Jump to content
Dogomania

agpol

Members
  • Posts

    330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agpol

  1. .... to wtedy Barbie pewnie skończyłaby na stole u weta, bo nie oszukujmy się, ale amstaffy często przerasta częste zmienianie miejsca pobytu i brak stabilizacji, znamy przecież przypadki psów, które stawały się nie adopcyjne, z powodu przerzucania z rąk do rąk, tym bardziej, że Barbie młoda już nie jest, a wbrew krążącej opinii, to BARDZO wrażliwe psy... Ale koniec spekulacji, Pan ma podjąć ostateczną decyzję, ja nie mogłam Mu odmówić ewentualnego odbioru suni i poniekąd Go rozumiem,, bo my też musieliśmy kiedyś oddać psa do lepszych ludzi i wiem co to znaczy, a przy następnej rozmowie spróbuję Go zaprosić na wątek, może jak zobaczy psice razem, przestaną Go dręczyć wątpliwości...... Póki co, cieszymy się nimi dwiema, przyzwyczajamy do siebie w dalszym ciągu, robimy zdjęcia, które mam nadzieję, że Sucha kiedyś wstawi :evil_lol:
  2. [quote name='Tengusia']dla mnie tez jakies to dziwne :roll: a co bedzie jesli wezmie Barbie i znow mu sie sytuacja zmieni i znowu ja odda :roll:[/quote] ..........Tego najbardziej się boję, bo szkoda by było przede wszystkim psa. No i tutaj chyba powinnam napisać (tak jak prosiła majaa) jakim cudem Barbie się u nas znalazła :cool1: Bo to było tak.... Pan miał Panią, Pani miała psa "cudownej" rasy :roll: (labrador, albo golden, nie pamiętam) i nie przepadała za "mordercą" czyli Barbie, Pan często wyjeżdżał służbowo i psami opiekowała się Pani, Psy się nie dogadywały (ale jak mają się dogadać psy, których nie traktuje się sprawiedliwie i równo :roll:), no i Pani zarządała uśpienia Barbie, Pan nie mógł tego zrobić w miejscu zamieszkania, ale bardzo zależało Mu na Pani i przywiózł psa do Polski (sunia całe życie mieszkała w Austrii), żeby taniej i bez prblemu podac ostatni zastrzyk, na szczescie lekarz nie byl z tych usypiajacych, powiadomil majaa-e, ta postanowila suczy znależć nowy dom, no i ja :diabloti: znalazłam wątek na amstaff-pitbull, potem majaa-ę na starachowickim wątku (u której Barbie chwilowo była) i zaoferowałam DT z możliwością przekształcenia w DS, jak inny się nie znajdzie i sunie się zaakceptują, w drodze do domu odebrałam psicę, przywiozłam, zaczęła się socjalizacja (tak naprawdę, to odrazu myśleliśmy, że to będzie DS, ale rozsądek nakazywał powściągliwość:mad:)... No i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że Państwo nie są już razem, Pan ma straszne wyrzuty sumienia i jego syn ma ogromny żal, że ojciec oddał psa... Ze względu na charakter pracy i częste wyjazdy Pan NIE jest w stanie się nim zajmować, pies miałby być u Jego B.Żony i syna.... Trochę to skomplikowane, ale muszę powiedzieć, że jak poznałam sytuację, to spodziewałąm się czegoś takiego, jednak pewne decyzje zostały już podjęte no i szkoda było psa zostawiać na lodzie i "majaa"-ę też bo ona na dłuższą metę nie mogła więcej zaoferować jak kojec na podwórku, a w tym konkretnym momencie sunia była do oddania na zawsze... A jeśli chodzi o zrzeczenie się psa, to i owszem, Pan podpisał, ale na rzecz Mai, ostatecznie miałam ja spisać umowę już bezpośrednio z Nim, otrzymać wszystkie dokumenty dotyczące psa (bo ona "papierowa" jest), a następnie zrzeczenie Maja miała zniszczyć. Tak wygląda sprawa, bez względu na to jak się skończy, mam nadzieję, że Pan i Jego rodzina będą mieli na względzie NAPRAWDĘ i TYLKO dobro psa, a nie uspokojenie swojego własnego sumienia i decyzję podejmą w miarę szybko, zanim Barbie nowy dom zacznie naprawdę traktować jak Swój.
