-
Posts
6105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bzikowa
-
Artykuły west highland white terrierowe :)
Bzikowa replied to Inkaa's topic in West Highland White Terrier
W numerze 2 (lutowym), westik jest zresztą na okładce :wink: -
Hodowla wybrana ! Ok, chyba jednak tak
Bzikowa replied to Kisses's topic in West Highland White Terrier
Doskonale rozumiem, też nie jestem zmotoryzowana a niedługo (no, to pojęcie względne, najwcześniej pół roku) planuję szczeniaka i będę miała ten sam problem... -
Naprawdę? Kurcze, to może ja jestem jakaś dziwna. :roll: A upierdliwa, owszem, jestem :evil_lol:
-
Hodowla wybrana ! Ok, chyba jednak tak
Bzikowa replied to Kisses's topic in West Highland White Terrier
Hmm, ja na Twoim miejscu spotkałabym się u Hodowcy w domu a nie wystawie. Wystawa to zupełnie inne warunki (i żeby być szczerą zawsze uważałam , że nie da się ocenić dobrze temperamentu/charakteru psa na ringu wystawowym, właściwie dla mnie to jakaś abstrakcja, sędzia widzi tylko psa parę minut na ringu, stojącego albo chodzącego w wyuczony sposób), także psa tam dobrze nie poznasz. Chociaż oczywiście z hodowcą porozmawiać możesz, zobaczyć jak traktuje zwierzaka na ringu , jak przygotowuje psa itd. To też ważne. Także spotkanie na wystawie tak ale jako dodatek do wizyty w hodowli. Sama osobiście nie polecę żadnej z wymienionych bo nie znam z nich psów, na wystawach bywam sporadycznie (a jako wystawca byłam raz ;)), właścicielek hodowli też nie znam osobiście. Życzę udanego wyboru i napisz jak się zdecydujecie, pozdrawiam! :loveu: -
O kurcze, współczuję Wam, bez treningów :shake: A miałam nadzieję, że się na jakichś zawodach spotkamy. Wyściskaj Pudlosa. Jest zdjęcie , Blakusiowa mordka z podpisem 'Czarna owieczka' (dodatkowo mnie to nakierowało na Was), autor Anna Mucha. To Ty? :lol: Gratuluję!
-
Ja z tego co pamiętam to płaciłam jakieś 7-8 zł, a wyrabiałam jakoś na początku 08 czy pod koniec 07, mój oddział to Legionowo.
-
REMICZEK, ja leczę psa (oraz zwierzęta babci) w A-Z wet na Targówku. Powiem Ci, ze nigdy nie miałam z nimi jakichś złych doświadczeń. Psu mojej babci uratowali chyba życie. Był bardzo pogryziony (uciekł a po 3 dniach dziadek znalazł go we krwi pod bramą, doczłapał się najwidoczniej i padł), przez 2 tygodnie jeździliśmy z nim dzień w dzień na różne zastrzyki, zmienianie sączków (miał bardzo głębokie rany w trudnych miejscach) itd. I wszystko się udało i wygoiło chociaż nie było gwarancji. 2 razy operowali mojego psa (2 nowotwory skóry) i wszystko było OK. Byli uczciwi z kotem mojej babci -kot miał FIP, bardzo się męczył, doraźnie pomagały mu kroplówki ale weci byli zgodni, że nie jest dobre przedłużanie mu życia na siłę, a pewnie niejeden wet naciągałby starszych ludzi na koszty - bo nie były one małe. Idąc za ich radę uśpiliśmy Rudolfa (FIP to choroba nieuleczalna) żeby dłużej się nie męczył... Wyleczyli mojego psa z babeszjozy. Miał też tam zdejmowany kamień nazębny laserem i również wszystko było w porządku. Ale mam podobne odczucia jak Ty z tym , że ciągle inny lekarz. Jak mój pies miał pół roku i pojawił się pierwszy guz to jeden powiedział - wycinać, drugi - wymrozić, trzeci - poczekać co się będzie działo. Poczekaliśmy tydzień, guz urósł jeszcze bardziej i się paskudził wiec wycięliśmy. Plusem wg mnie jest to, że weterynarze są mili, zawsze mówili dokładnie co psu dolega, i czemu podają to i to i czemu zrobią jeszcze takie badanie. Minusem może być to, że mój pies przy trzeciej narkozie w swoim życiu nie miał zrobionych prawie żadnych badań (oprócz osłuchania, zmierzenia temp. itd), ja wtedy nie wiedziałam, że powinien mieć jeszcze coś robione , a ponoć powinien. No i zawsze są tam kolejki, to jest pewne. ;) Dodam jeszcze, że nie bardzo mam porównanie z innymi lecznicami. Mojego psa leczę tam od początku (oprócz jednej konsultacji w SGGW oraz wizyty w lecznicy państwa Garncarz, kiedy mój pies miał pogryzione oczko). Wkrótce będę go kastrować ale nie zrobię tego 'u nas' tylko u poleconego weta w Elwecie (dr Mikowa). To tyle. Też zastanawiałam się trochę nad zmianą lecznicy ale doszłam do wniosku że już tyle lat tam jestem i w sumie ufam tym lekarzom. Jak potrzbuję jakiejś specjalistycznej opinii, leczenia to po prostu jadę gdzieś gdzie jest specjalista.
