-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Rodzice Maciusia :) replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
winter, no skoro nie lubisz nazywać rzeczy po imieniu to trudno. Czyli ja na przykład mam złe serce i nie kocham zwierząt, bo moje dwa krótkowłose psy nigdy nie są w ganku czy w domu, tak? Muszę psa pod pierzynę wsadzić, dopiero wtedy jestem jego miłośniczką. Grrr... Poza tym wyraźnie jest napisane że czekamy na wizytę, po co znowu wyciągasz kolejne argumenty na przekonywanie państwa aby spał w przedpokoju. Taki post dla postu? Czy potrafisz poczekać jeszcze trochę bez kolejnego międlenia sprawy? -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Rodzice Maciusia :) replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
kurczę, prędzej czy później przyjdzie na niego czas, kwestia niestety tego, że do tego czasu dług może urosnąć do niebotycznych rozmiarów. A czy plakaty miał robione? Może by porozwieszać w różnych miastach, może szczególnie w dużych, w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu? Tam mieszkają ludzie, którzy chcą mieć ładne psiaki w ogrodach. Nie wiem już kurczę co by tu zaradzić. Taki piękny pies. -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
o, a na allegro jest identyko jak mój i też po 100 zł :) [url]http://allegro.pl/travel-bouncer-lezaczek-graco-od-urodzenia-i1865235831.html[/url] -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
ojeja, patrzę i widzę, żę ten Graco mój jest najdroższy w sumie.. A ja myślałam, że Fisher Price będzie. Tym bardziej się cieszę, że trafiła mi się taka okazja. Chociaż już kilka koleżanek powiedziało mi że dzieciaczki nie lubią takich leżaczków i że niepotrzebnie kupiłam, bo ich nie chciały leżeć w nich i się denerwowały. Ciekawam jak będzie z moim :) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
taki taki :) ma kilka melodyjek, jakiś szum morza, pozytywka, do tego wibruje, kołysze. Bardzo fajny. Do tego dziewczyna sprzedawała też taką karuzelkę z misiami, w sumie zapłaciłam 120 zł, karuzela jest prześliczna, patrzyłam nowe też dużo więcej kosztują. No i kociaki skorzystały :) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
bujaczki były już dwa razy na dogo. Jeden ja kupiłam :) za 100 zł firmy Graco, drugi widziałam też fajny, ale nie wiem jakiej firmy. Fisher Price jest chyba drogi, a przecież inne firmy też dobre :) mój jest taki: [url]http://www.bebele.pl/sklep,kategorie,pkat,69,produkt,1613-lezaczek_bujaczek_travel_bouncer_graco.html[/url] tylko niebieski :) może popisz trochę na CO CHCECIE KUPIĆ, może ktoś zobaczy. Acha, spróbuj też na miau, bo właściwie ja swój to tam kupiłam, tylko dla mnie dogo i miau to to samo praktycznie.. :eviltong: -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Rodzice Maciusia :) replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
może allegro cegiełkowe spróbować? a na facebooku jest? Jeśli tak to są jacyś wielbiciele? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