  3. Za dwa miesiące być może Barbie u nas już nie będzie :-(, rozmawiałam wczoraj z jej byłym Panem, po raz kolejny zmieniła się radykalnie jego sytuacja życiowa (ta osobista) i poważnie myśli o tym, żeby ją zabrać spowrotem do siebie.... szkoda by było, bo dziewczyny zaczynają w spokoju ze sobą żyć, dzieciaki pokochały suńkę, bo jest naprawdę świetna, ale jeśli Pan zdecyduje się na 200 % żeby ją odebrać, to nie będziemy robić problemów........ A jeśli chodzi o tłuściutką Babe, to pracujemy nad tym, żeby tłuścioch schudł, zmniejszanie porcji nic nie dało, bardziej ograniczyć żarcia chyba nie możemy:roll:, bo porcje w ostatnim czasie były już naprawdę symboliczne, więc kupiliśmy karmę dla tłuściochów :evil_lol: i trzymamy kciuki, żeby zadziałała. A wiecie, że Babe zrobiła się ruchliwa przy nowej koleżance, chyba zazdrość ją bierze, tylko nie wiem, czy zazdrości jej kondycji, czy wyglądu :evil_lol:
  4. cioteczki, nic się nie martwcie :cool3: To będzie tylko taka próba, program specjalny dla babć, w końcu doświadczenie z sercowcami mamy :evil_lol: A z tą kostką Rubika, to ja nie wieeem :roll: przy jej kłach to kwestia kilku krótkich minut i byłaby rozpracowana :diabloti:
  5. [quote name='gops'] lepiej jedzenie dawac w dwoch innych pomieszczeniach ;)[/QUOTE] Nie ma potrzeby izolować ich podczas jedzenia, ani razu nie przejawiły cienia agresji.
  6. Z jedzeniem nie ma problemów, dostają w osobnych miskach, równocześnie, w pewnej odległości od siebie no i pod nadzorem :diabloti: To samo z wodą, bo niestety Babe z powodu serca nie może mieć stałego dostępu do źródełka :( i może spróbować walczyć o michę z wodą. Musimy każdą sytuację przewidywać, nie prowokować zazdrości, czy chęci obrony czegokolwiek, to trochę trudne, ale powinno się udać, chyba, że panny zaczną, albo lepiej powiedzieć, odnowią rywalizację, a charakterki to one obie mają :roll: Odnośnie wieku, to Barbie (ta prążkowana) ma 10 lat, a Babe (ta jasna), to trudno powiedzieć, ale sądząc po zębach ok 8, czyli obydwie panny dojrzałe:evil_lol:
  7. No to moje drogie cioteczki, coś wam powiem :) Wczoraj panny pierwszy raz minęły się bez zgrzytu w baaaaaardzo wąskim przejściu, a dziś spokojnie wąchały się PO PYSKACH:multi:, łeb w łeb szczekały przez okno balkonowe na szwędającego się psa, nie wyzywają się na pojedynek wbitym w przeciwnika wzrokiem, na spacerze chodzą na krótkich smyczach ocierając się bokami o siebie i nie specjalnie walczą o to, która ma iść z przodu. Babe jeszcze się trochę na nas boczy za ten urodzinowy prezent :mad: ale oczęta ma coraz częściej uśmiechnięte :p Myślę, że co najgorsze, to mamy za sobą :eviltong: na złość tym, którzy w nas nie wierzyli :evil_lol:
  8. A ja dziś miałam okazję poznać Diankę :) Wspaniała sunia, spokojna, do obcych też, mnie widziała pierwszy raz w życiu, opanowana do obcych psów-przeważnie wcale nie zwraca na nie uwagi i na zdjęciach wygląda grubo, w rzeczywistości tak nie jest, to naprawdę śliczna, pięknie zbudowana psica :loveu:
  9. Wskakuj suńka na pierwszą stronkę, może ktoś cię wypatrzy :cool3:
  10. Tak sobie myślę, że suńki bez sterylki i tak [B]NIE WOLNO [/B]wydać-zbyt ładna jest, domek trzeba znaleźć jak najszybciej, więc w ogłoszeniach można pisać, że sunia już po sterylce, żeby nie marnować czasu, a jak się ktoś sensowny szybko trafi, to zawsze można zabieg przyspieszyć....... Może ktoś mógłby porywający za serce teks napisać :oops:, w ogłaszaniu mogę pomóc, ale pisać to ja nie bardzo umiem... No i jeśli chodzi o sterylkę, to pierwsze 30zł na dobry początek deklaruję, może ktoś się do mnie dołączy, jakiś bazarek, albo cuś .........
