Jump to content
Dogomania

Bzikowa

Moderators
  • Posts

    6105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bzikowa

  1. Bzikowa

    bzik

    [quote name='Shel']No ja jak idę na boisko to tam też raczej rozsądniejsi chodzą, ale u mnie wiele jest takich jak ten pan z bokserem :roll: Niestety. Jeszcze gorsze są kundliszcze urwane z łańcucha... :shake: Będę probować, nie poddam się :diabloti:[/QUOTE] To kiepsko. My ogólnie unikamy na spacerze innych psów :lol: Twardym trza być:evil_lol::cool3: [quote name='evelynka']Dlaczego nie wolno brać na ręce?? Ja tak często robię.... Co do piłek to piankowe są rozkładane na części pierwsze, latexowej jeszcze nie ma trzeba spróbować...:D a gumowe pełne czyli te ciężkie poniżej średnicy 4 cm też są rozkładane na części pierwsze ale już większe mamlają się w buzi i ześlizgują z ząbków :D:D:D Alex potrafi się znakomicie sam w domu zabawić piłeczką, sam podrzuca i goni...ale już kupiliśmy nową tylko na spacerki :D[/QUOTE] Jest teoria, i ja się z nią zgadzam, że branie na ręce małego pieska to niepozwalanie mu samemu stanąć w obliczu 'zagrożenia', budowanie w nim poczucia, że jest silniejszy i większy od nadchodzącego psa bo ma poparcie w Tobie, drugi pies jest niżej i sam ten fakt może wywołać agresję u obu stron. Ttak jak 'wieszanie' (skrócenie i napięcie smyczy, pies ciągnie więc unoszą mu się lekko łapy i klatka piersiowa) psa na smyczy na widok innego psa - pies podwieszony na obroży mechanicznie przyjmuje pozycję 'grożącą' , co zwiększa szanse konfliktu z mijanym czworonogiem ; psy bardzo dużo 'mówią' językiem ciała i czasem przez nas dochodzi do spięć, najlepiej obok potencjalnego zagrożenia przejść łukiem, skupić psa na sobie, żeby odwrócił wzrok od drugiego itd. Ale jeśli istnieje realna możliwość , że większy pies zaatakuje mojego (widzę, że pies ma złe zamiary, nie ma na horyzoncie właściciela albo właściciel nie posiada mózgu :roll:) to biorę Beza na ręce bo po prostu fizycznie nie ma szans, mimo, że ego 2 razy większe niż on sam :lol: Facet :diabloti: A, to Bez to przy Twoim panienka w takim razie, ciężkie i twarde piłki nie dla niego. Może dlatego, że nigdy takich nie dostawał, zawsze miękkie i przyzwyczaił się pysio delikatny:evil_lol: Mój Bezik sam się bawi pluszakami, czasem dostaje głupawy i biega ze swoim pluszowym strusiem (aktualny pluszak, bardzo wytrzymały, z Ikei, polecam, jest jeszcze w całkiem niezłym stanie oprócz tego, że nie ma nogi i ma dziurę pod skrzydłem:lol: zawsze pluszaki starczają na dość krótko a ten się trzyma już od paru miesięcy!) po całym domu i się cieszy :evil_lol: No ale to już jest stare bydlę, 6 lat prawie, jak był maluchem to miał rytuał codziennych głupawek i biegał z prędkością światła po całym mieszkaniu obijając się o meble:lol: [quote name='agaciaaa'][URL]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/05-11.jpg[/URL] haha Bez ma trzy oczy :evil_lol: [URL]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/09-10.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Tia, ale tylko jedno takie ładne:lol::evil_lol: prawda?:loveu: [quote name='kaskaSz']15 zdjątek, ale bardzo ładne :) Co do tego faceta, to u mnie pełno takich. Ostatnio widziałam psa wielkości westa, z tak odgryzionym bokiem, że skórę normalnie miał zdartą. Aż się zapytałam właścicielki co psiakowi się stało i dowiedziałam się, że p i j a n y (!!!) facet szedł z jakimś psem w typie tych agresywnych ras ( nie mam nic przeciwko im, jeśli są w odpowiednich rękach, bo jak wiadomo wszystko zależy od ludzi) i pies niestety rzucił się na tego mniejszego... Masakrycznie on wyglądał. Dobrze,że Bzikowi nic się nie stało.[/QUOTE] Dzięki! :) Matko, to już się kwalifikuje po prostu na zgłoszenie tego policji :roll::shake: Bezik chyba się generalnie zdziwił, że ja się tak nadzieram i stwierdził, że nie będzie od siebie dokładał hałasu :lol: I bardzo dobrze bo było bardzo prawdopodobne, że chociażby zacznie szczekać. Ale odwołał się pięknie i gdyby coś się stało to byłaby wina wyłącznie tego dziada.
  2. Witamy w nowym roku!:) No nareszcie Buenos ma jakieś zdjęcia z pieskiem jego pokroju :evil_lol: [url]http://i46.tinypic.com/2vju8fo.jpg[/url] to mnie mega rozczuliło :loveu:
  3. Witajcie w Nowym Roku!:) My jadąc na Sylwestra przejeżdzaliśmy tak, że było widać wielki ekran na Placu Konstytucji i masę ludzi, rzeczywiście musiał tam potem wielki burdel zostać :evil_lol:
  4. Witajcie mudiki w Nowym Roku :) Zaglądam tu i śledzę co się dzieje - tylko nie zawsze piszę. Fotkami nie pogardzę ale pewnie macie teraz ważniejsze sprawy na głowie, trzymajcie się!
  5. I jak tam się dzisiaj Illy czuje? Życzymy dużo zdrówka, wiem jak to jest bo mój pies też co jakiś czas zeżre coś z ziemi , nawet nie zdążę zauważyć a on już ma to żołądku, a potem ląduje na antybiotyku...
  6. Bzikowa

