są na "nie", ale do tej pory zaczynały pyskować tamte, a teraz już różnie :diabloti:, wysłałam do akuchy klika zdjęć, bo ja jakoś ciągle nie mogę opanować wrzucania na dogo :oops:, ten program chce jakieś numerki dziwne i ja się gubię, to chyba już wiek zaawansowany nie pozwala mi się rozwijać :eviltong: pozdrawiam Wiesia [url]www.wiesia.pl[/url]
  22. jutro kolejny wielki dzień, pozbywamy się szwów i co za tym idzie klosza :multi:, ćwiczymy go w jeździe samochodem, i niestety rzyga, nie wiem czy to jest ciągle nerwowe, czy po prostu fizjologia :p, to jednak spory kłopot, popróbujemy jeszcze po raz pierwszy od kiedy Rolfik u nas jest odwiedziło nas dziecko, na spacerach nie ma żadnego problemu, sam do dzieciaków podchodzi, daje się głaskać, jest ogólnie bardzo przyjacielski, natomiast dziecko w domu spowodowało pełną nerwowość, groźne pomruki i generalnie wrogość, nie powiem ale zmartwiło nas to, zastanawialiśmy się czy on nie pochodzi z domu w którym były dzieci i robiły mu krzywdę :placz:
  23. wet. powiedział, że wszystko ok, nie ma żadnej infekcji, ranki ładnie się goją, ani wycieku z nich ani opuchlizny, tylko ten nieszczęsny klosz, byłby się lizał, a to groziłoby wylizaniem szwów, więc musi się przemęczyć niestety, dzisiaj jeszcze zastrzyk przeciwzapalny i już później na zdjęcie szwów w przyszły piątek pozdrawiamy Wiesia i zgadzam się wszystkie psy powinny mieć szansę, wszyscy, którzy doprowadzają do sytuacji że psy lądują w schroniskach sami powinni się tam znaleźć:diabloti:
  24. witam dzisiaj, już jest lepiej z samopoczuciem pacjenta, klosz strasznie mu przeszkadza, ale trudno bez niego nie da rady, ranki są malutkie i ładnie się póki co goją a tutaj prawie :razz: siostra Rolfika [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28024[/url] pozdrawiamy Wiesia
  25. no, to my już po zabiegu, mały strasznie jeszcze otępiały pół nocy nie przespał, a my razem z nim, dostał podwójną dawkę narkozy bo po jednej nie chciał zasnąć, weterynarz stwierdził, że to jest w zasadzie oznaką że ma silny organizm, ale przez to niby od razu się wyybidził ale tak nie do końca, i w zasadzie bardzo mu się chciało spać, ale chyba na tyle dziwnie że nie mógł sobie z tym poradzić, a poza tym na łebku żyrandol i trochę dziwnie mu się z tym chodzi, musi się przemęczyć bo niestety liże się po ranie i wyjął by sobie szwy, natomiast :multi: sukces odniosło czyszczenie żębów, dom stracił broń biologiczną ale za to buzi od razu milsze:evil_lol: pozdrawiamy
×
×
  • Create New...