  11. [quote name='Isadora7'][FONT=Century Gothic][SIZE=4]Sypie się momentami forum. Chwilami działa chwilami nie. Jest temat zrobiony jak nie działa Modkowie zmieniają. Trzeba pisać tutaj:[/SIZE][/FONT] [SIZE=4][FONT=Century Gothic][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109712"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109712[/FONT][/SIZE][/URL][/quote] Dziękuję :loveu: zarówno za banerek, jak i poradę
  12. A mi się nie chce otworzyć edycja podpisu :-( Wyświetla się jakiś dziwny napis, że fatalny błąd :shake:
  13. Ślicznotka :loveu: na pierwszą z samego rana, szukaj domku skarbie A może jakaś dobra dusza zrobiłaby podlinkowany banerek...:oops:
  14. Myślę, myślę...... Oby i jej się powiodło ;) Nie wiem dlaczego, ale mamy sentyment do staruszków :)
  15. A ja chciałabym się naprawdę cieszyć, ale jakoś jeszcze nie mogę, myślę, że radość przyjdzie dopiero za jakiś czas, jak się naprawdę okaże, że Lucky jest naprawdę bezpieczny i zaakceptowany..................... Nie mniej trzymam kciuki za jego szczęście :razz:
  16. [quote name='ksenka1'] Z sukami jako, tako sie dogaduje. Trzebabedzie go przyzwyczaic, ale da sie. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, w domu wogóle sie nie załatwia (nigdy mu sie nie zdarzyło). Jest bardzo grzeczny, posłuszny, bardzo podporządkowany opiekunowi, koty toleruje. Lubi sie bawić, ale nie jest rozrabiaką, nie niszczy.[/quote] Znalazłam :oops: i to w dodatku odpowiedź na moje własne pytanie, ale dzięki temu Mały znów na pierwszej :cool1: [B]Niemniej, jakby może jeszcze coś dokładniejszego na myśl się nasunęło, to poproszę[/B]
  17. Napisz proszę jak najbardziej wyczerpująco co wiesz o jego agresji do innych psów, zwłaszcza suk, Ty masz w domu kilka psów, więc Twoje wnioski i obserwacje powinny być jak najbardziej wiarygodne, wątek jest długi, nie mam czasu uważnie wszystkiego czytać, a z tego co pamiętam, to i tak nic konkretnego na ten temat nie było, chyba, że pomyliłam wątki :oops:- jeśli tak, to przepraszam, nie mniej, kwestią przypomnienia, napisz proszę na ten temat jak najwięcej. No i okazuje się, że moje poprzednie pytanie jest znów aktualne: Czy "nasz" Lucky ma aktualne szczepienia, odrobaczenie i tym podobne medyczne sprawy, no i gdzie on się znajduje, bo jakoś nie mogłam doczytać :oops:??