kolejne pytanko - o staniki do karmienia. Czy kupowałyście je? Jeśli tak to ile? I jaki rozmiar? Bo w ciąży piersi troszkę rosną, więc jeśłi kupię większy a nieługo potem mi wrócą do starego rozmiaru to muszę już nowy kupować? I czy mam ze sobą do szpitala wziąć? I znowu ile? I jeszcze pytanko do cc: czy podczas zabiegu mogę mieć na sobie okulary/soczewki? Bo zaraz po wyjęciu bejbiego chciałabym go dokładnie obejrzeć, a przecież nikt mi tam nie będzie trzymał ich i czekał... Bo śmiejcie się ze mnie, trudno, ale boję się że mi dzieciaczka podmienią jeśli go nie obejrzę od razu :) I czy mąż może być przy cesarce? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
Nefesza - dzięki za linka do majteczek :) skorzystam. Kacha - a jeśli nie miałaś koszul nocnych to co miałaś??? Nie wyobrażam sobie siebie po cc czy zwykłym porodzie w pidżamie - już teraz z moim brzucholem mi ciężko w spodniach (zsuwają mi się non stop), a co mówić potem? Co do spania w łóżku - cieszę się, że wreszcie trafiłam na dogomanki, które tego nie robią, bo mam wrażenie, że na wielu wątkach strach powiedzieć, że psiaka się kocha bardzo, ale jednocześnie traktuje jak włąśnie zwierzątko - czyli niekoniecznie musi się pławić w naszych piernatach. Ja akurat jestem z tych osób, które nazywają swoje "domowe" psiaki (mam dwa bliźniaki skundlone :) ) syniami. To są moje dzieciaczki, moi synkowie. I to wcale nie dlatego, że koiłam swój instynkt = do tej pory za nic nie chciałam dziecka, dopiero rok temu podjęliśmy decyzję, że jeśli kiedykolwiek mamy mieć to właśnie teraz, przed samą 30-tką. Kompletnie do tej pory nie odczuwam jakichś większych uniesień macierzyńskich; z II strony psiaczki wyjechały z naszego łoża sypialnianego około pół roku temu. I powiem Wam, że to była jedna z wspanialszych decyzji. Po prostu oddycham inaczej gdy budzę się w czyściutkiej pachnącej pościeli bez włosia, wyciągam się z zachwytem i wiem już, że nigdy więcej chłopaki nie będą w nim. Zrobiliśmy im legowisko naprzeciwko łóżka, a że sypialnię mamy ogromną to każdy jest szczęśliwy, chłopaki mają swoją specjalnie do tego przeznaczoną kołdrę złożoną na pół, i razem z naszą zmianą pościeli piorę i ich. Uważam już teraz, mając porównanie, że spanie z psiakami w łóżku jest niehigieniczne totalnie - czasem w środku nocy któryś puści pawika, czasem ciut siknie, poza tym nie mam czasu ani siły trzy razy dziennie ich czyścić. A tak to codziennie wytrzepię ich posłanko i róbta sobie w nim co chceta :) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
dziewczyny po cc - pytanko dotyczące "wyprawki" matki do szpitala. Czy potrzebuję jakiejś innej koszuli niż kobieta rodząca "normalnie"? Czy warto kupić koszulę specjalną ciążową, z rozcięciem w biuście do karmienia, czy też i tak nie będę w szpitalu w stanie tego robić (a w domu nie zamierzam korzystać z koszuli, bo ich nie lubię). I czy wystarczy mi jedna koszula i jeden szlafrok czy też trzeba mieć dwa komplety? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
ja mam jeszcze pytanie do cc. Już nie kojarzę która z Was miała, ale chyba Lazy. W związku z tym proszę napiszcie jak było ze znieczuleniem? Czy było ogólne czy miejscowe? Bo strasznie się boję, wyczytałam gdzieś, że któraś dostała miejscowe i nie zadziałało, i cięli ją na żywca. To oni nie powinni najpierw się upewnić czy pacjentka nie czuje?? Panika u mnie przybiera na sile :( -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Rodzice Maciusia :) replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
