Jump to content
Dogomania

Helga&Ares

Members
  • Posts

    9159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Helga&Ares

  1. Pamiętajcie o drugiej dziewczynce, tej w większej potrzebie:placz:
  2. [quote name='malawaszka']Maja się trochę ożywia?[/quote] Tak, jak podeszłam do krat, to obydwie panienki przyleciały, merdając przy tym(choć Majka mniej) ogonkami:loveu: Rozmawiałam też przed chwilą z Panią fryzjerką, która, jak tylko usłyszała historię Mai, chwyciła się za głowę i obiecała, że spróbuje gdzieś na szybko ją wcisnąć, bo terminy ma zawalone do września. A jeśli się nie uda - uderzę do innej fryzjerki, choć tej pierwszej jestem pewniejsza.
  3. Właśnie u nich byłam - cudowne, rozkoszne dziewczynki:loveu:
  4. Basiu, to może być wielka szansa dla Harleya! Skontaktuj się pod wskazanym numerem telefonu i daj znać Majdze najlepiej na PW, tak jak prosiła, czy akceptujesz wszelkie warunki. Nie mamy chwili do stracenia w przypadku tej psiej istotki. Jaaaasny gwint, Majga, idziesz jak burza:loveu::evil_lol::loveu:
  5. Wczoraj miałam Gości:loveu::loveu: [url=http://picasaweb.google.com/mm.dominika/Turas#]Picasa Web Albums - Dominika - Turas[/url]
  6. [IMG]http://images46.fotosik.pl/153/e5488b3e8987bda0.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/153/210895623d7af442.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/153/7dc41bdc7c64b05c.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/153/0cb2039df6cf9b83.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/153/0ce8b2bb360169be.jpg[/IMG]
  7. [quote name='metodystka']Kochane dziewczyny, już jestem! Podaję numer telefonu: 663 612 896. Przepraszam że nie za często się odzywam, ale mam roczną córeczkę i za dużo czasu nie mam. Dzwońcie do mnie! Piesek nie jest wykastrowany. Wczoraj bidulek był na długim spacerze a jak wrócił do domu, to padł na trzy godziny i sobie spał:) On potrzebuje dużo ruchu, i zabawy, jak to ma zapewnione to jest spokojnym psem. pozdrawiam! Basia[/quote] Aukcja zaktualizowana.
  8. [quote name='irenaka']Bardzo ryzykowna adopcja. Jeżeli nie będzie wolontariusza do pośrednictwa w adopcji, to boję się o tego psa. Pies pewnie nie kastrowany. Może Helgo wrzuć swój telefon do ogłoszenia. Nie mamy na dogo kogoś od tej rasy:shake:?[/quote] Mogę wrzucić swój, tylko co dalej? Kto jest odpowiedzialny za wyadoptowanie psiaka do nowego domu, czy zostanie podpisana umowa adopcyjna, czy sprawdzone zostaną warunki, w jakim będzie (ew.) miał żyć pies? Czy zostanie wykastrowany? Żeby tego wszystkiego dopilnować, mamy tak na prawdę zbyt mało czasu. Dobra, wstawiam na razie swój namiar, jak tylko założycielka wątku poda na siebie - zmienimy.
  9. [quote name='majqa']W 1 poście jest tylko taki, podany namiar [EMAIL="waverly@wp.pl"][COLOR=#000000]waverly@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] nr.tel.brak. :roll:[/quote] tak, znalazłam, ale be numeru tel nie ruszymy. Proszę założycielkę wątku o podanie, zaktualizuję aukcję (link wyżej)
  10. Allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=674925231]Za 48h czeka mnie eutanazja! Rhodesian Ridgeback (674925231) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Szybciorem poproszę o numer telefonu kontaktowego, trzeba wstawić do aukcji. Leć psinko do domu!
