Dziunia_40
Members-
Posts
151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dziunia_40
-
Nareszcie mam chwilę, żeby spokojnie usiąść przy kompie i coś napisać. Mam wrażenie, że Bobik bardziej woli "trzymać" z ludżmi niż z psami i dlatego jest przekonany o swojej nad nimi wyższości ;) . Swoją drogą musi mieć silny charakter, skoro tak uparcie stara się podporządkować sobie Gerdę i Ozziego. Ciekawe czy kiedyś by mu się to udało, zakładając oczywiście, że Gerda by go wcześniej nie zjadła :evil_lol:. Kocurek już dotarł ? Stadko dobrze go przyjęło ?
-
Najważniejsze, że Bobikowi się udało. Oby jak najwięcej pokrzywdzonych psiaków miało takie szczęście jak on. Fajnie, że chcesz mi przesłać te materiały o Bobiku. Będę pokazywała je znajomym, aby przekonali się, że można pomóc potrzebującemu zwierzakowi. Może dzięki temu przykładowi, gdy będą w podobnej sytuacji, nie pozostaną obojętni :lol: .
-
Strasznie się cieszę, że Bobik będzie miał takich fantastycznych właścicieli i jeszcze przy okazji szukania domku dla niego może znależć się też domek dla innego biedaka :Cool!: :Cool!: :Cool!: . Bardzo dziękuję ci tamb, że odpowiedziałaś na mój post i tak bardzo zaangażowałaś się w ratowanie Bobika :Rose: :Rose: :Rose: . Sama pewnie niewiele bym zdziałała i prawdę mówiąc, pisząc na dogomanii temat o Bobiku, nie liczyłam na wiele. Myślałam, że w tej masie psów w potrzebie jego historia zniknie nie zauważona. Jednak stało się inaczej i dzięki tobie niepozorny, wiejski kundelek dostał nowe życie. Osoby takie jak ty sprawiają, że wierzy się w ludzi.
-
Maluszek nie jest w boksie z innymi psami, lecz sam zajmuje taką większą klatkę-wybieg z wstawioną budą. Trudno ocenić w schroniskowych warunkach jak to jest z jego nieśmiałością. Dla mnie wyglądało to tak, że boi sie trochę kontaktu z obcymi ludźmi bo najpierw pomachał ogonkiem i zaraz potem czmychnął do budy. W domowych warunkach stał by się pewnie przylepką podążającą wszędzie za swoim panem.
-
Faktycznie trudno komentować takie teksty- ręce po prostu opadają. Co do konfrontacji Gerdy i Bobika to myślę, że suni nie zajęło by wiele czasu rozprawienie się z nim, gdyby tylko miała na to ochotę :evil_lol:. Może po publikacji w DP odezwie się ktoś godny zaufania, dla kogo fakt, że Bobik to 100% kundla w kundlu nie będzie żadną przeszkodą by go kochać i cieszyć się z jego posiadania.
-
Nie wiem dlaczego, ale pracownicy schroniska trochę trzęsły się ręce gdy zapytałam ją o pieska. Było to wyraźnie widać przy przeglądaniu książki z wpisami psów. Może myślała, że to jakaś kontrola? Sam piesio jest faktycznie malutki i bardzo spokojny- taki trochę nieśmiały i lękliwy. Widać po nim, że ma już swoje lata. Siorstkę ma lekko szorstkawą. Taki bidulek z niego.
-
Muszę poczekać ze wstawianiem zdjęć na córkę, bo mnie się to nie udaje :oops:. Jak tylko wróci ze szkoły, to zaraz je umieścimy. Wymagania co do domku dla Bobika masz jak najbardziej prawidłowe tamb i całkowicie je popieram. A czy ktoś interesował się Bobikiem z ogłoszenia na allegro? Były jakieś telefony? Może poprosić kogoś o wystawienie ogłoszeń na innych stronach?
-
Oczywiście, że prześlij zdjęcia. Jak u mnie poczta będzie szwankować to prześlij je na adres córki. No to faktycznie z tym domkiem dla Bobika może być problem, skoro ma być lepszy od twojego. Widziałam jakie zadbane i wypielęgnowane masz psy- sama radość. A kondycja kici aż dziwi po tym co przeszła. Takich właścicieli psów nie spotyka się, niestety, za rogiem. Ale trzeba próbować. Udało się Bobikowi ocalić życie, może uda mu się znaleźć super właściciela. Z gazetką nie chcę robić kłopotu. Kupiła bym ją gdyby była dostępna u nas. Ale jeżeli nie jest- to trudno.
-
Właśnie miałam pisać jak bardzo się cieszę, że psiaki żyją już w zgodzie i oby to nie było chwilowe zawieszenie broni. I proszę- łobuzy jedne nie chcą odpuścić. Mam nadzieję, że ta niedyspozycja żołądkowa Bobika będzie tylko chwilowa. tamb- podaj mi proszę na pw jakie dane mam umieścić w aukcji. Mam nadzieję, że uda mi się ją wystawić. Jeżeli nie, to będę błagać kogoś o pomoc.
-
Trochę jestem zaskoczona zachowaniem Bobika względem innych psów, bo widziałam na wsi, że do drugiego psa przebywającego na tym samym podwórku nie wykazywał żadnej agresji i doszłam do wniosku (okazuje się- mylnie), że z innymi będzie podobnie. Jest mi głupio, że opisałam go inaczej niż jest w rzeczywistości, ale naprawdę tak o nim myślałam. Coś czuję, że Bobik wkradł się w wasze serducha. To wspaniały psiak i wcale nie dziwi mnie, że wyadoptowanie go komuś będzie trudne. A czy przybył już nowy, koci lokator? Jak układają się jego relacje z resztą stadka?
-
Nie mogłam obejrzeć programu w którym wystąpił Bobik, ale wysłuchałam go przez telefon:lol: . Muszę przyznać, że zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Osoba prowadząca jest świetna w tym co robi i pięknie opisała historię Bobika. Szkoda, że katowicka tv nie prowadzi podobnego programu, bo dzięki niemu można by pomóc wielu zwierzakom w naszym rejonie np. tym z katowickiego schroniska, w którym praktycznie każde zwierzę, jakie tam trafi, jest zagrożone. Jeżeli jest potrzebny jakiś tekst do ogłoszeń, to postaram się coś sklecić. Szkoda, że nikt nie zadzwonił po programie w sprawie Bobika- to taki dobry piesio i bardzo potrzebuje domku.
-
Ten program to naprawdę duża szansa dla Bobika na znalezienie domu :thumbs: :thumbs: :thumbs: Co do Gerdy to myślę, że przydało by się jej trochę szkolenia takiego na co dzień. Np.gdy podajesz jej jedzenie każ jej najpierw usiąść, podobnie gdy wychodzisz z nią na spacer lub gdy odpinasz smycz aby pobiegała. Na spacerze często zmieniaj kierunek marszu i jego tempo abyś przekonała Gerdę, że to jednak ty decydujesz gdzie będziecie szły. W tym co robisz musisz być bardziej uparta i przekonywająca niż Gerda. Jest wiele publikacji na temat wychowania psów, które warto przeczytać- np."Zapomniany język psów w praktyce" Jan Fennell. Jeżeli jeszcze tego nie znasz- to polecam.