moja wpłata powinna już wczoraj być.. wysyłałam kilka przelewów, inne już dotarły.. -
Diana - nie wychodzę z nim na dłuższe spacery, bo nie ma takiej opcji - oboje jesteśmy młodymi pracującymi ludźmi, wstajemy o 5:30, o 7 rano już musimy być w pracach, mąż wraca przed 16 wykończony i ostatnią rzeczą jaka mu się uśmiecha jest dłuuuugi spacer z N., ja mam dwie prace, więc wracam z jednej i dalej pracuję do 18/19 czasami. Przy tym mamy jeszcze dwa psiaki wewnętrzne, które na spacery chodzić MUSZĄ trzy razy dziennie, a Neville nie może wychodzić z nimi bo 1. nie utrzymałabym ich wszystkich, po 2. zagryzłby ich :) bo nie mają w ogóle kontaktu ze sobą. Mieszkamy w domu, gdzie bez przerwy coś jest do roboty - psiaki mają do dyspozycji cały ogromny teren, i na takie realia jakie mamy musi to wystarczyć. Na razie Neville nie wyskakuje mimo że lata cały czas. Zamykam go dopiero koło 19, bo wtedy zawsze wyskakuje - wieczór to dla niego jakiś zew i sygnał do ucieczki. Na szczęście jesienią nasza droga nie jest zbyt uczęszczana i nie kuszą go przechodzące psiaki :)
-
Diana79 i inne osoby doradzające- dziękuję Wam za zainteresowanie i próby pomocy. Bardzo to doceniam, bo przecież wyadoptowanie psiaka to też czasami kłopoty i przecież nie chodzi tylko o to aby go wydać i tyle. Kłopoty nie znaczą że dom chce się pozbyć psa i problemu, tylko często jest to wołanie o pomoc. Dlatego jeszcze raz dzięki za zainteresowanie :) Wydaje mi się,że ta obróżka łańcuszkowa jest za delikatna. Skoro Nevil zniszczył metalową solidną klamrę przegryzając lub robiąc z nią coś innego na pół to nie wiem czy tej też nie zniszczy. Wolę kupić kolczatkę za około 20 zł, bo mam teraz mnóstwo wydatków i nie mogę dalej inwestować w coraz to nowe sprzęty dla Nevki :( Kupiliśmy mu nową budę, ociepliliśmy ją dodatkowo, wmurowaliśmy, musiałam kupić już dwie szelki, obie zniszczył, obrożę, którą ściąga, teraz kolejny zakup, kolczatka, która również może nie wypalić, ale jednak zapowiada się być najsolidniejszą rzeczą, skoro znajoma kupiła dla silnego ONka, który również przeskakuje, ale kojec i napada na jej małe psiaczki. U nich na razie zdaje egzamin, a jest to najtańszy zakup na tę chwilę i musze go spróbować.
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
acha.. jadę do ginki pod koniec października, zobaczymy co powie. Po dzisiejszej wizycie nie dam sobie wmówić, że mam rodzić naturalnie, powiedziałam sobie, że jeśli jest choć cień ryzyka, że może mi coś się stać z oczami to nie pozwolę sobie tego zrobić. Gdy okulistka zapytała mnie co ja bym preferowała powiedziałam, że całkowicie zdaję się na opinię lekarzy. Ból mogę znieść, mam tylko nie stracić wzroku. Mi powiedziała, że wszędzie ma być jej zaświadczenie uwzględnione i nie ma opcji, że ktoś mi nie uzna przed porodem. No ale zobaczymy oczywiście co moja gin, która jest generalnie przeciwko cc. I jeszcze chcę pójść na konsultację do innego okulisty. Tylko czy zbyt częste przyjmowanie tych kropli zwiększających źrenicę nie będzie szkodliwe dla bejbiego? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
