-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
Myślę, że idiota wie, że prowokuje tym suki do "walki" i co gorsza chyba się mu to podoba :mad: Faceci to egocentrycy. Mój brat ma to samo. Jak się psy przepychają do nich, to się cieszą jak 5 latek odpakowujący prezent :razz: Mój by nie został z psami na 3 dni :shake: Masz lepszego TŻ :eviltong:
-
SZNAUCER OLBRZYM młody a już tak doświadczony - MA DOM :-)
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Zaproponowałaś im oczywiście, żeby sobie po SWOJEGO psa przyjechali sami?? Co za naród :p -
[quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] Tylko wiesz, musisz jeszcze piekarza znaleźć :evil_lol:.. bo facet mi nie potrzebny, ja tylko 2 dziecko chcę... no chyba że będę podstępnie Górala wykorzystywać :diabloti:[/quote] Może jakiś chętny się znajdzie :megagrin:
-
[quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] ja ostatnio mam taki problem, że nawet i bym chciała 2 dziecko, ale nie chcę być w ciąży :shake:. Poród, karmienie i wychowanie mi mniej przeszkadza :evil_lol:.[/quote] To ja będę piekarnikiem, pieczeń może być Wasza :eviltong:
-
Zbieraj bo 5/m-c, moze za 5 lat dozbierasz :eviltong: [quote name='bonsai_88']Swoją drogą dziękuję za gówniarę :mad:[/quote] Nie ma za co :diabloti: A.... nieodpowiedzialność, też to znam :p również lekkomyślność, albo zero-myślność. Jak miałam wcześniejszą sukę na tymczasie, a one się trochę z moja Sadie napierały, to mu zakazałam tego i owego, zeby nie wszczynac konfliktów. Pewnego razu słysze, ze się żrą, lecę :mad: "ja tylko zawołałem Sadie żebyśmy sobie w 3 polezeli". Jak dziecko, co on nie wie, ze większość bab nie lubi trójkatów :razz: Dlatego z psami wychodze tylko ja, no chyba, ze umieram. Ps. Byłam przekonana, ze to Twój temat :evil_lol:
-
[quote name='Tekla64'] Zerduszko ciesze sie ze nas odnalazlas i zapraszam do ogladania a jeszcze chetniej do odzywania sie, bo niemrawo jakos to mi idzie. [/quote] Czekałam na linka do galerii w temacie "adopcyjnym" Hektora :p Dla mnie to forum jest tak duuuze, a ja taaaaka niemyśląca, że nie szukałam. A dziś mam wolny czas i przypadkiem znalazłam :p :multi: Piękny z niego pies :loveu: Marzy mi się keidyś taki :p Mam co najmniej fobię, że mi to moje małe czarne brodate pójdzie w las i nie wróci. Co najzabawniejsze, jak byłyśmy na wsi, to nie spotykałyśmy żadnych zwierzów, na tropy tez nie trafiłyśmy, a w "mieście" non stop. Biedne zwierzaki nie mają odpowiednio dużych terenów, prawie pod same bloki podchodzą i to nawet o tej porze roku. Pocieszam się właśnie, ze moje nie jest już takie "młode" i wróci :razz: chciało by się napisać nie młode i nie głupie, ale niestety - dalej ma fiu bździu w głowie :loveu:
-
To ten przystojniak ma tu galerię, a ja o tym nic nie wiem :placz: Teraz nadrobię i będę z niecierpliwością czekała na nowe zdjęcia i opowiastki :p
-
Ja bym z tego powodu, i kilku innych chętnie urodziła, tylko kto by to chował?? Moze scesz :eviltong:
-
[quote name='*Monia*']Lizka to nie dość, że piękna to jeszcze mądra- pies ideał :loveu::loveu:[/quote] A przez 1,5 m-ca ani 1 zapytania :razz: Tak 2 lata temu, to nawet więcej wyświetleń ogłoszenia miały....albo taki zastój, albo coraz więcej psów jest ogłaszanych.
