Helga&Ares
Members-
Posts
9159 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Helga&Ares
-
ja nie wiem, czy DT w Gdyni aktualny [url]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dam-dom-malej-suni-139934/[/url]
-
Pretekst (Profesor) bezpieczny i oswajany w hoteliku! :) Ma dom
Helga&Ares replied to feluska997's topic in Już w nowym domu
I co Pretekście/Profesorku/Prezesie? Nikt się Tobą nie interesuje?? -
Tofik-leżał na środku ulicy i czekał....koło Poznania
Helga&Ares replied to dzamal's topic in Już w nowym domu
i jak tak Tofinka?;) -
TYTUS - 2letni Labrador, który cudem uniknął śmierci...W DOMU
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Piękny Tytus czeka na dom -
Fuks,szczeniak z pogruchotaną miednicą błaga o pomoc. ma dom
Helga&Ares replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
[url]http://img524.imageshack.us/img524/8576/obraz050d.jpg[/url] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Dziękuję, że jesteście. Najpóźniej w środę u niego będę, postaram się podejść bliżej, choć on najbardziej w tej chwili potrzebuje spokoju.
-
Fuks,szczeniak z pogruchotaną miednicą błaga o pomoc. ma dom
Helga&Ares replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Fuksiu jutro pozna potencjalną opiekunkę:cool3: -
[quote name='Isadora7']Jaki on duży jest?[/quote] Nie widziałam go w pozycji stojącej, kiedy stałam obok jego kojca leżał tak w kąciku i próbował nie oddychać ze strachu. To co widać na zdjęciu, tyle zaobserwowałam, ale myślę, że gdzieś za kolano. Jego mama jest wielkości labka.
-
[quote name='Isadora7'][CENTER][SIZE=3][B]Banerki dla dzieciaka, podlinkowane.[/B][/SIZE] [URL="http://tiny.pl/3pmc"][IMG]http://images8.fotosik.pl/45/2692c64ca177342b.png[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/3pmc"][IMG]http://images8.fotosik.pl/45/e45e99ca019d9b83.png[/IMG][/URL] :-( [/CENTER] [/quote] Mistrzowskie. Pięknie dziękujemy:Rose:
-
Baba powiedziała, że nie daje rady, mając na myśli połaczenie -> pies+szpital+dom. Mąż ciągle tam przebywa(w szpitalu)...Przyjechał razem z nią oddać Duffiego, powiedział że to jego najlepszy przyjaciel... Nie sprawiał w domu problemów behawioralnych, nauczony czystości. JEST NIEUFNY W STOSUNKU DO OBCYCH, na razie pokazuje ząbki, gdy chcemy do niego podejść, natomiast do byłych "pańciostwa" był bardzo przywiązany, lizał po rączkach, skakał:-(
-
Głogów!sunia ma dom, pomóżcie szukać domków dla jej dzieci!
Helga&Ares replied to yuki's topic in Już w nowym domu
Prosimy o pomoc, suczka została przygarnięta z ulicy przez panią, tzn. koczowała pod jej drzwiami, niestety nie moze tam zostać, bo jest w domu już piesek(dwa?). Oszczeniła się, obecnie przebywa w szopce! Nie ma gdzie tej rodzinki ulokować! Help -
[quote name='Isadora7']Dopiero teraz mogłam wejść, biedny dzieciak[/quote] a możemy Cioteczkę prosić o piękny banner?
-
[quote name='Arika77']Zostal popelniony blad-bo nie powinno oddawac psa do domu,ktory wczesniej go zwrocil!!:shake: Ja moge zaoferowac temu psiakowi DT.Ale mieszkam w Gdyni.[/quote] Tak, masz rację. Rozejrzę się na dogo, czy ktoś nie pojedzie w tych kierunkach... Dziękuję za pomoc.