ja wracam dziś od okulistki... Wypisała mi skierowanie na CC... Nie wiem czy się cieszyć czy nie. Powiedziała, że są jakieś zmiany i ona absolutnie nie jest w stanie zagwarantować, że przy normalnym porodzie będzie okay.. Jak to jest z cesarką? Czy to się jakoś wcześniej ustala ze szpitalem termin i godzinę? I co jeśli będę miała CC umówioną np. na 5 stycznia, a poród się zacznie przykładowo 1-ego? Tną mnie od razu czy jeśli się już zaczęło to muszę urodzić naturalnie? -
nie kontaktowałam się z behawiorystą, ale przeczytałam sporo na necie i niestety, jedyne rozwiązania to właśnie pastuch lub obroża. W grę wchodzi jeszcze kolczatka, ale o tym podpowiedziała mi znajoma dopiero przed chwilą i jeszcze muszę poczytać czy skuteczne. Neville włąśnie lata samotnie po terenie, ja co minutę wyglądam czy jest, można nerwowo czegoś dostać.. Na razie od 15 minut go nie ponosi, zobaczymy czy wytrzyma jeszcze. Zielone szelki są już nie do użytku, dziś je poddałam dokładnym oględzinom :(
-
Kora - on jest wylatany, od maja codziennie biega praktycznie całe dnie, bo ja jestem w domu cały czas i cały czas po kilka godzin dziennie pracowałam w ogrodzie. Wtedy Neville był wolny, przypinany do łańcucha tylko od wieczora do rana. U niego nie jest kwestią brak wylatania - on chce po prostu zobaczyć co jest za ogrodzeniem - klasyczny objaw włóczęgostwa. Dowodem na to jest fakt, że po przeskoczeniu ogrodzenia zawsze za chwilkę wraca. Głównie zresztą jak pisałam wyskakuje za psami. Obwącha się z przechodzącym, pobawi albo poszczeka i jest z powrotem. Patrzyłam na tego pastucha = jest na allegro za około 200 zł na 250 m, musimy sprawdzić na ile naszej działki to starczy. Jeśli trzeba by kupić jakieś 3 zestawy to absolutnie w tym momencie nas na to nie stać. patrzyłam za to na obroże elektryczne - na allegro są już za około 100 zł. To jest jedyne wyjście w naszej sytuacji. Czy słyszałyście o jej skuteczności?
-
[quote name='DORA1020']W takim razie trzeba mu szukac nowego domu,skoro u Ciebie nie moze zostac,oglaszac go.[/QUOTE] i to jest jedyna odpowiedź? Przecież to jest problem, który będzie w każdym domu. Jakiego domu chciałabyś mu szukać? Nikt go do domu (środka) nie weźmie, bo on jest bardzo żywiołowy, na salonach by się zamęczył. Z kolei u każdego będzie to samo co u mnie, chyba że będzie na stałe w kojcu. Poza tym gdyby nawet miał szukać nowego domu to i tak miałby na niego czekać u mnie, może dalej przez co najmniej rok - a co ja mam robić przez ten czas? Trzymać non stop w kojczyku?- ja to piszę wszystko aby uzyskać jakieś pomysły, pomoc, nie ma się co obrażać, albo reagować "no to szukamy nowego domu", bo jest to naprawdę problem jakiego wcześniej nie miałam. SZukam sposobów już od długiego czasu, miałam nadzieję, że szelki będą okay, okazuje się, że po jakimś czasie wszystko spala na panewce. My też zastanawiamy się z mężem co tu zrobić. Nowy dom nie bardzo widzę co by niby miał tu rozwiązać.