-
Janach sunia poparzona czeka w schronisku potrzebny pilnie chociaż DT
zerduszko replied to iwi10's topic in Już w nowym domu
Za jakiś czas ludzie zaczną wracac z wakacji i bić się o niunię :razz: -
[quote name='bonsai_88']Ja wam wszystkim już 2 rok tłumaczę - chcecie zdjęcia Birmy to mi aparat załatwcie :diabloti:...[/quote] Jak mi mój TŻ kupi aparat na urodzinki, to wystawie specjalnie bazarek z opcją kup teraz z moim starym. Tylko jak sie dowiedział jaki ja chcę, raczej za ile, to mnie wyśmiał, takze zbieraj spokojnie, za jakieś 5 lat będzie Twój ;) [quote name='bonsai_88']Widzę, że obie bujamy się 7 rak z wkurzającym facetem... i żadnej z nas nie pomaga miły i ugodowy charakterek :evil_lol:[/quote] Ja też :nonono2: I nawet by mi nic nie przeszkadzało, tylko to lenistwo i bałaganiarstwo :angryy: A niestety przerwy 1,5 tyg. sobie nie możemy zrobić :shake: A Ty..... gówniara byłaś, nawet nie myślałam, ze zwiazki zawarte w tak młodym wieku mają sznsę przetrwać :razz:
-
Monia - możemy się zamienić, zobaczymy kto ma gorzej :eviltong: Tylko ostrzegam, oprócz tego o czym pisałaś, to Sadie może Cię jeszcze upier... przez przypadek oczywiście :razz: wiec cokolwiek byś z nią nie robiła, to nie mozesz dotykać :p Jeszcze tylko taki jeden mały och nad Lizką, ona tez zjada z ziemi, wiadomo wygłodzona jest. Ale jak ją zawołam, to nie tylko biegnie, ale i wypuszcza kość natychmiast :loveu: Z takim psem, to się aż chce pracować. Ogólnie rozkręciłą się i jest teraz na etapie sprawdzania co jej wolno, czyli jak bardzo mi moze na głowę wejsć :p Dziś jedziemy chyba do rodziców, przy okazji na szczepienie, to Sadie zostawie mamie, a Lzikę sobie :eviltong: :offtopic:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='*Daria*'][FONT=Verdana][SIZE=2]Dalej... ciągle krzyczycie, ze zagryzł, że normalny pies nie nigdy nie zagryzie. Atak to atak... A tylko wielkość psa ustanawia jego dalszy efekt. Mały pies co najwyżej załatwi innemu kilka szwów, duży może zabić jednym zaciśnięciem szczęki. A cel ataku w obu przypadkach może być taki sam. Nic nadzwyczajnego. Pies był niedopilnowany, zaatakował, a to, że zakończyło się skutkiem śmiertelnym dla małego psa, nie kwalifikuje agresora do uśpienia. W tym przypadku powinien zostać ukarany jedynie właściciel, by już nigdy nie dopuścił do podobnej sytuacji. [/SIZE][/FONT][/quote] Dla mnie cel ataku jest oczywisty: jeśli pies odpuszcza drugiemu, kiedy ten się ewidentnie poddaje agresorowi, to jest tylko atak, walka o coś, jak gryzie póki coś się rusza, to sory.... Poza tym pies atakujący innego, bo ten sobie po prostu jest, też ma coś nie bardzo z głową. Spotykamy często na spacerach fantastycznego psa, powiedziałabym mix haszczaka i malamuta. On samcowi nie przepuści, ale nie rzuca sie zeswirowany do ataku, tylko przyjmuje odp. postawę i nie raz byłam świadkiem jak przeciwnik odszedł na sam widok. Tamten wówczas nie leci za nim i spuszcza łomot. To jest dla mnie zrównowazony pies, owszem wykazuje zachowania agresywne, pewnie gdyby właśiciel nad nim nie panował, to wdawałby się w bójki gdyby trafił się chętny do walki, ale nie gryzie czy zagryza wsiego co mu przed nogami przleci. Jakoś moja ujadaczka nie ma problemu z dogadaniem się z tym psem, nie było z jej strony ani 1 szczekniecia, a pies jej ogonkiem nie merdał radośnie i nie CSował na powitanie. -
[quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] tygrysa będzie ci łatwiej szkolić - karma dla kota jest drobniejsza :evil_lol:. A w ogóle to ty zostaw sobie Lizkę, a oddaj Sadie, będzie ci w życiu łatwiej :diabloti:[/quote] Toż napisałam 2 posty wcześniej, ze idę zakładać wątek w PwP... to komu? Lizka ma swój, chłopów moich by nikt i tak nie chciał, tylko Sadie została. Ja mam dom dla Sadie :razz: Taki co by się o nią pobił :eviltong: Ale to nie jest dobry dom dla niej :p Sadie jest rozpuszczonym pieseczkiem mojej mamy, no i siostry. Jak ja się sprowadziłam do domu po roku i zobaczyłam co z niej wykiełkowało.... :mad:nie wiedziałam od czego zacząć :shake: Teraz to i tak jest "grzeczna". Odnośnie oddawania psów, to mam 2 ulubione historyjki. 1. Ludki mają 2 psy, 1 chcieli oddać do schronu, ale tam chcieli aż 150 zł :crazyeye: i im się nie udało. Ale to nie jest tak, ze oni nie chca mieć 2 psów :razz: oni nie chca tego jednego, bo im się nie podoba i chcieli by na jego miejsce innego :p Równowaga zostałaby zachowana :eviltong: 2. Koleś ma 2 psy mixy sznaucera olbrzyma i mini. Olbrzyma chce oddac, bo się na blokach męczy :p pominę kwestię, ze pies się meczy 4 lata i jakoś się nie zamęczył. Ale przed oddaniem chce z nim jechac na seks.... bo mu hormony walą... Z tego co widziałam, to chyba go już oddał, mam nadzieję, ze obyło się bez sksu, bo go nastraszyłam :angryy:
-
[quote name='filodendron']Rodzinom z dziećmi nie powinno się wydawać psów bez skrupulatnego ich sprawdzenia a nie tylko, że sympatycznie kiwa ogonem jak się wejdzie do boksu i już jest ok. A niestety tak bywa.[/quote] A jak w warunkach schroniskowych [PL] chcesz skrupulatnie sprawdzać?? Nie raz i nie dwa było, że pies w schronie uległy, a w domu pokazywał rogi. I odwrotnie, psy z wyrokami okazywały się super miziaki. Ja jak brałam moją sukę, to miałam jeden warunek - nie agresywna. Po kilku tyg. wyszło szydło z wora :diabloti: A sama ją sobie sprawdzałam, pokroic i posolić by się dała wówczas :roll:
-
A Ty jeszcze nie pojechałas?? ;) Daj jakei zdjecie przed wyjazdem :p
-
[quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] ty myślisz, że młoda sama z siebie taka chętna do pracy? Odkąd kupiłam jej karmę [czyli jakąś koniec maja] Birma może z 2-3 razy dostała jedzenie do miski, większość jest tracone na nagrody przy szkoleniu. [/quote] A co Wy myslicie, że ja z kosomsu jestem?? :razz: Moja do michy dostaje sporadycznie..... od marca 2008 :diabloti: No efekty sa, nie powiem, żarciem mi już brzydal nie pluje :p Sadie to jest pies, na którego wszelkiego rodzaju "sposoby" działają.... troszkę. Ja jestem zawzięta. Jak ja wychowam, to sobie tygrysa kupie i dam radę :evil_lol: Za to Lizka :loveu: to jest pies, którego z książką można wychowywać :razz: Dziś poleciała do ptaszka, leci, leci..... i jak już była 10 m od niego wołam. Oczywiście zawrót na piecie :multi: Sadie jak zapatrzy się na COŚ dłużejn niz 2 s, to mogę walic po łepsku i nic... a o wołoaniu nie wspomnę ;)
-
