Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Tate i mamę koniecznie wysterylizować. KONIECZNIE! Kiedy to się skończy? Głupota ludzka jest bez granic, jak łaska pańska....
  2. Widze ,że zostałam sama. Jedna suka się oszczeniła kilka tygodni temu, szczeniaki wyszły z krzaków dopiero dzisiaj. No to mamy nowe pieski. Super...
  3. Wczoraj na posesji psy zagryzły mamę Mikiego..... Miki pewnie podzieliłby taki sam los. zdażylismy w ostatniej chwili. Niestety sfora rzadzi się swoimi prawami. Kosu, dziekuje ci za przygarniecie kociny.
  4. dzisiaj dwie suki zostały wysterylizowane, jedna z nich oczywiście szczenna. Pies został wykastrowany, ale trezba było zrobić duze cięcie na brzuchu bo jedno jadro było głęboko w brzuchu i mogło nowotworzyć. Pies poza tym musi mieć zabieg kostny, usuniecie części panewki czy cos takiego. Jedna suka kompletna dzicz, [B]druga z szansami na socjalizacje[/B]. Nieduża , drobna sunia, [B]warto by ja umiescic w dt póki jest jeszcze szansa.[/B] Myśle, ze suk ciężarnych tam jest jeszcze przynajmniej kilka, uważam tez ze zanim skończymy dorobimy sie kilkunastu szczeniaków.
  5. Zaraz jade na kolejna akcje sterylkowa. Tym razem mamy dwie suki i psa z wyrwanym stawem, tez do kastracji. Podobno psy tak się boja ze gryza i sraja pod siebie. Normalnie bonanza....
  6. [quote name='Saphira']Czy zgłosiliście pieska ? Może akurat się uda ? Przypominam też o wykorzystaniu pakiecików u Temidy.[/QUOTE] Ale my nie mamy czekoladowego, tylko czerwono rdzawego, poza tym tam szukaja dorosłej suni nie szczeniaka. O pakiecikach pamietam, juz dwa wykorzystałam.
  7. Azja jedzie do ds prawdopodobnie w niedziele. Trzymamy kciuki za powodzenie oczywiście.
  8. [quote name='RudaFoto']ludki, dość ważna informacja, nie chcę siać plotek, bo to jeszcze nie jest potwierdzona diagnoza (czekamy na wyniki badań) ale psiaki mogą być chore na parwowirozę! Pojechaliśmy dziś z Fadem do weta, na szczepienie i wspomnieliśmy o krwi w kupie, że od tygodnia caly czas jest, Fado jest już odrobaczony, nawet zaczęłam gotować kurczaka z ryżem (bo padła możliwość że kupy są za suche i mogą podrażniać jelita) i pierwsze dwa razy były prawie bez krwi, po czym następne dwa to była sama krew :/ Dziś padło podejrzenie o parwo - jesteśmy już po pierwszej dawce leków, jutro jedziemy na dalsze konsultaje i badania. To tak informacyjnie dla nowych właścicieli i osób które opiekują się psiakami, zwłaszcza maluchami, żeby nie ignorować żadnych objawów potencjalnych chorób. będę informować co z naszym maluchem, narazie największą krzywdą był bolesny zastrzyk i zakaz jedzenia do jutrzejszej wizyty[/QUOTE] A mały nie ma apetytu, jest smutny, osowiały, wymiotuje? Moze to tylko jakieś pasożyty....
