Jump to content
Dogomania

ania_36

Members
  • Posts

    109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania_36

  1. Co słychać u maluszków?
  2. Słuchajcie, bardzo nam przykro, bardzo chcielismy pomóc ale Wasza postawa nas strasznie zaskoczyła. Sprawa z naszej strony nieaktualna, ponieważ postanowilismy pomóc szczeniaczkom z naszego schroniska. Jeżeli wszystkim tak podcinacie skrzydła to sie nie dziwię, że nikt nie chce pomagać. Mimo wszystko mam nadzieję, że rodzinka znajdzie domek gdzieś bliżej. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
  3. Naprawdę Was rozumiem ale chyba lepiej zaryzykowac niż tam je zostawić. Mozecie mnie sprawdzić u Izy ze schroniska w Gdyni. Jej nick Izabela.S Na forum miau mamy ten sam nick.
  4. Zastanawiam się jak wogóle możecie mysleć, że szczeniakom będzie lepiej w schronisku niż w domu, nawet niezbyt zamożnym.
  5. Wiem, że psy będa wymagać leczenia i wizyty u weterynarza. Nie chodzi o to, że chcemy dostać pieniądze i mieć z głowy. Naprawdę wiemy co to branie zwierząt ze schroniska. W wakacje zawsze mamy na tymczasie kocięta ze schroniska i czasami trzeba jeździć z nimi do weterynarza ze dwa razy dziennie. Nie jesteśmy zupełnymi laikami, poza tym mamy zaprzyjaźnionych weterynarzy, którzy z nas nie zdzierają. Jedzonko nasze tymczasy też dostawały zawsze najlepsze. Oczywiście rozumiem Twoje obawy i sama je mam, myślałam tylko, że troche pomożecie. Wcale nie chcemy, żebyście płacili za całe paliwo i wykupienie rodzinki, ale pomoc byłaby mile widziana, bo nie ukrywam, że jak się zbierze to wszystko do kupy to sumy mogą wyjść bardzo duże. Oczywiście, że lepiej by było znaleśc im dom gdzieś bliżej ale jeżeli nie ma innego wyjścia to lepszy nasz niz zaden.
  6. Nawet nie mamy adresu schroniska i telefonu. Próbjemy to ustalić ale chyba nam się nie uda, w internecie nie możemy znaleść. Odległość nam nie straszna, jednak sami nie damy rady wykupić rodzinki i zapłacić za paliwo. Ale może rzeczywiście ktoś będzie jechał na Wybrzeże albo chociaż do Warszawy.
  7. Bardzo byśmy chcieli pomóc ale bez Waszego udziału jest to niemożliwe. Nie możemy jechać w ciemno przez całą Polskę nie wiedząc nawet czy maluszki z mamusią jeszcze są w schronie i czy nam je wydadzą. Poza tym jazda to ok 10 godz więc ktoś by musiał je wyciągnąc za nas, bo my na pewno nie zdążymy. Czekamy z niecierpliwością na wiadomości.
  8. Witam Was wszystkich. Wiem, że jestem tu nowa ale może mogłabym pomóc. Jesteśmy z TŻ zmotoryzowani i chętni do pomocy. Mamy chęci, możemy je wziąść do siebie ( chociaż trochę się boimy). Do tej pory pomagaliśmy tylko kotom.. Mamy psa dogoterapeutę, także na psach też się znamy. Możemy wyjechać nawet zaraz, jedyny problem to niestety pieniądze. Nasz tel. 500 011 668
  9. Szkoda, że one tak daleko. Nie mogę się nadziwić ludzkiej bezmyślności i okrucieństwu.
×
×
  • Create New...