[quote name='Unbelievable']mój szczurzy już spokojnie lata za wszystkim co mu się rzuci, za frisbee tak samo, ale się nie przeciąga bo paniczowi za twardo:cool1: na każdego psa trzeba mieć jakiś sposób, mój nazywa się jedzenie :evil_lol:[/quote] Mój tez się tak nazywał, ale jak waga z 8,5 do 11 skoczyła, to się mi sposób skończył :angryy: Ona mi przyneisie to co jej rzuce, ale to nie jest zabawa - zadanie do wyk. jak każde inne. Ja juz probowałam wsiego na ruszenie jej dup.y. Jedyne co to się przeciąga, ale od tego nie schodunie zbyt, a mi kregosłup szczeli :shake:
-
Xena-po wspaniałym tymczasie u Ihabe - W NOWYM DOMU :)
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Klaudus to takie fajne "prezenciki" rozdaje, tyle radości sprawiając :loveu: -
MANIA i ERNA było PILNIE i się udało MAJĄ DOMY
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
A jakbys przesłała umowe do hotelu, oni ja tam podpisali i ktoś z hotelu odesłał Ci 1 egz.? Trzymam kciuki zeby domek był dobry i nie trzymał suni w budzie :razz: -
[quote name='Unbelievable']nie ma tak ;) z tym to ja się pożegnałam w dniu, w którym odebralam psa :evil_lol:[/quote] Ja mam co jakiś czas nadzieję :siara: a potem sprowadza mnie małpa na ziemię :mad: Bonsai to mo dobrze.... Dziś przywiązałam moją do drzewa, a druga nakrecałam na talerze... normalny pies to by pekł, a ona zero zainteresowania, tu krzaczek, tam muszka itd. - a za talerzami biega od listopada i jest na takim samym etapie jak suka, która je widziała 3 razy :angryy: Zaraz założę wątek na PwP :eviltong: Jak ktoś byłby chetny to zapraszam, najlepiej ktoś ambitny i z końska cierpliwością :cool1:
-
[quote name='Unbelievable']mojemu też wiecznie nos działa ;) ale skupianie się da się wypracować, wystarczą tylko 2 lata:diabloti:[/quote] Taaaa... tylko ja chcę isc na spacer, zrelaksowac sie, nie pilnowac jej jak 2 letniego dziecka....:mad: jak nie zawołam jak właczy nos, to potem mam z kwadrans czekania.... nawet jak nie ucieknie, to przez ten czas jest nieobecna - zachowuje się jak pies, który zwąchał cieczkę :angryy: tylko ja jej nosa nie utnę... chociaż :eviltong: Czemu ona nie moze być po prostu grzeczna :placz: wpatrzona w pańcie jak normalny pies :mad: Ja jej te indywidualistyczne zapędy z głowy prze "de" wybiję :evil_lol: A ja jestem analfabetką :oops: Jeszcze mnie obie zacytowały zanim zedytowałam :shake:
-
[quote name='Unbelievable']Szczurzy umie wskakiwać na ręcę bez uczenia :evil_lol: ale on z miejsca na stół potrafi wskoczyć, więc mnie u niego nic nie zdziwi :evil_lol:[/quote] Zazdroszczę... ja mam psa mutanta; wysoko nie podskoczy, "poproś" nie zrobi, koło nogi nie pójdzie, bo ja szyjec boli od wykręcania.... :placz: Kto to mymyślił taka łamagę :roll: Jedeyne co to jej nos działa... niestety :mad:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']a co do kagańca to w mej miejscowości [B]każdy[/B] pies musi mieć [B]albo smycz [/B][B]albo kaganiec [/B]-byłam na komendzie i pytałam o to kiedyś...[/quote] Tylko jesli Twój pies ugryzie innego, na czy bez smyczy, to odpowiadasza za niedoplinowania odpowiednio Ty albo oboje. Lokalne wymogi sa w tym wypadku podrzedne. Odrębną kwestią jest głupota uzywania słowa "albo". Czyli ja sobie puszczę mojego psa w kagańcu, który bedzie wkur.... wszytskie okoliczne psy na smyczach, to będzie ok?? Nie wiem kto formułował ten przepis, ale raczej mało myślał. -
Z ogonem da się żyć! Czyli boksia Kora, kundlica Kaja i wypłosz Rexus;)
zerduszko replied to Rybka_39's topic in Foto Blogi
Ja kurka tego podobieństwa nie widze :hmmmm: