-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Psy do adopcji
cieszę się, że tyle bidulek znalazło domki. Bardzo mi natomiast przykro, że nie pomogłam żadnemu tym razem, a szczególnie rudemu. Ale przyjechał do mnie też potrzebujący bezdomniak, jest potężny, więc nie wiem czy by zaakceptował kolejnego.. -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
he he, tylko że niestety, różowa karma dla myszek jest nieskuteczna w naszym wypadku :) Kiedyś usiłowaliśmy wytępić je i przerzuciliśmy się na łapki. Wiem, ze to brutalne rozwiązanie, ale mieliśmy dość widoku otumanionych dogorywających grubych myszy. Poza tym kiedyś mój ojciec namiętnie podkładał różyk i niestety psia miłość mego życia Jakubek-Szufelek przez to zmarł, bo był małym głuptaskiem i dotąd się dokopywał do trutki aż się dokopał. To było bardzo dawno, ale od tego czasu jakoś mam uraz. Nie wydaje mi się, by Miodowy umiał aportować, więc możesz sobie spokojnie schlebiać - to Twoja zasługa, to już oficjalne :) :) U Was Miodowy odżył, bo u nas bez przerwy musiał z kimś walczyć o uwagę, nie był sam. U Was to pewnie się pławi w rozkoszy a jego psie serducho mu pewnie pęka z zachwytu :) -
Nie wiem jaką rasę przypomina Pupilek :( Kurczę, szkoda mi go bardzo :( Małą ma oglądalność na allegro niestety, myślę, że gdyby miał lepsze i więcej fotek to byłoby lepiej, ale rozumiem że nie macie bardzo czasu i jak mu porobić... mÓJ Neville jest kochany bardzo - sam już wchodzi do kojczyka, dzisiaj dostał mnóstwo siana do podstawy transportera (do budy nie chce wchodzić) i prawie cały dzień wylegiwał się w tym sianie, pewnie bidulec pierwszy raz miał tak cieplutko i dobrze w pupinę.. Nie bardzo chciał wyłazić z tego sianka, BBBBAAAAARDZO mu się podoba. Także nie ma się czym martwić, u nas jest okay :)
-
A oto fotka zrobiona przez okno, dlatego jakość średnia. Ale widać zwiniętego w biedny kłębuszek Neville i kocisko :) [URL="http://img145.imageshack.us/i/100810141526.jpg/"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/2973/100810141526.jpg[/IMG][/URL] [U]Okropnie cieszę się że Czakunio w domku!!! Zdejmuję go z allegro, podłożę innego psiaka. Skąd ludzie się dowiedzieli>???? Z allegro?[/U][URL="http://imageshack.us"][/URL]
-
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
nasz Zygfryd rządzi, choć niepokoi nas, że przestał przywlekać żaby. Jest to spowodowane faktem, że łazi cały gruby, bo codzień dostaje po kilka ryb od zapalonego teścia rybaka, które nawieźliśmy w wawy. Chyba muszę go trochę przegłodzić, bo się robi ospały, leniwy, w ogóle nie biega, tylko leży jak omlet gruby na słońcu :( Współczuję remontu - pamiętam ten koszmarek - no ale z drugiej strony będziecie już mieli :) Miodzisław pewnie nadzoruje z Bartusiem :) -
Dzisiaj niestety Neville (bo myślę o zmianie imienia) spędził prawdopodobnie noc poza domem :( Gdy rano o 7 wyszłam półprzytomna na dwór, nie było go nigdzie. Wróciłam jeszcze pospać, bo też wzięło mnie choróbsko; Dopiero o 9:30 wyszłam znowu i zadowolony stał pod gankiem. :) Do kojca wszedł bez kagańca, bo położyłam mu tam jedzonko, zajął się nim, a ja w tym czasie zamknęłam drzwiczki. Wczoraj walczyłam z nim 15 min i się popłakałam - nie chciał wejść, zapierał się jak mógł, domowiaki ślęczały w domu niezadowolone i paliły się do wyjścia, a on jak osioł. W końcu jakoś go wepchnęliśmy, mąż ciągnął za smycz, ja popychałam, w końcu zrozumiał i wlazł. To bardzo mądry pies, Bardzo! Jest kochany i wspaniały, jak biegnie to aż ziemia huczy pod nim. Jesteśmy zadowoleni i nie wiem czy będziemy go wyadoptowywać. Zobaczymy. Na razie i tak musi się z tydzień wdrożyć, zaaklimatyzować. A potem porobię mu ogłoszenia, zobaczymy czy ktoś sensowny się zgłosi.
-
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
śliczne fotki. Dziękuję, ze tak wspaniale dbacie o Miodka, jest piękny, wesoły i widać, że totalnie zakochany w Bartusiu :) Czy przyplątał się juz jakiś kociuch? -
Na szczęście od wczoraj wieczór nie uciekł. Nie uciekł przez noc oraz dziś rano wyszliśmy do pracy o 6:40, ja wróciłam dopiero niedawno, BYŁ. I jest. Widocznie psina jest rozumny i od razu zaczaił co i jak. Pozostaje mi przynajmniej mieć taką nadzieję, bo innych możliwości nie mam. Nie wybuduję teraz II kojca, bo ani nie mam na razie na to pieniędzy, ani czasu, ani materiałów. Budynków gospodarczych jak sama widziałaś nie mam. W piwnicy ani w domu nie zamknę, bo to nie pekińczyk, którego złapię i zamknę w pokoju. On nie chce przebywać sam - rozwalił kojec, gdybym go zamnkęła w domu to powybijałby szyby w drzwiach, bo we wszystkich ma, i w domu i w piwnicy. Tak więc trzymajcie kciuki aby nie wyskakiwał, bo to jego jedyna szansa.. Póki co boimy się go jeszcze, ale już się cieszy, robi siad, podgryza nas delikatnie, liże. Aczkolwiek dzisiaj rano mieliśmy stracha, bo na męża zaczął szczekać. Od razu zapakowałam go w kaganiec i mąż pięknie przemawiając odświeżył mu pamięć o sobie :)Skończyło się cudnym podaniem łapska i zdjęciem kagańca :) Chwilowo problem wyskakiwania opanowany, ale jest jeszcze jeden - Nevis w ogóle nie chce wchodzić do kojca, a co za tym idzie do znajdującej się w nim budy. Jest to o tyle problem, że przecież muszę wyprowadzać swoje domowe psiaki, a w tym czasie Nevis musi być zamknięty, bo to zadziory, które najpierw zaczepią, rozognią, a potem ktoś je musi ratować. No i to chyba w tym momencie większy problem. póki co nakładam mu kaganiec, biorę na smycz, a mąż w tym czasie wyprowadza małych, ale nie zawsze mąż jest i Nevis MUSI się nauczyć wchodzenia do kojca, bo inaczej moim chyba będę musiała zatyczki kupić do tyłeczków :)
-
Dora - jest problem :( Nevis przeskakuje ogrodzenie :( Już dwa razy uciekł, goniłam za nim po polach, udało mi się go złapać, ale spóźniłam się na zajęcia. Zamknęłam go w kojcu, prawie go rozwalił, ale nie wyszedł, choć zawiasy wywalił. I nawiał. Znowu udało mi się go złapać, ale nie wiem co teraz robić. Nie mogę i nie chcę go trzymać w kojcu, przecież nie po to wzięty; aczkolwiek i tak kojec się teraz nie nadaje, dopiero trzeba te zawiasy znowu nareperować, mąż zrobi to jak najszybciej się da, dopiero jutro, bo dziś już nie kupił zawiasów, bo nie wiedział. Nie wiem co w tej sytuacji zrobić, widziałaś, ogrodzenie jest wysokie, przecież nie przedłużę go w górę. Boję się, że ucieknie na dobre :( Poza tym jest wspaniały, macha ogonem, chodzi bez kagańca, męża polubił, podaje zamaszyście łapkę, zjadł i pije jak głupi, non stop. Ze Stokrotką się pięknie zgadzają, choć jeszcze niepewnie. Kota się boi!!!
-
a kiedy będziesz mogła to zrobić? Bo ja chcę na dniach już jakiegoś psiaka wziąć, skoro Zahir na razie zabezpieczony to chciałabym jakiegoś pilnie potrzebującego pomocy. Jeśli nie ten czarny to w czwartek prawdopodobnie będę miała z zamojskiego schronu. Także to byłaby pilna sprawa dość żeby się dowiedzieć jak z czarnym. Dora - wypisz proszę jakim psom trzeba porobić allegro. Myślę, że skoro na razie nie ma kasy trzeba próbować zwykłe allegro, za 30 groszy albo nawet 15, bez miniaturek. A nuż widelec ktoś wypatrzy. Na chwilę obecną mają: 1. białe sunie - jeszcze 2 albo 3 dni za 12,3 2. cmentarne sunie - jeszcze 8 dni za 12,3 3. Zahir na moj koszt wyróżnione 4. Pupil i Czako dzisiaj wystawione dwa allegra bez wyróżnienia, na mój koszt Mogę wystawić niewyróżnione innym ale nie wiem komu jeszcze? I proszę o fotki jeśli jakiemuś psiakowi jeszcze trzeba, ale bardzo proszę, przesyłaj mi w jednym pliku dobrze? Bo mam cxałą pocztę zapchaną :oops::oops:
-
Maleńki Muminek juz w cudownym domciu:):):)
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
a ja przez sprzątanie dostaję depresji w domu :( Nie mam czasu ani chęci sprzątać codzień, a przecież inaczej się nie da :( I leży taki syfek. Nienawidzę tego!!!! A najgorsze wiecie co jest? Raz na tydzień robię generalne piękne porządki, zachwycona świeżością domu, zapachami i brakiem kłaków, a wystarczy że ferajna zjedzie z powrotem z balkonu (gdzie jest zamykana na czas wielkiego kliningu) albo z ogrodu i dosłownie po 15 minutach kłak na kłaku... Już nawet mieliśmy zebranie rodzinne (sztuk dwie - mąż i ja he he) czego wynikiem było nabycie golarki dla psów na allegro no i niestety, okazało się, że jeden piesek ma tak gęste futro, że trzebaby co tydzień kilka godzin go trymować, a drugi panicznie się boi golarki i staje dęba, a ile krzyku, płaczu przy tym!!! Golarka więc leży. I tak samo kłaki :( -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
o jeżu!!! muszę już się położyć, bo źle ze mną :cool1: napisałam Ci direct link, a przecież tego linka to biorę do allegro!!! a na forum to trzeba podświetlić Forum Code teraz to już na 100 % :mad::mad::mad: [URL="http://imageshack.us"][/URL] -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
o widzisz, gnojek jeden, u nas wsuwał karmę aż miło, i to wszelkiego sortu :) Miodzisty musiał być kiedyś z dzieckiem też, bo rzeczywiście Bartusia od razu polubił. Cieszę się, że nie tęskni :) No to teraz czekać aż dojdziecie do wniosku, że mając dom z podwórzem grzechem jest nie mieć kolejnego psiaka he he :) a zdjęcia po prostu piękne!! Najlepiej mi się podoba Miodzio na zielonym tle z łapką do góry (chyba ostatnie) -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Rodzice Maciusia :) replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
czasem tak jest, że długo długo nic, a potem jak grom z jasnego nieba i Psiak wybywa do DS. Oby tak było z Harrastym Czy ja dobrze patrzę i wynika z rozliczenia że ja jestem na razie tylko do października wpłącona? :p Jeśli tak to pod koniec wpłacę znowu za trzy m-ce z góry swój skromny wkład -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
oj, to niedobrze :( Proszę, zamykajcie go gdy brama jest otwarta, bo on lubi chodzić w węder. A na wsi, wiadomo, może go jakiś duży psiak dopaść, albo gdzieś wejdzie i przepadnie. A jak tam jego szwy? Zagoiły się? Rozpuściły? Czy tęskni jeszcze czy jest wesoły? Bawi się? Nie grymasi z jedzonkiem? Czym w ogóle go karmicie? :) -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
COŚ ROBISZ nie tak... ale nie wiem co. Pierwszy link działa, można zobaczyć fotkę, ale już II kompletnie nie :( Może nie zauważyłaś mojego postu, żeby wziąć DIRECT LINK -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
widzę , że Miodzisko ma adresatkę i wygląda pięknie :) -
Mały puchaty mix pekińczyka Miodzio!!! Ma dom.
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
źle napisałam z tym Alt forum. Masz podświetlić wszystko obok DIRECT LINK i to skopiować bezpośrednio na dogo :) bez wybierania ikonek nad oknem postowym