-
ale jakie rozwiązanie ta linka miałaby stanowić nie rozumiem? Przecież mam łańcuch - na szczęście jego nie udaje mu się zniszczyć... tu chodzi o coś co na nim będzie a do czego łańcuch/linka może być przymocowany-czyli obroża/szelki. Przecież linki nie przymocuję mu do futra :) Obrożę już miał - zdejmował sobie mimo że eksperymentowaliśmy z różnymi ścisłościami. Obroża jest porządna, solidna, gruba jak dla rottwailera. Niestety, za każdym razem jak dżin z butelki jakoś się oswobadzał. Stąd pomysł szelek, koniecznie z otworem na szyję plus wokół tułowia - dla lepszego zabezpieczenia. Jak wiecie pierwsze, te czerwone, przegryzł plastik zapinający- nie pytajcie jak, bo nie mam pojęcia. Teraz tą metalową zapinkę - na pół, jak jakaś mysz wielka. Szok po prostu. Stąd moje pytanie - czy są może jakieś szelki z jakiegoś łańcucha/metalu, nie wiem. Mało tego, niedawno sprzątając koło budy, którą jak też wiecie specjalnie dla niego kupiliśmy i postawiliśmy przy furtce wejściowej i do której to właśnie jest przymocowany na 10 metrowym łańcuchu, odkryłam, że wyłupał kawałki budy!!! Fakt jest niestety taki, że jest on rozwłóczony - widocznie długo był na wolności i teraz ciągnie go jak wilka do lasu. Niestety, jest to potężny pies, wysoki i tu rodzi się problem. Przyznam, że jeszcze nigdy się nie spotkałam z takim okazem. Po prostu kończą mi się pomysły jak go przygwoździć :( Nie jest dla nas problemem fakt, że się zrywa - na szczęście iglaki po tym lecie już zahartowane, niechby latał po posesji, miejsca mnóstwo, nikomu nie szkodzi. Ale to, że przeskakuje ogrodzenie jest po prostu niedopuszczalne!! :( :( póki co te kilka razy gdy wyskoczył to rzucał się tylko na psy, niby zabawowo, ale nie potrafię przewidzieć co gdyby np. szedł pijak który by go rozdrażnił. Zresztą sprawa jest oczywista - to ja w razie czego odpowiadam za niego. Czy macie jakieś rady co robić? Dodam to o czymś kiedyś pisałam - nie wchodzi w grę podwyższenie ogrodzenia, bo koszt by zapewne poszedł w tysiące jeśli nie ponad - absolutnie odpada. Kolejne szelki? Pewnie znowu zniszczy. Może za dwa miesiące, może za 3 - zielone posłużyły mu ile, 2 m-ce? :(
-
tak, tylko Zahirek ma przynajmniej kojec. I może być w nim zamknięty. Natomiast my mamy kojec, ale maleńki, to bardziej taki długi korytarz pod balkonem zaadoptowany na kojec i psiak nie może absolutnie w nim non stop być. Innego kojca nie wybudujemy, bo ani nie mamy pieniędzy, ani czasu na to. Nie wiem naprawde co mam zrobić. To jest na moment obecny naprawde paląca kwestia. Na razie od południa siedzi w tym kojcu, bo około 12 zerwał tą sprzączkę i już na dobre się szelki rozpadły - biegał w nich rozwalonych :( Biegać luzem nie może, bo to potężny psiura, bardzo silny, przeskakuje ogrodzenie, a menda sąsiad w każdej chwili jeśli zobaczy to zgłosi to natychmiast na straż albo policję. Co ja mam zrobić??? :(
-
a ja mam znowu nowości o moim Nevillu :( dwa dni temu rozerwał kolejne szelki od Taks i wyskoczył na drogę. Całe szczęście, że nikt akurat nie chodził. Naprawdę nie wiem jak on to robi, miał już specjalnie wzmocnione szelki z metalowym zapięciem, najpierw rozerwał takie kółko do mocowania, więc mu zapięłam o szelkę, dziś natomiast zniszczył zapięcie metalowe. Przerżnięte na pół. Nie wiem czy on je przegryza (metal??) czy co robi :( Co ja mam teraz z nim robić, naprawdę już nie mam pomysłów. Przecież szelek metalowych nie ma całych..
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
Rodzice Maciusia :) replied to Shaluka's topic in Off Topic
a ja dostałam mnóstwo flaneli od teściowej i babcia ma mi z tego poszyć prześcieradełka, wyjdzie około 6. Tylko nie wiem na jaki wymiar. Łóżeczko mam 60 na 120 i z tego co patrzyłam na aukcjach właśnie taki rozmiar jest proponowany. Ale przecież chyba prześcieradło powinno być nieco większe, żeby je wsunąć pod materacyk? Jaki rozmiar radziłybyście uszyć biorąc pod uwagę, że nie będą na gumce tylko zwykłe.