-
Posts
654 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justynna
-
witam :) No ja już jestem. Myśle ze Joszi nie mogła trafić lepiej. Jak przyjechałysmy to dzieciaczki czekały już w oknach... Joszi jakby od początku wiedziała, że coś się święci. Była taka strasznie smutna...i osowiała. A jak już jechałysmy to piszczała...:( eh, chyba nie nadaje się do takiej roboty bo się oczywiście poryczałyśmy. Do dzieci oczywiście podeszła z merdającym ogonkiem , pana starym zwyczajem obszczekała.wielki dom z super ogrodem, widok na łąkę i pagórki. Tak bardziej na uboczu. Dzieci bardzo fajniutkie. Szczególnie chłopczyk, taki delikatniutki jak dziewczyneczka. Sprawiali wrażenie naprawde bardzo pozytywnych. Będą ją oczywiście sterylizować, usuną wilczy pazurek. Powiedziałam, że może na początku cuś nabrudzić, poszczekać. No i w ogóle.... tylko Joszi mnie dzis troche zmartwiła... wczoraj wieczorem zwymiotowała i jak wróciłysmy to znalazłam mega śmierdzące rzygi pod krzesłem...może pani Iza się pomyliła i wcale nie była odrobaczana...Ale akurat powiedziałam państwu, żeby od wypadku ją jeszcze raz odrobaczyli. a moze nie może się jeszcze przestawić ze schroniskowego syfu na normalne jedzonko. Oby... buziaki wysle potem do agi kilka zdjęc ktore zrobilysmy. Mało bo sie dziad wyładował.
-
takie dzieci:) nie niemowlaki... Tak domek z rzeszowa już wybrany. Jutro jedziemy z mamą. A moja mama to w ogole kino robi. Nawet nie mogłam przy niej zadzwonić do tego gościa! bo powiedziała, ze nie chce tego słyszec i ze sie rozplacze...eh te baby...:) Ja tez zreszta jestem zestresowana...cały czas mysle o tym zeby nie szczekała...żeby się nie zjeżyła na tego pana...mam nadzieje, ze jest tam jakas kobieta bo joisz ewidentnie nie lubi na poczatku facetów. :( buziole
-
pan ze ślaska nie odpisał jeszcze wię cpewnie zostanie rzeszów... ale patrzcie jaki super mail od tego niby niewidomego pana spod krakowa... [I]Witam Pani Justyno![/I] [I]To suuuper!, że udało się Joszi znaleść dom![/I] [I]Dobrze się złożyło.[/I] [I]Właśnie się zastanawiałem jak mam Pani powiedzieć, że z rużnych powodów [/I] [I]odemnie nie zależnych osoba dla której szukałem psa tym czasowo się [/I] [I]wycofała.[/I] [I]Mam nadzieje, że Joszi znalazła dobry dom w którym zostanie do końca czego[/I] [I]jej serdecznie rzycze.[/I] [I]Promuję w śród ludzi mających zwykłe psy uczenie ich czego kolwiek i pracę[/I] [I]z [/I] [I]nimi dla własnej przyjemności a także, żeby życie psa było ciekawsze.[/I] [I]Podobnie jak pani[/I] [I]"Sunia jest u nas już 5 dni. Jest naprawde cudowna. Czyściutka i [/I] [I]bezproblemowa. Bała się na początku ojca, ale szybko została przekupiona [/I] [I]mięsnymi smakołykami."[/I] [I]promuję i sam stosuje szkolenie za pomocą pozytywnych wzmocnień.[/I] [I]Polecam każdemu[/I] [I]Szkolenie psów metodą Klikerową z [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/"]www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL][/I] [I]Zostawiam Pani e-mail w moich kontaktach b yć może uda nam się jeszcze [/I] [I]współpracować z leprzym skutkiem.[/I] [I]Podsyłam książeczkę i niemogę się powsztrzymać fotkę Badylka, mojego psa.[/I] [I]Pozdrawiam i wszystkiego co najleprze![/I] [I]100% udanych adopcji!!![/I] [I]Jacek Piotrowski[/I] [I]Powodzenia![/I]
-
no istne szaleństwo! aga 5 min po Twoim telefonie dzwonil kolejny zdesperowany chętny ze Slaska. kilka miesiecy temu zdechł im identyczny pies. Jest w stanie przyjechać po niego do nas...jeny. powiedziałam ze piesek ma wstepnie zaklepany domek ale zalezy mi na najlepszym. i ma napisac co oferuje :)\ ale jazda....no i jeszcze ten pan spod krakowa....