-
Jak się czuje Blakunia? Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, trzymamy kciuki! [SIZE=1]P.S. Czy mi się wydaje czy w najnowszym numerze MP jest zdjęcie Blakiego ? :cool3:[/SIZE]
-
Artykuły west highland white terrierowe :)
Bzikowa replied to Inkaa's topic in West Highland White Terrier
W najnowszym numerze 'Przyjaciela Psa' jest artykuł o westach , autorstwa pani Dagmary Mieszkis-Święcikowskiej. Uważam, że jest on duuużo lepszy i ciekawszy, więcej mówi o specyfice rasy, jej charakterze niż artykuł który miesiąc temu pojawił się w 'Moim Psie' - chociaż dla nas, właścicieli whwt właściwie nic nowego. Polecam, przeczytajcie :) P.S.A zdjęcie roku 2008 to zdjęcie westiczki Roxi (pewnie kojarzycie z westie.net.pl), na którą oddawaliśmy głosy przez internet :) -
[URL]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Sara/Obraz376.jpg[/URL] to jest mina mistrz :evil_lol: a obróżka jakiej firmy? bo widziałam - chyba taką samą - na innym psie :cool3:
-
Pierwsza w PL klasa licealna o profilu kynologicznym w Lubaniu!!!
Bzikowa replied to **Villemo**'s topic in Studia i szkoły
Jestem ciekawa ile taka klasa 'kynologiczna' byłaby warta, jakich szkoleniowców zatrudni szkoła, jakich metod będą uczniów uczyli i jakie będą przedmioty z dziedziny kynologii. I czy reszta przedmiotów będzie na przyzwoitym poziomie... Może ktoś ma jakiś link do informacji? Oczywiście wszystko tak czysto teoretycznie, w tym roku zdaję maturę :wink: -
Ja też nie miałam czegoś takiego, brzmi strasznie:crazyeye:
-
Kinia a umie cofanie? Jeśli tak to może spróbuj zrobić tak żeby cofał w kierunku pudła i jak dotknie tylną łapą to k/s ? A ja wskakiwania na plecy nie musiałam uczyć , już chyba nawet pisałam - bawiliśmy się i chciałam sprawdzić czy wskoczy. Pokazałam mu zabawkę nad plecami i powiedziałam 'hop' - wskoczył :evil_lol: i teraz tylko chcę żeby dłużej na plecach zostawał.
-
kanguuuuuur :loveu: [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Sara/Obraz364.jpg[/url] przywaliła z dyńki w obiektyw? :evil_lol:
-
Ale świetnie wygląda w tej bluzie, agentka :lol:
-
Naprawdę? Mój Bzik też po Robie :loveu:
-
Prawdopodobnie ciachamy zaraz po feriach :cool1: A teraz filmik :lol: prawie jak frisbee = mój westik mutant i same rollerki :diabloti: [url=http://www.youtube.com/watch?v=hmPcs5ECjeU]YouTube - something like frisbee ?[/url]
-
Gratulacje :) Czym kryłaś ?
-
Ja czarno widzę nasze wchodzenie do miski. :evil_lol: Po jednej sesji spokojnie wsadza 4 łapy do dużego pudełka po butach. W drugiej do małego ale tylko jak wchodzi do niego krótszym bokiem :evil_lol: Bo jak próbuje wejść od dłuższego boku (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi...) to mu się średnio łapki mieszczą. Ale zrobię jeszcze ze 3 sesje z tym pudełkiem i znajdę coś jeszcze mniejszego. Ja też warczę na psa przy przeciąganiu :lol:
-
ja czekałam na więcej :diabloti: [URL]http://i295.photobucket.com/albums/mm126/ola-art/Diana/DSC_2420.jpg[/URL] co za spojrzenie :loveu: [URL]http://i295.photobucket.com/albums/mm126/ola-art/Diana/DSC_2385.jpg[/URL] a to najładniejsze! :)
-
Może na jakąś terapię grupową się wybierzemy? :hmmmm: :evil_lol: :multi: Grupa wsparcia, te sprawy :diabloti:
-
Eh.. A możesz napisać [U]po co[/U] Twoi znajomi rozmnożyli swojego psa ? :roll:
-
A co mu jest? :-( Trzymamy kciuki.
-
No nie, nadal nie działa? Musisz być bardziej brutalna :evil_lol:
-
Ja bym proponowała bardziej zająć się psem przed pójściem do pracy, zmęczyć go czymś i fizycznie i intelektualnie, np nauczyć jakiejś sztuczki, poćwiczyć komendy itd. Wydaje mi się, że to po prostu nuda i bunt, że pani nie poświęca już tyle uwagi. Można też zostawić mu jakiegoś konga z żarciem. No i oczywiście 'ładnie poprosić' :evil_lol: tz-a żeby się trochę zajął psem jak z nim siedzi, wyszedł na spacerek, pobawił się itd. Jeśli pies tylko siedzi w domu i czeka na Ciebie to nie dziwię się, że dostaje świra jeśli nikt się nim już nie zajmuje. Sporo psów jest czułych na takie zmiany rytuału dnia. Możesz też przyzwyczaić psa do klatki (na zasadzie w klatce się odpoczywa i śpi, klatka to azyl) i tam zostawiać na część dnia żeby się uczył relaksować jak jest sam.