  11. Proszę o podanie namiarów do osoby przeprowadzającej adopcję, telefon, mail itp.
  12. [U]Albumy zdjęciowe:[/U] [B][COLOR=Purple]MAJA[/COLOR][/B] [url=http://picasaweb.google.com/mm.dominika/Maja02#]Picasa Web Albums - Dominika - Maja[/url] [B][COLOR=Purple]TINA[/COLOR][/B] [url=http://picasaweb.google.com/mm.dominika/Tina#]Picasa Web Albums - Dominika - Tina[/url]
  13. Tina pozytywnie reaguje na dzieci, psy. Maja niby nie lubi innych suk, ale w schronisku, z tego co widziałam, reaguje neutralnie, tzn. obwąchuje i później jest dobrze. Nie lubi nachalności, KOCHA zabiegi pielęgnacyjne, jest spokojna, bezproblemowa, grzecznie zostaje sama. Do samców OK. Do dzieci nie wiem, ale myślę, że zależy od dzieci:evil_lol: Tzn. od ich stosunku do psa itp. jeśli dzieciaki nie skakałyby jej po głowie to byłoby ok
  14. Jestem. Na razie bez alternatyw:( Mogę mu allegro zrobić, jeśli jest potrzebne?
  15. Dzięki, że jesteście:loveu: Maja ma około 5-6 lat. Obydwie przebywają pod Poznaniem. Tinie, zanim trafiła do schroniska przez 2 tyg. ludzie szukali domu lub poprzedniego opiekują, w miejscu jej zaginięcia. Przeszukałam stronki zaginionych psów, nic nie znalazłam:( Panienki będą sterylizowane, Maja ma teraz cieczkę i różne głoopie pomysły:cool1: Aha, no i Majkę czeka wizyta u fryzjera:) Mają allegro.
  16. Maja ma pecha, już dwa razy zaufała człowiekowi, bez wzajemności... Ale zacznijmy od początku.... Maja została wyrzucona na ulicę, bo jej pan chciał wyjechać, a z psem nie miał co zrobić... Błąkała sie dłuższy czas, głodna, samotna.. w końcu złapał ją hycel i pojechała do schroniska... W kojcu siedziała smutna i zrezygnowana, zabiedzona, "jeden wielki dred", zapchlona... Bardzo płakała za poprzednim panem, z nadzieją spoglądała na każdy przejeżdżający samochód... Niestety pan się nie zjawił... A sunia nie mogła się z tym pogodzić..... Zaczęła wychodzić na spacery wolontariuszem, który sukcesywnie pracował nad odbudowaniem Jej zaufania. Na początku dziewczynka była bardzo zamknięta, natomiast już po kilku spacerach zaczęła się uśmiechać i dreptać radośnie za swoim "przewodnikiem" - codziennie czekała na te chwile, jedyne szczęśliwe w jej życiu, jak do tej pory... Sunia w końcu znalazła dom - przyjechał do schroniska pan, który zapewniał, iż Majka trafi do prawdziwego raju, że będzie miała dom z ogrodem, będzie wychodzić na dwór, gdy tylko będzie chciała, zazna miłości, BĘDZIE SZCZĘŚLIWA... Tak miało być.... Niestety, wizyta kontrolna szybko zmyła ten czar, otwarła nam oczy - [COLOR=Red][B]MAJA żyła w małym kojcu bez środków do życia, jej budą były 3 zbite deski, bez jakiejkolwiek nawet szmatki, kojec cały w koopach, pies chodzący w kółko, smutny, rozczarowany - w jej oczkach cicha prośba o POMOC, o litość... Skóra w fatalnym stanie, pchła na pchle, pies zarośnięty... T[/B][COLOR=Black]ak więc Maja wróciła do schroniska. Jest totalnie zamknięta. Żyje w swoim świecie, nie reaguje na ludzi... Tak wyglądała, gdy pierwszy raz przyjechała do schroniska, jeszcze przez wyczesaniem i obcięciem: [IMG]http://images39.fotosik.pl/149/5e58a96484d630c0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/153/1e8aea6bdbce5b15med.jpg[/IMG] NABIERAŁA ZAUFANIA... [IMG]http://images37.fotosik.pl/149/f4b84ae299617b81med.jpg[/IMG] Tak mieszkała u 2 właściciela: [IMG]http://images38.fotosik.pl/149/0933ead6915af991med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/153/f572497d2a9a3d84med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/153/fb2dd6c46ba1f886med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/153/a43140fb70951406med.jpg[/IMG] Już w schronisku: [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/maja.jpg?t=1246272010[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/maja13.jpg?t=1246272011[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/maja2.jpg?t=1246272013[/IMG] [COLOR=Red][B]POMÓŻMY MAI!!![/B][/COLOR] [U][COLOR=Red][I][B] TINA MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/I][/COLOR][/U] A teraz [B]TINA[/B]... Tina to dzieciak! Ma ponad rok. Trafiła do wielkopolskiego schroniska zadbana, więc możliwe, że się zgubiła. Jest radosna, choć w pierwszym kontakcie nieufna... Jeśli nie znajdzie się były właściciel, będziemy szukali jej DS. [IMG]http://images43.fotosik.pl/153/60225ee768ed9bd2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/149/f116f5e17f9a0174med.jpg[/IMG] Kontakt w sprawie adopcji dziewczynek: Małgorzata (0) 785 03 03 03 Dominika (0) 608-686-679 [EMAIL="domi.nika@o2.pl"]domi.nika@o2.pl[/EMAIL] [/COLOR][/COLOR] [U]Albumy zdjęciowe:[/U] [B][COLOR=Purple]MAJA[/COLOR][/B] [URL="http://picasaweb.google.com/mm.dominika/Maja02#"]Picasa Web Albums - Dominika - Maja[/URL] [B][COLOR=Purple]TINA[/COLOR][/B] [URL="http://picasaweb.google.com/mm.dominika/Tina#"]Picasa Web Albums - Dominika - Tina[/URL] [COLOR=Red][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR]
  17. Nie ruszymy bez duzego zdjecia. Muszę mieć to na dziś.
  18. Sprawa jest nadzwyczaj dziwna...Wczoraj ni emiałam siły tutaj wejsć i napisać... Jak już Majqa wspomniała, pies wrócił do właścicieli. Podejrzewam, że ludzie ci przeczytali mój wpis na stronce schroniska i coś w nich tknęło, szkoda tylko, że jak zwykle obudzili się po fakcie. Próbowali się z nami skontaktować, po nieudanych próbach otrzymaliśmy dziesiątki sms'ów, że chcą psa odzyskać, że bardzo tesknią... Że nie chcą, by tak skończył... Długo myśleliśmy, czy go zwrócić... Pewno było to, że jeśli zostanie w shronisku, to zejdzie... Dt musiał być na prawdę doświadczony i cierpliwy, bo Dafi nie jest łatwym psem, to typ psa "jednego właściciela" i zdecydowanie, żeby do niego dotrzeć potrzebaby nadzwyczaj odpowiedzialnej osoby, znajacej psią psychikę, mającej do czynienia wcześniej z trudnym przyadkiem. Mało tego, Dafi, jak już zaufa to na zabój, także każda rozłąka to dla niego niewyobrażalna trauma. Dlatego zdecydowaliśmy, że wróci do tamtych ludzi.. W gruncie rzeczy nie miał tam złych warunków...Po prostu jego pańciostwo cierpiało na syndrom braku odpowiedzialności, nie zdawali sobie sprawy z konsekwencji swoich niedojżałych decyzji. Oddajac go (pies szalał z radości, kiedy zobaczył "kochaną" pańcię i pana) chcieliśmy mieć pewność(bo zapewnienia właścicieli to już nie są dla nas pewniki) że będzie odpowiednio traktowany i nigdy go nie zwrócą - dlatego ustaliliśmy, że będziemy przeprowadzać kontrolę cotygodniową w miejscu przebywania psiaka. Mam nadzieję, że Dafi będzie już na zawsze szczęśliwy, a to co się stało otworzy oczy właścicielom i nigdy wiecej podobnie nie postąpią(zresztą, my na to nie pozwolimy)
  19. Czy dziewczynka ma aktualne allegro?
  20. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  21. dostałam na pw kilka ofert dt ws. naszego psa, komu podesłać?
  22. Dziękuję za pomoc! Majguś, tekścik CUDOWNY, aż mi głupio, że przez nas nie spałaś:oops: no i multum ogłoszeń! Jak mam Ci dziękować? W piątek prawdopodobnie na Duffiego, choć nie w rzeczywistości, "spojrzy" behawiorysta, liczę ja jakieś porady.
  23. [quote name='AnkaG']Kurcze on nie wygląda na zaniedbanego. Może sie komus zgubił??[/quote] Również tak uważam.
  24. [quote name='AnkaG']Już wpadamy zajrzeć. Stooo lat cię nie było. :diabloti:[/quote] A no zalatana byłam, pochłonięta innymi sprawami:diabloti:
×
×
  • Create New...