-
Posts
6105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bzikowa
-
[quote name='joanika']My też mamy komende - 'zobacz jakie fajne" i ta komenda sprawdza się w przypadku dużych psów (których lana się boi) i jakiś "niezidentyfikowanych" obiektów które pojawiają się na dobrze Lanie znanej trasie spacerowej I są to wlaśnie tak jak Bzikowa piszesz - jakaś folia, jakieś sprzęty pozostawione przez pracowników administracji (od dłuższego czasu w mojej okolicy robią renowacje, remonty i ocieplenia bloków). I w takich przypadkach komenda - zobacz jakie fajne super się sprawdza. Inna sprawa - ja teraz mam problem bo Lana boi się wszystkich strefówek, po tym jak spadła z kładki. tak jak wcześniej na kładke pokonywała w miare sprawnie, tak teraz kładka jest beeeeeee i nic nie pomaga, sama na nią nie wejdzie, jak ją stawiam w połowie kładki jest OK ale sama za chiny nie wejdzie. Problem jest też z palisadą, że o huśtawce nie wspomne :shake::-( I pokazuje jej że kładka jest super, mówie - zobacz jakie fajne, nagradzam nawet jak jedną łape ma na kładce, ale strach jest tak wielki że dosłownie Lana sztywnieje, kładzie się. i też mam myśl że Lana nie ma zaufania do mnie, nie wiem jak to odbudować. Już pomijam fakt że Lana kilka razy została zaatakowana przez psy podczas treningu. Najbardziej mnie boil to że Lana kiedyś miała większą pewność siebie, nigdy nie była psem super odważnym ale jak widziała że ja moge do czegoś podejść, że ja mogę dotknąć dużego psa, to strachu nie było.[/quote] Hmmm a jak jej nauczyć psa? :hmmmm: Tej komendy 'zobacz jakie fajne' ? Poszliśmy dziś w dwa miejsca gdzie pies się ostatnio 'przestraszył'. Z pojemnikiem na ubrania (CK) poszło gładko. Najpierw się trochę bał ale brał smakole, skupiał się na mnie itd, ja sobie chodziłam obok pojemnika i się cieszyłam jak głupia a jak podszedł na trochę to dostał smaczka i tak aż przestał się stresować. Potem kazałam mu obiegać pojemnik (komendy lewo/prawo z agility) więc totalnie już zaufał pojemnikowi;) Wszystko trwało może 5 minut ;) Uff. A potem poszliśmy tam gdzie był ten cyrk wczoraj. Okazało się, że już go nie ma. Ale wydaje mi się, że on się jednak bardzo nie przestraszył tego namiotu, tylko coś... wyczuł :stupid: Bo puściłam go tam ze smyczy a on zaczął wwąchiwać się w trawę jakby nie wiadomo co tam było :-o Zachowywał się jak naćpany ale to chyba nie był stricte 'strach'... :hmmmm: Myślę, że jak zapach przejdzie to będzie OK. On tak ma. Np jak kupiłam mu parę razy świńskie ucho albo inne coś ze skóry to najpierw z daleka myślał, że zabawka, potem powąchał i się tego przestraszył tzn po prostu zwiał z pokoju, teraz sobie przypomniałam tą jedną historię ze słowem 'strach' z jego życia:lol: Oczywiście nie zmuszałam go do niczego, schowałam uszko i tyle. A on potem nie chciał wchodzić na legowisko bo czuł to ucho :evil_lol: Tak samo było z gryzakiem ze skóry. Nie mam zielonego pojęcia o co mu chodziło wtedy ale może to z tym cyrkiem to coś podobnego. Może jakiegoś dziwnego zwierzaka mieli tym razem :evil_lol: Nie wiem, może plotę głupoty ale tak mi się przypomniało... Co do agility to u nas nie ma takiego problemu na szczęście. Raz spadł z huśtawki a potem równie chętnie na nią wbiegał. A kładka to jego wielka miłość chociaż też raz na obozie z niej zleciał. :loveu: W Waszym przypadku wg mnie tylko metoda małych kroczków, odbudowanie psu zaufania do przeszkody. Może po prostu jej to wyklikać? Tzn np stajesz z suczką metr od kładki i klikasz każdą 'interakcję', bliższe podejście itd ? Nam to zadziałało z klatką, jak pierwszy raz zobaczył to omijał szerokim łukiem po prostu bo nie wiedział co to. A jeszcze co do wystrzałów to chyba w tym roku będę musiała po prostu zrezygnować z imprezy (co to,jedna w roku? :evil:) i zostanę z nim w domu. Zawsze jeździł do babci, i tam się nie bał, właśnie do ostatniego sylwestra. A babcia niezbyt zna się na psach i na dodatek jej pies się boi i nie wiem czy to dobry pomysł bo będą się wzajemnie nakręcać. Jak Bzu się nie bał to jego pewność siebie trochę łagodziła strach Reksa.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ja mam na to (jak prawie na wszystko) komendę;) jeżeli widzę że Su coś zaintrygowało bo stoi coś nowego - kostki z kostek brukowych, wielkie wory liści, drzewo złamane przez wiatr itd to zwalniam ją 'idź zobacz' i nagradzam podejście jest to czytelny sygnał że spoooko pańcia widzi i nie trzeba się ekscytować, jak chcesz to podejdź. Bo Su jest ciekawska do obłędu. Z lękami raczej nie mamy problemu, Su jest zwiedzacz-badacz i lubi sobie podejść i poniuchać nowości. Petardy - możesz spróbować puszczać nagradzania, ale nie wiem czy Bzik nie usłyszy różnicy i nie oleje tych odtwarzanych a dalej będzie reagował na te 'naturalne'. W sylwestra może jakąś tableteczkę na uspokojenie jeżeli jest bardzo źle? I trenowanie wracania i szukania oparcia w Tobie - żeby zawsze przy takim dźwięku przybiegał do Ciebie, zamiast wiać. To tak raczej prewencyjnie bo Bezik chyba nie ucieka?[/quote] Ja właśnie robię tak jak joanika radziła. Podchodzę blisko strasznego obiektu i coś tam robię, dotykam tego, mówię do psa spokojnym głosem i zachowuje się jakby nigdy nic a jak podejdzie to daję smakola. Tyle, że on tego smakola weźmie i znowu wraca na bezpieczną pozycję na ugiętych łapkach. Robię też tak, że staję z nim w odległości którą on akceptuje i proszę go o jakieś komendy. Wtedy zwykle na chwilę 'zapomina', że się bał i wykonuje komendy. Ale unika odwrócenia się tyłem do 'strasznej' rzeczy. Właśnie to mnie dziwi bo Bezik też zawsze jak widzi coś co go intryguje to podchodzi i wącha i ewentualnie obszczeka i jest luz. Ale nigdy się tego nie bał. Teraz reakcja to ugięte łapy, opuszczony ogon (on na spacerach naprawdę PRAWIE NIGDY nie opuszcza ogona, zawsze jest wycelowany w niebo!), stres i mała kontaktowość ... :shake: Czy ucieka,tak ale częściej wmurowuje się w podłoże (tylko raz w sylwestra rzeczywiście wyrwał mi smycz z ręki i zwiał myślałam ze padnę na zawał :shake:). Jak ćwiczyć żeby do mnie wracał w takiej sytuacji? On chyba ma za małe zaufanie do mnie w takiej sytuacji :placz: Nie wiem... Najgorsze jest to, że czasem przejdzie obok danej rzeczy bez problemu, jak zawsze, jak mój-nigdy-niczego-nie bojący-się-pies. A już parę razy (naprawdę rzadko... ale boję się, że to się pogłębi dlatego tu piszę) zareagował na jakąś rzecz (np kostka brukowa, pojemnik CK na ubrania) lękiem. Kurcze no, nigdy nie miałam takiego problemu i nagle coś takiego. :roll:
-
to jest jakiś absurd że przez jakąś formalną bzdurę policja nie może im odebrać psa !!! ludziom, którzy chcieli go zabić i nie chcą go !!! a mimo to wzięli go do siebie i przetrzymują:shake: nadal trzymam kciuki, naprawdę straż dla zwierząt nie może tam po prostu wejść i wziąć psa? na miłość boską, przecież są dowody, przecież to wszystko takie oczywiste...:placz: co za kraj ... :-(
-
Przeczytałam wątek, wielkie brawa za uratownie psu życia!!! Teraz trzymam kciuki za pomyślne zakończenie! :) Tak w ogóle to to jest straszne :shake: Takie rzeczy są na porządku dziennym w niektórych miejscach w naszym pięknym kraju... chłopu się znudzi pies to siekierą go :shake: kiedyś jak byłam w górach to gaździna u której wynajmowałam pokój opowiadała jak sama zabiła swojego psa widłami bo był już stary:placz: myślałam, że po prostu się spakuję i wyjadę... skąd tacy ludzie...:-( powodzenia!!!
-
[quote name='agaciaaa'] Nie moge znaleźć odpowiedniego kartonu :roll: a może lepiej w koperte bąbelkową?[/quote] Hmm... A może w grę wchodzi odbiór osobisty ? :hmmmm: A
-
[quote name='Inkaa']Ale możemy spróbować z patykiem, great idea. ;) [/quote] My właśnie żeby rzadziej wyjmować piłkę bawimy się sporo patyczkami, tylko wybieraj takie raczej spore żeby pies nie mógł szybko rozgryźć na części, które mogą mu zrobić krzywdę. Ja wybieram duże bo wtedy szybciej je przynosi, z mniejszymi i cieńszymi ma okropną pokusę żeby je zjeść :mad:
-
A według mnie nie da się osiągnąć super efektów pracując tak krótko , i to ze szczeniakiem , który i tak z natury skupiać się długo nie umie ;) a każdy na dodatek jest inny więc może Ci się trafił oporny egzemplarz. Może spróbuj skupić szczeniaka rano, przed śniadaniem? Kiedy pies jest głodny i oczekuje od Ciebie michy może będzie bardziej na Ciebie nastawiony ? Klikaj każde spojrzenie na Ciebie. I nie wymagaj skupienia jeśli wiesz na pewno, że w danym momencie ona nie jest w stanie się skupić, zaoszczędzisz sobie nerwów a suczka nie będzie się przyzwyczajać , że można Cię olewać. Poza tym nakręcaj go na zabawki, jak już ktoś napisał. Najlepiej dla szczeniaka to chyba coś miękkiego co można gonić i gryźć :)
-
wilczanda, dzięki.. tylko u nas ten strach przed wystrzałami to chyba przez tę petardę ewidentnie... xxxx52 - a to chyba nie do końca na temat co napisałeś/aś :lol: nikt więcej nie powie mi co robić? :-(
-
Nie mam namiotu :lol: Poza tym Bzik nigdy nie spał w namiocie i nie wiem czy nie miałby księciunio czegoś naprzeciwko... ;)
-
Czyli że co, że jednak nie mamy pary... buuu.
-
[quote name='Feigned']ale fajny ten Twój białas :loveu:[/quote] białas dziękuje:) [quote name='Kisses']Dobry :diabloti: Filmik super. Na początku myslałam, że zgubiłaś włosy, ale znalazłam kucyka :evil_lol: Fajnie macie tam. Też tak chce xd I chyba tyle :diabloti: do widzenia ;][/quote] Włosy są tam gdzie były :wink: No nic nie stoi na przeszkodzie :cool3: Hahahaha! Co ja widzę w nowym avatarze??? :loveu::loveu::loveu: [quote name='angelus222'][B]Bzikowa , [/B]kurczę ten Twój Bziku to naprawdę słodki jest :eviltong: I tak w ogóle to gdzie wy trenujecie agility? Ja też bym chciała trenować z moim Jasperem tylko jeszcze nie teraz bo on to jeszcze za mały jest :evil_lol:[/quote] Bzik dziękuje po raz kolejny :) trenujemy w klubie Cavano, jest napisane na początku galerii :razz: [quote name='Inkaa']Właśnie Ania - jedziesz? Ja chciałam się wybrać, ale głupio zgłaszać się, ale nie mieć jak pojechać - zero transportu, a za pociąg - dziękuje. Mam dosyć dojazdów tym środkiem lokomocji na treningi :diabloti: A na Zabrze się zgłosiłaś? ;-)[/quote] Nie wiem... Co roku sobie myślę, że może by pojechać do tego B-stoku ale jeszcze mi ani razu nie wyszło :evil_lol: Nie wiem... A jak już wiesz - do Zabrza jestem zgłoszona ale nie wiem czy jadę bo Heineken (Opener) jest w tym samym terminie :roll: a ja zgłaszając się na Zabrze zupełnie o tym zapomniałam... [quote name='agaciaaa']No dziewczyny przyjeżdżajcie! Poznałabym dwa białasy :loveu: Zgłoszenia do końca maja, także niewiele czasu zostało :cool3:[/quote] Jak już pisałam - nie wiem ;) Przyjechałabym w ostateczności gdyby ktoś mi załatwił wszystko czyli transport i noclegi, nie chce mi się tego ogarniać jakoś :evil_lol: Poza tym nie chcę nadwyrężać uprzejmości Bezika że będzie mu się chciało biegać w upały... I tak go zgłosiłam na wszystkie 4 dni Pucharu Ras... :roll:
-
[quote name='GABI&ANDRZEJ']Przewodnik Gabi zgłasza się.Dzięki Bzikowa za zaproszenie w pucharze.Oczywiście przyjmujemy zaproszenie.Będziemy w sobotę i w niedzielę.Ćwicz formę.Do zobaczenia.[/quote] Ćwiczymy ćwiczymy :evil_lol: Ale - tu pytanie do organizatorów - czy można stworzyć parę jeśli jeden z psów jest tylko w sobotę i niedzielę? My będziemy przez całe zawody... I jeszcze jedno pytanie - gdzie w końcu odbywają się zawody ? Usłyszałam, że nie tam gdzie były w kwietniu i we wrześniu, czy to prawda? Jeśli tak to gdzie? No bo noclegi (te, które rezerwowaliśmy przez stronę) to już na pewno tam gdzie w tamtym roku, prawda... ?