    bzik

    [quote name='Mudik']Cudny portrecik:-) [URL]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/10-8.jpg[/URL] A to ostatnie faktycznie pokazuje rzeczywisty kolor Bza.[/QUOTE] Dzięki! No właśnie, Ty go widziałaś na pewno kiedyś na żywo w zimie na treningu więc z białym kolorem ma mało wspólnego:evil_lol: [quote name='niunka04']Oj tam kolor;) Nawet ecru ale jaką ma budowe.. Przystojny kawaler. No co racja to racja na psy trzeba uwarzac:mad: Każdy w sumie może ugryźć a jeszcze jak się nie ma do niego zaufania:shake: Mój facet ma amstaffa własnie i wiem że np. do mojej suczki Desta jest spokojna i się z nią bawi bo wychowywana jest z nią od szczeniaka ale nieraz jest ciężko na spacerach dlatego nie schodzi ona ze smyczy:razz: Czy kwestia wychowania? Zależy w którym przypadku. Desta przykladowo jest taka ponieważ kiedyś rzucił sie na nią pies jak jeszcze byla szczeniakiem. Osobnika płci męskiej nie ruszy ale do suczek ma dystans. Szczerze to sama przez reputacje tych psów bałam się wozić Nike no ale nie potrzebnie bo juz za pierwszym razem doskonale się bawiły;)[/QUOTE] No tak, zbudowany jest całkiem ok no i te mięśnie, po prostu kaloryfer na klacie :evil_lol: Wiesz, ja znam kilka bardzo spokojnych i łagodnych psów tych ras - minibulla, staffiki, prawie pita... I wszystkie są kochane i mają w sobie mniej agresji niż mój Bez. Ale one są w odpowiedzialnych rękach, są dobrze wychowane i przede wszystkim większość z nich ma rodowód, tzn nie były produkowane tylko rodzice mieli odpowiednią psychikę.Ale do takich przypadkowo spotkanych nie mam zaufania jednak, choć zawsze myślałam, że jestem w tej kwesti bardzo tolerancyjna i nie mam uprzedzeń. A w ogóle to witamy u Bza bo to chyba Twój 1 albo 2 post tutaj;) [quote name='Pestka'][URL]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/10-8.jpg[/URL] No rzucisz mi czy nie? :cool3:[/QUOTE] Rzuciłam, jemu nie da się odmówić :roll: [quote name='Pieseczkowo']beziczkowe dziecko jak zwykle piękne i słodkie-choć ja wiem ,że to tylko pozory :P[/QUOTE] Ciii :evil_lol: On jest bardzo słodki zwłaszcza np. teraz kiedy śpi zwinięty w kłębek na moim łóżku i nie ma zamiaru się ruszyć. [quote name='Shel']Eh u mnie jest taki sam koleś, tyle, że z bokserem :roll: On sobie wszędzie chodzi z psem bez smyczy, a wcale nad nim nie panuje. Kiedyś kumpela do mnie dzwoniła, żebym przyszła, bo ona nie wejdzie do klatki, bo ten bokser zagryza się tam z jakimś kundliszczem :roll: Ostatnio szłam z rodzicami (na szczęście) i szedł ten koleś, mówimy mu żeby zapiął psa na smycz, to on go za obrożę. No dobra, mijamy go, po minucie słyszymy wołanie psa. Obracamy się, a ten pies na nas leci. Jakbym była sama to miałabym już po Aresie :roll: Rodzcie go odgonili, a faceta opierniczyli, ale nadal nie zapiął go na smycz.... Eh... Cudne zdjęcia :loveu: Ja chciałam dzisiaj porobić, ale bez słońca nie umiem [/QUOTE] Tego faceta to spotkałam pierwszy raz. Czasem jak spotykam ludzi , którzy częściej bywają tam na łąkach i wiemy, że nasze psy się nie konfliktują to nawet ich nie bierzemy na smycz, mijamy się, psy się ew. obwąchają albo chwileczkę poganiają (tak Bezik czasem jest w stanie się bawić z pieskiem;)) i idziemy dalej. Takich jak ten Twój od boksera też mam, ale to raczej na osiedlu. Zauważyłam,że jak lezę na te łąki to tam wyprowadzają psy bardziej odpowiedzialni psiarze. Jak mam mało czasu i idziemy np. wieczorkiem na szybkie siku wokoło osiedla to częściej się spotykam z chamstwem. Jak komuś się nie chce psa wybiegać tylko go puszcza luzem po osiedlu bo nad nim nie panuje to mnie coś strzela:angryy: Dzięki! Trzeba próbować! [quote name='evelynka']Ludzie mają nasrane w główkach, ja wczoraj też brałam Alexa na ręce bo mijałam popieprzoną babkę i jej jamniola, który cały czas się rzuca na Alexa, pies jest na smyczy ale ona i tak podchodzi ze swoim do Alexa, jakby czekała na to żeby go w końcu ugryzł....wrrr Widzę że Bezik ma same miętkie piłeczki, Alex dostaje tyko twardą gumę bo inne giną w mgnieniu oka....:D[/QUOTE] Oj mają nasrane , czasem mi się wierzyć nie chce. Ja tam niby wiem, że nie można teoretycznie brać małego psa na ręce jak coś go 'atakuje' ale jak to jest większy pies to ja wolę, żeby mój przeżył , nawet jeśli odbędzie się to kosztem