  9. [quote name='kora78']mialam wspanialy telefon. pani spor wloclawka, ze wsi na odludziu dom ddatkowo. pani przed 50tka, nauczycielka, z mezem. od niedawna mieszkaja tam na wsi, szukaja pracy. dzieci nie ma, ale liczna rodzina, czesto ich odwiedza i duzo dzieciarni jest wtedy :) pani tydzien temu zmarla sunia 11latka, ze schronu, howward. pozostala sunia malutka, zadziora, zazdrosna 16latka, ktora ma mnostwo zycia w sobie i checi do zabawy. posesja nieogrodzona, tylo jeden kawalek jest wydzielony i ogrodzony, ale Kama ma byc psem domowym i poczatkowo bedzie na smyczy chodzic na spacery. a co najlepsze??? panstwo maja swoje stawy!!!!!!!! do weta jezdza nie do miasta 10km, bo tam sa weci słabi, tylko jezdza do wloclawka. chca wlasnie psa wyciachanego, bo jedna sunia im odeszla podczas sterylki. pies ma troche ludzi odstraszac, bo dom na odludziu i obrony potrzebuje, ale ma byc tez lagodna, do ich suni i dzieci. wybrano najpeirw 10 psow, potem 3 i z tych 3 padla na Kamcie. to szukamy na wizyte kogos z Wloclawka zmotoryzowanego, za benzyne oddamy.[/QUOTE] zaproszoino mnie n awatek. Zdenerwowałam się słysząc , ze pies ma iść na wieś kujawska. Ja mam w okolicach działkę i naprawdę z lupą szukać miejsca gdzie pies ma dobrze. A po posesjach latam. Zadałam sobie trud i odszukałam opis domu. Brzmi nieźle, trochę się uspokoiłam, ale i tak trzeba sprawdzić bardzo dobrze. dwie sprawy mnie niepokoją: nieogrodzony teren (w końcu zaczną ja wiązać na łańcuch), i to że oboje nie pracują. Nikt mi nie powie ze pies nie kosztuje, a oni beda mieli dwa. Przyjrzyjcie się temu dobrze... Powodzenia.
  10. [quote name='izatemka']A co się stało?[/QUOTE] Jakies sprawy rodzinne zwiaane z wyjazdem. Dostałam wiadomość, ze ma być jutro. Ja tez czekam jak na szpilkach. Potrzeba nam jakiegoś przełomu w adopcjach.
  11. O taka aktywność to mi sie podoba. Dzisiaj wizyta przedadopcyna się nie odbyła, będzie jutro. z ogłoszeń sobotnich niestety nic nie wyszło. No moze nie zupełnie - zgłosił się do mnie pan po stracie psa zaintersowany szczeniakami, po rozmowie strwierdzilismy jednak ze pieski są niego za duze. Zaproponowałam inne psy pod moją bezposrednia lub wirtualna opieką. I... się udało! [B]Taka bida wyrzucona przy drodze w zbozu znalazła dom:[/B] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/190/1030442v.jpg/"][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/8578/1030442v.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='Alekssandra']tak to ja - śledze wątek i zrobiłam wpłatę na sterylki, wysłałam co miałam i modlę się za domy i czas dla psiaków, jestem wolontariuszem w schr Warszawie.[/QUOTE] Bardzo ci dziekuję. W srde przy okazji sterylek przekaze paczkę panu Z.
  13. [quote name='mtf zalesie']a co zrobicie w razie sprzedazy dzilaek[/QUOTE] Nie mam pojęcia.
  14. [quote name='mtf zalesie']ciezko bedzie wyadoptowac taka ilosc nawet gdyby te psy byly bardziej zsocjalizowane,moze wydzierzawic dzialke ale koszty wynajmu i koszty opieki tez chyba na dluzsza mete przerosna kazda fundacje.jedyne co mi przychodzi na mysl to wybudowac dwa duze wybiegi u pani szwarc w korabiewcach kolo mszczonowa.ma olbrzymi teren jeszcze niewykorzystany,jesli zapewnialybyscie karme dla swoich psow i pan zgodzilby sie zamieszkac tam aby ich dogladac to moze by sie zgodzila.na pracownikow schronu nie ma co liczyc bo w wiekszosci to pijacy,pieniedzy jak wszedzie nie ma,warunki do mieszkania raczej spartanskie,moge wam dac telefon bo po ostatnich zajsciach nie wpuszcza na teren obcych osob.nie jest to zla kobieta ale nie daje sobie rady z personelem.[/QUOTE] Myślę, ze to jest absolutnie niemożliwe.
  15. Przez weekend nie udało sie wyadoptować żadnego szceniaka mimo, ze telefonów było sporo. Kilkaze Szczecina, nie wiem kto zrobił ogłoszenia na Szczecin, ale to poroniony pomysł. Jedna pani chce na łańcuch, inni chca tego , który juz jest w Ds. Normalnie idzie się powiesić. Dzisaij wizyta przedadopcyjna dla Azji. mam nadzieje, ze będzie dobrze, potrzeba mi szybko sukcesu, bo trace wiarę.