-
Czy spotkaliście się kiedyś z sytuacją żeby pies z wiekiem zaczynał się czasem bać pewnych rzeczy ? Mój pies nigdy nie bał się NICZEGO. Nie mogę sobie przypomnieć żeby bał się chociaż jednej rzeczy do wieku ok 4,5 roku... i to była dla mnie normalna sytuacja. Nie wyobrażałam sobie sytuacji w której mój pies wykazywał lęk. Ewentualnie oszczekiwał jak coś go zaniepokoiło ale zaraz potem podchodził i oswajał się bezproblemowo. W Sylwestra 2007/2008, a właściwie już parę dni po, jakiś głupi bachor odpalił petardę tuż obok nas. Już na którymś wątku opisywałam tę sytuację... Myślałam, że przez rok mu wszystko przejdzie, że zapomni, że to był chwilowy strach. Ale w Sylwestra 2008/2009 okazało się, że mój pies boi się wystrzałów (kiedyś reagował na nie tylko zirytowaniem czyli obszczekiwaniem okna a potem ignorował jak mu się znudziło szczekanie). Jak usłyszał na spacerze to przestawał kontaktować i albo rwał się w nieokreślonym kierunku albo stawał i patrzył na mnie z miną "ja dalej w tym kierunku nie pójdę". Był to dla mnie szok i ogromne zmartwienie... Ale stwierdziłam, że raz w roku przez parę dni jakoś nam się uda nie zwariować. Ale to nie koniec a właściwie początek. :shake: Jakiś czas temu zauważyłam , że zaczął się bać czasem też niektórych rzeczy. Np. ostatnio na osiedlu był robiony remont i wszędzie stały takie zgrzewy kostki brukowej w folii przygotowane do wyłożenia. Kilka dni obok przechodził i nic a pewnego razu spojrzał , podkulił ogon i zaczął się wycofywać tyłem :crazyeye: Nie chciał smaczków, nie reagował na wołanie i odwracanie uwagi. Kolejna sytuacja. Z dzisiaj. W okolice naszego osiedla przyjechał cyrk. Tą drogą chodzimy na spacery więc przechodziliśmy obok. Bezik może nie bał sie jakoś panicznie ale co kilka-kilkanaście kroków przystawał , na ugiętych łapach patrzył na namiot i nie chciał dalej iść. Na szczęście reagował na smaczki i tak udało nam się przejść. Dodam, że ten cyrk przyjeżdża w dokładnie to samo miejsce kilka razy w roku i nigdy nie robił na moim psie żadnego wrażenia! (robiły tylko później zostawione w tamtym miejscu końskie koopy:evil_lol:) Nawet w tym roku jakoś w... marcu bodajże byli - zero reakcji. A dziś - :-o "mamo ja się boję i dalej nie idę". Mój pies?!:-o Inna sytuacja? Parę tygodni temu na spacerze. Usłyszał z pewnego kierunku jakiś wystrzał. Niezbyt zwrócił uwagę , myślałam, że wszystko OK. Ale potem zaczęliśmy iść w tamtym kierunku (w kierunku fajnej polanki na której się czasem bawimy) i on się zaparł i nie chciał dalej iść. Za smaczkami by poszedł ale i tak zawróciliśmy bo zauważyłam z daleka że już ktoś na polance jest. Na razie takie sytuacje miały miejsce... I generalnie on na co dzień jest psem pewnym siebie, niezależnym i radosnym a czasem aż za bardzo... Nie boi się tłumu i hałasu ani tego typu rzeczy , jeździmy na treningi i zawody agility , w środkach transportu i w miejscach publicznych, a także w domach obcych dla niego ludzi jest mega wyluzowany, ew. zajmuje się polowaniem na szybko poruszające się obiekty takie jak samochody i biegający ludzie. Zależnie od sytuacji. Kiedyś czekałam z koleżanką na pociąg na centralnym a Bzik zasnął pod ławką , wywalony na bok, a obok biegali ludzie itd :lol: Ale ostatnio (po tym sylwestrze) obudziły się w nim właśnie takie małe schizy (tak to nazywam) i ja nie wiem co mam robić w takich sytuacjach bo NIGDY nie mieliśmy podobnego problemu. Nie wyobrażałam sobie mieć psa , który się czegokolwiek boi. Dlatego się pytam czy ktoś się spotkał z czymś podobnym, że pies z wiekiem dostaje swoich małych lęków... ? :roll: Co robić w takich jak ta sytuacjach? Czy można to zniwelować po prostu żmudnym skarmianiem smaczkami - jeśli będzie je chciał ? Czy w ogóle można jakoś poradzić na to ? Przepraszam za przydługi opis sytuacji ale po prostu NIE MOGĘ UWIERZYĆ, że mój pies może się tak zachowywać... :shake: Jak to się w ogóle stało... Może to ja popełniłam jakiś błąd nieświadomie ... ? :shake: Sytuacja nie jest dramatyczna bo takie schizy zdarzają mu się naprawdę rzadko ale mimo to boję się co będzie za jakiś czas. On ma już ponad 5 lat. Bardzo proszę o odpowiedzi !