jego wychowania. A Bezik zupełnie nie lubi twardych i ciężkich piłek, najlepsiejsze są gumowe , lateksowe albo piankowe. Ale on nigdy nie dostaje piłeczki do samodzielnej zabawy, pewnie nawet by tak nie chciał. Piłka u nas służy tylko i wyłącznie do aportowania i przeciągania się nią ze mną. ;) I co, Alex takie twarde piłki rozpracowuje? :crazyeye: [quote name='Unbelievable']te psy które u mnie chodzą są psami wychowanymi, i to szczur razem ze mną wychodzi na popaprańca :evil_lol:[/QUOTE] Hahaha zapraszamy do Warszawy, chociażby na Pola Mokotowskie, od razu sobie samoocenę poprawicie, tam co druga osoba nie opanowała umiejętności odwoływania psa :evil_lol: [quote name='dadiii']my po dluzszej przerwie sie witamy xD w nowym juz roku :) tez nie lubie takich ludzi... mysla ze maja duzego psa to wszystko im wolno... np dzisiaj szlam z tila a na przeciwko szla jakas dziewczyna z "rottweilerem" a obok szedl jej chlopak. psa oczywiscie trzymala ona. jak ten chlopak zobaczyl ze ide naprzeciwko to chcial zabrac dziewczynie psa zeby sie nie rzucil ta sie uparal ze da rade... taa jasne pies ja pociagnal i ta nagle w panike i sie drze do tego chlopaka mareek mareeeekkk... i gadaj z takimi. cale szczescie pies mial kaganiec. czemu do zadnego psa nie przykleja sie snieg tylko do mojej tili xD ona jak wraca do domu to jest obklejona sniegiem od gory do dolu jakby w gipsie byla xD a twoj bezik nic xD i oczywiscie nie musze mowic ze fotki sliczne :) bo to oczywiste xD[/QUOTE] Witamy , witamy ;) No właśnie o to mi chodzi, niech sobie mają psa jakiego sobie chcą , mogą sobie nawet bernardyna w bloku trzymać ale niech ten pies będzie odwoływany albo kontrolowany na smyczy. Mój pies jest pod kontrolą i nie wiem czemu ma z tej przyczyny być narażony na ataki innych:roll: Jak już evelynka powiedziała - ludzie mają nasrane we łbach... A co do tych kuldek to już odpisałam w galerii Tili, widziałam to zdjęcie z kulkami:evil_lol: Bezik jeszcze 2 lata temu tak właśnie albo i gorzej wyglądał po każdym śnieżnym spacerze. Sama nie mam pojęcia co się stało, ze już się nie kulkuje... A przecież tak samo jak kiedyś biega po zaspach i kica w śniegu do szyi:roll: Może ma na to wpływ też rodzaj sierści, kiedyś go trochę rzadziej trymowałam i miał miększy włos a teraz trymuje częściej i jest dużo lepszy... Nie wiem , to pozostanie dla mnie zagadką:evil_lol:
  7. Oj, dawno mnie tu nie było:oops: Witamy już noworocznie! :) Widziałam super śniegowo - biglowe zdjęcia :loveu: Te biglówkowe-bezśnieżne też są super:loveu: Ale przyznam, że ten drugi beagle z Twoich zdjęć średnio mi się podoba, ja wolę jak te psy są krótsze i bardziej zwarte :) [url]http://img130.imageshack.us/img130/101/p1013090.jpg[/url] a tu pełna synchronizacja :eviltong::evil_lol:
  8. U nas kulki śniegowe wyglądały tak samo jeszcze 2-3 lata temu. Był po prostu w nich cały, tak jak Tila na ostatnim zdjęciu albo i gorzej, dosłownie po 5 minutach spaceru. Teraz tak samo jak kiedyś biega i szaleje w głębokim śniegu do szyi a kulki przestały się robić :hmmmm: Robią się tylko takie małe, lodowe kulki ale takich wielkich śniegowych niet, nie mam pojęcia czemu ale mnie to cieszy :D chociaż z drugiej strony było to bardzo urocze. Też chciałam w tym celu zakładać Bezikowi ortalionowy kombinezon, zamówiłam na miarę ale on za żadne skarby nie chciał w tym chodzić. A teraz problem rozwiązał się sam :D Pozdrawiamy :D
  9. Hahaha sweterek po prostu wypas :evil_lol:
  10. Rzeczywiście dostrzegam pewne podobieńtwo na linii pańcia-szczur, jak tak pokazałaś Wasze zestawienie :evil_lol: Ale to jednak jest dziwny pies, dla mojego psa zostawienie go samego z JEDZENIEM jest szczytem marzeń :evil_lol: a Szczurzy nie tknął? :stupid: [URL="http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/dwunastygrudzien09/dwudziestydziewiatygrudnia09/naughty%20girls%20666%20vs%20snow/DSC_6747.jpg"]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/dwunastygrudzien09/dwudziestydziewiatygrudnia09/naughty%20girls%20666%20vs%20snow/DSC_6747.jpg[/URL] co za wzrok :loveu: [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/dwunastygrudzien09/dwudziestydziewiatygrudnia09/naughty%20girls%20666%20vs%20snow/DSC_6749.jpg[/URL] co to za kooperacja? Co do włosów - rudyyyy!
  11. Bzikowa

    bzik

    [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/11-7.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/12-5.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/14-5.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/13-5.jpg[/IMG] O proszę, to jest bardziej adekwatny do rzeczywistości kolor mojego psa :evil_lol: [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/15-5.jpg[/IMG] I to wszystko. Dobranoc:lol:
  12. Bzikowa

    bzik

    [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/06-12.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/07-10.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/08-10.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/09-10.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/10-8.jpg[/IMG] [SIZE=1][COLOR=White]...10 znaków[/COLOR][/SIZE]
  13. Bzikowa

    bzik

    Już sobie pogadałam to teraz wstawię te zdjęcia z porannego spacerku Sylwestrowego. Tylko 15 bo zaraz musiałam już jechać do Warszawki. W zasadzie to są dość monotematyczne. W ogóle to się cieszę bo wtedy już od rana było słychać (nie bardzo głośne ale było słychać) strzały, na łąkach również ale Bezo zajęty aportowaniem pyszczka zupełnie je olewał:loveu: [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/01-12.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/04-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/03-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/02-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i145.photobucket.com/albums/r223/cubree/spacerki/05-11.jpg[/IMG]
  14. Bzikowa

    bzik

    Witam wszystkich:eviltong: Nie bardzo się nadaję do odpisywania każdemu po kolei, dziękuję za życzenia :razz: Sylwester udany, było dość oporowo ale nawet pamiętam większość imprezy:cool3: Mimo, że znałam 2 osoby na 20 to bawiłam się świetnie :lol: Wstaliśmy (spełzliśmy) ok 15, o 18 byłam w domu i dopiero się ogarnęłam na tyle, żeby coś tu napisać.;) Pies spędził sylwestra w domu bo rodzice wyjątkowo nigdzie nie wychodzili i mogli go pilnować. Podobno trochę poujadał na fajerwerki, żeby było, że niby taki kozak a potem stwierdził, że fajniej jest w łazience, w swojej klateczce. Podsumowując bał się ale bez szaleństw.:multi: Na spacerach jest dużo lepiej bo faszeruję go smaczkami jak tylko się zapiera i nie chce iść. Za smaczkiem w ogień:diabloti: A w ogóle to w Sylwestra z rana miałam wyrzuty sumienia, że tak zostawię moje białe bojące się dziecko i poszliśmy na ostatni w roku dłuższy spacer na łąki i nawet zrobiłam jakimś cudem zdjęcia:crazyeye:Ale mało bo miałam mało czasu. A wracając z tego z spaceru spotkaliśmy gościa z 2 psami w typie amstaffa, oba psy spuszczone ze smyczy, zbliżają się do nas a facet NIC. Ogólnie niby nie mam uprzedzeń do ttb, znam kilku ich przedstawicieli, które są naprawdę ok ale jednak jakiś tam stereotyp mam. Niby straszne opowieści o tych psach są przesadzone i więcej się mówi o wypadkach z ich udziałem, żeby dodać im otoczki dramatyzmu, więc nie ma co się przejmować medialnymi doniesieniami. Ale coraz częściej słyszę o wypadkach z tymi psami po prostu od znajomych, bezpośrednio, tak jak ostatnio pies w typie asta rzucił się bez ostrzeżenia na labradora zach (od airedale'a Ludwika) i mocno go poturbował , zupełnie nie chcąc puścić. Pewnie mega dużo zależy od wychowania. No ale ja bardziej chciałam o właścicielkach tych piesków. Ich również znam paru ze światka agility i są bardzo w porządku, natomiast na spacerach już kilka razy zdarzyło mi się spotkać z okropnym chamstwem i okazywaniem swej wyższości. Kiedyś pisałam jak właściciel takiego 'prawie pita' na moją prośbę o odwołanie tylko się zaśmiał i zapytał czy się boję, że jego pies zje mojego i że byle czego nie jada :angryy: Tym razem było podobnie. Prosiłam - darłam się - żeby facet odwołał psy. Z 5 razy. Beziczek się dzielnie odwołał, co było cudem:loveu: i nie poszedł do nich a te ciągle szły w naszym kierunku. Niby nie mam uprzedzeń ale umierałam ze strachu. Zawsze tak jest jak jakiś, jakiejkolwiek rasy pies bez kontroli na nas idzie ale tym razem bałam się podwójnie. Chociażby z tego względu debil powinien je złapać a ten tylko się cieszył, że się boję. Ja biorę swojego kurde łestika na smycz za każdym razem jak mamy mijać innego psa. Oczywiście bez miłych epitetów ('Pan jest psycholem!!') z mojej strony sie nie obeszło a debil nadal się cieszył jak głupi i mówił, że histeryzuję i jestem wariatką. Mam to gdzieś, że te psy akurat nie byłyt widocznie agresywne ale jestem pewna, że gdyby Bezik się odezwał (wzięłam go na ręce żeby milczał i odeszłam po dużym łuku) to miałby przechlapane, jest mistrzem prowokowania bójek... Boże dawno mi ktoś tak nie zepsuł humoru jak ten durny dziad... Jak go jeszcze raz spotkam to wykonam miły telefonik do SM... Teraz się zbytnio spieszyłam.
  15. Bzikowa

    bzik

    Ja chyba zostanę przy tych hero pup mimo, że już są mega zniszczone... I tak rzucamy sobie bardzo rekreacyjnie więc co mi tam za różnica ;) Chciałam powiedzieć, że życzymy wszystkim Udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku. Ja już tu chyba nie zajrzę bo od rana się ogarniam przed Sylwestrem, czyli od rana już w Warszawie. Bezik natomiast jest szczęśliwy bo wybiegany - i przez to rozleniwiony ;) bo przez całe święta miał codziennie długachne spacery z dużą ilością latania za piłeczką, w domu klikaliśmy itd - musiałam mu jakoś wynagrodzić brak agility, na treningu nie byliśmy ze 3 tygodnie. A tak to on jest przyzwyczajony do mojego trybu życia , normalnie nie mam czasu codziennie wychodzić na takie super długie spacery, nawet w wakacje bo zwykle jest gorąco. I teraz widzę, że naprawdę udało mi się go porządnie przez te święta wybiegać, zmęczony jest :) Dziś na późno wieczorne sikanko wyszedł z przeciętną chęcią :P Ale to może dlatego, że strzelają i on się zdążył zorientować, że to na dworze, a w domu jest bezpieczniej. No, to see ya :) Napiszę coś jak się ogarnę po Sylwestrze a to może potrwać :evil_lol:
  16. Bzikowa

    bzik

    [quote name='Infortune.']Nam Bza nigdy za wiele :evil_lol: A tymi studiami tak nie strasz bo jak mi nie wyjdzie weta (a pewnie nie wyjdzie :diabloti:) to idę właśnie na biologię, myślałam, że tam trochę mniej kucia niż na weterynarii. :lol:[/QUOTE] Ale mi się już nie chce robić zdjęć jak jest taka pogoda a nie inna. Zero słońca.:roll: No, roboty jest sporo, wszystkie przedmioty takie, że trzeba sporo pracować, żeby się ogarniać i zaliczyć wszystko (tylko 40% studentów przechodzi na drugi rok) a ja nie należę do osób przesadnie pracowitych.:diabloti: Jednakowoż na weterynarii, podejrzewam, roboty jest 3 razy więcej. A zupełnie nie mogę się zmotywować do nauki... [quote name='agaciaaa']To niedobrze, ale jeśli to tylko lekkie obawy, to jeszcze pół biedy.. Sara jak jest burza trzęsie się jak galareta :shake: a na wystrzały nie reaguje, no chyba że w domu usłyszy że gdzieś niedaleko strzelają- wtedy leci do okna i drze mordę ale to w sumie standard :lol: na większość dziwnych/głośnych odgłosów tak w domu reaguje :roll: na podwórku reakcji zero, ew. zwrócenie uwagi, nasłuchiwanie itp ale raczej bez lęku (zależy w sumie co to za dźwięk). Żebym znała te dzieciaki, to bym się chętnie z wizytą do rodziców wybrała :diabloti:[/QUOTE] Ja dopiero jak Bezik zaczął się bać to doceniłam jak fajnie jest mieć psa niczego-się-nie-bojącego...:roll: Oj tak , miła pogawędka z rodzicami by się przydała:lol: [quote name='Unbelievable']taka tendencja dopiero się zaczyna- 4,5 lat temu Dusza, czyli mama Grama, miałaby championat(ale wystawy w zbyt krótkim odstępie czasu), rok pózniej na wystawie dostała bdb- a jest właśnie lżejszej budowy, wzrost ma wzorcowy;) no i włos krótki... ja uwielbiam Kuszę i jej dzieciaki, szczególnie Ru:loveu: wydaje mi się, że one są takie wypośrodkowane, ale u Parsonów nie widać dużych różnic jacki mniejuż w tym momencie zupelnie nie kręca :diabloti: tak jak ten pies- ch. australii, polski i cholera wie czego jeszcze- mnie się zupełnie nie podoba...[/QUOTE] No na razie są mało popularne to też nie ma takich różnych schiz i tendencji za wiele ale pewnie to będzie postępować:roll: Hmm, no nie wiem czy nie widać różnic u parsonów, chociażby 4 parsony agilitowe - Pipi, Milo, Fiona i Bibi - wg mnie wszystkie się od siebie bardzo różnią... Tzn wyglądowo. [quote name='Pieseczkowo']To dawaj i jedziemy kupować :D[/QUOTE] :lol: [quote name='ewka i haker']Haker ma problem z Hero 235 ale to z łapaniem 215 sonic sa lepsze dla niego[/QUOTE] Bezik w zasadzie dałby sobie radę z dużymi, nakręca się na nie tak samo jak i na małe a na obozie rzuciłam mu parę razy 'normalnym' Hero (chyba Xtra) i nawet łapał. Ale myślę, że z małymi mu wygodniej ;) [quote name='wiska']Kurcze,sama nie wiem. Ide jutro do kolezanki co sie na frisbee zna (moze ja kojarzycie-na forum Alusia startuje z sunia Hera) i poprubujemy rozne dyski co ona ma...:) P.S nie wiem czy akurat w Polskim wzorcu, ale w zagranicznych jest,ze maja byc nieufne wobec innych psow,a Polscy hodowcy jak zwykle zrobili z tego sztandar i wszystkie Polskie cattle takie sa :([/QUOTE] Ja za bardzo nie kojarzę frizbowych psów bo mnie ten sport tak 'poważniej' nie kręci;) I przychodzę tylko na finały w Warszawie, popatrzeć, ale i tak rozpoznaję mało które psy. Ah, no to nie wiedziałam, że tak to jest z tą agresją u nich...
  17. Wydawało mi się, że tu pisałam... Ale tu się fotki pojawiają z taką częstotliwością, że nie nadążam :D [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/Obraz109-4.jpg[/url] Sara sharpei :evil_lol: [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/Obraz125-2.jpg[/url] widzę, że ma ten sam problem co mój pies, sto razy łatwiej byłoby złapać za środek patysia, ale niee, kto by na to wpadł :evil_lol:
  18. Bzikowa

    bzik

    [quote name='niunka04']Witamy się;) Razem z nowym towazyszem ktory niestety nie jest westem a sznaucerem;) No ale West ciągle w planach[/QUOTE] Witam również ;) [quote name='wiska']Ja wlasnie rzucam tylko rollerki... A co to znaczy za male?? Skoro dla ciebie sa to u nas tez moga byc za male (mloda ma 33cm w klebie) [?] Niestety musze sie zgodzic. Nawet w mojej-jakby na to nie patrzec-rzadkiej rasie jest ta tendencja. Na wystawach wygrywaja mega ofutrzone ,wrecz czesto otyle psy. Do tego nastepuje coraz wieksza miniaturyzacja rasy. Kiedys schipry byly wielkosci kelpikow a teraz mniej jest tych tzw (i hodowanych przez milosnikow) medium schipperke. Do tego wzorzec jest nieprecyzyjny i kazdy interpretuje sobie go jak chce. Nie wspominajac o charakterze-coraz rzadziej robi sie psom testy psychoczne (pomijajac ,ze w PL sa na zastraszajaco niskim poziomie) nie wspominajac juz o tym,ze w PL i krajach skandynawskich zaniedbuje sie urzytkowosc psow. Na szczescie idea pracujacego belgijczyka odzywa w Czechach,na Wegrzech,Niemczech czy w USA. I tak jest z bardzo wieloma rasami. O wspomnianych w poprzednich postach cattle dogach tez musze sie wypowidziec. A mianowicie-nie ma co ich nawet porownywac do kelpikow poniewaz maja (przynamniej te polskie) paskudne charaktery. Sa bardzo agresywne. Jezdze czesto na wystawy z hodowczynia tej rasy-Pania Anna Pol i jej psem Piratem (:diabloti:). Na ringu pies i suka tej rasy musza stac na dwoch koncach zeby sie nie pozabijaly.Takie same z charakteru sa tez malo znane australian temple (nie wiem jak sie to pisze) dog.Z wygladu sa takie same jak cattle ale bez ogona. Nie moge powiedziec o uzytkowosci tych ras bo na treningach ich nigdy nie widzialam,tyle co mi Pani hodowczyni opowiadala,ze daja sobie dobrze rade w agility... W kazym razie-"cattla" bym sobie w zyciu nie sprawila. juz napisalam co mi na zoladku lezalo :lol:[/QUOTE] Tak mi się wydaje, że za małe, on by to całe do pyska zmieścił:lol: 160 jest dla nas optymalne. Bezik ma ok. 30 cm w kłębie ale jest dużo cięższej budowy niż Twoje suczki. Wiesz, dla mnie w ogóle to co się dzieje na wystawach , w większości rasach to jest jakaś pomyłka. Nowe trendy powstają na bazie jakichś dziwnych wymysłów hodowców, a przecież psy powinny zachować te pierwotne cechy, które ulepszały im lepszą pracę, każdy pies kiedyś do czegoś 'służył' a teraz ich wygląd jest zmieniany zupełnie bez żadnych celów, wg mnie :roll: Cattle agresywne?:crazyeye: Szczerze przyznam, że pierwszy raz słyszę o nich taką opinię, co prawda nie znam chyba żadnego tak osobiście ale z licznych opowiadań, owszem i nikt nie wspominał o ich agresji. W agility pewnie dają sobie świetnie radę ale na razie żaden w PL nie startuje i chyba nawet nie trenuje. Za to jest jedna suka, która trenuje (i startuje na zawodach) flyball i frisbee. Tę właśnie sukę 'znam' najbardziej z opowiadań właścicielki na forum Terierkowo i widziałam ją na wystawach i zawodach frisbee. Nie widziałam agresji... Znajoma mojej hodowczyni , która z kolei ma hodowlę chartów, ma też 2 cattle, nie pamiętam gdzie, ale też z opowiadań wiem, że nie są one agresywne... Ale pewnie masz rację skoro masz z tymi psami większy kontakt :) [quote name='Pieseczkowo']Musimy tu z forumowiczami zrobić zrzutkę i sprawić Ci miły prezent w postaci małego przyjaciela ja też bardzo lubię szkoty,ale pewnie co nie jest nowością jestem wierna moim białym myszkom :P[/QUOTE] Etam, zrzutkę, gdyby chodziło o pieniądze to już dawno miałabym więcej niż 1 psa ;) [quote name='agaciaaa']Wiem, wiem, bo miałam tak z burzą :shake: No mogło, mogło... Uwierz mi, byłam tak wściekła że jakbym ich dorwała, to pewnie nie skończyło by się tylko na słownym opieprzu, bo ja nerwowa jestem. Ale "instynkt" (:lol:) mi kazał uciekać z powrotem na schody, więc w przeciwnym kierunku. Jak już huknęło i wyszłam z klatki to tych debili oczywiście już nigdzie nie było. Dokładnie to samo sobie pomyślałam.. Kto ma tych dzieci pilnować, jak nie rodzice, kto ma je nauczyć używać mózgu? :shake: Tak jak zbyt wielu kretynów ma psy, tak samo często idioci mają dzieci...[/QUOTE] Bez odkąd boi się wystrzałów, ma też lekkie obawy przed grzmotami jak jest burza. W końcu i to huk i to huk. Jedno głupie dziecko i mam już psa, który nie w każdej sytuacji może normalnie funkcjonować:angryy: Tak, przede wszystkim należałoby znaleźć rodziców i im milutko wytłumaczyć żeby pilnowali swoich 'kochanych pociech' :p Ja to w ogóle dzieci średnio trawię a już takie to brrr. Oj zgadzam się z tym, że w sumie jak dzieci mają być normalne jak mają idiotów za rodziców... [quote name='evelynka']Już się boję...Alex będzie przeżywał pierwszy sylwester w tym roku, naszczęście teściowie będą w domu...