  18. Dostałam wczoraj takie zdjęcie i nie mogłam się oprzeć, żeby się z Wami nie podzielić :cool3: Czyż ona nie jest słodka?? I tak inteligentnie wygląda :evil_lol: [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/1765/k15zr4.jpg[/IMG] Trochę chronologia nie taka, ale w odpowiednim okresie nie pisałam, a to jest aktualizacja sytuacji :roll: dla niezorientowanych: No to mamy drugiego psiaka, dołączył do nas 27.04.08, sunia, też amstaffka (papierowa:eviltong:), ma 10 lat ....Pierwszy spacer mamy za sobą-rewelacja. Biegały, ładnie się bawiły, było wspólne wąchanie dziur i kąpiel w rzece, ale jak wróciłyśmy do domu to po kilku minutach poszło na kły, krew się polała(nic poważnego się nie stało, ale strach był), a teraz leżą obrażone na cały świat, każda na swoim posłaniu. na dworze wszystko cacy w domu gorzej, ale mam nadzieje że to tylko kwestia czasu... ;-) dzisiaj jak się wyrobie to może wrzuce do galerii jakieś fotki obydwu psic... A i byłyśmy z Babe wczoraj u weta, zrobiłyśmy kontrolne zdjęcie klatki piersiowej, i pani doktor mówi że jest duuuuużo lepiej niż za pierwszym razem, zaszczepiłyśmy się na wścieklizne, i oddałyśmy krew do badań...popłynęłyśmy 110zł no ale czego się nie robi dla psiaka :smile:
  19. Pierwsze godziny w nowym domu [IMG]http://img374.imageshack.us/img374/9131/41134689va7vl1.jpg[/IMG] A Pańcio powiedział: "Fajna jest, będziemy się lubić" - bo Pańcio specjalnie wylewny nie jest:roll: No i się lubimy :loveu: Teraz mogło być już tylko lepiej Pierwsze dni na nowym terenie [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3080/babe015mm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/1040/babemaj2007001mc4.jpg[/IMG] [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/4739/babe021jt6.jpg[/IMG] I pierwsza wspólna wycieczka w szeroki świat :cool3: [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/3691/babus3vy8ux1.jpg[/IMG] To chyba tyle celem krótkiego podsumowania :p Tak się zastanawiam, czy nie poprzenosić większości fotek z wątku Babe tutaj, żeby były w jednym miejscu... Co cioteczki myślą na ten temat??
  20. Na pierwszej stronie jest biała suczka (amstaffowata??), na stonie przytuliska o imeniu Fama, czy wiadomo coś bliżej, jaka jest do innych psów/suk , rozumiem że super łagodna do ludzi, w jaki sposób znalazła się w przytulisku, jak sądzicie, czy wcześniej była domowa, czy raczej kojcowa, jakiej jest wysokości i może jakieś jeszcze inne informacje przychodzą wam do głowy...... a może są jakieś jej zdjęcia "w całości"??
  21. Czy gdzieś można zobaczyć fotki psów, które tam są??
  22. Fajowe te Twoje psiaki, wymiziaj je ode mnie moooooocno
  23. to ja też się przyłączę do tworzenia tego bloga (chociaż głównie to będzie działka mojej kochanej Paulinki) i przypomnę jak było na początku :cool1: Biedna Babe jeszcze w schronie [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/258/dscn6737oa2bc5.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/2746/dscn6744xi4xz8.jpg[/IMG] Przeżycie sterylkowe (pamiętacie ten stres??:-(), ale na szczęście dobrze się skończyło, choć nie bez wpływu na zdrowie: [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/9217/babeqj5.jpg[/IMG] i rekonwalestencja u Kasi, jeszcze żeberka i kręgi widać......... [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/2482/dscf0053pk9yq7.jpg[/IMG] W drodze do nowego domu: [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/3295/84372238ou4va5.jpg[/IMG]
  24. Dziewczyny, co tutaj tak ucichło ??:cool1: Miały być wieści pospacerowe, zdjęcia, a jest jedynie cisza........ Napiszcie co u Bolka
×
×
  • Create New...