-
[quote name='Mokka']Ależ oświetlenie jest, jak najbardziej, ino Lidka - strażnik klucza - zaspała i dotarła, jak już było jasno, więc Ania nie miała okazji podziwiać pięknych halogenów :evil_lol:[/quote] otóż to, proszę mnie tu nie wrabiać w jakąś senność, byłam zwarta i gotowa :evil_lol:
-
Magda naprawdę ?? :-o Ale na stronie jest napisane, że tam gdzie rok temu w kwietniu i we wrześniu... :roll:
-
Agatka dziękuję za komentarz już myślałam, że zupełnie nikt nas nie lubi:eviltong: Jeszcze filmik z treningu, autorswa Oli Erowej, Beziczek pojawia się kilka razy. ;) [url=http://www.youtube.com/watch?v=XmMlZkxRvC0]YouTube - CAVANO[/url]
-
Oj nie znacie się... Każdy prawdziwy mężczyzna powinien mieć coś różowego :evil_lol: Bziczek ma komplet Puppy Love z Lupine :evil_lol:
-
Ej no! Kupiłam przeca, czemu paczka z towarem nie nadchodzi :evil_lol:
-
Super foty szalejącego Uszatka:loveu: Zegarek też fajny ale mam nadzieję, że nie walnęli Ci gdzieś na nim wielkiego napisu np LU :evil_lol: :eviltong:
-
[IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_06.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_07.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_08.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_09.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_10.jpg[/IMG] koniec :eviltong:
-
Dobra, ja Was przepraszam bardzo ale mam jeszcze trochę fotek :cool3: ... z serii... Beziczek i jego jeżyk :loveu: Bziczek się w nim zakochał i jeż już nie piszczy, bo jest dobry do memłania! :mad: Proszę bardzo: [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_01.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_02.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_03.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_04.jpg[/IMG] he he żaba :evil_lol: [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/250509_05.jpg[/IMG]
-
[quote name='Tebusa']Widzę, że obróżka rogza poszła w ruch :evil_lol: Ania ja mam podobny problem- jak się bawię z Młodym to nie daję rady robić zdjęć- ale może jutro by nam się udało coś ufocić fajnego? Naładuję akumulatorek do aparatu :loveu: Wezmę frisbee i aporcik :loveu:[/quote] Obróżka Rogza ma sto lat :eviltong: I jest to jedna z eee... 7 czy 8 obróżek Bezika :eviltong::evil_lol: Normalnie na każdy dzień tygodnia :diabloti: OK, tylko nie wiem gdzie my tam będziemy focić. Zawsze możemy iść na spacer bo koniowaniu :evil_lol::cool3:
-
Pewnie tak. Zapytaj się jeszcze na forum.
-
Asia, no może nie zjedzą :diabloti: Dominika, kiedyś musi się udać :lol: Ja w to wierzę :lol: A teraz uwaga uwaga wszyscy, zwłaszcza warszawiacy :cool3: [IMG]http://c0.grono.net/91/107/gallery-77264506-500x500.jpg[/IMG] "Pokazy sportowego szkolenia psów" to nasze (Cavano) pokazy agility ;) Bziątko oczywiście będzie biegać. Jakby ktoś chciał wpaść popatrzeć to zapraszamy!
-
[url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/DSC_1872.jpg[/url] hihi 'przed i po' tylko odwrócone :lol: [url]http://i302.photobucket.com/albums/nn82/infers/P1140278.jpg[/url] tutaj Grami wygląda jakbyś go czymś zirytowała i się sili żeby nie wybuchnąć :evil_lol: