Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. To może znajdzie się ktoś, kto weźmie Muminka do siebie na przeszkolenie? Kto siedzi w domu cały czas i będzie się tylko tym zajmował.
  2. napisałam do kilku modów - odzewu zero :( Ale i tak to nieważne, bo zainteresowania nim zero :(
  3. ha! tylko jak to zrobić? napiszę do moda, ale nie wiem który może przenieść..
  4. Z Muminkiem okazuje się, jest problem tego rodzaju, że może i byłby domek, ale wymagana jest czystość. Niestety, u mnie M. jest pieskiem ogrodowym, nie wpuszczanym "na salony". Jestem osobą pracującą również w domu, ludzie przychodzą do mnie i musi być czysto, dlatego nie mogę sobie pozwolić na zostawianie M. w domu, a po powrocie na przywitanie przez koopkę albo płyny :) Poza tym mam w domu inne psiaki, które nie tolerują innych samczyków, więc musiałabym się tym zajmować towarzystwem non stop, a tego zrobić nie mogę. Nie jestem pełnoetatowym DT, jest to po prostu u mnie taka przechowalnia, gdzie psiak ma dużo lepiej niż w schronie, ale jednak nie zapewniam warunków domowych. Przykro mi bardzo, ale takie są realia. Tylko tak mogę w chwili obecnej pomagać. Krótko mówiąc M. może iść albo do DS gdzie go nauczą czystości, albo gdzie nie będzie non stop w domu. I tyle :(
  5. I dalsze fotki Dziubka pod lecznicą, która jest dla niego pierwszym normalnym miejscem :( Uploaded with ImageShack.us
  6. Oto nieszczęśliwy pieseczek roboczo nazwany Dziubek.. Piesek jest młody, a już zaznał w życiu samego zła. Znalazł go jakiś chłopak na łąkach, przywiązanego do drzewa. Psina jest chuda, ale co najgorsze skrajnie przerażona. Sika pod siebie, non stop ma ogonek wciśnięty między chude nożyny, przeprasza za cały świat a przede wszystkim za to że na tym świecie zawraca głowę :( gDY ZBLIża się mężczyzna szczylek siusia pod siebie i kładzie się w pozycji poddańczej :-( Na domiar złego piesek ma podkuloną tylną łapkę, na której nie staje. Wet twierdzi, że go nie boli i że jest to stary nabytek. Piesek wg weta ma 1-2 lata. Niestety, nie jest najpiękniejszy, więc z adopcją może być ciężko. Smutny maleńki piesek, którego nie wyobrażam sobie w schronisku. NA TEJ FOTCE WIDAĆ TĄ DZIWNIE PODKULONĄ ŁAPCIĘ. Robi wrażenie jakby go bolała, a na pewno mu przeszkadza. Uploaded with ImageShack.us Psina jest niewielka, sięga przed kolano. Drobny maleńki drżący psiaczek :-(:shake::-( Nie ma co z nim zrobić, obecnie przebywa u wetów, zamknięty w klatce, ale lepsze to niż sytuacja w jakiej był znaleziony. I co z nim dalej?? Nie wiem czy piesek dostanie swoją szansę czy też będzie musiał pojechać do schronu w poniedziałek.. Czy ktoś ma jakieś pomysły co z nim?? :placz: Deklaracje na niego (hotelik kosztuje 240 zł za miesiąc+transport do Wrocławia): Rodzice Maciusia 50 zł co miesiąc Grzenka 20 zł co miesiąc Magdalena L (koleżanka Ilony) 20 m-cznie Sonia 20 zł m-cznie lika 1771 30 zł m-cznie Danuta R (koleżanka Ilony) 50 zł mcznie RAZEM: 190 zł - BRAKUJE 50 ZŁ do wyjazdu Dziubcia
  7. dziewczyny, z mojego bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186609-Ciuchy-akcesoria-psie-%28czyszczenie-szaf-%29%29[/url] zdecydowałam się przeznaczyć 15 zł za jeden fant na sterylkę tej suni. Oczywiście jeśli będzie jeszcze jakaś potrzeba z nią związana to wydajcie na to; potrzebujemy jednak numeru konta, bo prosiłam Bilę (kupująca) aby wpłaciła bezpośrednio na konto DT suni. Więc bardzo proszę o podanie jej numeru a potem potwierdzenie dojścia wpłaty abym ja z kolei mogła wysłać fanta :)
  8. założę mu wątek - wczoraj pochwaliłam się Toli, że mi dogo działa, a zaraz po rozmowie weszłam i mnie wywaliło i tak cały czas. Dziubek (ten z łąki sikający pod siebie) to młody piesek, skrajnie łagodny, przerażony również, ale absolutne zero agresji. Wg wetów ma 1-2 lata, bliżej jednak roku. Także nawet bardzo młody. Psina drobna niesamowicie - wychudzona. Tak jak powiedziałam - w naszym przypadku problemem nie jest karma, czy pieniądze, ale MIEJSCE :( Mamy szalonego starego sąsiada, który nienawidzi z wzajemnością psów i grozi nam podaniem na SM jeśli będziemy ich mieli dużo. Przeszkadza mu nawet gdy psiaki się załatwiają na jego łące (ciekawe gdzie niby indziej miałyby) i skubią sobie jego trawę. Przeszkadzają mu zresztą nie tylko psy - zapalone światło, drzewa, wszystko :( Aczkolwiek dołożymy się powiedzmy 50 zł co miesiąc dla Dziubka, a gdyby Muminek poszedł do DS to moglibyśmy go przejąć do nas żeby nie płacić. Dane konktatkowe mogę być na mnie 500 445 040, albo mail [email]coolie1@wp.pl[/email], bo co prawda jest u wetów, ale nie wiem czy oni odebraliby telefon gdyby ktoś chciał w tej sprawie :)
  9. niedawno rozmawiałam z wetem. Przetrzymają go do poniedziałku, bo bardzo im jest żal tej bidy. Łapka niestety jest starą sprawą, podobno go nie boli, aczkolwiek chodzi na niej niechętnie, na oko to go bardzo boli. Jedynym rozwiązaniem byłaby operacja, ale to w tym momencie nie najważniejsza sprawa. Gdyby znalazł się jakiś chętny DT lub niedrogi hotelik dla niego to ja byłabym skłonna zadeklarować na niego 50 zł miesięcznie, a gdyby Muminek znalazł domek to bym go wzięła i wtedy opłaty by odpadły.. A czy można przedstawić Muminka tym domkom zainteresowanym Abby?
  10. Niestety, piesek dzisiaj albo w piątek wyjeżdża do schronu. Przepraszam pieseczku, ale nie mam już jak cię wziąć.. :( Gdyby nie było Muminka albo M. to już byłby u nas, a tak, zero zapytań znowu, nic nie rusza. Serce mi pęka, ale niestety :(
  11. o Misjonarzyku jest więcej na wątku Muminka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179302-Male%C5%84ki-Muminek-juz-w-DT-prosimy-o-pomoc-w-ogloszeniach[/url]
  12. sonia, dzięki za zainteresowanie i chęć pomocy :) dziś rano dzwonił wet, pytał co postanowiliśmy z pieskiem :( Niestety, mimo że mąż namawia mnie żebyśmy go wzięli to chyba psiak jednak pojedzie do schroniska. Mamy za dużo piesków już, adopcje stoją. Serce mi się kraje, ale pociesza mnie fakt, że psinka pojedzie do Nowodworu najprawdopodobniej, bo podobno nasze miasto ma podpisaną umowę z nimi (wet nie jest pewien do końca, ale te kilka psiaków co pojechało to włąśnie tam). Niestety, takie są realia - psiaków jest więcej niż rąk do ogarnięcia ich :((((( Misjonarz ożył, ale nie załatwia się. Muminek ujada na niego jak oszalały :)
  13. Tolu, pw nie doszło.. Misjonarz (tak nazwaliśmy tego sznaucerkowatego z męża pracy) dziś odzyskał werwę. Chodzi szybciej, ale i tak jest jakiś "kołowaty". Niemniej jednak poprawa jest, co wskazuje na to, że być może był osłabiony długim błąkaniem się. Póki co nie ma z nim problemu - śpi w garażu w ogromnym transporterze, do którego sam wchodzi, dziś rano się bardzo dużo wysiusiał, ale koopki jeszcze nie było. On sobie może spokojnie u nas póki co czekać na dom, tym bardziej, że mam już luzy w pracy, więc roszady z psami mi tak bardzo nie przeszkadzają. Jednak martwię się tym maluchem. U wetów może zostać jeszcze góra dwa dni, a co potem?? W schronisku zginie, nawet najlepszym, czyli Nowodworskim - jest nieporównywalnie bardziej przerażony i wymagający pomocy niż Misjonarz, ale przecież już nie mam gdzie umieścić go, nie mogę robić schroniska, bo sąsiad mnie w końcu przeskarży do SMiejskiej - już i tak co wyjdę na spacer z którąś grupką psów to wylatuje z domu i krzyczy coś (to taki stary zgred) :(((( Znowu zakładać mu wątek i żebrać o deklaracje gdy jest tyle tego typu wątków? Przecież już nikt się pewnie nie dorzuci, tym bardziej, że hotele to około 240 zł miesięcznie - sama też nie mogę go utrzymać w takim hotelu. A psiak nie jest wybitnie adopcyjny - nieszczególnie ładny z punktu widzenia ludzi, z chorą łapką. Ale jest taaaaki słodki, nawet nie wiecie! I taka przerażona kupka nieszczęscia!! :((((( Co robić/???? EDIT: A czy nie znacie jakichś dziewczyn od sznaucerków, które może by miały coś dla M? To ja bym wtedy wzięła tą bidę szarą :(
  14. dzięki Danka A ja już nie wiem co robić, tyle wokół nieszczęścia psiego. Kilka dni temu do wetów naszych chłopak przyniósł pieska, którego znalazł przywiązanego do drzewa na łąkach. Psina był bity, sika pod siebie ze strachu, jeden kłębek nieszczęścia. Ma coś z nóżką, nie staje na niej. [URL="http://img52.imageshack.us/i/dziubek1.jpg/"][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/1306/dziubek1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img249.imageshack.us/i/dziubek3.jpg/"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4950/dziubek3.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] I kiedy już zdecydowaliśmy, że nie możemy dopuścic do zabrania go do schronu, i że go na waleta weźmiemy na milionowego psa, to dzisiaj do męża pracy przywlókł się umierający piesek. Psina oczywiście jest u nas, leży tylko, trzęsie się, na szczęście je i pije. Ale nie reaguje kompletnie na człowieka, upada, nie może ustać. Miał 2 kleszcze, dostał zastrzyki na babeszjozę. Zamknięty jest w piwnicy :(: [URL=http://img266.imageshack.us/i/misjonarz.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9748/misjonarz.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A adopcji zero.. Tolu, czy możesz go wrzucić na adopcje do Niemiec? do kogo się zwrócić w tej sprawie?
  15. Szarotko, niestety, takie są realia naszych małomiasteczkowych wetów :( Wetka się boi psów, a żadnej techniczki nie ma, bo najczęściej jest jeden wet. Badanie krwi można wykonać poza naszą miejscowością. Trzeba jechać gdzieś do Lublina lub Zamościa, niestety nie wchodzi to w najbliższym czasie w rachubę. Zobaczymy czy mu się nie poprawi, w piątek mamy się zgłosić do weta, zobaczymy czy mu się poprawi. Na razie pije wody bardzo dużo jak i ma apetyt - zjadł kawał boczku, rano w pracy męża dali mu kostki pracownicy, zjadł też bułeczkę i trochę karmy. Waży 19 kg..
  16. byliśmy od razu u weta - nie wiedzą co się z nim dzieje. Nie ma na pewno wścieklizny i to jedyne co można stweirdzić :( dostał zastrzyki przeciwko babeszjozie, wetka powyciskała mu kleszczory. Jak tak się mu przyglądam to widzę jeszcze jakieś guzy na całym ciałku, chyba nowotworowe. Pies nie ma siły chodzić. Kawałek jaki zwykle pokonuję w 15 min przeszliśmy w prawie godzinę - co chwila przystawał, a 3 razy upadł i ciągnęłam go na smyczy. Nie wiem czy mu zakładać nawet wątek, chyba na razie poczekam co z nim będzie. Nie można mu zbadać temp. bo nikt go nie zna, psiak się rzuca, mimo kagańca chce gryźć, a nie wiadomo czy zaszczepiony. A wetka była sama, zresztą oni i tak boją sie psiaków więc każą właścicielowi trzymać :(
  17. a mój mąż dzisiaj przywlókł (dosłownie) słaniającego się ledwo na nogach, zakleszczonego sobowtóra Heniuty. Jestem dokumentnie zapsiona, psy pozamykane, bo już nie mam gdzie ich umieszczać, a ten (nazwaliśmy go Misjonarz) leży jak zabity :( Później wstawię jego foty, zobaczycie, że podobny do H.
  18. pewnie, że się nauczy w razie czego po niemiecku :))) na zdjęciach wyszedł słodko, a pomyślcie że na żywca jest jeszcze słodszy! Umie robić siad (chociaż nie zawsze mu się chce) i czasami od wielkiego dzwonu wyrazi chęć podania łapki na zawołanie :)
  19. czyż to nie cudeńko? :) [URL=http://img190.imageshack.us/i/mumiczykszark.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5223/mumiczykszark.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  20. [URL="http://img63.imageshack.us/i/zjzuchem.jpg/"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/5223/zjzuchem.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img522.imageshack.us/i/lying.jpg/"][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2314/lying.jpg[/IMG][/URL] a taki jest smutny, że żaden jego domek po niego nie dzwoni :( : [URL="http://img267.imageshack.us/i/blisko.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/5503/blisko.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img176.imageshack.us/i/smutak3.jpg/"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/1618/smutak3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img59.imageshack.us/i/boczkiem.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/808/boczkiem.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL]
  21. znalazłam jeszcze fotkę z zimy: [URL="http://img717.imageshack.us/i/wzimie.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/6995/wzimie.jpg[/IMG][/URL] [U][U]a zaraz jak uda mi się podłączyć telefon do laptopa to podam jeszcze inne aktualne fotki z dzisiaj :)[/U] [/U]Tola wcześniej proponowała żeby Mumina dać na adopcje niemieckie, ja pisałam że może jeszcze poczekać, ale nie wiem czy w obecnej sytuacji gdzie Polska żyje tragedią powodziową rzeczywiście nie sensowne byłoby jednak zrobienie tego. To już ponad 3 miesiące u mnie, dwa ostatnie allegra - wypasione, z ładnymi fotkami nie budzą zainteresowania, nie mam ani jednego telefonu, sensownego czy nie - cisza i pustka. Co jest naprawdę znamienne i przerażające biorąc pod uwagę, że jeśli chodzi o adopcyjność to Muminisko jest pierwszy - ideał po prostu. Czy mogłabyś Tolu w takim razie zadziałać pod kątem tych Niemiec? [URL=http://img18.imageshack.us/i/mejmi.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9066/mejmi.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  22. Szarotko - nie chodzi o to czy źle czy dobrze, ale jak będzie prowadziła zuzka to będzie przejrzyście, bo ona może na bieżąco księgować i wszystko będzie jasne jak słońce :) Ciekawe co to za niespodzianka... już się ucieszyłam na początku, że domek :( ale podejrzewam że nowe śliczne fotki modela :)
  23. Ja mogę stworzyć i 100 dokumentów Worda a i tak wszystko zapominam :evil_lol::evil_lol: dlatego rozumiem takie osoby. Zresztą jak się ma deklaracji ileś tam to naprawdę się miesza co i jak. Choć wierzę, że osobom uporządkowanym trudno to zrozumieć, ale to naprawdę nie musi być zła wola. :p Natomiast jak tak sobie analizuję ten post z rozliczeniówką to ja tam nie widzę kto nie wpłacił.. wszyscy mają do maja popłacone przecież (biorąc pod uwagę to co było na wątku a nie zostało uwzględnione tam)
  24. wspaniale się chłopak miewa!! Pamiętam jak go wieźliśmy, do tej pory wspominamy że tak spokojnego psiaka już nam nigdy do tej pory się nie zdarzyło przewozić - zero transprterka, zero podkładki pod ciałko, a on ani nie jęknął, cała podróż z Warszawy do ZAMościa grzecznie spoczywał. Kochane psisko!
  25. spokojnie z tym czerwonym pisaniem nie wpłacających :) Pamiętajmy, że to jest dobrowolne i nikogo nie zmusimy do niczego. Osób kochających psiaki nie ma tak dużo, więc trzeba się szanować. Być może te osoby zapomniały po prostu, sama sobie niedawno przypomniałam że nie wpłaciłam jeszcze. Poza dogo każdy ma multum spraw, a i nie każdy jest uporządkowany na tyle by pamiętać o różnych rzeczach. Myślę, że wysłanie pw nie kosztuje dużo i można tym osobom przypomnieć ;) EDIT: Poza tym na I stronie nie ma na bieżąco prowadzonego rozliczenia :oops::oops: przecież ja wpłaciłam 30 zł, o czym była mowa już dawno: za maj, czerwiec i lipiec, a nie ma mnie przy wpłatach. Ja proponuję aby poprosić moda o przerzucenie wątku na zuzię, która zbiera kaskę tak aby mogła po każdej wpłacie od razu nanosić to na wątek. Żeby później nie powstały jakieś nieprzyjemności. Są to sprawy finansowe, które lepiej pilnować cały czas.
×
×
  • Create New...