Jump to content
Dogomania

Bzikowa

Moderators
  • Posts

    6105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bzikowa

  1. [quote name='Samturia']Wszędzie tyle klubów a u mnie najbliżej 60 km.. ;|[/quote] Do nas do klubu dojeżdza dziewczyna z sunią. Do Warszawy z Mrozow spod Mińska Maz.! Czyli też jakieś 60-70 km. Ja mam "tylko" 30 :eviltong:
  2. Jakie cholerne 40% właścicieli psów rasowych? :-o Z mojego doświadczenia wynika, ze własnie jak ktoś chce psem tylko przyszpanować to kupuje sobie taniego "rasowego bez rodowodu" (bo przypomina rasę:p) z pseudohodwli (tym samym wspierając ten zalosny i okrutny proceder) i twierdzi,ze ma psa rasowego a jak ktoś mu powie, ze to kundelek (TO NIE JEST NEGATYWNE OKREŚLENIE!) to wielce obrażony. To zadna obraza, tylko po prostu stwierdzenie faktu ! A jak ktoś się za to obraża, to moze własnie jemu przeszkadza , ze nazywają jego psa kundelkiem,moze wlasnie ta osoba uwaza, ze kundelek = obelga dla psa :-o Psy rasowe to naprawdę malutki odsetek psów w Polsce. Najwięcej jest kundelków w schroniskach i psów pseudorasowych. Brałaś swojego psa ze schronu, z adopcji czy z pseudohodowli? To 'ee to kundel' nie świadczy w zaden sposob, ze ktokolwiek tutaj dyskryminuje kundelki! Ale twierdzenie, ze istnieją psy rasowe bez rodowodu jest po prostu brakiem szacunku dla prawdziwych hodowców, ktorzy wkladaja kupę pracy i milosci w hodowlę, w wyeliminowanie wad, w doskonalenie walorów danej rasy. Popieranie produkcji (bo inaczej tego sie nie da nazwać) 'rasowych bez rodowodu' jest popieraniem męczenia zwierząt i zarabiania na nich. Takie są fakty... Ale wg mnie jak się kupuje psa to są 2 drogi dobrego wyboru : -schronisko/adopcja kundelka - hodowla (ergo szczeniak z rodowodem) Rasowy = Rodowodowy. Tak jest. I nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją mieszańców. Ta akcja tak naprawdę właśnie im służy. Jakby nie było popytu na pseudorasowe psy to nie byloby też przepełnionych schronisk. Bo ludzie mieliby właśnie te dwie powyższe drogi wyboru. Żadna z nich nie jest lepsza, zadna gorsza. Pozdrawiam ;) I nie zauważyłam, zeby na dogo panowała jakaś sekta psów rasowych :-O
  3. Ja myślę , że wyciąć... :shake: Mój pies miał bardzo niemiłe przeżycia z guzkami. Pierwszy - jak miał trochę ponad pół roku - był na skórze. Całkiem spory, wielkości mniej wiecej wisni. Wycieliśmy. Wynik badania HP - nowotwór.. złośliwy. Ale usunięty w całości. Teraz Bezik ma 3,5 roku a miesiac temu usunęliśmy mu drugiego guzka - tym razem był pod skórą, dość miękki, dał się przesuwać. Weterynarze mowili , ze pewnie kaszak ale ze względu na przeszłość - wyciąć. Tydzień temu były wyniki hp. Też nowotwór. Na szczęscie nie złośliwy. Ale i tak się załamałam :-( Czy ktoś moze ma ze swoim psem podobne doświadczenia? Może zrobić mu jakieś badania jeszcze? Bo skoro po 3 latach pojawił sie drugi to ja nie chce wiedzieć co będzie kiedyś :-( Pozdrawiam... ;)
  4. Zagłosowaliśmy!:cool3: Co tam u Was, moje drogie? Prosimy bardzo o nowe biglaste zdjęcia...:p
  5. E ? Clockwork? O co Ci chodzi ? :roll: Czy ktoś na dogo 'dyskryminuje' kundelki? :roll: Mam rasowego (czyli rodowodowego) psa i nie uwazam się za snoba. Basiu, jak tam Zuzol & maluchy? :loveu:
  6. Nie, takie jak dla dzieci też się nie nadaje! Są specjalne psie, ktoś juz pisał, ze moze RC? Ale najlepiej wg mnie pomóc maluchowi się dopchac! A w ogóle to jest dobrz i zgrabnie napisany artykuł w aktualnym "Przyjacielu Psie" właśnie o pierwszych tygodniach życia maluszków, jak o nie dbać, jak karmić itp. Można przeczytać ;)
  7. To pewnie zależy od danego rocznika ale to 90% to pewnie jest taka granica, ze jak na tyle zdasz maturę - to na stówę dostajesz sie nie stacjonarne. Moze w jednym roku wystarczy 85% a w innym 80% ale lepiej napisać na wiecej i mieć spokój... :lol: Już się boję...
  8. Ja będę zamawiać ortalionek u Cockermanki, ale jeszcze nie teraz tylko jak przyjdzie juz porządna jesień ;)
  9. Hmmm.. a ja nadal czekam na potwierdzonko i numerek :lol: A co do tej listy psów to moze lepiej nie wiedziec :lol:
  10. Wesele :razz::razz: No to udanej zabawy Ci zyczymy i szczęścia młodej parze, kimkolwiek ona jest ;) TAK, TO JEST UZALEŻNIENIE. :evil_lol: Dogo uzależnia, szkoda, ze nie wiedziałam tego, przed zalogowaniem się tu :lol!:
  11. Po pierwsze - piękne foty kopareczki :loveu: Po drugie - co do maluszków - jeśli psiak jest słabszy niż reszta to potrzebuje specjalnych względów - musicie sami przystawiać go do cyca. Najlepiej jak najpierw przystawicie na chwilę innego szczeniaka ktory sobie spokojnie radzi a potem odstawicie i przystawicie słabeusza - będzie mu łatwiej z takim 'odetkanym' ;) To są jeszcze za male pieski chyba, zeby jadły jakieś preparaty mlekozastępcze.... Lepiej po prostu mu pomóc. Jak wiecie,ze zliza sie czas zarcia to podtykajcie maluszka bo sam sobie nie poradzi i rodzeństwo go wyprze ! Moim zdaniem mozecie podtykać go częściej niz inne maluszki - jest słaby i potrzebuje więcej! Mam nadzieję, ze wszystko będzie gites :loveu: Jak tam idzie szukanie domków na malców ? Mają wątek na dogo? Pozdrawiamy sobotnio:loveu:
  12. Proszę , powiedz skąd zamówiłaś tą obróżke froga? :modla: :loveu: A w ogóle to świetny owiec :loveu:
  13. Hej! Dotarliśmy tu nareszcie, dziękujemy za wizytę u białaska :loveu:A Agent to piękny briardzik :loveu: W ogóle świetna rasa - włochate włochacze górą :evil_lol: [url]http://img509.imageshack.us/img509/3976/jezorysf1.png[/url] - Uśmiałam się :lol: Super z nich trio :evil_lol:
  14. Mój pies przez takie akcje ma awersje do bokserów... Kiedyś rzucałam psu zabawkę na łace pod lasem i NAGLE zobaczyłam, ze biegnie na nas bokser. Tak, miał kaganiec ale... przegryziony i pysk mu wystawal:mad: ' Właściciela - niet. Moj pies - zjezony, tamten tak samo. Huknęłam, tupnęłam na boksia, nawet udałam, ze sie zama****e a on dosłownie nic. Więc "w akcie rozpaczy" (tamten juz był wkurzony nieźle) wziąłam Bza na ręce. Wiem, ze nie powinnam, wiem, ze to tylko nakręca psa ale cóż, człowiek w takiej sytuacji nie myśli. Kiedy stałam z wyrywającym się psem na rękach a bokser skakał do nas i wyrywał tylko mojemu włosy, zobaczyłam właściciela, ktory sobie do nas szedł spacerowym krokiem i krzyczał, ze nic nie zrobi. Coś krzyknęlam, facet nie odwołał psa tylko po prostu złapał go za obroże i odciągnął. Powiedziałam mu, ze ma coś nie tak z mózgiem, wzielam psa na smycz i sobie poszłam :shake: A dookoła było tylko pełno białych kłaków bo na szczescie bokserowi nie udało sie zlapać mojego w zadną cześc ciała. I jak tu potem mieć zaufanie do 'psiarzy' i ich psów latających luzem gdzie popadnie ? Positive, może kobieta z biglem Cię do końca nie kojarzyla czy cos, nie wiem, ale wiem, ze niestety miała pełne prawo zachować sie tak jak się zachowała. Ja co prawda nie zareagowałabym tak na yorka bo moj na ogól nie rusza mniejszych psów. Ale gdyby to był większy pies no to niestety - lepiej zebym przestraszyła czy chocby lekko kopnęla innego psa niz zeby miał pogryźć mojego. Tak jak ktoś juz napisał - MÓJ pies jest dla mnie najważniejszy a to,ze ktos nie potrafi upilnować swojego to juz nie jest moja sprawa.
  15. Hejooo :multi: Będą jakieś zdjęcia prawie terierki? (a moze NADterkierki?:eviltong:) Dobranoc:evil_lol:
  16. Musisz z nim, z kablem porozmawiać, na spokojnie wytłumaczyc sytuacje i wyperswadowac zaczęcie działania:evil_lol: Bo jak nie... :mad: Dobranoc kochani...
  17. No to powodzenia w naszej Warszawce :cool3: :loveu: Pisz na bieżąco jak tam na wecie! I moze zostaw komuś z rodzinki czy znajomych aparat zeby cykał Nesisko :razz: Jestem ciekawa ile Ci pies pod nieobecnosc przytyje. Mojego zawsze tak przekarmiają jak mnie nie ma. Zawsze jak skądś wracam to pies bez kondycji, nie słucha sie i w ogóle rozpieszczuch :lol: POZDRAWIAMY! Trzymaj się ;)
  18. Czy ty mieszkasz gdzieś na Bemowie czy Okęciu bo ciągle te samoloty :razz::razz: Piękne chmuryy :loveu:Dobranocka!
  19. Lepiej nie zostawaj... Chyba, ze chcesz zobaczyć kompromitację... Mój pies sobie generalnie wybiera kiedy będzie grzeczny a kiedy nie. Ale nieregulaminowe kładki i tunele zawsze zalicza :mad: Wrau. Dobranoc;) Do pojutrza ;)
  20. Uuu.. A tu znowu kilka stron od wczoraj. Nie czytam , idę się wyspać:eviltong: Zajrzę jutro kochane ;)
  21. Yyy.. Nie wiem w sumie co mam powiedzieć o tej godzinie. Dzień dobry czy dobranoc moze raczej? :eviltong: Uff, pierwszy raz od tygodnia się wyśpię! :multi: A jaką masz przeglądarkę ? Ja do dogo używam mozilli. Teraz jestem trochę padnięta ale jutro pokombinuję... Dobranoc Zuzzzzzankowe dziewczęta ;)
  22. Chyba chodzi o to,ze brali ludzi ktorzy nie zdali z innych przedmiotów (tzn chyba z jednego mieli mniej niz 30) ale i tak całokształt matury zdali. Tzn mogę się mylić, więc moze niech ktoś inny wyjasni o co chodzi z giertychowskim przelicznikiem. Na szczęście fizyki zdawać nie trzeba. :razz::multi: Ja jestem w 2 klasie SLO i rozszerzam bio i chem. ;) Byłam w tym roku na dniach otwartych SGGW. Trochę się przeraziłam - 10 osób na miejsce i minimum 90% z matur. (chociaz to i tak nie jest duzo w porownaniu z innymi obleganyi kierunkami) Ale w sumie.. dla chcącego nic trudnego. Ja zawsze chciałam zdawac na wet. i będę próbować , oczywiście mam do tego jeszcze prawie 2 lata. Myślę, ze najważniejsze jest to, zeby zdawac sobie sprawę, ze przez pierwsze 2-3 lata nie ma sie nic wspolnego prawie ze zwierzętami na tych studiach. Po prostu czysto teoretyczna wiedza, przedmioty takie jak chemia i biochemia. ;) Ja na szczeście wiedziałam to od zawsze i nigdy się nie łudziłam, wiem, ze to są studia trudne. Więc.. po prostu.. w tym roku naprawdę muszę zacząć się uczyć. Nie wyobrazam sobie chyba zdawania gdzie indziej. Zootechnika? To takie trochę "niedorobione", ze tak powiem. Inne tego typu kierunki - to samo. Wet, wet, wet. ;)
  23. Ja ostatnio często miękkie westuchy spotykam.. Takie które naprawdę się brudzą, bo im miększy włos tym szybciej chłonie ten brud, wolniej się wykrusza itp. Moj pies ostatnio na działce władował się w wodę ale nie przewidział, ze to było starorzecze, strasznie bagniste. Wyciągnęłam go z tej "wody", cała czarna firanka, łapy, podbrzusze, klata... No masakra. Wszyscy byli przerażenie, ze "o boze ile będzie kąpania". Wróciliśmy z tego spacerku po pół godzinie, pies znowu miał piękny biały włos :diabloti: zero kąpania - wystarczy ze troche wyczesałam, ze juz powrocil totalnie to poprzedniego stanu. Więc my sie brudu ani kaluż nie boimy. Naszym pogromem są rzepy... A co to tego strzyzenia i golenia - to oczywiscie ludzie robią z lenistwa. Po pierwsze pies wygląda DUŻO GORZEJ, po drugie, trochę pozbawia sie je tej naturalnej warsty ochronnej - ile ja w lecie ogolonych westie widziałam.. Kurna... "żeby im chłodniej było"... A potem przegrzania , przegrzania, przegrzania. A ludzie się dziwią. No a włos po ogoleniu odrasta fatalny. Wystarczy spojrzeć na miesca gdzie westika sie troche przejezdza maszynką czasem - np. klata (chociaz ją się chyba powinno degazowkami robic... ), jak odrastają na niej włosy to są kręcone i takieś jakieś żółtawe... :roll: [quote name='Oscilka']. Ostatnio nawet miałam klienta ze ślicznym Westikiem. Miał 5 mscy. Włos piekny, ostry, prosty a nie u każdego sie taki zdarza. Udało mi się namówic Pana na trymowanie [/quote] Akurat taki młody westik to najlepiej podobno jak ma miększą sierść. To ona z czasem przerabia sie nie poprawną, lekko twardą, szorstką szatę. Jak maluch jest szorstki to moze z niego miękki wyrosnąć. A co do sznupków.. Ja znam kilku ich właścicieli, ktorzy nawet NIE WIEDZĄ co to jest trymowanie. I nie chodzi mi nawet o tych wlascicieli psow w typie rasy, ktorzy sie niestety mnożą. Pseudohodowca nie powie im raczej duzo o pielęgnacji. Ale znam tez kilka osób, ktore maja sznaucia z hodowli i mimo to.. nie wiedzą , ze sznaucera naprawdę duzo lepiej jest trymować... W ogóle.. trymowanie rulz :eviltong:
  24. [quote name='PositiveThought'] gwoli ścisłości. stare, zapuszczone działki, polanki, poniemiecki cmentarz, i alejka. miejscówka osiedlowych psiarzy. ONki, haszczaki, staffy biegają naokoło(pies jej się do każdego wyrywa - nc), wszystkie luzem. jeśli nie chciała, by jej pies się z jakimś bawił/poznał, to równie dobrze mogła iść do pobliskiego parku... [/quote] Chyba to nie jest Twoja sprawa gdzie ludzie chodzą ze swoimi psami na spacery a gdziekolwiek to nie było - nie masz prawa zakłocać spokoju czyjegoś spaceru! :crazyeye: To, ze miałaś psa na smyczy to nie znaczy, ze mogl sobie podbiegać do innych psów jak mu sie zywnie podoba, jesli ich wlasciciele tego nie chcą. A to, ze bigl był na smyczy to chyba jasny sygnał... I generalnie nie obchodzi mnie rasa, płeć , nastawienie, kolor ubranka czy orientacja seksualna. Po prostu nie przeszkadza się innym psiarzom na spcacerze, ze swoim psem. Nawet nie chodzi o to, ze bigl mógł być chory. Mógl być całkowicie zdrowy i do cholery chcieć sie pobawić z Twoim. Ale to był pies tamtej kobiety , nie Twoj i to nie Ty decydujesz z kim sie bedzie bawił czy w ogóle witał! [quote name='Agnieszka(Visenna)'] Chociaż nie zaprzeczę, że na rasy, papiery, kynologię itp. patrzę z lekkim przymróżeniem oka.[/quote] Hm, a co konkretnie masz na myśli? Furciaczek... O rany, normalnie urzekła mnie Twoja historia. :-O To jest dopiero przypowiesc o ludzkiej głupocie. Ja niestety też to znam. Ale cóż, jak moj pies jest biały i słodki to juz nie ma prawa być samcem ktory nie koniecznie toleruje inne samce , zwlaszcza jak jest na smyczy i ma swoją piłeczkę. I zwlaszcza jak pies jest większy. Ile ja sie w zyciu naużerałam... Mam szczeście, ze większość tych ludzi rzeczywiscie miała psy ktore niespecjalnie trafiały w gusta kulinarne mojego :P Ale te osoby nie miały prawa tego wiedzieć przed zapytaniem sie mnie z bardzo daleka (a pies juz przy moim...) 'czy mogą sie pobawić' i czy moj to pies czy suczka. Eh.
×
×
  • Create New...