-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Dziubek nie jest pomylony z sunią :) On tam jest :) SM zadzwonili i jednak stwierdzono, że pracownik zapomniał o Dziubku, piesek jest, ale niestety podobno nabawił się jakiegoś świństwa :( No i teraz zonk, bo trzebaby poprosić kogoś, kto tam bywa i kto mógłby sprawdzić co z nim konkretnie jest, bo tak przez telefon to ten mówi to, drugi tamto; jeśli to np. kaszel kennelowy? (a nie chcę krakać, ale coś mi się widzi, że to to-tylko nie panikujcie, bo pewna nie jestem). Spróbuję zapytać Plastelinę, bo tam chyba troszkę jest nerwowy teren, raz mi się już oberwało od dwóch innych wolontariuszek tam działających, bo też "zbyt agresywnie pytałam o psa"
-
szczerze to ja też już zaczęłam pisać posta wcześniej na temat tonu LS, potem pomyślałam, że pewnie tylko ja tak to odbieram. Nie bardzo rozumiem tego typu uwagi - zdaje się, że jesteśmy tutaj wszyscy za psami i nie przeszkadza nam, że musimy czasem załatwić coś za kogoś jeśli chodzi o psa. Nie rozumiem takich ludzi :(
-
Straż Miejska zawiozła 2 psy - ONka i Dziubka do NOWODWORU. SM zadzwonią w tej sprawie do schroniska osobiście i będiemy wiedzieć jak to jest. Mam głupią nadzieję (tylko się nie śmiejcie), że ta suczka to nasz Dziubek - może kierownikowi pomieszały się psiaki, a Dziubek może gdzieś siedzi niewidoczny.
-
nie, no kurczę, rozmawiałam z wetem - nie ma opcji - piesek pojechał do NOWODWORU!!! W tym momencie nie rozumiem, bo gdybym nie wiedziała że kierownik Nowodworu to porządny człowiek to bym uważała, że coś zachachmęcił. LS - może m\po prostu zapomniał o Dziubku?? Czy te dwa psy, o któych pisałaś to niby z Krasnegostawu dojechały czy skąd?
-
dziękuję bardzo nowym darczyńcom w imieniu Dziubeńka. Już sama nie wiem - rozumiem, że niektóre osoby czują potrzebę pomocy w tej chwili, i wtedy konto by się przydało, ale z II strony co jeśli nie uda się nam uzbierać deklaracji a kaskę zbierzemy - przecież takie osoby, szczególnie jesli nie są z dogo moga się poczuć urażone. W zasadzie te 50 zł możemy też potraktować jako deklarację na podróż, i tak ją zapiszę.
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
postaram się też pomóc, zrobiłam bazarek, z którego dochód z jednego fanta pójdzie na Bursztynka, jutro koniec bazarku, ale od razu dopiszę, że pójdzie na niego. -
jest dokładnie tak jak pisze Sonia. Najfajniej byłoby gdyby jakaś wolontariuszka z Nowodworu wpadła od czasu do czasu na wątek i wtrąciła kilka słów - poproszę LS o to. Szamance podzięki za przeniesienie wątku. No i dziękuję w Imieniu Dziubka za deklaracje - już uzupełniłam I stronę. Teraz co do tego transportu do Wrocławia - jeśli chodzi o mnie to nie sądzę, że to dobry pomysł. W razie gdyby nie było innych deklaracji JA NIE BĘDĘ MOGŁA pokrywać kosztów jego hotelowania. Mam też inne deklaracje, i nie wyobrażam sobie co byłoby gdyby nie było nań pieniędzy. No chyba że ktoś przejmie na siebie odpowiedzialność za prowadzenie wątku i w razie czego sam będzie pokrywał brakujące kwoty. Nie zrozumcie mnie źle - bardzo się cieszę, że tak działacie, to dzięki Sonii i Lice udało się ruszyć sprawę, ja byłam od razu zrezygnowana i to tylko dziewczynom psina ma szansę. BARDZO chcę pomóc tej bidzie nieszczęsnej, ale po prostu nie wezmę na siebie tej odpowiedzialności :shake::-(. Mam sporo deklaracji, mam psiaki na free DT, na samo allegro wydaję prawie 100 zł m-cznie. Nie zapominajcie, że mamy tylko 110 zł na miesiąc - połowa transportu to najmniej licząc kolejne 50 zł, szczepień mu nie trzeba na szczęście, bo nie dość, że szczepiony u wetów (zdaje się) to już na pewno w schronie. Także choć pragnę gorąco jego szczęścia to ja się tego nie podejmuję. Uważam, że muszą być deklaracje na 240 zł, bez tego nie podejmuję się ruszać :shake:
-
DIF, nasi weci powiedzieli, że "to albo po przejechaniu przez samochód albo został skopany". Tyle wiem :( Aczkolwiek to i tak nieważne w tym omencie, bo to stara sprawa, jak już pisałam PODOBNO go nie boli - wet "macał" mu tą łapinę (choć na niej nie staje i na moje oko boli). No i jest operacyjna sprawa.
-
asko - masz pw. Widzę, że Tola do mnie wczoraj dzwoniła, a ja nie odebrałam. Ale tak jak pisałam na pw, można dzisiaj kennel do nas podrzucić, nawet jeśli nikogo nie będzie w domu, to jeśli się da (a chyba tak) to można go przez ogrodzenie przerzucić (co wydaje mi się że nie jest trudne :evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti:)
-
Maleńki Muminek juz w cudownym domciu:):):)
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
a kiedyś szło naprawdę super z adopcjami - z 5 moich tymczasów znalazło DS o którym psiaki marzą. A teraz jak zaklęty :( I to najzabawniejsze (gorzko) jest to, że Muminek to najładniejszy i najidealniejszy tymczasik.. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się wystawić tyle wyróżnionych allegr pod rząd i uzyskać zero odzewu, nawet jednego głupiego telefonu.. Czy to przez te powodzie??