  16. Dom dla Azji bedzie sprawdzany w poniedzialek wieczorem.
  17. Dostałąm wiądomość, ze prawdopodobnie zostanie sprzedane miejsce gdzie mieszka 10 najbardziej socjalizowanych psów i szczeniaki. Jezeli zaistnieje konieczność przeniesienia psów na druga posesje, bardzo mozliwe ze dojdzie do zagryzień.
  18. [quote name='ElzaMilicz']Od wczoraj mamy berneńczyka, który właśnie wczoraj miał sprawnie przejść za Tęczowy Most i spotkać się z [B]Bejem[/B]. Pies waży 60 kg i ma skończone 2 lata. W ostatnim momencie dowiedzieliśmy się o nim. Co mam Ci powiedzieć więcej ? Życie...[/QUOTE] Wiem Elza, się rozmazałam dzisiaj jak nastolatka. Ten sen był taki realny, prawie czułam pod reką jego sierść. To zdrowo mieć taka prawdziwa psią miłośc, takiego psa po którym się płacze. Ja na codzień jestem twarda, arogancka baba. trzeźwa ocena sytuacji, żadnego rozczulania, sterylki, usypianie slepych miotów, nie przyzwyczajanie się do tymczasów. Pozwól mi popłakać czasami... Ide z psami do parku, cos pachnie i mysle o Beju. No tak, 3 razy lato, 3 razy zima, 3 razy jesien, i 4 wiosny. kazdą zmianę w przyrodzie rejestrowałam dzieki spacerom z Bejem. Nawet nocna randke w parku zaliczyłam z bejem - ja flirtowałam na ławce a Bejus się wykapał w rzece. Mój ochroniarz... Bede pielegnować te wspomnienia.
  19. Suczka szczeniaczka znalazła dom w Swarzędzu. [B]szukamy transportu z Kłodawy lub z Koła do Poznania.[/B]
  20. Bej przysnił mi się dzisiaj po raz pierwszy. [I]wchodze do parku, schodze w dół ze skarpy, nad rzeke, a on juz tam jest. Lezy w pozycji sfinksa z uniesiona głowa, na słońcu , tak jak lubi. Widze ze jest młody, zdrowy i piekny. Spokojny i zadowolony, ale czeka na kogos. Nagle zrywa się z przeraźliwym skowytem radosci, widzi mnie... W pierwszym odruchu chce go odgonić, ale zaraz mysle: przecież to Bej, zaraz wrócimy razem do domu i wszystko poukłdamy od poczatku.[/I] Rycze od rana. Po raz pierwszy od jego smierci pozwoliłam sobie na ten luksus. Pomyslałam, ze on po mnie przyszedł, ze umrę, ale zaraz potem, ze jeszcze nie, Marysia mała, swiat czeka, zeby go jeszcze pozbawiać... Tak mi strasznie przykro dzisiaj. Pochowałam go w cieniu, w ogóle nie w tym miejscu gdzie zawsze planowałam. On tak lubił słońce. Żałuje ze wtedy w pospiechu i w szoku podjęłam taką decyzję. Karmimy się bajeczkami, ze nasze zwierzaki na nas czekają po tamtej stronie. Dzisiaj to zobaczyłam we śnie. Bardzo za nim tęsknie, bardzo.
  21. Dostałam paczkę od Aleksandry L. z akcesoriami dla psów w potrzebie. Czy to ktoś z tego watku?
  22. Wczoraj bylismy na spacerze, bardzo były szczęśliwe. czesanie przyniosło zadziwiajacy skutek. Doda się błyszczy jak lustro, jakby wyszczuplała. Przepycha się , zeby tylko ją czesać, kładzie się na plecy, kokosi. U Szopka tez spora poprawa wyczesałam juz pół worka, jeszce wychodzi garsciami, ale sierść jest znacznie ładniejsza. Dostałam paczkę z róznościami dla piesków, czy moze od kogoś z tego watku?
  23. Sa dobre wiesci z domu malucha. wszystko Ok, bruno pokochał małą Julcie i kota, ladnie chodzi na smyczy, wczoraj wydalił mase robali. Panstwo zadowoleni i oby tak dalej. Na dniach sprawdzamy dom dla Azji w Warszawie.
  24. Oby sie udało bo juz gubiłąm światełko w tunelu
×
×
  • Create New...