[/QUOTE] No to trzymamy kciuki, żeby Alexik był dzielny! Westy są twarde więc powinno być ok, trzeba tylko uważać na takie wypadki losowe jak się przydarzyły np. nam:roll: [quote name='Infortune.']Nawet nie rodzice, dzieciaki same sobie kupują na rynkach i w sklepikach, a durni sprzedawcy żeby tylko zarobić sprzedają im wszystko. :shake: Na YouTube, głownie psiaki, które sama tutaj pokazałaś, imion nie pamiętam, ale Twój west-ideał. :diabloti: [/QUOTE] Albo na allegro:roll: Pewnie Ronntti i Mimmi. Mój - :roflt: Ale ogólnie to na youtube możesz też znaleźć filmiki na których westy się pokazują też od tej gorszej strony, zwłaszcza tej zupełnie niesportowej i pokazującej całkowicie olewczy stosunek do całego świata:lol: [quote name='RCookie']Ja zdecydowanie bardziej wolę takie "szczurowate", lekkiej budowy psy, z "normalną" ilością futra, gdyby mój kundliszcz miał dłuższe łapy, to byłby chyba idealny :loveu:. U mnie to zależy od rasy, niektóre psy 'lubię' łyse i chude (bc) a inne mocne, zwarte i ofutrzone (westy:loveu:). [quote name='Infortune.']No, to teraz zdjęcia. :evil_lol::lol:[/QUOTE] [quote name='RCookie']Dobry pomysł :cool3:.[/QUOTE] :crazyeye: Bez żartów, zdjęcia były jakieś 5 stron temu i było ich duuuuużo! Nie mam żadnych zdjęć i przed Nowym Rokiem ich tu już nie będzie :lol: No a potem się zacznie masakra pod tytułem zaliczanie wszystkich poprawkowych kolokwiów, etc, no a potem SESJA :flaming:
  19. Hmmm a Bezik jak wrócił z kastracji to od razu się 'rzucił' (dość kulawo bo miał problem z chodzeniem) na michę.. Oczywiście pustą, mi powiedziano w klinice , że najlepiej po operacji odczekać dobę z jedzeniem, zanim jelitka zaczną normalnie pracować. Za tydzień już będzie jak nowa, zobaczysz! :loveu:
  20. Brawo brawo ile fotek!:loveu: [URL]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/spajIMG_2423.jpg[/URL] jakie zębicha,hohoho:eviltong::evil_lol: My też mamy taką kurę ale Bezik jej nie lubi zbytnio. [URL]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/spajIMG_2341.jpg[/URL] na rącki, mamusiu, na rącki! :lol: [URL]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/spajIMG_2322.jpg[/URL] hahaha widze, że Spajunio opanował umiejętność zwijania języka w rurkę!:diabloti::diabloti: [quote name='ewelinka_m'] on lubi się tak ocierać o krzacory i robi sobie coś w rodzaju masażu...pańcia szurnięta to i jak pies ma być normalny?;) [/QUOTE] No , no, właśnie o tym mówiłam, ja uwielbiam jak Bez to robi i jeszcze wydaje z siebie takie różne ciekawe oddźwięki :evil_lol: A i tak najbardziej mi się podobają te ostatnie zdjęcia podkocykowe:loveu: [URL="http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/IMG_2186.jpg:loveu::loveu:"]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/IMG_2186.jpg[/URL] :loveu: :loveu:
  21. Bardzo ładnie, śliczna główka! :) Gratuluję samozaparcia :loveu: A tym wszystkim golącym westy to najchętniej bym je zabrała... Nie wiem po co kupować psa danej rasy/w jej typie jak się potem nie może prawidłowo pielęgnować. A najbardziej mnie wkurza jak ludzie mówią, że 'ich west to taki w typie więc nie trzeba trymować' , co oczywiście jest jedną wielką ściemą bo włos pozostaje taki sam, miękki czy bardziej szorstki i tak trzeba go trymować. No i na przykładzie Alexa widać jak fajnie może wyglądać dobrze zrobiony westik w typie rasy! :) Brawo, evelynka!
  22. To ja mogę przyjechać dowartościować Twojego mężczyznę bo ja mam dość słabą główkę:evil_lol:.[SIZE=1] A nie piję rzadko:oops::roll: [/SIZE]Przynajmniej ekonomicznie :cool3:
  23. Rzeczywiście uszy Kropki są super, ale Ci się trafiło - 2 psy z oryginalnymi ucholami ;)
  24. No to super, że już po wszystkim! :) Mizianko dla dzielnej suczy!
  25. O nie, nie, ja się nie wezmę za samodzielne trymowanie, z prostej przyczyny, wolę wydać stówkę czy dwie i mieć ładnie zrobionego psa u pani Evy niż samej się denerwować i mieć krzywo zrobionego ;) Po prostu - moje czyste lenistwo ;) A co do patrzenia na westy pod kątem trymowania to przecież to się aż prosi :evil_lol: :D Ale Foxi wygląda OK. My mieliśmy chyba taką samą kulę smakulę ale dałam ją na bazarek dogomaniacki bo Bezik nie czaił bazy :P
×
×
  • Create New...