-
Piesek przebywa w schronisku w Gaju (pod Poznaniem)
-
Rozmawiałam przed chwilą z pracownikiem, z psem jest GORZEJ:placz::placz:
-
Duffy był kiedyś taką śliczną, nieporadną kulką [IMG]http://images49.fotosik.pl/144/3b047e2d43472b8amed.jpg[/IMG] Szybko znalazł dom. Mieliśmy nadzieję, że dobry... Niestety było inaczej. Pies po 3 tygodniach został zwrócony. Powód - mąż pani, która pieska adoptowała zachorował i wylądował w szpitalu. Byliśmy w stanie to zrozumieć... Koniec tej historii? Tak myśleliśmy. Piesek znowu szukał właściciela. Ku naszemu zdziwieniu, owa pani zadzwoniła ponownie po tygodniu, zgłaszając, a raczej podtrzymując chęć wzięcia szczeniaka do siebie. Nie byliśmy przekonani co do tej adopcji. Pani zapewniała, że na wypadek, gdy mąż ponownie zachoruje, znajdzie pieskowi tymczasowe schronienie w gronie znajomych i rodzinie. Upewnialiśmy się 3 razy. Pojechał. Miał być szczęśliwy... 13.06.09r. - [B]AWARIA!!! [/B]po 6 miesiącach bycia RAZEM!! Odebraliśmy telefon "proszę przyjechać po tego psa, już go nie chcemy, nie dajemy rady" :angryy::angryy::angryy: Nóż w serce. Dla nas i psa. Babsko go przywiozło, wpuściło do schroniska, pies się zapierał, płakał, ona uciekła ze schroniska, wsiadła do samochodu i pojechała. Po problemie? Umyte rączki? Ulga? :angryy: Duffy nie mógł się z tym pogodzić. Próbował zrobić podkop i biec za "ukochaną pańcią", drapał w drzwi, piszczał, skomlał, [B]PRZERAŹLIWIE PŁAKAŁ[/B]. W końcu znalazł się w zimnym boksie. Zaszył się w kąciku i udawał, że go nie ma. Cały drżał. ślina ciekła mu z pyska - ze strachu. Bał się każdego, kto zbliżał się do kojca. Reagował nawet agresją, tą lękową. [SIZE=3][B]PIES NIE JE, NIE PIJE. TYLKO SIEDZI I UDAJE, ŻE GO NIE MA![/B][/SIZE] Jeśli on zostanie w schronisku, możemy się niedługo bardzo zdziwić! To młodziutki pies, ma około 7-8 miesięcy...Jest PIĘKNY Proszę, pomóżcie! Musimy pilnie znaleźć mu dom tymczasowy, inaczej on zrezygnuje i po cichutku zejdzie... [IMG]http://images49.fotosik.pl/144/6bc10043c32d7a7e.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/140/948afc7011c0273c.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/145/562a38a0bb62b506.jpg[/IMG] [B][SIZE=3][COLOR=Red]Kontakt w sprawie pieska: [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=3][COLOR=Black]Schronisko dla zwierząt w Gaju(pod Poznaniem)[/COLOR][/SIZE][B][SIZE=3][COLOR=Red] [/COLOR][/SIZE] e-mail: [EMAIL="domi.nika@o2.pl"]domi.nika@o2.pl[/EMAIL] GG - 7177866 telefon: 602-751-299 Kajetan 603-653-128 Paula 608-686-679 Dominika[/B] [COLOR=Red][B]Prosimy o ogłoszenia, pomysły, DT -[COLOR=Black]wszystko, co sprawi, że temu psu zachce się ŻYĆ![/COLOR][/B][/COLOR]
-
TYTUS - 2letni Labrador, który cudem uniknął śmierci...W DOMU
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images47.fotosik.pl/144/4ce433dc47e55c57med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/140/e717c810b5fae98cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/140/6ef97df917d9fdf8med.jpg[/IMG] -
TYTUS - 2letni Labrador, który cudem uniknął śmierci...W DOMU
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images41.fotosik.pl/140/c778a1e495b26de6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/140/2a74829ff0b2a7e7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/140/53cf334409640d43med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/140/1ee3648029c5db87med.jpg[/IMG] -
Tytus miał zapewnione to, czego każdy pies potrzebuje...Miał dom, miał miłość, spacerki...Był kochany... Niestety, jego pan niedawno odszedł. Pies został. Żona pana nie dawała sobie rady sama z energicznym Labkiem i w końcu, z braku alternatywy, postanowiła go uśpić..Zaprowadziła psa do pobliskiej kliniki, miały to być ostatnie chwile w życiu młodego, radosnego Tytusa. Niczym nie zasługującego na śmierć. Ale......los(?) chciał by stało się inaczej. Weterynarze sceptycznie podeszli do narzuconego przez panią żądania wykonania WYROKU. Nie mogli uśpić zdrowego, młodego psa! Tak się składa, że klinika ta współpracuje z siewierskim oddziałem fundacji Emir. O "problemie" poinformowana została BajkaB, która, wraz z Voltem, natychmiast zabrała nieszczęśnika i przeniosła do zaprzyjaźnionego hoteliku. To tam obecnie przebywa Tytus i czeka na dom... Tytusek jest 2 letnim psem w typie Labradora, energicznym - wręcz energia go rozpiera. Trzeba przyznać, z dobrymi manierami jest u niego raczej na bakier, ale chłopak jest pojętny, pogodny, na pewno przy odrobinie pracy z przyszłym właścicielem sytuacja zostanie opanowana. A oto Tytus [IMG]http://images46.fotosik.pl/144/08a25f681a396941med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/144/30037ba4a47ded4emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/144/bf794ad92e60f0c2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/144/d8c896b944912d78med.jpg[/IMG] [COLOR=Red][B]Kontakt w sprawie psa:[/B][/COLOR] [B]Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" tel. kontaktowy: 785 066 066 [email]prawo@voodoo.com.pl[/email][/B]