-
[quote name='Justynna'][I][B]Z opisu zdjęć[/B] i z tego co usłyszałem od Pani to mi Joszi się bardzo[/I] [I]spodobała.[/I] [I][B]Mam psa przewodnika[/B] z którym uwielbiam pracować ale ma jedną wadę[/I] [I]kiepsko aportuje na zewnątrz 4 5 razy i dość.[/I] Justyna[/quote] hmmm...tak sobie jeszcze raz przeczytałam...na to wychodzi, że ten pan jest niewidomy???
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
Justynna replied to terra's topic in Już w nowym domu
wiem terra. Ale w tym schronisku moim zdaniem naprawde nie ma na to możliwości. jak byłam po Joszi to też mnie jakiś bidak tak upierdzielił w kostke że hohohoho...oni też odpowiadają za ludzi, którzy przychodzą do schroniska. Rozumiem, że to jest strasznie irytujące i frustrujące, też nie lubię pracowników schronu ale ten argument p. kierownika rozumiem. Myślę, że pozwolił by na wolontariat gdyby były na to warunki. pozdrawiam Justyna -
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
Justynna replied to terra's topic in Już w nowym domu
A tak a propos. To widziałam to dziabnięcie. Fakt. Wyglada na bardzo nieciekawe.... -
uf no to dobrze bo się trochę martwiłam o to. przesyłam maila od pana Jacka. Jak dla mnie, bardzo obiecujacy: [I]Witam Pani Justyno! Problem w tym, że Joszi to miałby być pies dla mojej Ciotki która jakieś 2 miewsiące temu musiała uśpić swojego 10 letniego psa. Daliś my to ogłoszenie gdyż ona maży o malutkim piesku. Ja mieszkam w krakowie ona w Trzebini i niema netu, skutkiem czego niemam jak jej podesłać fotek. Dzwoniłem do niej opowiadałem i zachęcałem, Przyjedzie jutro zobaczy powiem jej to co pani napisała i zobaczymy. Z opisu zdjęć i z tego co usłyszałem od Pani to mi Joszi się bardzo spodobała. Mam psa przewodnika z którym uwielbiam pracować ale ma jedną wadę kiepsko aportuje na zewnątrz 4 5 razy i dość. Taka mała, żywa psina pewnie będzie chciała gonić za piłeczką i ją aportować. Poczytałem trochę o Jack russel terierach i faktycznie Joszi ma znich bardzo dużo o ile nie jest jack russel terjerem w 100%. Gdyby nie fakt, że narazie mieszkam z rodzicami którzy mają drugiego, starego psa to chętnie wziąbym Joszi na drugiego psa. Skoro niemam takich możliwości usiłuję namówić ciotkę na to żeby się nią zaopiekowała. Niemogę podjąć decyzji za inną osobę więc poczekajmy do jutra. Tak czy inaczej, życzę Joszi dobrego, szczęśliwego życia z kimś kto doceni jej temperament i zorganizuje jej jakąś minimalną pracę choć aportowanie. Uczenie jakiś sztuczek aby życie było ciekawsze niż spanie na kanapę ale w jej przypatku kanapa w bespiecznym domu to i tak jest raj w porównaniu z piekłem z którego cudem się wyrwała. Pozdrawiam serdecznie Jack.[/I] Gdyby nie ojciec to mała mogłaby zostać jeszcze u nas...ale Aga chyba nie musze ci mówić jak to z ojcami jest :) Pierony jedne... buziolki Justyna
-
Aga, już podpisałam umowe adopcyjną. To się dodrukuje. Dzisiaj Joszi była w Kamionce :) Oprócz tego,że naheftała do ulubionego plecaka Sławka( przyjaźń nie kwitnie :)) i nie polubiła raczej kóz z sąsiedztwa to wszystko w porząsiu. Na ojca już nie szczeka...chociaż mogłaby :) Mam nadzieje, że domek znajdzie się w tym tygodniu. Rozmawiałam z rodzicami i niestety zostaje tak jak było mówione. sunia może zostać sobie spokojnie do mojego wyjazdu czyli do 19stego. Czy hotelik jest już ewentualnie umówiony? Na razie mailuje z panem spod krakowa. Bardzo konkretny. Już mu wysłałam zdjęcia, dokładne wymiary, nawet wage chciał. Mam nadzieje, że odpisze pozytywnie. Gdyby trzeba było dowieźć ją zrobiłybyśmy zrzute na paliwko? Głupio mi troche, ale przed przeprowadzka, studiami i innymi dziadostwami nie chce naciągać rodziców na kolejne wydatki. Pozdrawiam Justyna, Frida i Joszka
-
no babeczki trzymać kciuki... narazie już odezwał się pan do którego wczoraj pisałam maila....oby sie zakochał...tak jak my. ja ogłosiłam ją na alegratka( 3 razy wyrózniona), kupiepsa, ogłoszenia.interpress. no i plakaciki...dwa wety, dwie przychodnie, fryzjer i hufiec ZHPu. MUSI SIĘ UDAĆ! Joszi jest przyjazna dla wszystkich oprócz...mojego ojca. hihihi...I cały czas mnie broni:) Dzisiaj mieliśmy ubaw po pachy. Tato krzyknał do mnie na żarty :"DO GARÓW! NIE MASZ CO ROBIĆ TYLKO CZYTAĆ KSIĄŻKI". i się zaczęło...ale jej się włączył szczek :) przez 10 min...i nie pomogły łapówki w postaci kiełbasek, szyneczek. Nie wolno na mnie krzyczeć i już! mądra psinusia. Buziaczki JUstyna, Frida i Joszi ofcourse:)
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
Justynna replied to terra's topic in Już w nowym domu
Bosh.....Jakim jestem grzecznym psem:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: -
SOS–HORROR pies w ciemnej komórce..... odszedł za TM
Justynna replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chcę wpłacić 50 zl. rozumiem, że na to konto powyżej? -
Kajunia odeszła za Tęczowy Most[*]
Justynna replied to Jagoda1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:laola::laola: Oby wszystkie akcje adopcyjne tak się kończyły.... gratulacje! -
Dołączam się do konkursu...może Rocky? w mojej rodzinie przez trzynaście lat był IDENTYCZNY wyżeł. Dobrze mu się wiodło i był cudowny. Rocky tak na szczęscie:):):) trzymam kciuki Justyna
-
SUPER! Felki zawsze mają dużo szczęścia. i dobrze:) jeszcze raz gratulacje!
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
Justynna replied to terra's topic in Już w nowym domu
:laola: wreszcie coś ruszyło! -
Ewa....nie żałuj :) Głupio było. Brzydka pogoda. Lało cały dzień, zimno. Grill nieudany. Kilka niesmacznych, chudziutkich kiełbasek na ruszcie...zresztą i tak się spaliły. Okolica ohydna. Szaro, brudno...Psy się nie polubiły. Wcale się razem nie bawiły. :diabloti: :diabloti: :diabloti: no nie dziewoje? nie ma czego żałować....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Czekamy na zdjęcia z super nudnej i beznadziejnej wyprawy...których jest jedyne 170.... buziory Justyna
-
Nikita - kaukasia z Sochaczewskiego Azorka ma dom!
Justynna replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Boshe! ale cudownie, tak się strasznie ciesze! :laola: ciekawe czy przyślą zdjątka...już się nie moge doczekac:) -
no qrcze żesz...nie lubie tego ale...podnosze. nic innego nie moge zrobić. a ma miś allegro?